<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/rss2full.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><rss xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/" xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/" xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" version="2.0">

<channel>
	<title>Sophers Blog</title>
	
	<link>http://sophers.pl</link>
	<description>Moje spojrzenie</description>
	<lastBuildDate>Tue, 09 Mar 2010 08:48:11 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/rss+xml" href="http://feeds.feedburner.com/sophers/VOtr" /><feedburner:info uri="sophers/votr" /><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" /><item>
		<title>Przygoda z psychoanalizą</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/sophers/VOtr/~3/LCSCMnVS6z8/</link>
		<comments>http://sophers.pl/2010/03/09/przygoda-z-psychoanaliza/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 09 Mar 2010 08:48:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sophers</dc:creator>
				<category><![CDATA[prywatne]]></category>
		<category><![CDATA[prywata]]></category>
		<category><![CDATA[psycholog]]></category>
		<category><![CDATA[psychoterapia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sophers.pl/?p=305</guid>
		<description><![CDATA[Od samego początku psychoanaliza była dla mnie niespecjalnie atrakcyjna. Już na studiach, pojęcia, teorie oraz mechanizmy z niej się wywodzące były dla mnie mętne, nieprzekonujące, nadmiernie skomplikowane. Średnio przekonywały mnie tezy formułowane przez autorów zaczynające się od &#8220;z mojego doświadczenia wynika&#8221;, &#8220;zaobserwowałem, że&#8221; a odnoszące się do całościowego funkcjonowania człowieka i jego determinantów. Ponadto mało [...]


Related posts:<ol><li><a href='http://sophers.pl/2010/03/04/superwizja-w-psychoterapii/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Superwizja w psychoterapii'>Superwizja w psychoterapii</a></li>
<li><a href='http://sophers.pl/2009/09/08/psychoterapia-grupowa/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Psychoterapia grupowa'>Psychoterapia grupowa</a></li>
</ol>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Od samego początku psychoanaliza była dla mnie niespecjalnie atrakcyjna. Już na studiach, pojęcia, teorie oraz mechanizmy z niej się wywodzące były dla mnie mętne, nieprzekonujące, nadmiernie skomplikowane. Średnio przekonywały mnie tezy formułowane przez autorów zaczynające się od &#8220;z mojego doświadczenia wynika&#8221;, &#8220;zaobserwowałem, że&#8221; a odnoszące się do całościowego funkcjonowania człowieka i jego determinantów. Ponadto mało wiarygodne i atrakcyjne zdawało się mi być powielanie tych samych teorii, i po niewielkich modyfikacjach przedstawiane jako coś zupełnie nowego i odmiennego.</p>
<p style="text-align: justify;">Przez długi czas psychoterapia oraz praca psychologa klinicysty kojarzyła mi się tylko i wyłącznie z psychoanalizą, w związku z czym, w ogóle nie widziałem się w tej działce psychologii a bardziej pociągająca była dla mnie ta związana z psychologią biznesu jawiąca się mi jako bardziej konkretna, logiczna, zrozumiała a co najważniejsze praktyczna. Przemiana nastąpiła w zasadzie niemal w ostatnim momencie ale to temat na zupełnie inną opowieść.</p>
<p style="text-align: justify;">Kiedy już owa przemiana się we mnie dokonała i postanowiłem zostać terapeutą, zobaczyłem, że praca klinicysty nie musi się wiązać koniecznie z odnoszeniem się do analizy oraz, że istnieje wiele innych ciekawych pomysłów na pracę terapeutyczną niekoniecznie związanych z analizowaniem przeniesień i przeciwprzeniesień czy też wczesnodziecięcych relacji z obiektem.  Tym atrakcyjniejszym kierunkiem była terapia systemowa i pierwsze szkolenie z nią związane, w jakim uczestniczyłem.</p>
<p style="text-align: justify;">Pod koniec studiów, intensywne szkolenie się (byłem wtedy w trakcie dwóch szkoleń) łączyłem z wolontariatem. W jednym z miejsc tenże wolontariat zamienił się w zasadzie w pracę, z tym że gratyfikacją dla mnie było opłacenie pierwszego roku dowolnie wybranego szkolenia przygotowującego do certyfikatu psychoterapeuty.  Tam, gdzie moje rola opisywana była jako &#8220;asystent psychoterapeuty&#8221; głównym sposobem pracy z pacjentami była psychoterapia grupowa. Dlatego też, żywiąc przekonanie, że to będzie w przyszłości moje miejsce pracy, jako ośrodek szkolenia wybrałem sobie <a href="http://www.instytut.rasztow.pl/" target="_blank">Instytut Analizy Grupowej &#8220;Rasztów&#8221;</a> Nim rozpocząłem tam szkolenie, poczytałem trochę na temat analizy grupowej i stworzyłem sobie jej obraz jako pewnego połączenia niektórych założeń teorii systemów (tych odnoszących się do tego jak na siebie wpływają ludzie w grupie) oraz psychoanalizy, do której niechęć zdążyła mi opaść. Pomyślnie przeszedłem rozmowę kwalifikacyjną i rozpocząłem szkolenie</p>
<p style="text-align: justify;">W &#8220;Rasztowie&#8221; pierwszy rok szkolenia to dwudniowe spotkania raz w miesiącu. Pierwszego dnia odbywały się wykłady obejmujące zagadnienia teoretyczne), zaś drugiego przez cały dzień trwała szkoleniowa analiza grupowa, zaplanowana na całe cztery lata szkolenia i stanowiąca wymaganą do certyfikatu terapię własną.</p>
<p style="text-align: justify;">Terapia grupowa była doświadczeniem niezwykle cennym i głęboko rozwijającym. Zwiększyła się moja świadomość samego siebie, tego jak funkcjonuję w grupie, jak jestem odbierany przez innych i do jakich swoich doświadczeń i mechanizmów funkcjonowania nawiązuje najczęściej. Nie zawsze były to odkrycia przyjemne, ale na pewno ubogacające. Z bliska mogłem również obserwować bardzo specyficzny styl pracy terapeuty: oparty na sporym wycofaniu się i interpretowaniu tego co się dzieje w czasie sesji poprzez odniesienie się do grupy jako całości a także tworzenie metafor związanych z procesem grupowym. <strong>I tu pojawił się pierwszy problem: to nie był styl odpowiadający mojemu sposobowi bycia i aby tak pracować musiałbym zachowywać się w sposób nienaturalny. </strong></p>
<p style="text-align: justify;">Drugi kłopot dotyczył <strong>dość rygorystycznych warunków jakie muszą zostać spełnione aby samemu taką grupę poprowadzić,</strong> co jest niezbędne już w trakcie szkolenia w celach superwizji. Wymaga to bowiem zebrania, jeśli dobrze pamiętam, minimum siedmiu osób, które zobowiążą się do płacenie i uczestniczenia w sesjach grupowych przez minimum rok. Taką grupę ponadto należało regularnie superwizować, co podnosiło koszty szkolenia. Ponadto konieczne było posiadanie koterapeuty, również pracującego w ten sam sposób. Dla terapeutów z większych miast, gdzie absolwentów Rasztowa lub osób w ostatnich latach szkolenia to nie jest zbyt wielki kłopot dla takich jak ja, pracujących w mniejszych miastach, może się to okazać przeszkodą nie do przeskoczenia.</p>
<p style="text-align: justify;">Kłopot trzeci a zarazem decydujący wiązał się dla mnie <strong>z treściami przekazywanymi podczas wykładów. </strong>Doprowadziły one mnie do wniosku, że w tej formie psychoanaliza jest martwa, zjadająca swój własny ogon, oparta na oderwanych od rzeczywistości założeniach i zupełnie ignorująca przemiany kulturowe oraz społeczne.  Nie było w tym dla mnie nic atrakcyjnego, fascynującego, pobudzającego do intelektualnego wysiłku. Martwota zaś przyszła mi do głowy gdy pomyślałem sobie <strong>że jeśli chodzi o teoretyczną stronę psychoanalizy to absolutnie wszystko zostało już powiedziane</strong>. Kroplą przelewającą czarę goryczy okazało się odczytanie podczas jednego z wykładów, polecenia jakie wypowiadał w kierunku do swoich pacjentów sto lat wcześniej Zygmunt Freud. Poczułem wtedy z całą mocą, że jestem w nieodpowiednim miejscu. Krótko potem przerwałem szkolenie.</p>
<p style="text-align: justify;">Na doświadczenie rocznego szkolenia w &#8220;Rasztowie&#8221; patrzę z dwóch perspektyw. Pierwsza, dość ponura, to taka, że zmarnowałem czas i pieniądze, które mogłyby mi się przydać na co najmniej rok bardziej użytecznego dla mnie jako terapeuty szkolenia. Z drugiej strony, dobrym doświadczeniem, było roczne uczestnictwo w analizie grupowej. Wiąże się ono z korzyściami rozwojowymi, o których pisałem wyżej ale również z warsztatowymi, z tego co tam zobaczyłem w różny sposób sam korzystam podczas prowadzenia grup terapeutycznych. Ponadto poznanie i doświadczenie psychoanalizy utwierdziło mnie w przekonaniu, że to nie jest nurt dla mnie</p>
<p class="facebook"><a href="http://www.facebook.com/share.php?u=http://sophers.pl/2010/03/09/przygoda-z-psychoanaliza/" target="_blank" title="Share on Facebook">Share on Facebook</a></p>

<p>Related posts:<ol><li><a href='http://sophers.pl/2010/03/04/superwizja-w-psychoterapii/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Superwizja w psychoterapii'>Superwizja w psychoterapii</a></li>
<li><a href='http://sophers.pl/2009/09/08/psychoterapia-grupowa/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Psychoterapia grupowa'>Psychoterapia grupowa</a></li>
</ol></p><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/sophers/VOtr/~4/LCSCMnVS6z8" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sophers.pl/2010/03/09/przygoda-z-psychoanaliza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://sophers.pl/2010/03/09/przygoda-z-psychoanaliza/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Moje blogowanie</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/sophers/VOtr/~3/i-DEd-xTtoM/</link>
		<comments>http://sophers.pl/2010/03/05/moje-blogowanie/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 05 Mar 2010 06:00:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sophers</dc:creator>
				<category><![CDATA[prywatne]]></category>
		<category><![CDATA[prywata]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sophers.pl/?p=299</guid>
		<description><![CDATA[Dzisiaj mija dokładnie rok, od kiedy na sophers.pl pojawił się pierwszy post. Bez bicia przyznaje się, że w momencie, w którym rejestrowałem niniejszą domenę nie miałem większego pojęcia po co to robię a pomysł na to o czym chcę pisać był nie mniej mglisty gdy kończyła się instalacja WordPressa. No i doskonale widać to po [...]


No related posts.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Dzisiaj mija dokładnie rok, od kiedy na sophers.pl pojawił się pierwszy post. Bez bicia przyznaje się, że w momencie, w którym rejestrowałem niniejszą domenę nie miałem większego pojęcia po co to robię a pomysł na to o czym chcę pisać był nie mniej mglisty gdy kończyła się instalacja WordPressa. No i doskonale widać to po pierwszych kilku postach, które, delikatnie mówiąc są nieco bezsensu <img src='http://sophers.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align: justify;">Jest to moja najdłuższa, jak dotąd, przygoda z prowadzeniem blogaska; jakiś czas temu <a href="http://psychologiczny.blox.pl" target="_blank">wpadł mi do głowy pomysł bloga stricte psychologicznego</a>, zapału jednak wystarczyło mi na 9 postów w przeciągu 4 miesięcy.  Motywujące było dopiero założenie o pisaniu absolutnie wszystkiego na co mi przyjdzie ochota co i tak skończyło się naturalnym zwrotem w kierunku psychologii i psychoterapii.</p>
<p style="text-align: justify;">W pierwszych miesiącach blogasek rejestrował nieco ponad 200 odsłon w miesiącu, obecnie jest to ok 1500 odsłon w miesiącu i 700-800 UU (do 1000)  i ok. 50 subskrybujących przez RSS. Zdaję sobie sprawę, że dla wielu blogerów te liczby to jeden i to dość kiepski dzień, ale dla mnie, biorąc pod uwagę, nieregularność pojawiania się nowych notek, mój styl pisania oraz poruszaną tematykę to powód do radości. Cieszy zwłaszcza nieznaczny (z paroma wyjątkami) ale stały i regularny wzrost tutaj zaglądających.</p>
<p style="text-align: justify;">Najpopularniejszy post dotyczył zarobków psychologów (jest również fraza z wyszukiwarki po której najwięcej osób tutaj trafia) jest jednocześnie moim zdaniem najsłabszym tekstem ze wszystkich jakie tu napisałem. Dla mnie nauczka aby więcej nie pisać na zadany temat (tutaj przez wtyczkę Skibrit) a czekać aż przyjdzie pomysł wraz z weną. Sporo czytelników znalazły również teksty o ściemnionej psychoterapii i polemika z blogerem w kwestii rzekomo dramatycznie zaburzonych psychologów.</p>
<p style="text-align: justify;">Na pierwsze urodziny blogasek dostał nowy wygląd oraz szaloną intensyfikację pojawiania się nowych wpisów, w tempie 5 postów przez 5 dni.</p>
<p style="text-align: justify;">Wszystkim, tutaj zaglądającym i komentującym, serdecznie dziękuje za zainteresowanie i zapraszam do odwiedzania mnie przez kolejny rok <img src='http://sophers.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p class="facebook"><a href="http://www.facebook.com/share.php?u=http://sophers.pl/2010/03/05/moje-blogowanie/" target="_blank" title="Share on Facebook">Share on Facebook</a></p>

<p>No related posts.</p><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/sophers/VOtr/~4/i-DEd-xTtoM" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sophers.pl/2010/03/05/moje-blogowanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://sophers.pl/2010/03/05/moje-blogowanie/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>O agresji u młodzieży raz jeszcze</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/sophers/VOtr/~3/MUj8QoewPwQ/</link>
		<comments>http://sophers.pl/2010/03/04/o-agresji-u-mlodziezy-raz-jeszcze/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 04 Mar 2010 12:01:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sophers</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sophers.pl/?p=303</guid>
		<description><![CDATA[&#8220;Sophers znana postać medialna, tyci przy nim jest kosmos, gaśnie gwiazda polarna&#8221;    Pismo &#8220;Bella Relaks&#8221; (nie ma strony internetowej) poprosiło moją skromną osobę o odpowiedź na trzy krótkie pytania
Czym spowodowana jest agresja u młodzieży? 
Przyczyny mogą być rozmaite. Do najczęstszych należą, wzorce wyniesione  z domu, problemy w relacjach z rodzicami,  chęć zdobycia [...]


Related posts:<ol><li><a href='http://sophers.pl/2009/10/01/agresja-u-mlodziezy/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Agresja u młodzieży'>Agresja u młodzieży</a></li>
<li><a href='http://sophers.pl/2009/08/19/lek-u-dzieci/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Lęk u dzieci'>Lęk u dzieci</a></li>
</ol>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">&#8220;Sophers znana postać medialna, tyci przy nim jest kosmos, gaśnie gwiazda polarna&#8221; <img src='http://sophers.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />   Pismo &#8220;Bella Relaks&#8221; (nie ma strony internetowej) poprosiło moją skromną osobę o odpowiedź na trzy krótkie pytania</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Czym spowodowana jest agresja u młodzieży? </strong></p>
<p>Przyczyny mogą być rozmaite. Do najczęstszych należą, wzorce wyniesione  z domu, problemy w relacjach z rodzicami,  chęć zdobycia pozycji w  grupie rówieśniczej, kłopot związany z samooceną oraz brak umiejętności  właściwego radzenia sobie w sytuacjach stresowych. Duże znaczenie mają  również czynniki kulturowe i społeczne, związane z wpływem tego co  dociera do młodzieży w internecie czy telewizji</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Co powinni zrobić rodzice, kiedy dowiadują się o agresywnych zachowaniach swojego dziecka? </strong></p>
<p style="text-align: justify;">Ważna jest tu szczera i konkretna rozmowa na temat tego co rodzice  zobaczyli, co o tym myślą i czego związku z tym od dziecka oczekują. Po  stronie rodziców jest zadanie postawienia granic i jasnego określenia co  się stanie gdy zostaną one przez dziecko przekroczone. Ponadto warto  również porozmawiać z dzieckiem o tym jak to się stało, że takie  zachowania się u niego pojawiły, z czym ono je wiąże. Być może opowie  ono wtedy o jakimś kłopocie, dotychczas nie dostrzeganym przez rodziców.  Nie może to jednak powodować przyzwolenia na agresywne zachowania.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Czego robić w takich sytacjach nie można? </strong></p>
<p style="text-align: justify;">Negocjować z dzieckiem, samemu stosować przemoc wobec dziecka, dawać przyzwolenia na agresywne zachowania,  ulegać zapewnieniom że od teraz wszystko już będzie dobrze, nie dać się  samemu zastraszyć oraz pozwolić na to, żeby sprawa &#8220;rozeszła się po  kościach&#8221;. Jest to problem, wymagający poświęcenia czasu i uwagi nawet  przy sprzeciwie młodego człowieka.  To równie trudne dla rodzica jak i  dla dziecka, z tym że większa odpowiedzialność w tym przypadku jest po  stronie dorosłego.</p>
<p class="facebook"><a href="http://www.facebook.com/share.php?u=http://sophers.pl/2010/03/04/o-agresji-u-mlodziezy-raz-jeszcze/" target="_blank" title="Share on Facebook">Share on Facebook</a></p>

<p>Related posts:<ol><li><a href='http://sophers.pl/2009/10/01/agresja-u-mlodziezy/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Agresja u młodzieży'>Agresja u młodzieży</a></li>
<li><a href='http://sophers.pl/2009/08/19/lek-u-dzieci/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Lęk u dzieci'>Lęk u dzieci</a></li>
</ol></p><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/sophers/VOtr/~4/MUj8QoewPwQ" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sophers.pl/2010/03/04/o-agresji-u-mlodziezy-raz-jeszcze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://sophers.pl/2010/03/04/o-agresji-u-mlodziezy-raz-jeszcze/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Superwizja w psychoterapii</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/sophers/VOtr/~3/cbBME4v9gAY/</link>
		<comments>http://sophers.pl/2010/03/04/superwizja-w-psychoterapii/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 04 Mar 2010 07:00:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sophers</dc:creator>
				<category><![CDATA[w naszym świecie]]></category>
		<category><![CDATA[psycholog]]></category>
		<category><![CDATA[psychoterapia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sophers.pl/?p=284</guid>
		<description><![CDATA[Jedną z najważniejszych różnić pomiędzy wszelkiego rodzaju magików i cudotwórców obiecujących szybkie i bezbolesne wyeliminowanie dręczących problemów od profesjonalnych psychoterapeutów jest to że ci drudzy poddają ( a przynajmniej powinni) swoją pracę stałej superwizji
Superwizja to konsultowanie swojej pracy terapeutycznej z klientem/pacjentem przez psychoterapeutę z innym terapeutą. Zwykle z bardziej doświadczonym, posiadającym certyfikat superwizora. Konsultacja taka [...]


Related posts:<ol><li><a href='http://sophers.pl/2009/12/25/narracyjnie-w-psychiatrii/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Narracyjnie w psychiatrii'>Narracyjnie w psychiatrii</a></li>
<li><a href='http://sophers.pl/2009/06/23/wszystko-wiedzacy-psychoterapeuta/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Wszystko wiedzący psychoterapeuta?'>Wszystko wiedzący psychoterapeuta?</a></li>
<li><a href='http://sophers.pl/2010/02/09/genogram/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Genogram &#8211; narysuj swoją rodzinę'>Genogram &#8211; narysuj swoją rodzinę</a></li>
</ol>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Jedną z najważniejszych różnić pomiędzy wszelkiego rodzaju magików i cudotwórców obiecujących szybkie i bezbolesne wyeliminowanie dręczących problemów od profesjonalnych psychoterapeutów jest to że ci drudzy poddają ( a przynajmniej powinni) swoją pracę stałej superwizji</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Superwizja to konsultowanie swojej pracy terapeutycznej z klientem/pacjentem przez psychoterapeutę z innym terapeutą. </strong>Zwykle z bardziej doświadczonym, posiadającym certyfikat superwizora. Konsultacja taka opiera się na uznaniu, że terapeuta nie jest wszechwiedzącym i wszechogarniającym omnibusem, dlatego też spojrzenie &#8220;z boku&#8221; może być użyteczne zarówno dla terapeuty jak i dla jego klienta/pacjenta.</p>
<p style="text-align: justify;">Superwizowanie przebiega zwykle na dwóch poziomach: analizie tego co się dzieje z terapeutą oraz na przyglądaniu się przebiegowi terapii. Podczas pracy terapeutycznej terapeuta doświadcza rozmaitych stanów: zmęczenia, euforii, strachu, złości, bezradności itd, itp &#8211; mają one ogromny wpływ na to jak przebiega terapia i często mogą one być całkowicie lub w jakiejś części nie dostrzegane przez terapeutę. W rozmowie z superwizorem możliwe jest  <strong>odkrycie jakie istotne dla terapeuty kwestie zostały poruszone w trakcie pracy z klientem/pacjentem i jaki jest ich wpływ na terapię. </strong>Zwiększa to rozumienie samego siebie przez terapeutę, ma on większy ogląd tego co się dzieje w trakcie terapii i jaki to ma wpływ na osobę, z którą pracuje. Często jest to doświadczenie &#8220;uwalniające&#8221; skutkujące większą efektywnością i zapałem do pracy.</p>
<p style="text-align: justify;">Drugi obszar superwizji &#8211; przebieg procesu &#8211; umożliwia terapeucie podzielenie się swoimi pomysłami na temat tego jak pracować i do czego zmierzać i wzbogacić je podczas dyskusji z superwizorem albo zobaczyć je z innej perspektywy. Jest to szczególnie cenne w sytuacjach gdy <strong>terapeuta ma poczucie, że założone na początku terapii  cele nie są osiągane lub zaczyna mu brakować pomysłów na skuteczną pracę. </strong>Takie &#8220;oglądanie&#8221; procesu umożliwia skuteczniejszą pracę, dostarcza nowych pomysłów, hipotez oraz zwraca uwagę na dotychczas niedostrzegane obszary.</p>
<p style="text-align: justify;">Formy superwizji zasadniczo są dwie: indywidualna oraz grupowa. Na spotkaniu twarzą w twarz z superwizorem więcej miejsca jest na analizowanie przeżyć terapeuty ( często bardzo podobne jak podczas psychoterapii) zaś podczas pracy w grupie większy nacisk kładzie się na przebieg procesu terapeutycznego. Wartością grupowej superwizji jest wielość pomysłów, hipotez i spojrzeń jakie mogą pojawiać się podczas omawiania zgłoszonej pracy terapeutycznej. Uczestnicy dzielą się nawzajem swoimi doświadczeniami i nawet gdy tylko uczestniczą w omawianiu to zdobywają wartościowe pomysły i sposoby na pracę. Grupowa superwizja jest szczególnie użyteczna dla terapeutów systemowych</p>
<p style="text-align: justify;">Superwizorzy mają różne wymagania co do formy przedstawiania tematów superwizyjnych. Niektórym wystarcza tylko jak terapeuta własnymi słowami opowie o swojej pracy z klientem/pacjentem, inni oczekują zapisów audio, video, lub dokładnego zapisu sesji na papierze. Podczas moich superwizji rysujemy genogram klienta/pacjenta i przedstawiamy go superwizorowi i grupie. Warto zaznaczyć, że zarówno superwizora jak i , w przypadku grupowej pracy, uczestnicy grupy zobowiązani są do przestrzegania tajemnicy zawodowej.</p>
<p style="text-align: justify;">Terapeuci wybierają do przedstawiania podczas superwizji swoją pracę z tymi klientami, którzy sprawiają im jakiś szczególny kłopot. Bywa jednak tak, że superwizują, wszystkich swoich klientów/pacjentów. Zależy to zwykle od dostępności superwizji. <strong>W Polsce, niestety, superwizorów brakuje, spotkania z nimi są dość kosztowne a ich dostępność niezadowalająca. </strong>Szczególnie się to tyczy superwizorów Polskiego Towarzystwa Psychologicznego i Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Superwizja jest wymagana do zdobycia certyfikatu psychoterapeuty &#8211; </strong>stanowi ona element kształcenia i oceny pracy terapeuty. Sądzę jednak, że nigdy nie następuje taki moment, w którym uznać by można, że superwizja nie jest już potrzebna. Nawet superwizorzy konsultują swoją pracę z innymi terapeutami</p>
<p style="text-align: justify;">Z perspektywy klienta/pacjenta warto zapytać swojego terapeutę o to czy i gdzie superwizuje swoją pracę. Jest to jeden z wyznaczników profesjonalizmu i poważnego podejścia do swojej pracy.</p>
<p class="facebook"><a href="http://www.facebook.com/share.php?u=http://sophers.pl/2010/03/04/superwizja-w-psychoterapii/" target="_blank" title="Share on Facebook">Share on Facebook</a></p>

<p>Related posts:<ol><li><a href='http://sophers.pl/2009/12/25/narracyjnie-w-psychiatrii/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Narracyjnie w psychiatrii'>Narracyjnie w psychiatrii</a></li>
<li><a href='http://sophers.pl/2009/06/23/wszystko-wiedzacy-psychoterapeuta/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Wszystko wiedzący psychoterapeuta?'>Wszystko wiedzący psychoterapeuta?</a></li>
<li><a href='http://sophers.pl/2010/02/09/genogram/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Genogram &#8211; narysuj swoją rodzinę'>Genogram &#8211; narysuj swoją rodzinę</a></li>
</ol></p><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/sophers/VOtr/~4/cbBME4v9gAY" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sophers.pl/2010/03/04/superwizja-w-psychoterapii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://sophers.pl/2010/03/04/superwizja-w-psychoterapii/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Psychozy u młodych ludzi powiązane z używaniem marihuany</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/sophers/VOtr/~3/2rNh1B3Usnc/</link>
		<comments>http://sophers.pl/2010/03/03/psychozy-u-mlodych-ludzi-powiazane-z-uzywaniem-marihuany/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 03 Mar 2010 06:00:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sophers</dc:creator>
				<category><![CDATA[psychiatryk]]></category>
		<category><![CDATA[psychiatria]]></category>
		<category><![CDATA[psychowieści]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sophers.pl/?p=296</guid>
		<description><![CDATA[Niniejszy post inauguruje cykl na tym blogasku, który postanowiłem sobie nazwać &#8220;Psychowieści&#8221;
Jak donosi Psychcentral.com najnowsze badania wykazały związek pomiędzy doznaniami psychotycznymi (urojenia, omamy) a paleniem marihuany. Profesor John McGrath z Uniwersytetu Queensland w Australii przebadał 3801 osób urodzonych w latach 1981-1984. Zostali oni zapytani o zażywanie marihuany oraz za pomocą metod kwestionariuszowych i wywiadu  sprawdzono [...]


No related posts.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Niniejszy post inauguruje cykl na tym blogasku, który postanowiłem sobie nazwać &#8220;Psychowieści&#8221;</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://psychcentral.com/news/2010/03/01/young-adult-psychosis-associated-with-marijuana-use/11769.html" target="_blank">Jak donosi Psychcentral.com</a> najnowsze badania wykazały związek pomiędzy doznaniami psychotycznymi (urojenia, omamy) a paleniem marihuany. Profesor <a href="http://www.qbi.uq.edu.au/index.html?page=46387" target="_blank">John McGrath</a> z Uniwersytetu Queensland w Australii przebadał 3801 osób urodzonych w latach 1981-1984. Zostali oni zapytani o zażywanie marihuany oraz za pomocą metod kwestionariuszowych i wywiadu  sprawdzono występowanie objawów psychotycznych. Uzyskane wyniki wskazują, że <strong>w porównaniu do tych którzy nie mieli styczności z narkotykiem, zażywający marihuanę dwukrotnie częściej zapadali na schizofrenię i inne nieafektywne psychozy  oraz mieli  czterokrotnie wyższe wyniki w kwestionariuszu badającym występowanie urojeń. </strong>Badaniem objęto osoby zażywające ten narkotyk co najmniej przez kilka lat</p>
<p style="text-align: justify;">Badacze wskazują również na złożony związek pomiędzy objawami psychotycznymi a używaniem kanabinoli: mający doznania psychotyczne we wczesnym okresie swojego życia, częściej sięgają po marihuanę co może skutkować rozwinięciem się zaburzeń psychotycznych (np. schizofrenii) w przyszłości.</p>
<p style="text-align: justify;">Większość osób, które trafia na oddział psychiatryczny, na którym pracuje z objawami psychotycznymi, miało w przeszłości lub aktualnie ma do czynienia z narkotykami. Najczęściej to marihuana właśnie, amfetamina lub kokaina. Właściwe nader rzadko zdarza się &#8220;czysta&#8221; tzn nie związana z substancjami psychoaktywnymi psychoza. Pacjenci, zazwyczaj młodzi ludzie, doświadczają rozbudowanych urojeń i realnych omamów (zwykle o charakterze słuchowym) Ustępują one zazwyczaj po kilku lub kilkunastu dniach, nierzadko jednak utrzymują się dłużej. Pacjenci tacy doświadczają również znaczących problemów z koncentracją uwagi, zaburzeń pamięci trwałej i długotrwałej a niekiedy dochodzi u nich do organicznych zmian w ośrodkowym układzie nerwowym</p>
<p style="text-align: justify;">Marihuana i inne narkotyki często stanowią czynnik spustowy np. dla schizofrenii paranoidalnej. Leczenie jest znacznie trudniejsze gdy wiąże się z uzależnieniem. Wielokrotnie zdarzało się, że pacjenci po opuszczeniu oddziału, zarzucali leczenie i nadal zażywali narkotyki co w krótkim czasie prowadziło do znaczącego pogorszenia się ich stanu.</p>
<p style="text-align: justify;">Wokół marihuany narosło wiele mitów; najczęściej spotykam się z tym dotyczącym znikomej szkodliwości jej zażywania lub wręcz prozdrowotnych właściwościach. Badania takie jak te, powinny skłaniać do głębszej refleksji nad marihuaną i skutkami jakie za sobą niesie ich zażywanie.</p>
<p style="text-align: justify;">
<p class="facebook"><a href="http://www.facebook.com/share.php?u=http://sophers.pl/2010/03/03/psychozy-u-mlodych-ludzi-powiazane-z-uzywaniem-marihuany/" target="_blank" title="Share on Facebook">Share on Facebook</a></p>

<p>No related posts.</p><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/sophers/VOtr/~4/2rNh1B3Usnc" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sophers.pl/2010/03/03/psychozy-u-mlodych-ludzi-powiazane-z-uzywaniem-marihuany/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://sophers.pl/2010/03/03/psychozy-u-mlodych-ludzi-powiazane-z-uzywaniem-marihuany/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Zero tolerancji dla przemocy w rodzinie</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/sophers/VOtr/~3/xo3OWwy6GLI/</link>
		<comments>http://sophers.pl/2010/03/02/zero-tolerancji-dla-przemocy-w-rodzinie/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 02 Mar 2010 06:00:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sophers</dc:creator>
				<category><![CDATA[Różne sprawy]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[Religia]]></category>
		<category><![CDATA[rodzina]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sophers.pl/?p=293</guid>
		<description><![CDATA[W ostatnich dniach wiele emocji wzbudził rządowy projekt zmian w ustawie o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Szczególnie ostro protestują przeciwko niemu środowiska katolickie z Frondą  na czele. Główne zarzuty jakie stawiane są tej propozycji zmian w prawie dotyczą m.in nadmiernej ingerencji państwa w funkcjonowanie rodziny. Dotyczy to powołania zespołów interdyscyplinarnych zajmujących się monitorowaniem i kontrolowaniem [...]


No related posts.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">W ostatnich dniach wiele emocji wzbudził <a href="http://orka.sejm.gov.pl/Druki6ka.nsf/wgdruku/1698" target="_blank">rządowy projekt zmian w ustawie o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie</a>. Szczególnie ostro protestują przeciwko niemu środowiska katolickie z <a href="http://fronda.pl/news/czytaj/przyjdz_na_pikiete_i_zaprotestuj_przeciw_ustawie_uderzajacej_w_r" target="_blank">Frondą  na czele</a>. Główne zarzuty jakie stawiane są tej propozycji zmian w prawie dotyczą m.in nadmiernej ingerencji państwa w funkcjonowanie rodziny. Dotyczy to powołania zespołów interdyscyplinarnych zajmujących się monitorowaniem i kontrolowaniem środowisk, co do których istnieje podejrzenie iż może w nich dochodzić do aktów przemocy rodzinnej (w szczególności wobec kobiet i dzieci) Kontrowersje budzi również pomysł odbierania dzieci w przypadku sygnałów o niewłaściwej opiece lub ich krzywdzeniu oraz szeroka definicja przemocy i <strong>całkowity zakaz stosowania kar cielesnych wobec dzieci.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Wedle <a href="http://www.statystyka.policja.pl/portal/st/944/50863/Przemoc_w_rodzinie.html">policyjnych statystyk</a> w roku 2008 ofiarą przemocy w rodzinie padło blisko 140 tysięcy osób w tym  31 tysięcy dzieci do 13 roku życia. Mowa tutaj o przypadkach zgłoszonych i poddanych procedurze &#8220;Niebieskiej Karty&#8221;  Badanie przeprowadzone przez OBOP w 2007 roku  wykazało <strong>że 36 procent respondentów doznało jakiejś formy przemocy ze strony członka swojej rodziny</strong>. <strong>14 procent badanych zaś stwierdziło że żyje w gospodarstwie domowym gdzie ofiarą przemocy jest dziecko.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Według najogólniejszej definicji o przemocy domowej można mówić wtedy gdy &#8220;członek rodziny, mąż, żona lub partner próbuje zdominować fizycznie lub psychicznie drugiego partnera, dzieci, rodziców, dziadków, teściów, etc., używając przewagi fizycznej, gróźb, szantażu, w celu zranienia moralnie lub fizycznie. Przemoc w rodzinie to zamierzone i wykorzystujące przewagę sił działanie przeciw członkowi rodziny, naruszające prawa i dobra osobiste, powodujące cierpienie i szkody<sup>&#8221; (wikipedia) </sup></p>
<p style="text-align: justify;">Co do tego, że przemoc wobec członków rodziny jest zjawiskiem negatywnym zgadzają się prawie wszyscy; problem jednak dotyczy tego <strong>kiedy dane zachowanie można określić jako przemoc oraz w jakich sytuacjach jest ona akceptowalna.</strong> Spór dotyczący stosowania kar cielesnych wobec dzieci toczy się od dawna: wielu rodziców uważa ten środek wychowawczy za oczywisty, zaś próby prawnego jego ograniczenia widziane są jako <strong>zamach na osobistą wolność i prawo do decydowania o sposobie wychowywania dziecka.<br />
</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Z argumentów przeciwników projektu ustawy, w moim odczuciu, wybija się stawianie rodziny <strong>ponad jednostkę.</strong> Ważniejsza jest ochrona ogniska domowego, trzymanie go w całości niż to czego doświadczają w niej jego członkowie. Rodzina, w tym rozumieniu, to wartość sama w sobie i nie należy w nią ingerować, nawet wtedy gdy dzieją się w niej rzeczy złe lub pojawia się co do tego jakieś podejrzenie.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Głęboko się z tym nie zgadzam. </strong>Moim zdaniem takie podejście, to pośrednie, wspieranie i akceptowanie zjawisk o charakterze patologicznym i jednoznacznie szkodliwym. Znam multum historii, w których kobiety i dzieci przez wiele lat narażone były na fizyczną i psychiczną przemoc ze strony mężów, ojców i matek. Działo się to zwykle w ciszy domowego ogniska, otoczone milczącym przyzwoleniem, wspierane przez brak możliwości zwrócenia się do kogokolwiek oraz przez brak wystarczająco skutecznych instrumentów ze strony państwa. Próby wyrwania się z matni trafiały często na niechęć otoczenia by zobaczyć problem, obwinianie o jego wywołanie lub mniej lub bardziej wprost formułowany <strong>nakaz trwania w pokorze i dbania o rodzinę czy małżeństwo. </strong>Te formy zachowania i postaw przenoszą się z pokolenia na pokolenie i jawią się jako coś oczywistego. Wspiera to właśnie kultura, w jakiej żyjemy, w znacznym stopniu gloryfikująca rodzinę i pomijająca jednostkę.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie jest tak, oczywiście, że rodzina jest zła sama w sobie. Piszę tu o przypadkach ekstremalnych, zdarzających się, w ogólnym rozrachunku, nader rzadko. To nie oznacza jednak, że można  przejść nad nimi do porządku dziennego i udawać że wszystko jest w porządku. <strong>Dlatego jestem za polityką &#8220;zera tolerancji&#8221; dla przemocy w rodzinie</strong> i jako krok w tym kierunku jawi mi się ten projekt ustawy. Zobowiązuje on, pod groźbą sankcji prawnych, osoby dostrzegające przemoc do podjęcia działań, mobilizuje organy państwa do zajęcia się tą sprawą oraz daje im ku temu skuteczne narzędzia. Nie ma idealnego systemu; w każdym może dochodzić do nadużyć lub najzwyczajniejszych pomyłek, ten daje jednak nadzieję na to, że choć część ofiar przemocy dostanie odpowiednią pomoc.</p>
<p style="text-align: justify;">Temat ten już teraz wywołuje dyskusję i opór ze strony środowisk katolickich, widzących w nim atak na swoje wartości. Dlatego też, zapewne trudne będzie doprowadzenie go do końca. Mam nadzieję, że Donaldowi Tuskowi wystarczy odwagi i determinacji aby wprowadzić te rozwiązania w życie.</p>
<p class="facebook"><a href="http://www.facebook.com/share.php?u=http://sophers.pl/2010/03/02/zero-tolerancji-dla-przemocy-w-rodzinie/" target="_blank" title="Share on Facebook">Share on Facebook</a></p>

<p>No related posts.</p><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/sophers/VOtr/~4/xo3OWwy6GLI" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sophers.pl/2010/03/02/zero-tolerancji-dla-przemocy-w-rodzinie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://sophers.pl/2010/03/02/zero-tolerancji-dla-przemocy-w-rodzinie/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>O emocjach</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/sophers/VOtr/~3/3ylmX_sFmQ4/</link>
		<comments>http://sophers.pl/2010/03/01/o-emocjach/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 01 Mar 2010 06:00:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sophers</dc:creator>
				<category><![CDATA[terapia systemowa]]></category>
		<category><![CDATA[psychoterapia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sophers.pl/?p=289</guid>
		<description><![CDATA[Emocje w tradycyjnym ujęciu widziane są jako wewnętrzne, psychologiczne stany których doświadczamy. Znany jest stały katalog &#8220;podstawowych&#8221; emocji (radość, złość, strach, wstręt, smutek, zaskoczenie, zaciekawienie, akceptacja), sposoby ich okazywania oraz sytuacje w jakich najczęściej się one pojawiają. Ich brak, niewystarczające natężenie lub nieumiejętność rozpoznawania uznawane są za zaburzenie same w sobie tudzież jako składnik innych [...]


No related posts.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Emocje w tradycyjnym ujęciu widziane są jako wewnętrzne, psychologiczne stany których doświadczamy. Znany jest stały katalog &#8220;podstawowych&#8221; emocji (radość, złość, strach, wstręt, smutek, zaskoczenie, zaciekawienie, akceptacja), sposoby ich okazywania oraz sytuacje w jakich najczęściej się one pojawiają. Ich brak, niewystarczające natężenie lub nieumiejętność rozpoznawania uznawane są za zaburzenie same w sobie tudzież jako składnik innych poważnych problemów.</p>
<p style="text-align: justify;">W procesie psychoterapii analizuje się je, próbuje doprowadzić do ich ujawnienia. Często uznawane niemal za istniejące byty, które można opisać, zrozumieć i dokładnie wyjaśnić ich adekwatność</p>
<p id="firstHeading" style="text-align: justify;">Tymczasem z perspektywy społecznego konstrukcjonizmu, odwołującego się do filozofa Ludwiga Wittgensteina, na emocje spojrzeć można jako na <strong>kulturowo specyficzny sposób komunikowania się. </strong>Oznacza to, że znaczenie jakie im się nadaje, sposób w jaki się je okazuje oraz sytuacje, w których się one pojawiają <strong>zależne są od kontekstu, kulturowego, społecznego i historycznego.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">W tym ujęciu emocje są krótkotrwałymi &#8220;rolami&#8221;, które odgrywamy. Pojawiają się one w interakcji pomiędzy rzeczywistymi lub wyobrażonymi osobami  w specyficznych sytuacjach. <strong>Stanowią one komunikaty, które można zrozumieć jedynie poprzez analizę kontekstu w jakim się pojawiają. </strong></p>
<p style="text-align: justify;">Sposób w jaki &#8220;korzystamy&#8221; z emocji częściowo odnosi się do płci, kultury itd a częściowo do specyficznego kontekstu i w pewnej części do oczekiwania co do określonej odpowiedzi. Terapeuci pracujący systemowo ciekawi są tego jak ich klienci doszli do takiego czucia emocji i okazywania jej w określony sposób. Emocje bowiem odwołują się do osobistych wartości, które nabywamy w naszej rodzinie, społeczeństwie oraz kulturze. Emocje zatem nie są czymś uniwersalnym ale kulturowo konstruowanym i specyficznym.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Czucie emocji oraz ich okazywanie są psychologicznym odpowiednikiem wypowiedzi, rodzajem &#8220;słownika&#8221; zawierającego określone znaki.</strong> Terapia ma za zadanie pomóc klientowi &#8220;odkryć&#8221; znaczenia jakie mają emocje, to co one mówią, do kogo i po co.  Na sesji terapeutycznej mają zostać przywołane opowieści, które wiążą się z określonymi stanami emocjonalnymi. Zadaniem terapeuty jest pomóc klientowi  &#8220;zdekonstruować&#8221; emocje i nadać im sens.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Ten proces &#8220;dekonstruowania&#8221; bywa bardzo pomocny przy wszelkiego rodzaju depresjach, nerwicach, lękach, trudnościach w opanowaniu złości, nieśmiałości  itd, itp. </strong>Jest to często trudna i czasochłonna praca, ze względu na wprowadzanie do rozmowy trochę innego języka i rozumienia, odmiennego od tego powszechnego w naszej kulturze.</p>
<p style="text-align: justify;">Przyjrzenie się emocjom i ich funkcji to często wstęp do poszukiwania innych sposobów komunikowania się i osiągania celów,a także wprowadzania zmian w rozumieniu siebie i otoczenia.</p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">Przy pisaniu tej notki korzystałem z:  &#8220;An introduction to systemic therapy with individuals&#8221; Frana Hedgesa</p>
<p class="facebook"><a href="http://www.facebook.com/share.php?u=http://sophers.pl/2010/03/01/o-emocjach/" target="_blank" title="Share on Facebook">Share on Facebook</a></p>

<p>No related posts.</p><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/sophers/VOtr/~4/3ylmX_sFmQ4" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sophers.pl/2010/03/01/o-emocjach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://sophers.pl/2010/03/01/o-emocjach/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Wywiad  ze mną 2</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/sophers/VOtr/~3/gGPhVJ7ejDo/</link>
		<comments>http://sophers.pl/2010/02/18/wywiad-ze-mna-2/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 18 Feb 2010 09:31:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sophers</dc:creator>
				<category><![CDATA[Różne sprawy]]></category>
		<category><![CDATA[prasa]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sophers.pl/?p=276</guid>
		<description><![CDATA[Po raz drugi miałem przyjemność wypowiadać się dla Wirtualnej Polski: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Zbrodnia-w-mundurku-szkolnym,wid,11993773,wiadomosc.html
Share on Facebook

Related posts:Agresja u młodzieży
Wywiad ze mną :-)



Related posts:<ol><li><a href='http://sophers.pl/2009/10/01/agresja-u-mlodziezy/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Agresja u młodzieży'>Agresja u młodzieży</a></li>
<li><a href='http://sophers.pl/2009/05/06/wywiad-ze-mna/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Wywiad ze mną :-)'>Wywiad ze mną :-)</a></li>
</ol>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Po raz drugi miałem przyjemność wypowiadać się dla Wirtualnej Polski: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Zbrodnia-w-mundurku-szkolnym,wid,11993773,wiadomosc.html</p>
<p class="facebook"><a href="http://www.facebook.com/share.php?u=http://sophers.pl/2010/02/18/wywiad-ze-mna-2/" target="_blank" title="Share on Facebook">Share on Facebook</a></p>

<p>Related posts:<ol><li><a href='http://sophers.pl/2009/10/01/agresja-u-mlodziezy/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Agresja u młodzieży'>Agresja u młodzieży</a></li>
<li><a href='http://sophers.pl/2009/05/06/wywiad-ze-mna/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Wywiad ze mną :-)'>Wywiad ze mną :-)</a></li>
</ol></p><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/sophers/VOtr/~4/gGPhVJ7ejDo" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sophers.pl/2010/02/18/wywiad-ze-mna-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://sophers.pl/2010/02/18/wywiad-ze-mna-2/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Genogram – narysuj swoją rodzinę</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/sophers/VOtr/~3/i9BpvT5SbOs/</link>
		<comments>http://sophers.pl/2010/02/09/genogram/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 09 Feb 2010 20:31:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sophers</dc:creator>
				<category><![CDATA[terapia systemowa]]></category>
		<category><![CDATA[psychoterapia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sophers.pl/?p=273</guid>
		<description><![CDATA[Jednym z najczęściej wykorzystywanych narzędzi w rodzinnej i indywidualnej pracy terapeutycznej w ujęciu systemowym (aczkolwiek nie tylko; terapeuci reprezentujący inne nurty również po nie sięgają) jest genogram. Najprościej rzecz ujmując stanowi on graficzne przedstawienie rodziny klienta przypominające nieco tzw &#8220;drzewo genealogiczne&#8221;. Techniczne kwestie dotyczące wykonania genogramu można znaleźć tutaj lub ściągnąć sobie program ułatwiający jego [...]


Related posts:<ol><li><a href='http://sophers.pl/2009/12/06/systemowo-nie-tylko-rodzinnie/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Systemowo nie tylko rodzinnie'>Systemowo nie tylko rodzinnie</a></li>
</ol>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Jednym z najczęściej wykorzystywanych narzędzi w rodzinnej i indywidualnej pracy terapeutycznej w ujęciu systemowym (aczkolwiek nie tylko; terapeuci reprezentujący inne nurty również po nie sięgają) jest genogram. Najprościej rzecz ujmując stanowi on graficzne przedstawienie rodziny klienta przypominające nieco tzw &#8220;drzewo genealogiczne&#8221;. Techniczne kwestie dotyczące wykonania genogramu <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Genogram" target="_blank">można znaleźć tutaj</a> lub ś<a href="http://www.genopro.com/pl/" target="_blank">ciągnąć sobie program ułatwiający jego tworzenie tutaj.</a></p>
<p style="text-align: justify;">Podstawą genogramu są  informacje o wszystkich znanych (w mniejszym i większym stopniu) członkach rodziny; umieszcza się na nim związki formalne i nieformalne, daty ich zawarcia oraz zakończenia, szczegóły dotyczące wieku, dat śmierci, wykształcenia, wykonywanego zawodu a także ewentualnych problemów związanych z uzależnieniami, chorobami psychicznymi, stosowaniem przemocy, naruszaniem prawa. Generalnie, zasada jest taka, że im więcej informacji w genogramie tym on wartościowszy. Klient proszony jest aby umieścił na nim wszystkie informacje jakie są mu dostępne, nawet te, co do których nie ma pewności lub wydają mu się mało istotne.</p>
<p style="text-align: justify;">Druga &#8220;warstwa&#8221; genogramu to<strong> relacje pomiędzy członkami rodziny. </strong>W klasycznym genogramie wyróżnia się relacje określane jako dobre, bliskie, bardzo bliskie (symbiotyczne), konfliktowe, zdystansowane. Są również rozmaite kombinacje tychże relacji np. bliskie-konfliktowe (kiedy ludzie nie mogą się nawzajem zdzierżyć ale również nie mogę bez siebie żyć). Tutaj również prosi się tworzącego genogram o zastanowienie się nad jak największą liczbą tych relacji.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Sposób tworzenia genogramu </strong>zależy od tego w ramach jakiego spotkania się go tworzy (terapia indywidualna, trening interpersonalny, terapia grupowa) oraz od upodobań terapeuty. Niektórzy proszą o to aby stworzyć go samodzielnie w domu (po udzieleniu uprzednio wskazówek co do technicznych kwestii związanych z jego wykonaniem) inni tworzą go wspólnie z klientem w czasie sesji (co zwykle zajmuje ich kilka lub nawet kilkanaście) W pierwszym przypadku genogram jest zwykle bogatszy w informacje (zdarza się że pojawiają się na nim zdjęcia członków rodziny lub związane z ważnymi wydarzeniami w historii rodziny), drugi sposób umożliwia natomiast na bieżąco analizowanie pojawiających się u klienta myśli i emocji oraz dyskusję nad dokonanymi odkryciami.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Terapeucie genogram pozwala </strong>na szybkie i dogłębne poznanie historii życia pacjenta na tle historii rodziny pochodzenia. Pozwala również na identyfikację powtarzających się wzorców &#8211; emocjonalnych, relacyjnych czy też związanych z wydarzeniami w rodzinie. Genogram &#8220;przywołuje&#8221; na sesję ważnych dla klienta członków rodziny, ułatwia zaproszenie klienta do spojrzenia z różnych perspektyw na istotne dla niego kwestie, wiąże się to również z poszukiwaniem do tej pory niedostrzeganych zasobów pomocnych w radzeniu sobie z doświadczanym problemem</p>
<p style="text-align: justify;">Samo rysowanie genogramu <strong>umożliwia pracującemu z terapeutą </strong>odkrycie dotychczas niedostrzeganych lub pomijanych zależności rodzinnych, ułatwia zrozumienie postaw, motywów zachowań oraz decyzji podejmowanych przez ważnych członków rodziny. Gdy jest to poparte analizą, rodzinne opowieści ich konsekwencje stają się jaśniejsze i bardziej zrozumiałe. Wpływa to na sposób myślenia o sobie, świecie, bliskich a w konsekwencji w znaczący sposób oddziałuje na problemy i trudności życiowe.</p>
<p style="text-align: justify;">Osobiście bardzo lubię pracę z genogramem, on sam zaś jest bardzo często obecny w mojej codziennej pracy. Nawet gdy zbieram informację o pacjencie lub po prostu robię notatki po sesji to główną częścią obu zapisów jest właśnie genogram, stopniowo później rozbudowywany. Jest to spore ułatwienie w systemowym spojrzeniu na klienta/pacjenta oraz pomaga mi w stawianiu rozmaitych hipotez na temat funkcjonowania osób, które do mnie trafiają. Natomiast wgłębianie się w historie rodzinne podczas jego analizy jest fascynujące i bardzo użyteczne.</p>
<p style="text-align: justify;">Zachęcam do narysowania sobie własnego genogramu. To szansa na dostrzeżenie ciekawych zależności. Wszystkim zainteresowanym tematyką polecam książkę <a href="http://wysylkowa.pl/ks833721.html" target="_blank">&#8220;Genogramy. Rozpoznanie i interwencja&#8221;</a></p>
<p class="facebook"><a href="http://www.facebook.com/share.php?u=http://sophers.pl/2010/02/09/genogram/" target="_blank" title="Share on Facebook">Share on Facebook</a></p>

<p>Related posts:<ol><li><a href='http://sophers.pl/2009/12/06/systemowo-nie-tylko-rodzinnie/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Systemowo nie tylko rodzinnie'>Systemowo nie tylko rodzinnie</a></li>
</ol></p><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/sophers/VOtr/~4/i9BpvT5SbOs" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sophers.pl/2010/02/09/genogram/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://sophers.pl/2010/02/09/genogram/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Na studia blisko czy daleko od domu?</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/sophers/VOtr/~3/tQfTJ2eBnSY/</link>
		<comments>http://sophers.pl/2010/01/25/na-studia-blisko-czy-daleko-od-domu/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 25 Jan 2010 08:46:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sophers</dc:creator>
				<category><![CDATA[Różne sprawy]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sophers.pl/?p=270</guid>
		<description><![CDATA[Dzisiejsza &#8220;Rzeczpospolita&#8221; przynosi tekst o tym, że na takich uczelniach jak Uniwersytet Warszawski, Jagieloński czy Śląski niemal 2/3 studentów pierwszego roku pochodzi z bliższych i dalszych okolic uczelni, zaś ledwo garstka trafia na nie z innych regionów kraju. Studenci pytani o to zauważają małe zróżnicowanie w ofercie poszczególnych uczelni oraz wygodę związaną z pozostaniem blisko [...]


No related posts.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.rp.pl/artykul/424450_Studia_blisko_domu_i_mamy.html" target="_blank">Dzisiejsza &#8220;Rzeczpospolita&#8221; przynosi tekst </a>o tym, że na takich uczelniach jak Uniwersytet Warszawski, Jagieloński czy Śląski niemal 2/3 studentów pierwszego roku pochodzi z bliższych i dalszych okolic uczelni, zaś ledwo garstka trafia na nie z innych regionów kraju. Studenci pytani o to zauważają małe zróżnicowanie w ofercie poszczególnych uczelni oraz wygodę związaną z pozostaniem blisko lub nawet w domu.</p>
<p style="text-align: justify;">Studia to szalenie ważny etap życiowy. Wiąże się nie tylko ze zdobywaniem wiedzy, umiejętności, wybieraniem przyszłej ścieżki zawodowej. To również istotny czas rozwojowy. Nawiązywanie nowych znajomości, dojrzalsze funkcjonowanie w grupie rówieśników, dbanie o swój samorozwój, wreszcie wykształcanie się nawyków związanych z podejmowaniem wyzwań oraz radzeniem sobie z nimi &#8211; w ciągu tych pięciu lat dochodzi zwykle do ostatecznego uformowania się osobowości. Ważna jest w tym wszystkim również niezależność, młody człowiek musi nauczyć się samodzielnego funkcjonowania i powoli rezygnować ze stałego wsparcia rodziców. Stąd wielu studentów podejmuje dorywcze prace i doświadcza na własnej skórze jak to jest zarabiać na siebie i gospodarować się tym co się ma. Także szukanie tej dorywczej, chwilowej pracy jest zasobem bezcennym do późniejszego odnalezienia się na rynku pracy.</p>
<p style="text-align: justify;">Zaadoptowanie się do takiego funkcjonowania, nie zawsze jest proste &#8211; to przecież zupełnie inny świat, dla większości, niż ten z czasów szkoły średniej. Wiąże się z wysiłkiem, często frustracją  i zniechęceniem. Wielu studentów jednak idzie zdecydowanie dalej, korzystając z możliwości uczenia się, przez krótszy lub dłuższy czas, w innym kraju. Bogactwo doświadczeń zdobyte w ten sposób jest nie do przecenienia.</p>
<p style="text-align: justify;">Zastanawiam się, jak na ten proces dojrzewania, psychicznego, emocjonalnego i społecznego wpływa sytuacja, w której student pozostaje w domu lub w pobliżu niego. Myślę sobie, że w takich okolicznościach studia mogą być przeżywane nieco tylko odmiennie od szkoły średniej &#8211; bo od rodziców ciągle wiele zależy, można od nich dostać wsparcie w sytuacjach trudnych itd. Ten czas uczenia się niezależności i samowystarczalności przesuwa się nieco, lub nawet w ogóle nie występuje i młody człowiek niejako wrzucany jest od razu na głęboką wodę co może się wiązać z rozmaitymi trudnościami.</p>
<p style="text-align: justify;">Zdaję sobie sprawę, że dla wielu osób studiowanie w rodzinnym mieście lub w jego pobliżu ze względów finansowych jest jedyną możliwością kontynuowania nauki. Dlatego tak ważne jest, aby państwo stworzyło dobrze funkcjonujący system stypendialny. Zapewnić on może nie tylko szanse edukacyjne, ale również związane z rozwojem psychospołecznym.</p>
<p>A jakie jest Twoje zdanie?</p>
<p class="facebook"><a href="http://www.facebook.com/share.php?u=http://sophers.pl/2010/01/25/na-studia-blisko-czy-daleko-od-domu/" target="_blank" title="Share on Facebook">Share on Facebook</a></p>

<p>No related posts.</p><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/sophers/VOtr/~4/tQfTJ2eBnSY" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sophers.pl/2010/01/25/na-studia-blisko-czy-daleko-od-domu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://sophers.pl/2010/01/25/na-studia-blisko-czy-daleko-od-domu/</feedburner:origLink></item>
	</channel>
</rss>
