<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:blogger='http://schemas.google.com/blogger/2008' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-7734626190557096420</id><updated>2024-10-07T05:57:59.540+02:00</updated><category term="heels"/><category term="black"/><category term="flats"/><category term="floral"/><category term="skirt"/><category term="boots"/><category term="dress"/><category term="blue"/><category term="grey"/><category term="belt"/><category term="jacket"/><category term="jewellery"/><category term="shirt"/><category term="silk"/><category term="coat"/><category term="pants"/><category term="bag"/><category term="red"/><category term="white"/><category term="brooch"/><category term="cequins"/><category term="music"/><category term="nude"/><category term="pink"/><category term="purple"/><category term="sandals"/><category term="top"/><category term="alpargatas"/><category term="blazer"/><category term="books"/><category term="green"/><category term="hat"/><category term="scarf"/><category term="tailoring"/><category term="DIY"/><category term="animal_print"/><category term="brown"/><category term="camel"/><category term="cardigan"/><category term="dots"/><category term="jumpsuit"/><category term="kimono"/><category term="lace"/><category term="leather"/><category term="orange"/><category term="pleats"/><category term="shorts"/><category term="stripes"/><category term="t-shirt"/><category term="tunic"/><category term="tweed"/><category term="yellow"/><title type='text'>W I N T Y D Ż</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://wintydz.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7734626190557096420/posts/default'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wintydz.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7734626190557096420/posts/default?start-index=26&amp;max-results=25'/><author><name>Kaka Bubu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00502920152490491135</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgsUztQWiUjGCKDq-JqlIto-gbvQSb2Q-qaC4Is9WUWoImUZI30P3aTho9WWYAfl2Ldrd4sCXEvOMH9qbzSfGTptRVzFbnARjzVP_ss6jAsllMJUQw7kb9vm2WnYSzyhe8/s220/wewlosach1ikonka.JPG'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>143</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7734626190557096420.post-4502195797974969138</id><published>2010-02-18T12:34:00.010+01:00</published><updated>2010-04-01T23:42:17.524+02:00</updated><title type='text'>Duża pauza (i mała zapowiedź)</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://img176.imageshack.us/img176/6606/img2307noise2blog.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size:78%;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;&quot; &gt;(kanotier/oysho;sukienka/(sfera))&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img339.imageshack.us/img339/4600/img2506blog.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img130.imageshack.us/img130/120/img2544blog.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;PS. Ponieważ odezwały się zaniepokojone głosy, to podaję dla porządku, że &lt;a href=&quot;http://wintydz.blogspot.com/2009/10/moj-ciuchowy-grochow_05.html&quot;&gt;przewodnik po Grochowie macie tu,&lt;/a&gt; a po &lt;a href=&quot;http://wintydz.blogspot.com/2010/01/ciuchowa-targowa.html&quot;&gt;Targowej tutaj.&lt;/a&gt; Prowadzenie bloga wymaga sporo czasu, a więc przerwa również się należy. Wesołych świąt!&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7734626190557096420/posts/default/4502195797974969138'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7734626190557096420/posts/default/4502195797974969138'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wintydz.blogspot.com/2010/02/duza-pauza.html' title='Duża pauza (i mała zapowiedź)'/><author><name>Kaka Bubu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00502920152490491135</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgsUztQWiUjGCKDq-JqlIto-gbvQSb2Q-qaC4Is9WUWoImUZI30P3aTho9WWYAfl2Ldrd4sCXEvOMH9qbzSfGTptRVzFbnARjzVP_ss6jAsllMJUQw7kb9vm2WnYSzyhe8/s220/wewlosach1ikonka.JPG'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7734626190557096420.post-9024527225199551772</id><published>2010-02-14T14:32:00.006+01:00</published><updated>2010-02-14T19:14:33.154+01:00</updated><title type='text'>Kryzysowa narzeczona</title><content type='html'>&lt;img src=&quot;http://img196.imageshack.us/img196/8231/40s4.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Ostatnio z coraz większym przejęciem wsłuchuję się w słowa piosenek, które kiedyś wydawały my się kompletnie kiczowate, bzdurne, nie do przyjęcia. Najbardziej zdumiewa mnie ciągła obecność w tych tekstach najróżniejszych sprzętów domowych: zgłuszony odbiornik, kaloryfer, który parzy, bo znów zaczęli grzać, szyby niebieskie od telewizorów... i szklanka, która naciąga bez humoru. Chyba te idiotyczne zapiski sprzed ćwierć wieku przekroczyły już stadium krytyczne i stały się iście campowe! Whose that lipstick on the glass? Tysiące twarzy, setki miraży: to człowiek tworzy metamorfozy. Niezwykle dobrze się teraz tego słucha, no i cudownie wyglądają te groteskowe makijaże, fryzury, stylizacje. W życiu bym nie przypuszczała, że dokonam takiej rewaloryzacji tych rzeczy: chyba po prostu we wczesnym dziecięctwie kompletnie tego nie zrozumiałam. Ale za to cholernie mi się podobało w zeszłym roku podczas rocznicy Solidarności, jak kilkuletnie dzieci oglądały koncert z wysokości kosza na śmieci i śpiewały z pamięci wszystkie te piosenki. Ech, oczywiście wtórowali im dziadkowie i babcie. Doprawdy ten śnieg sentymentalnie mnie nastraja. Dziś przedstawiam strój kryzysowy. Nie mówcie nikomu, bo wyjdę na dziada i oberwańca, którego nie stać na Huntery i koszulkę z krokodylkiem, ale ciuchy z tego zdjęcia kosztowały jakieś 5 złotych. Trzyma się mnie szczęśliwy traf i mam kolejną jedwabną koszulę za złotówkę. No i te buty - już tu kiedyś je pokazywałam, a tymczasem moda spłatała mi figla i stały się hitem sezonu. Nie ma to jak dobrze zainwestować jedną niklowaną monetę. On the nickel - to prawie stan umysłu... Aha - i już straciłam prawie całą wiarę w polskie bloggerki, gdy nagle objawienia trzy: &lt;a href=&quot;http://vintagegoa.blogspot.com/&quot;&gt;VintageGoa&lt;/a&gt;, &lt;a href=&quot;http://ulicaszarlatanow.blogspot.com/&quot;&gt;Ulica Szarlatanów&lt;/a&gt; oraz &lt;a href=&quot;http://thedailymagnolias.blogspot.com/&quot;&gt;Daily Magnolias.&lt;/a&gt; Dziewczyny są genialne, a ich ciuchy vintage są po prostu mouthwatering... Co tu dużo gadać - jeśli jeszcze nie znacie tych blogów, czas nadrobić zaległości!&lt;/div&gt;&lt;img src=&quot;http://img203.imageshack.us/img203/7859/40s1.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img51.imageshack.us/img51/1779/40s2.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img708.imageshack.us/img708/3067/40s3.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;Jedwabna męska koszula, vintage,&lt;br /&gt;wełniana spódnica szyta przez kogoś z niezłą precyzją, vintage,&lt;br /&gt;skórzane chodaki, vintage,&lt;br /&gt;skórzany pasek Podkowa Leśna, vintage,&lt;br /&gt;korale z koralowca, prezent z wyprawy do CHRL.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;script type=&quot;text/javascript&quot; src=&quot;http://www.wrzuta.pl/embed_audio.js?key=a9OhN0OXknO&amp;amp;login=pe90ka&amp;amp;width=740&amp;amp;bg=ffffff&quot;&gt;&lt;/script&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7734626190557096420/posts/default/9024527225199551772'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7734626190557096420/posts/default/9024527225199551772'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wintydz.blogspot.com/2010/02/kryzysowa-narzeczona.html' title='Kryzysowa narzeczona'/><author><name>Kaka Bubu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00502920152490491135</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgsUztQWiUjGCKDq-JqlIto-gbvQSb2Q-qaC4Is9WUWoImUZI30P3aTho9WWYAfl2Ldrd4sCXEvOMH9qbzSfGTptRVzFbnARjzVP_ss6jAsllMJUQw7kb9vm2WnYSzyhe8/s220/wewlosach1ikonka.JPG'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7734626190557096420.post-4938531342857115501</id><published>2010-02-06T14:13:00.004+01:00</published><updated>2010-02-06T14:38:48.146+01:00</updated><title type='text'>Tattered and torn</title><content type='html'>&lt;img src=&quot;http://img96.imageshack.us/img96/4707/img1658p.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Przedstawiam dzisiaj moje ostatnio absolutnie ulubione spodnie - porwane, postrzępione, bezkształtne, od kupienia zepsute. Pasują niemal do wszystkiego - od eleganckiego żakietu po potraktowaną wybielaczem koszulkę. Tym razem idą w parze z panterkowym swetrem, który kupiłam wczoraj w lumpeksie na Grochowskiej. Nie powiem, gdzie, ale dla zaostrzenia apetytów powiem, że właścicielka tego sklepiku ma na zapleczu do sprzedania przedwojenne kryształowe lustro dwa na metr w okazyjnej cenie 50 złotych ;-) Lubię takie odkrycia podczas mierzenia ubrań. No dobrze - spodnie oczywiście masakrują tradycyjnie ujmowaną sylwetkę. Lecz czym innym jest moda od jakichś 30 lat, jeśli nie ciągłym dyskutowaniem z tradycyjnymi (czy może lepiej - usankcjonowanymi przez pewną konkretną aktualność) wyobrażeniami na temat ludzkiej sylwetki? W życiu nie chodzi wyłącznie o wyglądanie szczupło i zgrabnie - czasem swoje ciało musimy złożyć na stole operacyjnym i pozwolić sobie na kilka eksperymentów. Szyto już marynarki z trzema rękawami, szyto już bluzy o zmultiplikowanych naramiennikach, szyto już spodnie o nogawkach różnej długości, produkowano buty, w których nie ma szans przemieszczać się ludzka stopa. Moda i ciało nie stanowią  harmonijnego mariażu, stanowią pole wali, konfrontacji, dynamicznych przemieszczeń. Jeśli ktoś nie dowierza, polecam klasyczne historie mody: jeśli wertujemy je niczym dziecięcą mini animowankę ze szkolnego zeszytu - tempo i pozorna &quot;nieludzkość&quot; zmian mogę nas przyprawić o zawrót głowy. Dlatego warto badać różne warianty stroju - nie zawsze muszę być zgrabną kobietką w taliowanej sukience. Czasem bardziej twórczy jest bezkształt, chaos, destrukcja! &lt;/div&gt;&lt;img src=&quot;http://img130.imageshack.us/img130/2579/img1634y.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img694.imageshack.us/img694/4972/img1654l.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img109.imageshack.us/img109/8215/img1665j.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img191.imageshack.us/img191/7581/img1670r.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img300.imageshack.us/img300/9404/img1673n.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img638.imageshack.us/img638/1299/img1686.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;Sweterek w cętki, vintage,&lt;br /&gt;dżinsowe spodnie, Bershka wyprzedaż (49 złotych),&lt;br /&gt;pasek, ZHP (już ma ponad 20 lat i od zawsze jest mój),&lt;br /&gt;naszyjnik, HM,&lt;br /&gt;buty, Topshop.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Cały świat chodzi w brudnych, demonstracyjnie podniszczonych butach - nie rozumiem, dlaczego Polacy tak boją się tego trendu. Dla mnie on jest zbawienny, bo nie znoszę czyścić i w ogóle sprzątać...</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7734626190557096420/posts/default/4938531342857115501'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7734626190557096420/posts/default/4938531342857115501'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wintydz.blogspot.com/2010/02/tattered-and-torn.html' title='Tattered and torn'/><author><name>Kaka Bubu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00502920152490491135</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgsUztQWiUjGCKDq-JqlIto-gbvQSb2Q-qaC4Is9WUWoImUZI30P3aTho9WWYAfl2Ldrd4sCXEvOMH9qbzSfGTptRVzFbnARjzVP_ss6jAsllMJUQw7kb9vm2WnYSzyhe8/s220/wewlosach1ikonka.JPG'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7734626190557096420.post-1682732999536242623</id><published>2010-02-02T14:46:00.005+01:00</published><updated>2010-02-02T22:56:16.345+01:00</updated><title type='text'>Nasza muzyka</title><content type='html'>&lt;img src=&quot;http://img297.imageshack.us/img297/5434/thomaso4.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Zachodziły w nich zmiany, stawali się inni. Nie tylko dlatego, że opuściwszy raz na zawsze - jak sądzili - swe dawne środowisko, mieli do czynienia z bardzo odmiennymi ludźmi. Ale pieniądze - spostrzeżenie z konieczności banalne - rodzą nowe potrzeby. Gdyby mieli czas na chwilę zastanowienia (ale w tamtych czasach w ogóle się nad niczym nie zastanawiali), przekonaliby się ze zdziwieniem, jak dalece zmieniła się ich wizja własnego ciała, a poza tym wszystkiego, co ich dotyczyło, na czym im zależało, wszystkiego, co stawało się ich światem. Wszystko było nowe. Wrażliwość, upodobania, stanowisko - wszystko kierowało ich ku rzeczom, których przedtem w ogóle nie znali. Zaczęli zwracać uwagę na sposób ubierania się innych, na wystawach spostrzegali meble, ozdobne drobiazgi, krawaty; popadali w marzenia przed ogłoszeniami agentów handlujących nieruchomościami. Zdawało im się, że rozumieją sprawy, którymi przedtem nigdy się nie interesowali; zaczęli doceniać, czy jakaś dzielnica, jakaś ulica jest wesoła czy smutna, cicha czy głośna, odludna czy ruchliwa. Nic w przeszłości nie przygotowało ich do tych nowych zainteresowań; odkrywali je naiwnie, z entuzjazmem, zdumiewając się swojej długotrwałej niewiedzy. Nie dziwiło ich albo prawie nie dziwiło, że tak ciągle o tym myślą. Drogi, jakimi kroczyli, wartości, jakie zaczynali dostrzegać, perspektywy, pragnienia, ambicje - wszystko to, prawdę mówiąc, wydawało im się niekiedy straszliwie puste. Wszystko, czym żyli, było nietrwałe i pozbawione określonej wartości. Ale jednak to właśnie było ich życie, źródło nieznanych, upajających wzruszeń, coś niepomiernie intensywnie otwartego. Mówili sobie czasem, iż życie, jakie ich czeka, będzie miało wdzięk, lekkość, barwność komedii amerykańskich, czołówek, jakimi otwiera swe filmy Saul Bass; jak obietnice uwodziły ich cudowne, promienne obrazy dziewiczych pól śniegowych przeciętych śladami nart, błękitnego morza, słońca, zielonych wzgórz, ognia buzującego na kamiennym kominku, śmiałych autostrad, pulmanów, pałaców.*&lt;/div&gt;&lt;img src=&quot;http://img697.imageshack.us/img697/224/thomaso3.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img638.imageshack.us/img638/4057/img1564o.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img39.imageshack.us/img39/1117/thomaso2.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img12.imageshack.us/img12/9098/thomaso5.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;Jedwabna męska koszula, vintage,&lt;br /&gt;wełniane męskie spodnie, Burton vintage,&lt;br /&gt;pasek, vintage,&lt;br /&gt;skórzane botki, vintage,&lt;br /&gt;broszka, HM,&lt;br /&gt;nowa cudowna i najlepsza na świecie brazylijska skórzana torebka, Thomaz Rabelo vintage - ponieważ będzie mi towarzyszyć codziennie, prezentuję ją z dumą, godną lepszych spraw.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;PS. Zabawne, że Godard swój film o przemocy nazywa &lt;a href=&quot;http://www.youtube.com/watch?v=eyH1x8IJVlw&quot;&gt;Notre musique.&lt;/a&gt; Obejrzyjcie koniecznie - jest dużo animacji 3D, pościgów HD, spektakularnych scen akcji w formacie emgep4 i innych kinowych atrakcji, które odmienią wasze życie. Być może na lepsze. Naprawdę warto.&lt;br /&gt;* cytat pochodzi z książki &quot;Rzeczy&quot;, której autorem jest Georges Perec, przekład Anna Tatarkiewicz.&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7734626190557096420/posts/default/1682732999536242623'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7734626190557096420/posts/default/1682732999536242623'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wintydz.blogspot.com/2010/02/nasza-muzyka.html' title='Nasza muzyka'/><author><name>Kaka Bubu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00502920152490491135</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgsUztQWiUjGCKDq-JqlIto-gbvQSb2Q-qaC4Is9WUWoImUZI30P3aTho9WWYAfl2Ldrd4sCXEvOMH9qbzSfGTptRVzFbnARjzVP_ss6jAsllMJUQw7kb9vm2WnYSzyhe8/s220/wewlosach1ikonka.JPG'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7734626190557096420.post-79452559452216966</id><published>2010-01-28T17:48:00.001+01:00</published><updated>2010-01-28T17:54:01.564+01:00</updated><title type='text'>You cast a spell on me</title><content type='html'>&lt;div align=&quot;justify&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://img130.imageshack.us/img130/2264/kozuszek6.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;I&#39;m a digest reader, a royal bleeder, a euphemism, a cheap motel, a child’s hell, a feather in the wind... Jeśli ktoś ma ochotę w te wisielcze dni przenieść się do świata słodkiej melancholii, niech na gwałt szuka płyty uroczej Rykardy Parasol &lt;a href=&quot;http://www.youtube.com/watch?v=4Df8ExSBbWU&quot;&gt;&quot;For Blood and Wine&quot;.&lt;/a&gt; To mistrzyni w tworzeniu nastrojów: przy jej brudnawym głosie można spokojnie zapomnieć błoto pośniegowe, awarie komunikacji miejskiej i inne wątpliwe przyjemności związane z życiem w ogólności. Rykarda zmusiła mnie do jakichś szalonych kroków. A do tego obejrzałam kilka dni temu &quot;Ostatnie tango w Paryżu&quot; i zniewoliło mnie, co tu dużo kryć. Bertolucci od lat jest &quot;moim&quot; reżyserem, precyzja jego filmów, ich dopracowanie artystyczne, plastyczność wizji, głębia tych wszystkich narzucających się wyobraźni obrazów... Cóż, takich filmów już się nie robi - dlatego ja właściwie nie chodzę do kina. Nie mogę znieść tego chłamu, który zalewa ludzkie mózgi. A oni jeszcze za to płacą. This is a puzzling world. Każdy wie, że kino skończyło się jakieś 30 lat temu, teraz jest ogólna papka i kilku desperatów, którzy pretensjonalnie próbują coś sobie i światu udowodnić. Wkrótce umrą ostatni reżyserzy i wtedy nie będzie już wątpliwości! Dość tych zgryzot - postanowiłam w jakiejś &quot;plastycznej wizji&quot; pokazać mój ulubiony kożuszek, w których chodzę właściwie codziennie. Kupiłam go przed świętami w szalonym lumpeksie na placu Szembeka. Urzekły mnie te pływające, podkręcane kudełki... Jeśli sobie wyobrażam zimowe okrycie wierzchnie w stylu vintage, to właśnie pod postacią tego kożuszka. Nie kupujcie plastikowych kurtek! A na koniec przebitka mojego ulubionego swetra - kupiłam go na wyprzedaży w Reserved za 29 złotych: mój ostatnio najbardziej udany zakup... bardzo ciepły! &lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img685.imageshack.us/img685/1600/kozuszek1.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img163.imageshack.us/img163/5611/kozuszek5.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img14.imageshack.us/img14/7715/kozuszek3got.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img109.imageshack.us/img109/4224/kozuszek4.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img85.imageshack.us/img85/5734/img1353a.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;Zamszowy kożuszek, vintage,&lt;br /&gt;sukienka, Zara,&lt;br /&gt;buty, Zara,&lt;br /&gt;sweter z wielkim golfem, Reserved.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;PS. Aha - i jeszcze mój niegdyś ukochany, a teraz już zupełnie zdezelowany skórzany pasek z River Island. Nigdy chyba nie znajdę dla niego godnego zastępcy, choć przecież jest całkiem zwyczajny ;-(</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7734626190557096420/posts/default/79452559452216966'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7734626190557096420/posts/default/79452559452216966'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wintydz.blogspot.com/2010/01/you-cast-spell-on-me.html' title='You cast a spell on me'/><author><name>Kaka Bubu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00502920152490491135</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgsUztQWiUjGCKDq-JqlIto-gbvQSb2Q-qaC4Is9WUWoImUZI30P3aTho9WWYAfl2Ldrd4sCXEvOMH9qbzSfGTptRVzFbnARjzVP_ss6jAsllMJUQw7kb9vm2WnYSzyhe8/s220/wewlosach1ikonka.JPG'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7734626190557096420.post-6486280835639291152</id><published>2010-01-24T16:46:00.004+01:00</published><updated>2010-01-24T17:19:11.219+01:00</updated><title type='text'>Das Ewig-Weibliche zieht uns hinan</title><content type='html'>&lt;div align=&quot;justify&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://img12.imageshack.us/img12/201/flor5w.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;Całkiem pokaźne halo otacza kwieciste tkaniny. Staromodne zasłony, wysłużone kanapy w satynowych tapicerkach, przesłodzone gobelinowe poduszki, poprzecierane siedziska stylowych krzeseł, ciężkie kotary sklepów z mojego dziewiętnastowiecznego dzieciństwa... Od kilku sezonów obiciówki podbiły nowe rejony: z rozkloszowanych sukien starych ciotek i groteskowych kreacji druhen weselnych&quot;kwiaty jak żywe&quot; przeniosły się na całkiem nowoczesne minispódniczki, zupełnie aktualne bufiaste sukienki, prawdziwie wyraziste małe żakiety rodem z reklamy Topshopu. Już tu na blogu było sporo takich różnych kwiatków - może to dlatego, że jedną z moich ulubionych płyt jest fenomenalna &quot;Curtains&quot; Tindersticks, której kwiecista okładka ma w sobie już teraz tak wiele konfliktujących ze sobą znaczeń. To jest muzyka dla prawdziwych kobiet :-D Oto moja nowa, zeszłoniedzielna zasłonowa produkcja i post, nie ma co ukrywać, inspirowany &lt;a href=&quot;http://anio-prezentuje.blogspot.com/2010/01/hm-hm.html&quot;&gt;ostatnimi dokonaniami Anio i jej cudną kiecą.&lt;/a&gt; Szyjcie, ludzie, a będzie wam dane. No i zarzekałam się, że nie założę dżinsowej kurtki, a tu mi taka fajna w lumpeksie wpadła... Wiosna wróci, baronowo. Aha - tak, mam dziwną fryzurę. Przycięłam co nieco na oślep i teraz będę tak chodzić przez dwa tygodnie. Za to jakże awangardowo wyglądam! That&#39;s just life...&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img715.imageshack.us/img715/4549/flor1.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img694.imageshack.us/img694/8726/flor3.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img694.imageshack.us/img694/6441/flor2r.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img189.imageshack.us/img189/7944/flor4j.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;Bawełniana spódnica, moja sprawka,&lt;br /&gt;ażurowy sweter, Simple,&lt;br /&gt;dżinsowa marynarka, Vero Moda sh,&lt;br /&gt;pasek, vintage,&lt;br /&gt;buty, Bronx.&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7734626190557096420/posts/default/6486280835639291152'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7734626190557096420/posts/default/6486280835639291152'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wintydz.blogspot.com/2010/01/das-ewig-weibliche-zieht-uns-hinan.html' title='Das Ewig-Weibliche zieht uns hinan'/><author><name>Kaka Bubu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00502920152490491135</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgsUztQWiUjGCKDq-JqlIto-gbvQSb2Q-qaC4Is9WUWoImUZI30P3aTho9WWYAfl2Ldrd4sCXEvOMH9qbzSfGTptRVzFbnARjzVP_ss6jAsllMJUQw7kb9vm2WnYSzyhe8/s220/wewlosach1ikonka.JPG'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7734626190557096420.post-4550806529554019571</id><published>2010-01-20T17:23:00.003+01:00</published><updated>2010-01-20T19:02:34.184+01:00</updated><title type='text'>Ganz ohne Hoffnung</title><content type='html'>&lt;div align=&quot;justify&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://img96.imageshack.us/img96/3716/aquasc4.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;Z taką pewną nieśmiałością prezentuję kolejną swoją oszałamiającą kreację ;-D Jestem co prawda jak zwykle dość nieogarnięta, mam opuchnięte oczy, skrócone nogi, a dzięki użyciu szerokokątnego obiektywu składam się prawie wyłącznie z wybałuszonego brzucha. Bez wątpienia - to muszą być &quot;te dni&quot;. Te dni teraz stały się lepsze. Znowu ktoś poprzestawiał kamienie... Postanowiłam wypróbować podpatrzony w prefallowych kolekcjach manewr z cienkim paskiem i marynarką. Ta marynarka jest w ogóle trudna - jest niezniszczalna, wykonana z pietyzmem godnym lepszych spraw, ale niestety dość długa. Zatem - żeby nie gorszyć młodzieży nazbyt wydłużonym tułowiem oraz nazbyt skróconymi nogami (podobno w Rosji niezwykle popularne są zabiegi chirurgicznego wydłużania nóg przy pomocy jakichś prętów i śrubek... i to nawet nie tak drogo) - przepasałam się tą oto szarfą w postaci ulubionego paska &quot;Made in Poland&quot;. Wiele osób o tym śni: żeby na ciuchach znajdować stare kolekcje Barbary Hoff czy chociażby Mody Polskiej. Niestety w tym celu trzeba by było chyba zacząć grzebać w osiedlowych śmietnikach. I choć Krzysztof Varga już takie odzieżowe zakusy opisał, to w jego mniemaniu zdarzy się to dopiero za kilkadziesiąt lat. A walki mają być ciężkie i krwawe ;-D&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img691.imageshack.us/img691/4468/aquasc1.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img96.imageshack.us/img96/4871/aquasc2.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img718.imageshack.us/img718/1804/aquasc3.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;center&gt;Wełniana marynarka, Aquascutum vintage,&lt;br /&gt;jedwabna koszula, Sportmax vintage (szkoda, że więcej nie widać kurde),&lt;br /&gt;spodnie, HM,&lt;br /&gt;kozaki, Marisha,&lt;br /&gt;pasek, Podkowa Leśna vintage.&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;PS. I trochę muzyki dla świata:&lt;br /&gt;&lt;script type=&quot;text/javascript&quot; src=&quot;http://www.wrzuta.pl/embed_audio.js?key=3ip8oqBvnzN&amp;amp;login=bausha&amp;amp;width=740&amp;amp;bg=ffffff&quot;&gt;&lt;/script&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7734626190557096420/posts/default/4550806529554019571'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7734626190557096420/posts/default/4550806529554019571'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wintydz.blogspot.com/2010/01/ganz-ohne-hoffnung.html' title='Ganz ohne Hoffnung'/><author><name>Kaka Bubu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00502920152490491135</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgsUztQWiUjGCKDq-JqlIto-gbvQSb2Q-qaC4Is9WUWoImUZI30P3aTho9WWYAfl2Ldrd4sCXEvOMH9qbzSfGTptRVzFbnARjzVP_ss6jAsllMJUQw7kb9vm2WnYSzyhe8/s220/wewlosach1ikonka.JPG'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7734626190557096420.post-7528856947008016821</id><published>2010-01-17T15:33:00.004+01:00</published><updated>2010-01-17T16:28:12.428+01:00</updated><title type='text'>Siusiu w torcik</title><content type='html'>&lt;div align=&quot;justify&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://img168.imageshack.us/img168/873/stripes3.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;Moją zaletą jest wolność. Żaden patos, etos i kutas - Katarzyna obudziła się z krótkiego, lękliwego snu, przypominając sobie kim jest. Szarpanie się przy maszynach daje odrobinę pokory, ale na drugą nóżkę: również odrobinę siły. Chodzę ulicami i rozmyślam, czemu za mojego dorosłego życia jeszcze nie wybuchła żadna krwawa rewolucja. Myślę, że wiele innych osób ma tak samo. Aksamitki, atłasowe wstążeczki w tęczowych barwach, poliestrowe kwiatuszki barwione na biskupią modłę, te wszystkie słodkie atrybuty kobiecości... Od jakiegoś czasu chodzi za mną &lt;a href=&quot;http://www.style.com/slideshows/fashionshows/S2010RTW/JASONWU/RUNWAY/00250m.jpg&quot;&gt; ta wdzięczna spódnica z wiosennego Jasona Wu.&lt;/a&gt; Gdy ją zobaczyłam, od razu wpadło mi do głowy, żeby sobie coś takiego zmajstrować - w końcu, ile to roboty? Miałam już w ręku czerwoną wstążkę, ale jednak poszłam w błękity - i wyszło mi całkiem ładnie. Gruba, niedzisiejsza już zupełnie wełna tej ciekawej spódnicy (do wczoraj sięgała ona do okolic kostek...) nie przyjęła tego gładko - na wstążeczkach pojawiły się ciekawe zagięcia, jakiś mały krajobraz w stylu Henry Moore&#39;a. Except for the colours, rzecz jasna. The colours are all mine. &quot;The girl can look like a fashion plate at an even lower price. You may have three halfpence in your pocket and not a prospect in the world, and only the corner of a leaky bedroom to go home to; but in your new clothes you can stand on the street corner, indulging in a private daydream of yourself as Clark Gable or Greta Garbo&quot;. Hej, za 9 złotych można mieć fajną spódnicę!&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img18.imageshack.us/img18/9987/stripes2m.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img168.imageshack.us/img168/7640/stripes4.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img121.imageshack.us/img121/46/stripes5.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img192.imageshack.us/img192/2247/stripes1.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;center&gt;Wełniana spódnica, Posh Lady vintage z poprawkami,&lt;br /&gt;bluzka z modalu, Stradivarius wyprz,&lt;br /&gt;pasek, vintage,&lt;br /&gt;buty, Paola Ferri,&lt;br /&gt;broszka, HM.&lt;/center&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7734626190557096420/posts/default/7528856947008016821'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7734626190557096420/posts/default/7528856947008016821'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wintydz.blogspot.com/2010/01/siusiu-w-torcik.html' title='Siusiu w torcik'/><author><name>Kaka Bubu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00502920152490491135</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgsUztQWiUjGCKDq-JqlIto-gbvQSb2Q-qaC4Is9WUWoImUZI30P3aTho9WWYAfl2Ldrd4sCXEvOMH9qbzSfGTptRVzFbnARjzVP_ss6jAsllMJUQw7kb9vm2WnYSzyhe8/s220/wewlosach1ikonka.JPG'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7734626190557096420.post-7175804473409119964</id><published>2010-01-15T19:00:00.008+01:00</published><updated>2010-01-20T00:12:51.490+01:00</updated><title type='text'>Ciuchowa Targowa</title><content type='html'>&lt;div align=&quot;justify&quot;&gt;No proszę - udało mi się wreszcie pośród zimowego marazmu podjąć trochę pracy u podstaw! Wytworzyłam obiecaną mapkę, będącą kontynuacją mojej październikowej &lt;a href=&quot;http://wintydz.blogspot.com/2009/10/moj-ciuchowy-grochow_05.html&quot;&gt;mapy Grochowa.&lt;/a&gt; Troszkę uaktualniona mapka ronda Wiatraczna znajduje się &lt;a href=&quot;http://www.miejsce.info/m/pl/9RfZNZp&quot;&gt;tutaj.&lt;/a&gt; Na Wiatracznej przybyło nam ciucholandów, więc warto zaszaleć w jakiś wolny dzień. Tym razem jednak zajmiemy się Pragą Północ, a konkretnie sąsiedztwem ulicy Targowej. Od lat jest to mekka miłośników stołecznych ciucholandów - niektóre sklepy są tu chyba &quot;od zawsze&quot;. Idąc wzdłuż Targowej od Teatru Powszechnego można kupić całkiem sporo! Gdy mrozy troszkę odpuszczą, proponuję zacząć spacer od zakupów w fabryce Wedla: z zapasem czekoladek można ruszyć po nowe ciuchy! Kto tego nie doświadczył, ten nie zrozumie, co to znaczy mieszkać w sąsiedztwie fabryki czekolady: słodki zapach w upalne dni oplata nawet przędzę naszych ubrań, it&#39;s so 19th century!  Ale dość tych marzeń! Mamy przed sobą sporo lumpeksów! A teren jest niebanalny: dogorywający Jarmark Europa (koniecznie kupcie tam ryż jaśminowy i... jaśminową herbatę!), stare kamienice, podejrzane zaułki, a pośród wszystkiego: pączkujące concept-store&#39;y, kiecki w Auć Bella!, na widok których można piszczeć z zachwytu, i najlepsze kluby w mieście. Off we go! Mapka interaktywna, z pewnymi sekretnymi miejscami &lt;a href=&quot;http://www.miejsce.info/m/pl/1E85emr&quot;&gt;ukrywa się tutaj.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;center&gt;&lt;img src=&quot;http://img97.imageshack.us/img97/9523/targowamap2.jpg&quot; /&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;Czerwone kółeczka to CIUCHOLANDY!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Moda na kilogramy Prosto z Londynu&lt;br /&gt;Kultowe logo “Prosto z Londynu” – sylwetka kobiety w lisiej etoli… Sklep legenda, choć teraz już może nieco przygasła. Jednak był to kiedyś pionierski lokal! Odzież głównie vintage, angielska, buty, dodatki. Panuje tu wzorowy porządek – wszystko porozwieszane kategoriami, wycenione. Punkt obowiązkowy podczas polowania na Targowej!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Odzież na kilogramy Targowa 15&lt;br /&gt;Jeden z kultowych, pierwszych ciucholandów na Targowej. Zawsze dość charakterystyczna wystawa ze “stylizacjami” pochodzącymi ze sklepu. Nie jest to już sklep, który różni się od innych lumpeksów: jednak towaru jest tu sporo. Zawsze mnóstwo angielskiej odzieży, często w wydaniu vintage, dodatki, buty. W ostatnim tygodniu “towaru” ceny stopniowo spadają. Bywa tu całkiem tłoczno!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Tania odzież Targowa 23&lt;br /&gt;Mały ciucholand głównie z odzieżą angielską, głównie vintage. Dostawa co środę, ceny spadają aż do wtorku. Kameralna atmosfera, a czasem można znaleźć niezłą marynarkę!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Secondhand&lt;br /&gt;Targowa 36. Mały sklep łączący outlet i lumpeks. Głównie angielskie sieciówki, są buty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. Tania odzież Targowa 39&lt;br /&gt;Jeden z moich ulubionych lumpeksów na Targowej. Mały, a pojemny. Głównie angielska odzież, ale przeważa vintage. Można tu znaleźć dużo fajnych marynarek, sukienki z drukowanego poliestru, torebki i buty. Są też firanki i zasłony, dużo spodni. Lubię to miejsce, bo jest tu naprawdę tanio. Na wyprzedaży (raz w tygodniu, sobota) wszystko kosztuje od 2-5 złotych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6. Ciucholand Okrzei 35&lt;br /&gt;Na rogu–duży ciucholand, gdzie można dostać również nową odzież w cenach outletowych. W części ciucholandowej króluje tu odzież angielska, ale raczej starsza. Zawsze mnóstwo pasków, torebek etc. Warto tu trochę pogrzebać, a zawsze się coś znajdzie. Dla leniuchów, część z wycenioną odzieżą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;7. 100&lt;br /&gt;To zabawne miejsce – STO to skrót od Sprzedaż Taniej Odzieży ;-D Angielska odzież raczej wyceniona, ale nie jest drogo. Warto zajrzeć, często jakiś ciekawy łup w postaci spódnicy lub spodni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;8. Odzież na wagę&lt;br /&gt;Średni ciuchland, głównie z angielską odzieżą. Sporo futer i kurtek ze skóry w zimie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;9. CTO Targowa 64 i Targowa 70&lt;br /&gt;Centrum Taniej Odzieży w dwóch odsłonach! Dwa ogromne ciucholandy obok siebie. Ten bliżej Białostockiej jest dość stary, od dawna na mapie świetnych lumpów na Targowej. Drugi chyba powstał na fali jego popularności. Lubię te sklepy. Zawsze można tu coś znaleźć. Odzież głównie vintage – zawsze są tu jakieś absurdalne suknie ślubne! Do tego sporo butów, dodatków. W każdym oddzielna część z odzieżą dla dzieci. Uwaga: pochłaniacze czasu! Każdy ze sklepów ma kilka pomieszczeń!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Różowe myszki to MIEJSCA:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Wedel&lt;br /&gt;Jeśli ktoś nie widział, musi koniecznie zobaczyć to cudeńko przedwojennego budownictwa! Ostatnio je otynkowali i zniknęła piękna cegła, ale charakter fabryki zachowany. Gdy trwa produkcja, pachnie tu intensywnie czekoladą! Jest też sklepik (w zabytkowym budynku rogatek grochowskich), można nawet coś przekąsić na miejscu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Kapelusze Zamoyskiego 43&lt;br /&gt;Modystka – już prawie ostatnia w tej części Pragi. Można tu dostać ręcznie robione kapelusze – w kolekcji letniej były piękne kanotiery (prawie takie jak u Jacobsa!): warto tu zajrzeć, kapeluszy jest po prostu multum. Ceny dość wysokie (kanotier 70 zł), ale chińszczyzna nie ma tu wstępu! No i słowa tej pani: &quot;Proszę nosić kapelusze, nie przejmować się spojrzeniami! Kapelusze to szyk!&quot; - lubię takie sklepy z duszą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. ViaPraga&lt;br /&gt;Sklep i komis z odzieżą oraz dodatkami. Kiedyś był tu zakład naprawy r-tv, a teraz jest mały concept-store. Można tu kupić outletową odzież znanych marek, ale też torby HO-LO, odzież młodych projektantów spod znaku upcyklingu albo po prostu wpaść i pogadać. Praga się zmienia i takie miejsca najlepiej symbolizują te zmiany. Super!&lt;br /&gt;http://www.viapraga.pl/&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Gracja&lt;br /&gt;Nowy sklep z butami, gdzie można dostać głównie skórzane, włoskie buty w całkiem odjechanych kolorach. Jeśli ktoś poszukuje chabrowych czółenek albo oxfordów w patchwork, musi tu koniecznie zajrzeć. Dużo butów w rozmiarach 35-36. Ceny do 200 złotych. Są też kolorowe kalosze!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. Auć Bella!&lt;br /&gt;Absolutnie hitowy sklep odzieżowy na Pradze! Można tu dostać sukienki prosto z Londynu, marek, których w Warszawie nie znajdzie się nigdzie indziej. Również odzież młodych projektantów, dodatki, mnóstwo biżuterii, okularów przeciwsłonecznych. Jest kanapa – można pogadać z przemiłą właścicielką. A jedwabną sukienkę kupić już za mniej niż 200 złotych. Genialne miejsce! http://www.aucbella.pl/&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6. W oparach absurdu.&lt;br /&gt;Kultowy praski lokal o niebanalnym wystroju. Przemiła atmosfera, fajne koncerty w weekendy. I ten pająk nad wejściem!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;7. Magazyn Praga&lt;br /&gt;Na terenie zabytkowej fabryki Konesera znany skład młodego designu. Dobry cel, jeśli akurat ktoś rozpaczliwie szuka prezentów ślubnych ;-D http://www.magazynpraga.pl/&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;8. Końcówki kolekcji&lt;br /&gt;Duży outlet z odzieżą damską oraz dziecięcą. Można tu znaleźć ubrania marek Vila czy Inditexu w niezłych cenach. Są też buty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;9. Green Establishment&lt;br /&gt;Są marki, których nie trzeba przedstawiać ;-) Można tu kupić ubrania GE, ale też tkaniny!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;10. 11 listopada 22&lt;br /&gt;To miejsce zna chyba każdy–zagłębie klubowe na Pradze. Saturator, Hydrozagadka, Zwiąż mnie, Skład Butelek–co tu dużo gadać, najlepsze obecnie kluby w mieście. Tu się sporo dzieje!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS1. Wiem, wiem - sporo lumpeksów &quot;po uliczkach&quot; pewnie mi umknęło. Czekam na odzew moich niezawodnych czytelników. Mapka będzie aktualizowana! I jeszcze dodam, że podczas zbierania tej mapki kupiłam sobie w CTO wielką czapę typu baranica, a w &quot;100&quot; najcudowniejsze spodnie w grochy, które nie przestają mnie inspirować i zapodały mi prawdziwy &quot;apetyt na sushi&quot;, czyli na japońskich projektantów. Mam nadzieję, że wkrótce pojawi się na blogu jakiś rezultat tych kombinacji z Rei w tle ;-D&lt;br /&gt;PS2. Aha, no i dziękuję mojemu kochanemu konkubentowi, że cierpliwie ze mną zwiedzał Targową tego dnia i prawie w ogóle się nie wnerwił, gdy dokładnie oglądałam te setki wieszaków ;-D&lt;br /&gt;PS3. Odkryłam jeszcze dwa ciucholandy przy samej Targowej - trudno je ominąć, gdy ktoś będzie buszował w tych już wyliczonych. A i zapomniałam o ważnym modowym punkcie: pod adresem Ząbkowska 2 mieści się pracownia Joanny Paradeckiej! Z kolei, przy Ząbkowskiej 5 powstał nowy klub Skłot - baaardzo klimatyczny!</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7734626190557096420/posts/default/7175804473409119964'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7734626190557096420/posts/default/7175804473409119964'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wintydz.blogspot.com/2010/01/ciuchowa-targowa.html' title='Ciuchowa Targowa'/><author><name>Kaka Bubu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00502920152490491135</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgsUztQWiUjGCKDq-JqlIto-gbvQSb2Q-qaC4Is9WUWoImUZI30P3aTho9WWYAfl2Ldrd4sCXEvOMH9qbzSfGTptRVzFbnARjzVP_ss6jAsllMJUQw7kb9vm2WnYSzyhe8/s220/wewlosach1ikonka.JPG'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7734626190557096420.post-6917918989659018704</id><published>2010-01-08T13:21:00.007+01:00</published><updated>2010-01-08T13:53:05.074+01:00</updated><title type='text'>Różne wzory i kolory</title><content type='html'>&lt;div align=&quot;justify&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://img31.imageshack.us/img31/5300/pep8.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;W tym roku blog ma dość powolny start. Trzeba przyznać, że pogoda raczej zniechęca do myślenia o stroju w sposób kreatywny - dla mnie ostatnio jedynym imperatywem jest wzniosłe &quot;Żeby przetrwać!&quot;. W ogóle nie chodzi już nawet o zimno, bo najgorsze jest to wszechobecne błoto pośniegowe na chodnikach, których w Warszawie w wielu miejscach w ogóle się nie czyści. Szczęśliwie przywiozłam ze sobą idiotyczne śniegowce z Tesco, w którym być może nawet wygląda się jak połączenie pięciolatka z kosmonautą, ale przynajmniej nie ma się w butach wody! Mam fetyszystyczny stosunek do obuwia: gdy na skórze pojawią się ohydne plamy od soli, buty są na zawsze stracone. Czy to świństwo za oknem może wreszcie stopnieć? Od dawna nie było takiej ekspansywnej zimy i muszę przyznać, że mam jej już powyżej uszu. Pewnie większość moich czytelników też jest już zniecierpliwiona. OK - tę zimową spódnicę przywiozłam z domu: uszyta została z resztkowego kuponu wełnianej tkaniny, który kiedyś znalazłam w nieodżałowanym lumpeksie na Grochowskiej. Od dawna marzyłam o bombkowatej spódnicy w petitkę - i proszę: oto jest! No a bluzka - już... od dawna marzyłam o takiej porcelanowej, płóciennej - i voila! Kupiłam przed świętami za 3 złote ;-) Jak już pisałam na drugim blogu, Wintydż przeżywa problemy egzystencjalne: jeszcze nie wiem, co z nich wyniknie, ale jedno mogę obiecać - w następnym poście będziemy badać lumpeksy i inne godne uwagi przybytki na Targowej! Póki co, życzę powodzenia w walce o życie na chodnikach ;-) &lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img31.imageshack.us/img31/4119/pep1c.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img710.imageshack.us/img710/2317/pep2.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img121.imageshack.us/img121/6362/pep3.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img46.imageshack.us/img46/6346/pep5.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img340.imageshack.us/img340/9708/pep4.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img46.imageshack.us/img46/4679/pep6.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img710.imageshack.us/img710/2585/pep7.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;center&gt;Bawełniana bluzka, Liz Claiborne vintage,&lt;br /&gt;wełniana spódnica, madebyMom,&lt;br /&gt;buty, HM,&lt;br /&gt;pasek, vinage,&lt;br /&gt;skórzana torebka, Papillon vintage.&lt;/center&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7734626190557096420/posts/default/6917918989659018704'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7734626190557096420/posts/default/6917918989659018704'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wintydz.blogspot.com/2010/01/rozne-wzory-i-kolory.html' title='Różne wzory i kolory'/><author><name>Kaka Bubu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00502920152490491135</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgsUztQWiUjGCKDq-JqlIto-gbvQSb2Q-qaC4Is9WUWoImUZI30P3aTho9WWYAfl2Ldrd4sCXEvOMH9qbzSfGTptRVzFbnARjzVP_ss6jAsllMJUQw7kb9vm2WnYSzyhe8/s220/wewlosach1ikonka.JPG'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7734626190557096420.post-657541605238690446</id><published>2009-12-31T13:09:00.002+01:00</published><updated>2009-12-31T13:19:05.884+01:00</updated><title type='text'>Biało</title><content type='html'>&lt;img src=&quot;http://img192.imageshack.us/img192/4465/bal8.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Dopiero w kontraście ze śniegiem można dostrzec niuanse jasnych barw. Nie jest już dziwne, że Innuici mają tyle określeń na różne odcienie bieli. Mnóstwo śniegu za oknem - panuje tzw. ruska bajka. Powiedziałabym, ze nawet filmowo to wygląda: taki miły akcent na zakończenie roku. Zaczęłam go od białej jedwabnej koszuli, kończę białym (?!) wełnianym płaszczem. Dobrych ciuchów w przyszłym roku! Happy times!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src=&quot;http://img97.imageshack.us/img97/5824/bal7.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img696.imageshack.us/img696/4577/bal10.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img696.imageshack.us/img696/7314/bal5.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img696.imageshack.us/img696/6969/bal3.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img9.imageshack.us/img9/309/bal2m.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;Lodenowy płaszcz, vintage,&lt;br /&gt;sukienka, House,&lt;br /&gt;kozaki, jakaś włoska firma,&lt;br /&gt;szalik, Corte Ingles.&lt;/center&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7734626190557096420/posts/default/657541605238690446'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7734626190557096420/posts/default/657541605238690446'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wintydz.blogspot.com/2009/12/biao.html' title='Biało'/><author><name>Kaka Bubu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00502920152490491135</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgsUztQWiUjGCKDq-JqlIto-gbvQSb2Q-qaC4Is9WUWoImUZI30P3aTho9WWYAfl2Ldrd4sCXEvOMH9qbzSfGTptRVzFbnARjzVP_ss6jAsllMJUQw7kb9vm2WnYSzyhe8/s220/wewlosach1ikonka.JPG'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7734626190557096420.post-1415878086881427315</id><published>2009-12-27T17:50:00.005+01:00</published><updated>2010-10-20T17:25:44.768+02:00</updated><title type='text'>Biodra w rozmiarze XXL</title><content type='html'>&lt;img src=&quot;http://img706.imageshack.us/img706/7690/burberry2.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Coraz bardziej nieprzyjemnie robi się w polskim internecie. Szczęśliwie nie narażam siebie i moich czytelników na lekturę komentarzy pod postami, ale u jednej z bloggerek wyczytałam ostatnio,  że &quot;chyba przez święta za dużo jadła&quot;. Strażnicy wagi  monitorują blogi, uwaga na zbędne kalorie! Akurat ten cytowany przeze mnie komentarz był wierutną bzdurą, ale z drugiej strony: czy blogi są po to, żeby wytykać komuś takie czy inne &quot;wady&quot;; żeby ze zgięć na materiale obserwatorzy niczym konfekcyjne wróżki próbowali wyczytać, ile ciastek ponczowych zjadłam w zeszłym tygodniu? Czy po to poświęca się czas na robienie zdjęć, żeby potem ktoś mi objawił, że jestem pomarszczona, gruba, brzydka, ubieram się na śmietniku i noszę podrobione buty? Na pohybel poszukiwaczom wałeczków zakładam wielką baskinkę. Moje biodra są gigantyczne, czuję się jak matriarchalna bogini. Jestem już tak kobieca, że chyba zaraz w przypływie intuicji nauczę się prać na tarze oraz prasować męskie... i damskie koszule! Od tych bioder chce mi się mieć dzieci, gotować obiady i być królową domowego ogniska. Zrzeknę się praw wyborczych, założę gorset, wygnam z pamięci wyższą edukację, nałożę anatemę na minispódniczki. Hmmm - nie wiem, czy to jest minispódniczka. Ale to oryginalna Burberry. I ma z boku wielką kieszeń, stylizowaną na militarną modłę. That&#39;s where I stow all of the magic bullets.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src=&quot;http://img706.imageshack.us/img706/6981/burberry1.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img34.imageshack.us/img34/9707/burberryb3.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img38.imageshack.us/img38/2821/burberryb4.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img403.imageshack.us/img403/498/burberryb5.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img64.imageshack.us/img64/3193/burberry5.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;Haftowana bluzka, vintage,&lt;br /&gt;wełniana spódnica, Burberry vintage,&lt;br /&gt;tweedowa marynarka, szyta przez M.,&lt;br /&gt;szalik, dziergany z wełny alpaki aus ciucholand,&lt;br /&gt;buty, Stradivarius,&lt;br /&gt;broszka, ciucholand.&lt;/center&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7734626190557096420/posts/default/1415878086881427315'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7734626190557096420/posts/default/1415878086881427315'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wintydz.blogspot.com/2009/12/biodra-w-rozmiarze-xxl.html' title='Biodra w rozmiarze XXL'/><author><name>Kaka Bubu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00502920152490491135</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgsUztQWiUjGCKDq-JqlIto-gbvQSb2Q-qaC4Is9WUWoImUZI30P3aTho9WWYAfl2Ldrd4sCXEvOMH9qbzSfGTptRVzFbnARjzVP_ss6jAsllMJUQw7kb9vm2WnYSzyhe8/s220/wewlosach1ikonka.JPG'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7734626190557096420.post-5188442219013056550</id><published>2009-12-24T13:04:00.002+01:00</published><updated>2009-12-24T13:10:46.095+01:00</updated><title type='text'>Wesołych Świąt!</title><content type='html'>&lt;img src=&quot;http://img97.imageshack.us/img97/6706/swieta3.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;Oto i mój ekspresowy post świąteczny - przede mną jeszcze przygotowanie chałki, dwóch tradycyjnych strudli oraz całej masy uszek do czerwonego barszczu. No i dokończenie czerwonej kapusty na winie - mniam! Na święta zawsze eksploatuję tradycyjną kuchnię żydowską, którą po prostu uwielbiam: jest dla mnie największą inspiracją kulinarną. Wszystkim serdecznie polecam, szczególnie w odmianie sefardyjskiej. Wesołych Świąt i oby nowy rok był lepszy od koszmarnego 2009!&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img35.imageshack.us/img35/6653/swieta4.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img63.imageshack.us/img63/1349/swieta2.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img109.imageshack.us/img109/536/swieta1.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Welurowa sukienka to mój ostatni wytwór (nie licząc świątecznych potraw, oczywiście...)  - zakochałam się w tych rękawach!</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7734626190557096420/posts/default/5188442219013056550'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7734626190557096420/posts/default/5188442219013056550'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wintydz.blogspot.com/2009/12/wesoych-swiat.html' title='Wesołych Świąt!'/><author><name>Kaka Bubu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00502920152490491135</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgsUztQWiUjGCKDq-JqlIto-gbvQSb2Q-qaC4Is9WUWoImUZI30P3aTho9WWYAfl2Ldrd4sCXEvOMH9qbzSfGTptRVzFbnARjzVP_ss6jAsllMJUQw7kb9vm2WnYSzyhe8/s220/wewlosach1ikonka.JPG'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7734626190557096420.post-1480698622343728324</id><published>2009-12-20T19:32:00.003+01:00</published><updated>2009-12-20T19:48:26.986+01:00</updated><title type='text'>Halka, czyli: raz na bogato</title><content type='html'>&lt;img src=&quot;http://img97.imageshack.us/img97/5802/halka1c.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Dzisiaj na blogu mała wycieczka do czasów, gdy prowadzenie go sprawiało mi naprawdę dużo frajdy, a zakup nowego aparatu szalenie sprzyjał mojej pomysłowości fotograficznej. Zdobyłam swój kolejny vintage obiektyw, który pozwala robić zdjęcia w pomieszczeniach. To bardzo wygodne w czasie zimy. Póki co uczę się używać takiego szerokokątnego oglądu rzeczywistości - praca z takim obiektywem daje dość zaskakujące efekty. Ku mojej wielkiej euforii znalazłam w swoim kultowym lumpeksie (klimat budynku i kamienicznych pomieszczeń jest naprawdę bardzo dickensowski...) wielką halkę w cudownym, ciemnym odcieniu różu. Nylonowa halka i króciuteńki obiektyw połechtały mój obrazkowy umysł i w minimalnych warunkach oświetleniowych wykonałam te oto fotki. Pierwszy raz w życiu miałam na sobie tego rodzaju &quot;bieliznę&quot; - muszę przyznać, że prawie wywróciłam się na schodach! Nie wiem, jak kobiety kiedyś mogły nosić krynoliny etc. i nie odnosiły przy tym większych kontuzji! Trochę zwariowany post i trochę radości w te depresyjne świąteczne dni... Mebelki w tle też są vintage: naprawdę świetne rzeczy można zdobyć, gdy się tylko poszpera w antykwariatach.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src=&quot;http://img191.imageshack.us/img191/9553/halka1ag.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img697.imageshack.us/img697/6601/halka1e.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img690.imageshack.us/img690/6313/halka1b.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img690.imageshack.us/img690/7191/halka1d.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img697.imageshack.us/img697/4593/halka1g.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;br /&gt;Koszulka z kotowatym, odzież Tesco dzieci,&lt;br /&gt;spódnica, szyta na miarę,&lt;br /&gt;halka, vintage (Sams),&lt;br /&gt;marynarka, HM,&lt;br /&gt;buty, Deichmann (wyprzedaż).&lt;/center&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7734626190557096420/posts/default/1480698622343728324'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7734626190557096420/posts/default/1480698622343728324'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wintydz.blogspot.com/2009/12/halka-czyli-raz-na-bogato.html' title='Halka, czyli: raz na bogato'/><author><name>Kaka Bubu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00502920152490491135</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgsUztQWiUjGCKDq-JqlIto-gbvQSb2Q-qaC4Is9WUWoImUZI30P3aTho9WWYAfl2Ldrd4sCXEvOMH9qbzSfGTptRVzFbnARjzVP_ss6jAsllMJUQw7kb9vm2WnYSzyhe8/s220/wewlosach1ikonka.JPG'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7734626190557096420.post-7839418043003858824</id><published>2009-12-17T15:46:00.005+01:00</published><updated>2009-12-17T16:09:33.840+01:00</updated><title type='text'>Nagły atak zimy</title><content type='html'>&lt;img src=&quot;http://img41.imageshack.us/img41/2171/futro4.jpg&quot;&gt;Tak to już jest w naszym cudownym kraju, że śnieg przynajmniej raz w roku paraliżuje ludzkie życie i niweczy wszelkie plany, z szumnym planem opuszczenia domu włącznie. Oczywiście drogi są właściwie nieprzejezdne - dziś kilka razy niemalże wpadłam autem w poślizg, a po dwugodzinnym postoju śnieg dokumentnie przykrył samochód ;-0 Naprawdę dziś zmarzłam, mimo dwóch par spodni! Stronników fantastycznej idei, głoszącej, że polski klimat złagodniał i nie trzeba nosić już futer, chętnie wysłałabym w ich poliestrowych kurteczkach na co najmniej trzy kwadranse sprawunków poza domem. Dziś przedstawiam kolejną zdobycz spod znaku futrzanego: kupiony jeszcze w lecie za zupełne grosze (40 złotych), ten hiszpański płaszczyk jest naprawdę genialnym okryciem na tak upiornie zimne grudniowe dni. Szczęśliwie mam przy sobie moje ulubione kożuszkowe rękawiczki, które kiedyś zapobiegliwie nabyłam w środku upału nieopodal pięknej greckiej plaży. Była to dość kuriozalna miejscowość (niech tajemniczości doda jej fakt, że szło się do niej wzdłuż plaży...), w której jedyne sklepy poza spożywczymi to były właśnie salony futer ;-D Wychodzi na to, że letnia pora sprzyja u mnie zakupom martwych zwierząt! Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, jak nieetyczne jest noszenie futra, jednak jeśli mam wybór między używanym futrem, które będę nosić latami, a nową plastikową kurtką, którą wyrzucę po jednym sezonie... - decyduję się na to, co jest moim zdaniem bardziej rozsądne. Ostatnio obserwuję różne rewaloryzacje na rynku idei ekologicznych: w radio trąbią, że sztuczna choinka to eko-zbrodnia! Dołączam się do apelu: nie kupujcie sztucznych choinek! One w stanie rozkładu przeżyją jeszcze kilkanaście pokoleń!  &lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img12.imageshack.us/img12/4462/futro2.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img12.imageshack.us/img12/9079/futro1.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img41.imageshack.us/img41/5819/futro3.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img37.imageshack.us/img37/9500/futro5.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img37.imageshack.us/img37/3773/futro6.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;Naturalne futro, vintage (z Bilboa!),&lt;br /&gt;marmurkowe jeansy, HM,&lt;br /&gt;buty, Bronx, &lt;br /&gt;szalik, Corte Ingles,&lt;br /&gt;czapka, z jakiegoś dziecięcego sklepu,&lt;br /&gt;rękawiczki, z Grecji.&lt;br /&gt;&lt;/center&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7734626190557096420/posts/default/7839418043003858824'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7734626190557096420/posts/default/7839418043003858824'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wintydz.blogspot.com/2009/12/nagy-atak-zimy.html' title='Nagły atak zimy'/><author><name>Kaka Bubu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00502920152490491135</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgsUztQWiUjGCKDq-JqlIto-gbvQSb2Q-qaC4Is9WUWoImUZI30P3aTho9WWYAfl2Ldrd4sCXEvOMH9qbzSfGTptRVzFbnARjzVP_ss6jAsllMJUQw7kb9vm2WnYSzyhe8/s220/wewlosach1ikonka.JPG'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7734626190557096420.post-9013902947373846489</id><published>2009-12-10T23:13:00.004+01:00</published><updated>2009-12-11T00:00:29.995+01:00</updated><title type='text'>Sonia Rykiel - reaktywacja</title><content type='html'>&lt;img src=&quot;http://img27.imageshack.us/img27/4327/img0365pd.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio poczułam się jak największa fuksiara świata. Szłam właśnie na pocztę i korzystając z godziny &quot;za kwadrans dziewiętnasta&quot;, postanowiłam jeszcze pędem przewertować swój ulubiony ciucholand. Jakież było moje zdziwienie, gdy ciekawska ręka wyciągnęła z lumpeksowego kosza na obuwie prawdziwe i wintydżowe buty Sonia Rykiel! Do tego w moim rozmiarze 36,5! Do tego kosztowały jedyne 3 złote! No cóż - ich stan pozostawiał wiele do życzenia, ale moja euforia trwała nieprzerwanie - cieszyłam się tym, że fleki były bez większego uszczerbku (każdy bywalec secondhandów wie, że wymiana fleków to często koszt przewyższający samą cenę znalezionych butów). Czółenka wykonane ze skóry oraz jedwabiu stały się dla mnie wyzwaniem. Najpierw próbowałam je przeczyścić, np. nacierając sokiem z cytryny :-000 - i ten, i te bardziej chemiczne specyfiki nie poskutkowały. Poszperałam więc w swoim pudle z akcesoriami do przeróbek i tworzenia biżuterii i znalazłam tam dobre kilka metrów taśmy cekinowej. Pojawił się dylemat: złota czy czerwona? A może obie przemieszane, żeby zrobić charakterystyczne dla Sonii Rykiel paseczki? No cóż: przeważył rozsądek, bo czerwonej miałam najwięcej. Do tego, od niepamiętnych czasów marzę o bucikach Dorotki z krainy Oz. Romantycy głoszą, że takie buciki to prawdziwy skarb: wystarczy zastukać obcasami i nagle zbędne okazują się wszelkie środki masowego transportu. Toto, I guess we&#39;re not in Kansas anymore! Trochę było z tym męczarni, zwłaszcza w dolnych partiach, ale w sumie do jedwabiu nie jest trudno to wszystko przymocować. I proszę - oto moje &lt;a href=&quot;http://kingdomofstyle.typepad.co.uk/my_weblog/images/2007/10/28/060706oz_2.jpg&quot;&gt;&quot;ruby red shoes&quot;!&lt;/a&gt; Pewnie nie każdemu się spodoba ten mój jarmarczny wyczyn, ale najważniejsze jest jedno: buty zyskały nowe życie, nie będą już leżeć brudne i niechciane. I tym sposobem coś całkiem starego zmieniło się w coś całkiem nowego. Call it magic. The thread and needle kind of magic.&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img707.imageshack.us/img707/8586/img0368t.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img689.imageshack.us/img689/2671/img0379m.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img189.imageshack.us/img189/6845/img0390m.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img163.imageshack.us/img163/8333/img0393x.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img189.imageshack.us/img189/6607/img0383e.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href=&#39;http://img697.imageshack.us/i/img0401n.jpg/&#39;&gt;&lt;img src=&#39;http://img697.imageshack.us/img697/2684/img0401n.jpg&#39; border=&#39;0&#39; alt=&#39;Image Hosted by ImageShack.us&#39;/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;Jedwabne buty, Sonia Rykiel vintage,&lt;br /&gt;taśma cekinowa, 1,40 za metr.&lt;/center&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7734626190557096420/posts/default/9013902947373846489'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7734626190557096420/posts/default/9013902947373846489'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wintydz.blogspot.com/2009/12/sonia-rykiel-reaktywacja.html' title='Sonia Rykiel - reaktywacja'/><author><name>Kaka Bubu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00502920152490491135</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgsUztQWiUjGCKDq-JqlIto-gbvQSb2Q-qaC4Is9WUWoImUZI30P3aTho9WWYAfl2Ldrd4sCXEvOMH9qbzSfGTptRVzFbnARjzVP_ss6jAsllMJUQw7kb9vm2WnYSzyhe8/s220/wewlosach1ikonka.JPG'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7734626190557096420.post-9179999824806812638</id><published>2009-12-08T14:58:00.005+01:00</published><updated>2009-12-08T15:25:32.714+01:00</updated><title type='text'>Even cowgirls get the blues</title><content type='html'>&lt;img src=&quot;http://img412.imageshack.us/img412/7894/cowg2.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;Myślałam już, że marmurkowy dżins nie zagości w mojej szafie w formie innej niż ulubione jasne jegginsy (dla niedoinformowanych, to słowo jest zrostem legginsów i jeansów;-D) czy szorty z wysokim stanem. Jednak, gdy zobaczyłam na wieszaku w lumpeksie tę zwariowaną i iście oldskulową spódnicę, natychmiast się w niej zakochałam i włączyłam do swojego ubraniowego repertuaru. Bardzo lubię ołówkowe spódnice, a jeśli jeszcze sięgają talii (a nie jak większość obecnie produkowanych (moim zdaniem przez szatana!) ubrań - bioder!), to jestem w siódmym niebie. Pasek i koszula w kratkę to moje ostatnie nabytki. To całkiem zaskakujące, ale od jakiegoś czasu w second-handach można kupić ometkowane rzeczy z niezwykle popularnej na Wyspach sieci Primark. Prawdziwym fenomenem są ceny, które ubrania tej firmy od lat osiągają na polskich internetowych aukcjach. Okazuje się, że na polskim ubogim rynku odzieżowym można sprzedać wszystko za dowolnie wygórowaną cenę. Jak mniemam, taki pasek kosztuje na allegro kilkadziesiąt złotych, na metce miał zaś w funtach 3,50, a ja go kupiłam na wagę za 7 złotych (nie wiem, ile ważyła metka ;-)) - oto niezwykły obrót odzieży wewnątrz Unii Europejskiej. A teraz: na Zachód! Też mi się wydawało, że głupio wyglądam w kraciastej koszuli, a tymczasem... razem ze spódnicą tworzą miły, codzienny strój. Muszę powiedzieć, że w odróżnieniu od wielu osób, nie lubię luźnych ubrań, a wręcz czuję się w nich skrępowana! Co innego pasek do talii - w nim czuję się całkiem luzacko i bezpiecznie. Jeśli ktoś nie oglądał &lt;a href=&quot;http://www.youtube.com/watch?v=Jrlxcg1r5jY&quot;&gt;przezabawnego filmu Gusa van Santa z tytułu mojego posta,&lt;/a&gt; niech natychmiast nadrobi kinowe zaległości!&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img690.imageshack.us/img690/7070/cowg6.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img196.imageshack.us/img196/1970/kow1.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img196.imageshack.us/img196/6541/cow4.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img44.imageshack.us/img44/407/cowg3.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;Kraciasta koszula, Marks&amp;Spencer vintage,&lt;br /&gt;dżinsowy ołówek w Indian, Vintage,&lt;br /&gt;pasek, Primark/sh,&lt;br /&gt;buty, Bronx,&lt;br /&gt;płaszcz, Zara,&lt;br /&gt;kwiatek, HM.&lt;/center&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7734626190557096420/posts/default/9179999824806812638'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7734626190557096420/posts/default/9179999824806812638'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wintydz.blogspot.com/2009/12/even-cowgirls-get-blues.html' title='Even cowgirls get the blues'/><author><name>Kaka Bubu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00502920152490491135</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgsUztQWiUjGCKDq-JqlIto-gbvQSb2Q-qaC4Is9WUWoImUZI30P3aTho9WWYAfl2Ldrd4sCXEvOMH9qbzSfGTptRVzFbnARjzVP_ss6jAsllMJUQw7kb9vm2WnYSzyhe8/s220/wewlosach1ikonka.JPG'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7734626190557096420.post-4253388056630973147</id><published>2009-12-03T14:52:00.003+01:00</published><updated>2009-12-03T15:21:52.499+01:00</updated><title type='text'>Szkocki akcent</title><content type='html'>&lt;img src=&quot;http://img686.imageshack.us/img686/3578/czw9.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;Ponadnormalna ilość zdjęć musi zostać wybaczona, ponieważ zakochałam się w dzisiejszym świetle. W nocy panowała w Warszawie mleczna, zupełnie nieprzejrzysta mgła - gdy wreszcie opadła, zapanował niezwykle piękny blask, rozproszony przez drobniutkie cząsteczki wilgoci. Zabrzmi to głupio i zupełnie nie-po-mojemu, ale jest to takie uczucie, jakby z dymnej zasłony zapomnienia wyłonił się całkiem nowy świat. Podobnie podniosłe wrażenie miałam w lipcu, gdy wielka ulewa (wyglądająca jak ściana wody!) zalała część mojej ulicy, a jako podzwonne do nozdrzy wszystkich gapiów na balkonach dotarł zupełnie niespotykany w tej okolicy zapach morskiego powietrza. Dla wielu otwartych umysłów mógł to być rodzaj epifanii. Jestem dość romantyczną postacią, ponieważ zjawiska przyrody (wydawałoby się przebrzmiałe i zupełnie już zgrane) robią na mnie całkiem duże wrażenie. Niestety mój mózg przyblokował się gdzieś we wczesnej nowoczesności i trudno mu się stamtąd uwolnić. Nad cyberfilozofię przedkładam jasne niczym Jutrzenka pisma jenajczyków. Być może (a jest to wielce wątpliwe...) ma to również wpływ na mój sposób ubierania. W każdym razie, kratka szkocka dość awanturniczo mi się kojarzy, choć może jest babciowata. Krój jest trochę zakręcony, ale naprawdę taką fałdę łatwiej uszyć niż zwykłe zaszewki. Mam nadzieję, że wkrótce pokażę inny wariant tej spódnicy, bo wydaje mi się troszkę za długa. Marzy mi się podobna z żakardu - we&#39;ll see about that! Niezły grudzień, prawda? W moim zdjęciowym zakątku można się było nawet opalić!&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;img src=&quot;http://img692.imageshack.us/img692/3083/czw5.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img252.imageshack.us/img252/7273/czw2.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img215.imageshack.us/img215/5844/czw3.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img69.imageshack.us/img69/5860/czw6.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img252.imageshack.us/img252/4032/czw4.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img690.imageshack.us/img690/4431/czw1.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img215.imageshack.us/img215/1036/czw7.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img692.imageshack.us/img692/2262/img0195x.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;Bluzka w listki, Vintage,&lt;br /&gt;Spódnica z wełny, my lovely Mary does it!,&lt;br /&gt;Botki, Bronx,&lt;br /&gt;Pasek, Vintage,&lt;br /&gt;Reglanowy płaszcz, Camaieu.&lt;/center&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7734626190557096420/posts/default/4253388056630973147'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7734626190557096420/posts/default/4253388056630973147'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wintydz.blogspot.com/2009/12/szkocki-akcent.html' title='Szkocki akcent'/><author><name>Kaka Bubu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00502920152490491135</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgsUztQWiUjGCKDq-JqlIto-gbvQSb2Q-qaC4Is9WUWoImUZI30P3aTho9WWYAfl2Ldrd4sCXEvOMH9qbzSfGTptRVzFbnARjzVP_ss6jAsllMJUQw7kb9vm2WnYSzyhe8/s220/wewlosach1ikonka.JPG'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7734626190557096420.post-3683375430122506041</id><published>2009-11-30T16:23:00.004+01:00</published><updated>2009-11-30T16:50:07.041+01:00</updated><title type='text'>Panienka o wzorowych obyczajach</title><content type='html'>&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2716/4147520806_0a8c51571b_o.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;W tym szanelowskim żakieciku/ramonesce czuję się właśnie &quot;comme il faut&quot;. Muszę powiedzieć, że przybytki takie jak Zara odwiedzam prawie wyłącznie w czasie zimowych lub letnich wyprzedaży. Być może dlatego, że staram się dość rozsądnie gospodarować kapitałem, którego lwią część i tak przeznaczam na rzeczy niezwiązane z modą czy błyskotkami. Konkurencję z nowymi sukienkami wygrywają zazwyczaj nowe tomy takich czy owakich ksiąg ;-) Ramoneska z Zary uwiodła mnie solidnie obniżoną ceną (59 złotych), wygodnym i oryginalnym krojem oraz po prostu potencjałem i uniwersalnością. Doskonale służyła mi jako jesienna kurtka, zdecydowanie najlepiej współgra z klasyczną małą czarną. Cóż: uważam, że jeśli kopiować rzeczy Chanel, to niech one przynajmniej będą bardziej wyrafinowane niż podrobiona pikowana torebka na łańcuszku... No i oto ogłaszam wszem i wobec: dołączyłam do sekty sznurowanych Bronksów ;-D To chyba najbardziej blogowe buty - nie bez kozery: poza tym, że mają genialny wygląd, to po prostu są szalenie wygodne (mimo dość wysokich obcasów). Wypatrzyłam je na E-bay&#39;u i kupiłam za 99 pensów! No cóż - dopisało mi szczęście, a na domiar tegoż - nie ukradła ich poczta! Strasznie polubiłam tę markę, a odkrycie jej jest jednym z pozytywnych aspektów lektury polskich blogów. No dobrze, oto listopadowe słońce (dziś było 15 stopni!). &lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2799/4147521090_2a938ea51c_o.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2504/4146764397_59c778e025_o.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2649/4147521958_8a0d21477a_o.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2671/4147521354_857976fa0f_o.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;Tweedowa ramoneska, Zara,&lt;br /&gt;sukienka z wełny, Via Appia Vintage,&lt;br /&gt;skórzane buty, Bronx,&lt;br /&gt;chustka, sklep z pamiątkami w Maladze ;-D&lt;br /&gt;&lt;/center&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7734626190557096420/posts/default/3683375430122506041'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7734626190557096420/posts/default/3683375430122506041'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wintydz.blogspot.com/2009/11/panienka-o-wzorowych-obyczajach.html' title='Panienka o wzorowych obyczajach'/><author><name>Kaka Bubu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00502920152490491135</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgsUztQWiUjGCKDq-JqlIto-gbvQSb2Q-qaC4Is9WUWoImUZI30P3aTho9WWYAfl2Ldrd4sCXEvOMH9qbzSfGTptRVzFbnARjzVP_ss6jAsllMJUQw7kb9vm2WnYSzyhe8/s220/wewlosach1ikonka.JPG'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7734626190557096420.post-4625215293646736270</id><published>2009-11-26T22:34:00.001+01:00</published><updated>2009-11-26T22:34:37.669+01:00</updated><title type='text'>Adorned in dreams</title><content type='html'>&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2617/4136964046_ab3db0dc7f_o.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;Muszę powiedzieć, że dobra passa w second-handach mnie nie opuszcza. Ostatnio kupiłam mnóstwo fajnych sukienek oraz tę oto haftowaną kurtkę. Skłoniła mnie ona do rozmyślań: na jakiejś starszej pani, która ją wyrzuciła, pewnie wyglądała ta urocza katanka dość groteskowo. Jeśli wpisać ją w jakiś nowoczesny pomysł na ubranie, nabiera całkiem fajnego charakteru: dla mnie ma w sobie coś z niedoścignionych kwiatowych kreacji Kenzo. Trudno znaleźć ładne, stylizowane hafty, i to na aksamicie! W zanadrzu mam też znalezioną niedawno marmurkową spódnicę haftowaną w Indian i tipi ;-) Takie egzotyczne połączenia zdobienia i materiału wydają mi się wyjątkowo ekscytujące, jeśli chodzi o modę vintage. Ba! Wierzę, że stanowią one jej esencję. Przekonałam się o tym znowu niedawno, gdy do domu przyniosłam upolowane na mieście jedwabne sari w kolorze ciemnego szafiru, misternie ozdobione złotymi haftami. Takie rzeczy wprowadzają umysł w zupełnie inny wymiar: gdy zakładam takie sari, definitywnie przestaję być sobą. Tego nie da mi żadna masowa produkcja!&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2718/4136202867_e6404dcf5b_o.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2770/4136965372_ceb0d14d44_o.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2579/4136202617_2919cce467_o.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2525/4136964294_da166eae92_o.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2496/4136964552_fa6e46bab2_o.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2756/4136963746_075d9785db_o.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;Aksamitna kurtka, Indigo Moon Vintage,&lt;br /&gt;spódnica, HM,&lt;br /&gt;rajstopy, Calzedonia,&lt;br /&gt;buty, Deichmann&lt;br /&gt;&lt;/center&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7734626190557096420/posts/default/4625215293646736270'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7734626190557096420/posts/default/4625215293646736270'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wintydz.blogspot.com/2009/11/adorned-in-dreams.html' title='Adorned in dreams'/><author><name>Kaka Bubu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00502920152490491135</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgsUztQWiUjGCKDq-JqlIto-gbvQSb2Q-qaC4Is9WUWoImUZI30P3aTho9WWYAfl2Ldrd4sCXEvOMH9qbzSfGTptRVzFbnARjzVP_ss6jAsllMJUQw7kb9vm2WnYSzyhe8/s220/wewlosach1ikonka.JPG'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7734626190557096420.post-341424336632550198</id><published>2009-11-24T13:31:00.003+01:00</published><updated>2009-11-24T13:53:25.474+01:00</updated><title type='text'>Ośla skórka</title><content type='html'>&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2651/4130183101_87f60b3cd4_o.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;Z mojego doświadczenia wynika, że buty wcale nie dzielą się na wygodne, czyli płaskie, oraz niewygodne, czyli na obcasie. Fatalnie wykonany but jest fatalny bez względu na wysokość. Okazuje się na przykład - a odkryłam to dopiero niedawno! - że kilkunastocentymetrowy obcas (zwłaszcza, gdy but zaopatrzony jest również w platformę...) może być tak samo komfortowy jak buciory do trekkingu. Decydujące są chyba precyzja wykonania, wyprofilowanie... oraz materiał. &quot;Ekolodzy&quot; znowu będą kręcić nosem, ale ja naprawdę nie wierzę w buty ze skaju. Nie jest to snobizm, ani żaden inny &quot;izm&quot;, może jakaś nieopisana jeszcze przez naukę przypadłość ortopedyczna. W butach ze skaju moje stopy przeżywają nieziemskie katusze, nabawiam się regularnie nagniotków i innych nieprzyjemnych dolegliwości spod znaku otarć etc. Ostatnio wolę wydać na buty więcej, ale stawiam raczej na rzeczy, które są warte swojej ceny i nie przestaną być modne po jednym sezonie, a już na pewno się w ciągu owego sezonu nie rozlecą na kawałki (z autopsji wiem, że to częsta przypadłość skajowców...). Dziś w ogóle jestem królową skóry, bo testuję nową spódnicę (3 złote!), która pochodzi od jakichś nieszczęsnych zwierząt. Znowu: argument z wintydżu tu do mnie przemawia - i tak ktoś ją już wyrzucił, więc ja ją teraz przygarnę... Ten kolor i krój są dla mnie zniewalające: uwielbiam cieliste spódnice, komponują się prawie ze wszystkim. Dziś stonowane barwy i rzadka okazja zobaczenia mnie w okularach. Jestem fetyszystką soczewek kontaktowych i zdejmuję je tylko raz w miesiącu ;-) A teraz może jakiś wegetariański obiad? A tu &lt;a href=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2574/4130948588_9bb3c5449a_o.jpg&quot;&gt; dramatyzm całej sytuacji fotograficznej.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2664/4130183641_78ccd446fc_o.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2730/4130948240_84489ed484_o.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2770/4130183239_8bcb5439f9_o.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2796/4130183417_38cc3f012c_o.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2802/4130183887_9741b2dcf0_o.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2746/4130948388_2dd0478392_o.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;Skórzana spódnica, Outer Edge vtg,&lt;br /&gt;kardigan, Troll (jedna z tych rzeczy, które nagle skądś biorą się w szafie ;-)),&lt;br /&gt;naszyjnik, HM,&lt;br /&gt;płaszcz, HM (no cóż, kosztował tylko 99 złotych...),&lt;br /&gt;rajtki, Calzedonia,&lt;br /&gt;skórzane botki, Paola Ferri ( w tym naprawdę chodzi się jak w trampkach!)&lt;/center&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7734626190557096420/posts/default/341424336632550198'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7734626190557096420/posts/default/341424336632550198'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wintydz.blogspot.com/2009/11/osla-skorka.html' title='Ośla skórka'/><author><name>Kaka Bubu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00502920152490491135</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgsUztQWiUjGCKDq-JqlIto-gbvQSb2Q-qaC4Is9WUWoImUZI30P3aTho9WWYAfl2Ldrd4sCXEvOMH9qbzSfGTptRVzFbnARjzVP_ss6jAsllMJUQw7kb9vm2WnYSzyhe8/s220/wewlosach1ikonka.JPG'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7734626190557096420.post-3186827366649499341</id><published>2009-11-20T19:01:00.003+01:00</published><updated>2009-11-20T19:18:06.788+01:00</updated><title type='text'>Ludwig van</title><content type='html'>&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2499/4119602501_4b74b7edaf_o.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;Tą bluzeczką o archaicznych kształtach chciałam się pochwalić już od dawna. Nie wiem, ile razy moja mama podczas szycia tego małego dziełka wydała z siebie to haniebne brzydkie słowo na &quot;K!&quot;, ale cóż: nie jest łatwo z szyfonu stworzyć takie sztukateryjki i doskonale ją rozumiem! Czuję się w tej koszuli jak Ludwig van ;-D Najlepiej wygląda z wysokim stanem, ale i ta aksamitna kiecka za 3 złote też jest niezgorsza. Ten post jest zdominowany przez fotografie, bo oto nowy obiektyw przechodzi kolejne testy. Pod słońce może nie sprawdza się tak dobrze jak moja wcześniejsza Yashica, ale i tak jestem zakochana. Bardzo dużo światła dzisiaj było w Warszawie. Trzeba dodać, że późnojesienne światło ma w sobie wiele z mistyki, choć podobno ta cecha przysługuje światłu zimowemu. There&#39;s a certain slant of light, o winter afternoons, that oppresses, like the weight of cathedral tunes&quot;, jak pisała Emily Dickinson. Warto wniknąć w światło zanim niebo zakryje gruba warstwa śniegowych chmur!&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2590/4119601189_6528ed89c1_o.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2750/4119602263_c1ca502632_o.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2497/4119602903_1ecff484ec_o.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2586/4120376320_6378a0452d_o.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2791/4120375894_346737603f_o.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2745/4120376492_f1c7ee6589_o.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2600/4119601727_45fea9e1d8_o.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2715/4119602401_c2eb7be202_o.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2769/4120375444_df3aa12dfc_o.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;Bluzka z kryzą, Mary-królowa,&lt;br /&gt;fioletowa aksamitna mini, Vintage (no cóż, kolor jest bardzo bardzo soczysty...),&lt;br /&gt;skórzane buty (typu przejdę w nich pół świata), Bronx (allegro),&lt;br /&gt;płaszcz, Zara;&lt;br /&gt;tweedowa marynarka, I love Mom,&lt;br /&gt;jedwabna apaszka, Indiashop,&lt;br /&gt;rękawiczki, Galeria Centrum (teraz jest pusta i wygląda jak magazyn duchów!) &lt;br /&gt;&lt;/center&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7734626190557096420/posts/default/3186827366649499341'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7734626190557096420/posts/default/3186827366649499341'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wintydz.blogspot.com/2009/11/ludwig-van.html' title='Ludwig van'/><author><name>Kaka Bubu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00502920152490491135</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgsUztQWiUjGCKDq-JqlIto-gbvQSb2Q-qaC4Is9WUWoImUZI30P3aTho9WWYAfl2Ldrd4sCXEvOMH9qbzSfGTptRVzFbnARjzVP_ss6jAsllMJUQw7kb9vm2WnYSzyhe8/s220/wewlosach1ikonka.JPG'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7734626190557096420.post-5725682519649861228</id><published>2009-11-17T16:01:00.001+01:00</published><updated>2009-11-17T16:03:53.998+01:00</updated><title type='text'>Wycinanka kurpiowska</title><content type='html'>&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2675/4111672391_500b37ca11_o.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;W deszczowe niedzielne popołudnie miałam okazję brać udział w kolejnym warszawskim swapie. Tym razem, po sąsiedzku: w &lt;a href=&quot;http://www.cpk.art.pl/index.php&quot;&gt;Centrum Promocji Kultury&lt;/a&gt; mojej dzielnicy, Pragi Południe. Impreza była dość kameralna, choć ciuchów było naprawdę bez liku, czasem można było wyłowić prawdziwe perełki. Właśnie z wymiany podczas tej imprezy pochodzi ta cudna niebieska spódnica z wycinankowym detalem. Jej biodrówkowy charakter (nie przepadam za biodrówkami, mój spódnicowy ideał musi być dopasowany w talii!) zniwelowałam szerokim paskiem. Spódnica wykonana jest z syntetycznej irchy, dzięki czemu wycinanka się nie pruje. Strasznie mi się spodobał ten pomysł i chyba wkrótce wykorzystam go w jakimś projekcie biżuteryjnym. Zdobiona torebeczka z tego postu to również rezultat ciuchowej wymiany: uwielbiam takie sztukaterie, dodają życiu jakiegoś wesołego akcentu. Kolejny post sfotografowany przy użyciu nowego obiektywu: zakochałam się już w tym mlecznym tle (czasami &lt;a href=&quot;http://img685.imageshack.us/img685/4236/img8868.jpg&quot;&gt;zakłócanym przez dziwne stwory!&lt;/a&gt;)- do tego stopnia, że zaczęłam pstrykać ludzi na ulicy - jak się okazuje nawet w pięć minut można wyłuskać z szarzyzny &lt;a href=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2544/4112436736_719ff23a26_o.jpg&quot;&gt;kogoś naprawdę fajnie wystylizowanego!&lt;/a&gt; Listopadowa pogoda pozytywnie mnie zaskakuje - a ma być jeszcze cieplej!&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2570/4112436296_2384d9c167_o.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2759/4111672707_a07b490a37_o.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2671/4111672943_3966a55b9f_o.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2561/4112437208_4ac1631898_o.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2574/4111673335_ab6e5e7808_o.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2779/4111671741_15455cf007_o.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2691/4111672223_746c8145a2_o.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2557/4112452484_d69cbae1ea_o.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://img691.imageshack.us/img691/8725/swapmix.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;Ażurowy sweter, Simple,&lt;br /&gt;wycinankowa spódnica, Sister&#39;s Point (wymiana za imprezowy top HM!),&lt;br /&gt;płaszcz, Camaieu,&lt;br /&gt;buty, Bronx,&lt;br /&gt;pasek, HM,&lt;br /&gt;torebka, z wymiany!,&lt;br /&gt;naszyjnik, z wymiany!&lt;/center&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7734626190557096420/posts/default/5725682519649861228'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7734626190557096420/posts/default/5725682519649861228'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wintydz.blogspot.com/2009/11/wycinanka-kurpiowska.html' title='Wycinanka kurpiowska'/><author><name>Kaka Bubu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00502920152490491135</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgsUztQWiUjGCKDq-JqlIto-gbvQSb2Q-qaC4Is9WUWoImUZI30P3aTho9WWYAfl2Ldrd4sCXEvOMH9qbzSfGTptRVzFbnARjzVP_ss6jAsllMJUQw7kb9vm2WnYSzyhe8/s220/wewlosach1ikonka.JPG'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7734626190557096420.post-4452568412352884778</id><published>2009-11-13T15:19:00.003+01:00</published><updated>2009-11-13T15:43:28.535+01:00</updated><title type='text'>Kosmos w futrze</title><content type='html'>&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2510/4100784516_22fd35fb02_o.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;Dziś piątek trzynastego, a tymczasem całkiem szczęśliwie przestało w Warszawie padać! Dzięki tak pięknym okolicznościom przyrody udało się wreszcie wypróbować nowy obiektyw (nawiasem mówiąc - obiektyw vintage!), który ma tak fantastyczną ogniskową, że zdjęcia we wnętrzach można by nim robić wyłącznie w pałacu Buckingham albo Wersalu :-) Już teraz widzę, że był to genialny wybór. Innym genialnym wyborem z tego posta jest moje futerko - mam je już drugi sezon i nic nie wskazuje na to, że szybko się z nim rozstanę. Być może nie kupiłabym naturalnego futra w sklepie: drzemie we mnie ekologiczny patrol, wpojony w młodych buntowniczych latach... Jednak przy zakupie futra z drugiego obiegu czuję się zupełnie bezkarna. Futro już jest, zmienia tylko właściciela. A w niczym, ale to absolutnie w niczym innym nie jest tak ciepło jak w takim futerku. Sukienka z Cubusa to mój najnowszy zakup sklepowy: bardzo spodobał mi się trend na kosmiczne powidoki - naprawdę genialnie się to sprawdza, nawet z elegancką marynarką. Dla mnie to taka fajna alternatywa dla ubrań w paski, do których nie mam przekonania, bo ciągle mi się wydaje, że jestem w nich poszerzona do granic możliwości. Kosmos zaś - choć ogromny itd. - to nie pogrubia ;-) Jeszcze na zachętę dla majsterkowiczów - zrobienie takiej czapki zajmuje ok. 2 godzin, a ile z tego radości!&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2434/4100784528_e0b5225117_o.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2501/4100785936_96ee241377_o.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2686/4100784518_1cb20f95d9_o.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2505/4100784520_16f45d4284_o.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2698/4100784524_54e3be1d2c_o.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2801/4100784510_be5617a85a_o.jpg&quot;&gt;&lt;br /&gt;Futrzana kurtka, Vintage,&lt;br /&gt;sukienka w kosmos, Cubus (29 złotych),&lt;br /&gt;buty, Deichmann,&lt;br /&gt;szalik z ekobawełny, HM,&lt;br /&gt;wełniana czapka, produkt własny ;-) &lt;/center&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7734626190557096420/posts/default/4452568412352884778'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7734626190557096420/posts/default/4452568412352884778'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wintydz.blogspot.com/2009/11/kosmos-w-futrze.html' title='Kosmos w futrze'/><author><name>Kaka Bubu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00502920152490491135</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgsUztQWiUjGCKDq-JqlIto-gbvQSb2Q-qaC4Is9WUWoImUZI30P3aTho9WWYAfl2Ldrd4sCXEvOMH9qbzSfGTptRVzFbnARjzVP_ss6jAsllMJUQw7kb9vm2WnYSzyhe8/s220/wewlosach1ikonka.JPG'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7734626190557096420.post-149122858944251352</id><published>2009-11-10T17:31:00.003+01:00</published><updated>2009-11-10T17:40:04.499+01:00</updated><title type='text'>Jeans ma sens</title><content type='html'>&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2770/4092749606_10c9e8915e_o.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;Czasami kupuję przez zupełny przypadek - głównie z uwagi na atrakcyjną cenę! - jakieś ubranie, od którego później nieomal się uzależniam. Tak właśnie było z tą spódnicą, nabytą od tzw. czapy na dziale dziecięcym HM. Nie dość, że jest ultrawygodna, to gra praktycznie z każdą górą, a przy użyciu ulubionych przeze mnie pasków można ją wpisywać w najróżniejsze stylistyki. Muszę powiedzieć, że ostatnio jestem wielką fanką tej długości spódnic. Przyczyna jest prosta: nie lubię, gdy spódnica wystaje spod płaszcza, a taka właśnie prawiemini skutecznie ukrywa się pod każdym jesiennym paltem. Buty miały swoją premierą na warszawskim spotkaniu bloggerek z portalem &lt;a href=&quot;http://www.jejmoda.pl/&quot;&gt;&quot;Jejmoda.pl&quot;&lt;/a&gt; - od tego czasu zrobiły już niezłą karierę na blogach. No cóż - być może nie jestem w nich oryginalna, ale jednego zdecydowanie nie można im odmówić, a mianowicie wygody. I właśnie dla wygody je kupiłam (pomijając oczywiście kardynalną kwestię tych dodatkowych 10 centymetrów wzrostu, które dzięki nim zyskuję :-D). Wkrótce zrobi się już naprawdę zimno - obserwując ludzi na ulicach, opatulonych do granic możliwości w wielkie wełniane jesionki, nie jestem w stanie sobie wyobrazić, co założą na siebie, gdy temperatura spadnie poniżej 10 stopni na minusie! Ja oczywiście polecam ten wielki wybór sztucznych i naturalnych futer vintage, dostępny w prawie każdym dobrym second-handzie!&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2432/4091985581_a2e93a812e_o.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2694/4092749760_cb8264a458_o.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2803/4092750076_1ab2fafd09_o.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2620/4091985259_30e70fe8bc_o.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src=&quot;http://farm3.static.flickr.com/2625/4092749432_1b2d0d17e6_o.jpg&quot; /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;Dżinsowa spódnica, HM kids,&lt;br /&gt;bluzka w groszki, Vintage,&lt;br /&gt;skórzany pas, Zara (ciekawe, co wy robicie, jak za szeroki pasek nie ma dodatkowej szlufki, bo z tą gumką do włosów to taka prowizorka ;-),&lt;br /&gt;buty, Deichmann.&lt;br /&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;PS. Dzięki prowadzeniu bloga modowego można zyskać okazję uczestniczenia w interesujących spotkaniach i imprezach modowych. Jeszcze w październiku miałam przyjemność wziąć udział w ciekawym spotkaniu bloggerek z portalem &lt;a href=&quot;http://www.jejmoda.pl/&quot;&gt;&quot;Jejmoda&quot;&lt;/a&gt;, natomiast całkiem niedawno - dzięki dziewczynom z &lt;a href=&quot;http://lucywithdiamond.blogspot.com/&quot;&gt;showroomu Aliganzy&lt;/a&gt; udałam się na warszawski pokaz mody marki Florence&amp;amp;Fred. Muszę przyznać, że kilka ciuszków zrobiło na mnie całkiem spore wrażenie, szczególnie &lt;a href=&quot;http://modowo.pl/galerie/ffss2010/F&amp;F_SS10_128.jpg&quot;&gt;kolekcja marynarska&lt;/a&gt; oraz &lt;a href=&quot;http://modowo.pl/galerie/ffss2010/F&amp;F_SS10_192.jpg&quot;&gt;piękne sukienki w paski&lt;/a&gt;, usztywnione siatkowymi halkami. Mam nadzieję, że coś uda mi się upolować przy okazji zakupów w Tesco ;-) Z kolei już naprawdę bardzo niedawno - bo w minioną sobotę - byłam na fantastycznym spotkaniu bloggerek modowych w showroomie Levi&#39;sa, gdzie zostałyśmy zaproszone na pogawędkę o jeansowych trendach oraz przymiarki nowej - póki co ściśle tajnej! - kolekcji spodni tej firmy. Levi&#39;s pracuje nad bardziej kobiecymi, dopasowanymi krojami jeansów oraz zapowiada interesujące dla modomaniaczek wydarzenia odzieżowe: już za kilka miesięcy ma pojawić się kolaboracja Levi&#39;sa i Jean-Paula Gaultier: hmmm, ja już zacieram ręce, bo to jeden z moich ulubionych projektantów! A oto pamiątkowa fotografia ze spotkania:&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;img src=&quot;http://img29.imageshack.us/img29/4986/jeans8.jpg&quot; /&gt;&lt;/center&gt;                                                                                                                                        fot. &lt;a href=&quot;http://urbanchic.pl/&quot;&gt;Urbanchic.pl&lt;/a&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7734626190557096420/posts/default/149122858944251352'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7734626190557096420/posts/default/149122858944251352'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wintydz.blogspot.com/2009/11/jeans-ma-sens.html' title='Jeans ma sens'/><author><name>Kaka Bubu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00502920152490491135</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgsUztQWiUjGCKDq-JqlIto-gbvQSb2Q-qaC4Is9WUWoImUZI30P3aTho9WWYAfl2Ldrd4sCXEvOMH9qbzSfGTptRVzFbnARjzVP_ss6jAsllMJUQw7kb9vm2WnYSzyhe8/s220/wewlosach1ikonka.JPG'/></author></entry></feed>