<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/atom10full.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0"><title type="text">Ciekawe artykuły - Chris Trynkiewicz</title><subtitle type="html">Blog przedstawiający wyłącznie interesujące, szokujące, a zarazem poczytne tematy.</subtitle><id>http://blog.eldoras.com/atom/content/html/20</id><link href="http://blog.eldoras.com/" /><updated>2009-11-09T09:53:21Z</updated><author><name>Chris Trynkiewicz</name></author><generator uri="http://jogger.pl/" version="1.0">JoggerPL</generator><geo:lat>49.988097</geo:lat><geo:long>20.064812</geo:long><link rel="license" type="text/html" href="http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.5/" /><logo>http://eldoras.com/blog/avatar.jpg</logo><link rel="self" href="http://feeds.feedburner.com/blog_zarowy" type="application/atom+xml" /><feedburner:emailServiceId>blog_zarowy</feedburner:emailServiceId><feedburner:feedburnerHostname>http://feedburner.google.com</feedburner:feedburnerHostname><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com" /><entry><title>Hiking: 5 najtrudniejszych i najpiękniejszych szlaków turystycznych świata</title><link href="http://feedproxy.google.com/~r/blog_zarowy/~3/qT2dhDgVx58/" /><id>http://blog.eldoras.com/2009/06/14/hiking-5-najtrudniejszych-i-najpiekniejszych-szlakow-turysty/</id><updated>2009-06-14T15:12:19Z</updated><content type="html">&lt;p&gt;W tym wpisie odwiedzimy 5 najpiękniejszych i jednocześnie najtrudniejszych ścieżek na świecie, poprowadzonych wzdłuż długich na kilkanaście km, a wysokich na kilkaset metrów kanionów.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Zapewniam ogromne zachwyty i emocje!&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zapraszam do lektury :)&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/sciezki/camino.jpg" alt="Najpiękniejsze widoki na szlakach: El Caminito del Rey"&gt;
&lt;p class="i"&gt;Fot. &lt;a href="http://www.journaldutrek.com/el-camino-del-rey/"&gt;Journal du Trek&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Uwaga! Czytniki RSS wycinają filmy. &lt;a href="http://blog.eldoras.com/2009/06/14/hiking-5-najtrudniejszych-i-najpiekniejszych-szlakow-turysty/"&gt;Wejdź na blog&lt;/a&gt;, by je zobaczyć!&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;5) Aktywny wypoczynek: Słowacki Raj&lt;/h2&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/sciezki/slo.jpg" alt="Hiking i szlaki turystyczne: Słowacki Raj"&gt;
&lt;p class="i"&gt;Fot. &lt;a href="http://flog.pravda.sk/myoflog.flog?foto=53922"&gt;myo&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;O Słowackim Raju (&lt;a href="http://maps.google.com/maps?t=h&amp;amp;q=48.916667,20.416667&amp;amp;ie=UTF8&amp;amp;ll=48.916667,20.416667&amp;amp;spn=0.10807,0.2211&amp;amp;z=12&amp;amp;iwloc=A&amp;amp;lci=com.panoramio.all"&gt;zobacz w Google Maps&lt;/a&gt;) słyszało wielu, wielu też w nim było. Stanowi połączenie przyrody, 20 jaskiń i wodospadów, kanionu i wspinaczki z pomocą drabin, kładek i łańcuchów. Do tego jest blisko, chociaż niekoniecznie tanio.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Słowacki Raj to świetny pomysł na aktywny wypoczynek. Nieopodal znajdziemy także uzdrowiska i baseny termalne.&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;object type="application/x-shockwave-flash" style="width:425px; height: 350px;" data="http://www.youtube.com/v/CjgSO9gHIqY"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/CjgSO9gHIqY"&gt;&lt;/object&gt;
&lt;p class="i"&gt;W lecie wygląda to jeszcze lepiej&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;h2&gt;4) Szlaki turystyczne w kanionach: Wąwóz Vintgar, Słowenia&lt;/h2&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/sciezki/v2.jpg" alt="Hiking i szlaki turystyczne: Wąwóz Vintgar, Słowenia"&gt;
&lt;p class="i"&gt;Ścieżka zazwyczaj wbita jest w ścianę kanionu&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Do wąwozu Vintgar (&lt;a href="http://maps.google.pl/maps?f=q&amp;amp;source=s_q&amp;amp;hl=pl&amp;amp;geocode=&amp;amp;q=vintgar,+slovenia&amp;amp;sll=46.400506,14.100008&amp;amp;sspn=0.007073,0.013819&amp;amp;g=Blejski+Vintgar&amp;amp;ie=UTF8&amp;amp;ll=46.400506,14.100008&amp;amp;spn=0.007073,0.013819&amp;amp;t=h&amp;amp;z=16&amp;amp;iwloc=A"&gt;zobacz na Google Maps&lt;/a&gt;) trafiłem w dosyć spontanicznych okolicznościach. Byłem bowiem przy granicy włosko-słoweńskiej opodal Triestu, przy Morzu Adriatyckim. Tankowałem samochód na ostatniej taniej stacji przed Włochami. Stojąc w kolejce sięgnąłem po przewodnik po Słowenii. Tam zobaczyłem jedno zdjęcie z Vintgaru. Chwila namysłu i wraz z rodziną zrobiłem 150km na północ do jeziora Bled, by później wracać do Włoch przez okolice Planicy. Pomysł okazał się fantastyczny.&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/sciezki/v1.jpg" alt="Hiking i szlaki turystyczne: Wąwóz Vintgar, Słowenia"&gt;
&lt;p class="i"&gt;W głębokim korycie potoku leżą dowody jego silnego prądu&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Vintgar to zielony kanion o wysokości 50-100m, który ciągnie się przez 1.6km, co okazuje się mimo wszystko trochę krótkim dystansem. Na jego końcu czeka 13-metrowy wodospad z rozległym widokiem na dolinę.&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;object type="application/x-shockwave-flash" style="width:425px; height: 350px;" data="http://www.youtube.com/v/IGVLwNy1KoU"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/IGVLwNy1KoU"&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/sciezki/v3.jpg" alt="Hiking i szlaki turystyczne: Okolice Bled, Słowenia"&gt;
&lt;p class="i"&gt;Takie alpejskie krajobrazy czekają nas po wyjeździe z Bled&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;h2&gt;3) Hiking w kanionach: Saklikent, Fethiye, Turcja&lt;/h2&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/sciezki/s3.jpg" alt="Hiking i szlaki turystyczne: Saklikent, Fethiye, Turcja"&gt;
&lt;p class="i"&gt;Fotografia własna :) Zakaz używania bez zgody&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Dane mi było podróżować kanionem Saklikent (tur. &lt;em&gt;Ukryte Miasto&lt;/em&gt;, &lt;a href="http://www.flickr.com/photos/guraydere/map?&amp;amp;fLat=36.4669&amp;amp;fLon=29.388&amp;amp;zl=5&amp;amp;map_type=sat&amp;amp;order_by=recent" rel="nofollow"&gt;zobacz na Flickr Maps&lt;/a&gt;) i mogę bez wahania powiedzieć, że &lt;strong&gt;widok absolutnie rzuca na kolana&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/sciezki/s2.jpg" alt="Hiking i szlaki turystyczne: Saklikent, Fethiye, Turcja"&gt;
&lt;p class="i"&gt;Dokładnie w tym miejscu dwóch gości skoczyło do wody na główkę...&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Wejście do &lt;strong&gt;długiego na 18 km kanionu&lt;/strong&gt; stanowi wbita w skałę betonowa ścieżka, która dalej opada ku terenowi zadaszonemu drzewami, a pokrytemu dywanami. Można w nim odpocząć i wsłuchać się w potok...&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/sciezki/s1.jpg" alt="Hiking i szlaki turystyczne: Saklikent, Fethiye, Turcja"&gt;
&lt;p class="i"&gt;W tym miejscu wypożyczymy lub kupimy buty do dalszej podróży&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;W dalszą, właściwą, podróż wyruszymy... wpław! Musimy bowiem przebyć potok, a przez całą dalszą drogę będziemy iść jego korytem, niejednokrotnie brodząc po pas.&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/sciezki/s4.jpg" alt="Hiking i szlaki turystyczne: Saklikent, Fethiye, Turcja"&gt;
&lt;p class="i"&gt;Prąd jest w sam raz - nie zmywa, ale dostarcza mnóstwa emocji&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Po bokach tego drugiego co do wielkości kanionu w Europie wznoszą się 300-metrowe ściany. Po kilkuset metrach chodzenie ze sprzętem elektronicznym robi się niebezpieczne. Pojawiają się liny, którymi trzeba wspomagać się przy wchodzeniu na kilkumetrowe głazy, po których tryska woda. To był także główny powód mojego powrotu. Idąc do Saklikent musimy wybrać między dokumentacją, a prawdziwą przygodą. Kanion można odwiedzać tylko latem, gdy poziom wody jest odpowiednio niski.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Saklikent wciąż nie jest miejscem bardzo popularnym - świadczą o tym nikłe źródła w Internecie. Spośród ledwie kilku filmów na youtube wybrałem ten do przedstawienia wejścia do kanionu, chociaż daleko mu do oddania wspaniałości tego dzieła natury:&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;object type="application/x-shockwave-flash" style="width:425px; height: 350px;" data="http://www.youtube.com/v/C65TWQSgWYE"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/C65TWQSgWYE"&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Nie mogę nie wspomnieć o pobliskiej plaży Oludeniz, nad którą można polatać paralotnią (za bodaj 15 euro) i robić mnóstwo innych ekscytujących rzeczy... Fethiye to jedno z najlepszych (i najtańszych!) miejsc na wakacje.&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/sciezki/s5.jpg" alt="Hiking i szlaki turystyczne: Oludeniz, Turcja"&gt;
&lt;p class="i"&gt;Fot. &lt;a href="http://dolphinbeachhotelcalis.com/tr/saklikent.php"&gt;Dolphin Beach Hotel&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;h2&gt;2) Najpiękniejsze widoki na szlakach: El Caminito del Rey&lt;/h2&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/sciezki/camino.jpg" alt="Najpiękniejsze widoki na szlakach: El Caminito del Rey"&gt;
&lt;p class="i"&gt;Fot. &lt;a href="http://www.journaldutrek.com/el-camino-del-rey/"&gt;Journal du Trek&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Nazwa tej wspaniałej trasy jest często skracana do Camino del Rey - Ścieżki Króla. Znajduje się on nieopodal miejscowości El Chorro w Hiszpanii (&lt;a href="http://maps.google.com/maps?t=h&amp;amp;q=36.915833,-4.772778&amp;amp;ie=UTF8&amp;amp;ll=36.915897,-4.770298&amp;amp;spn=0.016435,0.027637&amp;amp;z=15&amp;amp;iwloc=A"&gt;zobacz na Google Maps&lt;/a&gt;).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W 1901 roku rozpoczęto budowę zapory wodnej w tym rejonie. Do transportu materiałów między wlotem i wylotem wąwozu potrzebowano specjalnej drogi. Jej budowa trwała cztery lata. W 1921 roku król Alfonso XIII przemierzył tą ścieżkę w czasie uroczystości otwarcia zapory &lt;em&gt;Conde del Guadalhorce&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przy budowie zastosowano jednak niskiej jakości materiały. Obecnie beton w wielu miejscach zapadł się wgłąb 100-metrowego kanionu, prawie nigdzie nie ma już barierek. W latach 1999 - 2000 zginęły na tej trasie cztery osoby, co poskutkowało jej oficjalnym zamknięciem. Śmiałkowie (lub głupcy) wciąż jednak przemierzają ten jeden z najpiękniejszych szlaków na naszej planecie.&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;object type="application/x-shockwave-flash" style="width:425px; height: 350px;" data="http://www.youtube.com/v/ZmDhRvvs5Xw"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/ZmDhRvvs5Xw"&gt;&lt;/object&gt;
&lt;p class="i"&gt;Nie zapomnij włączyć HD (wysoka jakość)&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;object type="application/x-shockwave-flash" style="width:425px; height: 350px;" data="http://www.youtube.com/v/aC4JWOGdrEE"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/aC4JWOGdrEE"&gt;&lt;/object&gt;
&lt;p class="i"&gt;Film innego autora. Włącz HD&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;W 2006 roku władze Andaluzji zarezerwowały na remont ścieżki 7 mln euro. Prace nie zostały jeszcze rozpoczęte.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Polecam&lt;/strong&gt; obejrzenie &lt;a href="http://cellar.org/iotd.php?threadid=17487" rel="nofollow"&gt;wspaniałej galerii zdjęć z El Camino del Rey&lt;/a&gt;!&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;1) Najtrudniejszy szlak hikingowy na świecie: Mt Hua&lt;/h2&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/sciezki/h12.jpg" alt="Najtrudniejszy szlak hikingowy na świecie: Mt Hua"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Nikt chyba nie ma wątpliwości, która ścieżka jest najtrudniejsza na Ziemi - wiedzie ona na jedną z pięciu świętych gór w Chinach, którą lokalnie nazywa się Hua Shan (chiń. &lt;em&gt;góra Hua&lt;/em&gt;, &lt;a href="http://maps.google.com/maps?t=h&amp;amp;q=34.483333,110.083333&amp;amp;ie=UTF8&amp;amp;ll=34.483354,110.083351&amp;amp;spn=0.135556,0.2211&amp;amp;z=12&amp;amp;iwloc=A&amp;amp;lci=com.panoramio.all"&gt;zobacz na Google Maps&lt;/a&gt;).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Trasa do świątyni Tao zaczyna się tam, gdzie kończy się kolejka linowa. Widoki i wrażenia, które towarzyszą turystom na 2100 metrach n.p.m. mogą oddać jedynie poniższe filmy.&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;object type="application/x-shockwave-flash" style="width:425px; height: 350px;" data="http://www.youtube.com/v/Ke4-cwNvDuE"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Ke4-cwNvDuE"&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;object type="application/x-shockwave-flash" style="width:425px; height: 350px;" data="http://www.youtube.com/v/72rN5zO2T7A"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/72rN5zO2T7A"&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;
&lt;h2&gt;Wyprawa na górę Huashan&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Poniższa opowieść została napisana przez Amerykanina, który zimą 2003 roku odwiedził wraz z żoną Mt Huashan. Razem ze zdjęciami, historia została &lt;a href="http://www.ssqq.com/ARCHIVE/vinlin27d.htm"&gt;opublikowana przez Rickiego Archera&lt;/a&gt;, który łaskawie zezwolił mi na wykonanie tłumaczenia.&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/sciezki/h7.jpg" alt="Wyprawa na górę Huashan"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Przejażdżka kolejką linową z zachodniego szczytu na szczyt wschodni przebiegła bez problemów. &lt;em&gt;De facto&lt;/em&gt; była bardzo przyjemna.&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/sciezki/h5.jpg" alt="Wyprawa na górę Huashan"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Na końcowej stacji na mnie i moją żonę, Laurę, czekały setki stromych, oblodzonych schodów, obudowanych jedynie lichymi barierkami. Chociaż ślizgaliśmy się wielokrotnie, z uporem dążyliśmy do góry. Wreszcie dotarliśmy do tego miejsca:&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/sciezki/h6.jpg" alt="Wyprawa na górę Huashan"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Spoglądając na niemal pionowe schody, zacząłem zastanawiać się, jakim cudem się tu znaleźliśmy. Poczułem zagrożenie. Na domiar złego byłem też odpowiedzialny za swoją żonę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Stopnie wcinały się w lite skały przy obecności łańcuchów zabezpieczających. Wspaniałomyślnie stworzono dwie takie drabiny - jedną do wchodzenia i jedną do schodzenia. Mimo to nasze serca biły jak szalone, gdy patrzyliśmy na 20 metrów pionowych stopni, które czekały, aż je pokonamy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wyzwanie to wymogło na nas chwilową refleksję. Wiedzieliśmy, że czekająca nas wspinaczka będzie najbardziej stromą i najgorzej zabezpieczoną częścią drogi, jaką dotychczas pokonaliśmy. Co gorsza, wydawało mi się, że na stopniach widzę lód. To nie mogło być proste. Zaczynałem tracić cierpliwość.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pomyślałem "&lt;em&gt;To niedorzeczne! Nie mogę uwierzyć, że ktoś oczekuje, że ludzie będą używać takich schodów! Powinniśmy byli zawrócić już dawno temu!&lt;/em&gt;". Laura patrzyła na mnie z dziwnym wyrazem twarzy. Nie potrafiłem odczytać, czy zgadza się ze mną. Wcześniej był taki moment, w którym już prawie daliśmy za wygraną. Nie wiem dlaczego, ale mimo wszystko szliśmy dalej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Podejrzewam, że miało to związek z licznie schodzącymi ludźmi, którzy robili sporo hałasu. To nasunęło mi myśl, że szczyt jest już blisko. A skoro tylu ludziom się udało, nam też udać się powinno.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W mojej głowie trwała wojna, która doprowadzała mnie do szaleństwa. Część mózgu odpowiedzialna za odwagę pojedynkowała się z rozsądkiem. Póki co, to odwaga była górą, ale rozsądek do spóły z rosnącym strachem dawał się już mocno we znaki.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W międzyczasie moja pesymistyczna postawa odbiła się na Laurze - także zaczęła się wahać. Gdy zaczynaliśmy wspinać się po pionowych schodach, jej mina z zagadkowego przybrała surowy wyraz. Powiedziała "&lt;em&gt;Nie wiem, czy to jest najlepszy pomysł, Frank. Może powinniśmy dać sobie spokój?&lt;/em&gt;". Spojrzałem na nią w ciszy. Miała rację - to nie był dobry pomysł, zwłaszcza w tych warunkach pogodowych.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mój wewnętrzny konflikt pogłębiał się. Część mnie nie mogła scierpieć wizji poddania się. Ta góra była po prostu zbyt piękna! Z drugiej strony żałowałem, że nie zatrzymaliśmy się już dawno temu. Przyznaję: to głównie moja zasługa. Ja parłem do przodu. W końcu nie po to zapłaciliśmy 80 dolarów, jechaliśmy w autobusie 3 godziny, słuchaliśmy półgodzinnego wykładu na temat góry, jechaliśmy 20 minut kolejką linową i wspinaliśmy się po pokrytych śniegiem i lodem stopniach, by zawrócić, będąc tak blisko szczytu! Szanse, że kiedyś tu wrócimy, były bliskie zeru. To była moja chwila chwały. Nie mogliśmy teraz zrezygnować, gdy szczyt jednej z najpopularniejszych w Chinach gór był już widoczny gołym okiem. Nie wykazałem więc zainteresowania pomysłem powrotu, który nasunęła Laura. Wkrótce sama powiedziała, że ona też nie chciała jeszcze wracać i temat porzuciliśmy. Pomyślałem - "&lt;em&gt;Tak, jasne&lt;/em&gt;". Byłem bardzo zmartwiony, czy aby nie popełniłem w tym momencie dużego błędu, nie wiedząc, jak wygląda dalsza droga.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przez całą wspinaczkę przyklejaliśmy się do poręczy w obawie o nasze życia. Mimo ogromnego zimna, mocno wiejącego wiatru, i pokrytych lodem stopni, wciąż z uporem dążyliśmy w kierunku szczytu. Schody stawały się coraz bardziej strome, a po bokach straszyły 70-cio metrowe urwiska. Zmuszałem się, by nie patrzeć w dół.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wreszcie pokonaliśmy wszystkie stopnie. Miejsce, w którym stanęliśmy, było bardzo piękne. Widzieliśmy z niego ogromną dzicz doliny i pozostałe trzy z wszystkich czterech wierzchołków góry Huashan. Ten widok zaparł mi dech w piersiach. Nic dziwnego, że było to miejsce kultu religijnego.&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/sciezki/h9.jpg" alt="Wyprawa na górę Huashan"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Przed nami jawił się także pionowy klif. To był ostatni i najtrudniejszy fragment przed wkroczeniem na ścieżkę do świątyni. Odczuwałem strach, jakiego jeszcze nigdy nie doznałem. Po raz trzeci moja odwaga została poddana bardzo ciężkiej próbie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czułem się jak kot, który wszedłszy na drzewo, nie mógł z niego zejść. Tyle tylko, że mnie tutaj nikt nie mógł pomóc. To było jak koszmar nocny. Chciałem obudzić się w moim ciepłym łóżku. Tu jednak nie było łóżek. Był tylko porywisty wiatr, wieczny śnieg i zlodowaciałe schody. Wiedziałem, że z tego będziemy musieli wyjść samodzielnie. Ze strachu czułem już mdłości. Niedobrze mi było na sam widok rozklekotanych drewnianych desek i pokrytych rdzą łańcuchów, które oddzielały ścieżkę od przepaści.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Spojrzałem na klif ponad nami. Doznałem szoku, widząc ogromną ilość Chińczyków, lekkomyślnie ubranych w coś, co można określić najwyżej mianem trampek. W mojej głowie pojawiło się wiele pytań: &lt;em&gt;Czy oni są szaleni? Czy zgłupieli? A może jedno i drugie? Czy oni się nie boją?&lt;/em&gt;. Istotnie wydawało się, że Chińczycy nie odczuwali żadnego niepokoju podczas pokonywania tej trasy. Od razu przypomniało mi się, że ludzie regularnie tracą życie wspinając się na tą górę. Po tym, co zobaczyłem, nie miałem już wątpliwości, że te historie są prawdziwe. Szósty zmysł podpowiadał mi, że najgorsze wciąż przed nami.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dlaczego miałbym kontynuować podróż? Chodzenie po urwisku z pewnością nie jest najmilszym sposobem na spędzenie weekendu, niezależnie od widoków. Może po prostu odkryłem swój upragniony sposób na śmierć? Są oczywiście ludzie, którzy czerpią przyjemność z niebezpiecznych wycieczek. Ja zdecydowanie nie jestem jednym z nich, chociaż prawdopodobnie bardziej, niż większość. Dziś jednak znalazłem się w tym miejscu nie ze względu na ambicję, czy dreszczyk emocji, lecz z powodu niedoinformowania. Nie sądziłem, że ta trasa jest aż tak ciężka. Zastanawiałem się, ile ludzi tu ginie każdego roku. Nikt jednak nie mówił po angielsku, więc nie sposób było się dowiedzieć. Jeszcze nigdy nie byłem tak przerażony. Jak wiele ryzyka to za dużo?&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/sciezki/h10.jpg" alt="Wyprawa na górę Huashan"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Naokoło ludzie wciąż wchodzili do góry. Czasem ciężko jest powiedzieć sobie "dość". Zacząłem rozmawiać z Laurą. W międzyczasie kolejni ludzie wdrapywali się po drabinie. Wtedy zdecydowałem, że będziemy szli dalej. Teraz tego żałuję. Nigdy nie zapomnę dalszej części naszej wspinaczki.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zapytałem Laurę, kto ma iść pierwszy. Powiedziała, że ja. Zaczęliśmy wspinać się po metalowej drabinie, wkutej w szczelinę góry. W razie błędu konsekwencją byłaby pewna śmierć. Z drugiej strony, jak często spadamy z drabiny, gdy jesteśmy skupieni? Wystarczy mieć mocny uchwyt i być pewnym stabilności nóg przed zrobieniem kolejnego kroku. Wspinaczka była przerażająca, ale udało nam się przez nią przeprawić.&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/sciezki/h11.jpg" alt="Wyprawa na górę Huashan"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Kolejny etap był nawet dosyć przyjemny. Na górze drabiny czekała na nas niewielka ścieżka, wcięta w zbocze góry. Podążając nią spostrzegliśmy, że do budowy tej części trasy wykorzystano naturalny występ skalny. Tam, gdzie go nie było, wydrążono skałę. Ulżyło nam na widok metalowego łańcucha, który oddzielał nas od przepaści. Wejście metalową drabiną było trudne, ale wreszcie zacząłem się relaksować, podążając z łatwością tą ścieżką i mocno trzymając się łańcucha. W dodatku zmusiłem się, by nie patrzeć w dół. Moja równowaga polegała na pewności siebie. Im bardziej byłem przestraszony, tym trudniej było mi chodzić prosto. Skupiłem więc wzrok na granitowej powierzchni ścieżki. Przez to nie zaznałem piękna doliny rozpościerającej się poniżej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W pewnej chwili popełniłem głupi błąd - spojrzałem przed siebie. Zobaczyłem, że przyjemna ścieżka kończy się, a jej miejsce zajmuje absurdalna rampa z drewna. Spanikowałem i natychmiast zatrzymałem się. Na ten widok miałem ochotę po raz czwarty tego dnia zawrócić. Wtem jednak dogoniła nas grupka sześciu Chińczyków - studentów. Chociaż zachowywali się miło i uprzejmie, wyczułem, że chcieli, byśmy czym prędzej kontynuowali wędrówkę. Ponieważ miejsce było zbyt wąskie, by się minąć, wstrzymywaliśmy kolejkę. Zawstydzeni ruszyliśmy więc dalej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Opodal miejsca, w którym skałę zastępowały deski, była wnęka. Przykleiliśmy się do niej, przepuszczając studentów. Nie mogłem nie zauważyć uśmiechów i komentarzy z tym związanych. Ich nieustraszoność zaczęła grać mi na nerwach. Dobrze, że nas minęli.&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/sciezki/h12.jpg" alt="Wyprawa na górę Huashan"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Następny etap podróży był kresem moich możliwości. Za zakrętem pojawiło się 30 metrów desek wystających z pionowej ściany. Miejsce to nazywało się &lt;em&gt;Changkong Zhandao&lt;/em&gt;, a po angielsku - droga w powietrzu. Wprawdzie były łańcuchy, ale był też mocny wiatr i lód. Margines błędu był drastycznie mały. Deski miały nie więcej niż pół metra szerokości. Zastanawiałem się, na ile są bezpieczne, biorąc pod uwagę wystawienie na tak ciężkie czynniki pogodowe.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jedynym powodem, dla którego kontynuowaliśmy podróż, byli ci Chińscy studenci. Laura i ja patrzyliśmy, jak pokonują platformy, niemal na nich tańcząc. Noga do przodu, złączenie, noga do przodu, złączenie... Śmiejąc się, pokonali bok urwiska!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przysięgam na Boga - gdyby nie oni, już dawno byśmy zawrócili. Pozostawieni samym sobie, szybko byśmy spanikowali, ale widząc, jak inni radzą sobie z tymi deskami pomyśleliśmy, że my też możemy tego dokonać.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Spojrzeliśmy na siebie myśląc "&lt;em&gt;W co my się tym razem wpakowaliśmy?&lt;/em&gt;". Laura zdecydowała narazie tylko patrzeć, gdy ja ośmielony postawą studentów chwyciłem łańcuch i powoli zrobiłem pierwszy krok. Wciąż powtarzałem sobie, że skoro oni mogli, to ja też mogę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mimo ostrożności, raz omal nie poślizgnąłem się. Nie odrywałem nawet nóg od desek, ale w kilku miejscach nie były one dokładnie spasowane, a nie patrząc w dół, ciężko mi było wyczuć kolejne. Stojąc na lewej nodze, dosunąłem do niej prawą. Tam jednak była krawędź deski i moja noga trafiła na powietrze. Kurczowo ścisnąłem łańcuch i odzyskałem równowagę. Dzięki Bogu Laura tego nie widziała - patrzyła w tej chwili w głąb doliny.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Od tego momentu czułem wyłącznie panikę. Moje kolana trzęsły się mimowolnie. Śmiertelnie bałem się wykonać kolejny krok. Stałem więc w miejscu dobrą chwilę. Laura spostrzegła to i zapytała, czy wszystko w porządku. To mnie otrząsnęło - do śmierci było wszak jeszcze trochę daleko. Potwierdziłem więc, że wszystko OK i ruszyłem dalej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wkrótce sam zaśmiałem się. Na skale widać było ślady szminki. Ktoś tak przycisnął się do ściany, że ją pocałował.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pokonanie tego przejścia nie było proste. Jeden błąd i wylądowałbym dwa kilometry niżej, na dnie doliny. Pewnie byłoby łatwiej, gdyby zamiast desek była skała. Pomyślałem o chińskich studentach. Co by powiedzieli ich rodzice, gdyby wiedzieli, co teraz robią? Co takiego było w kulturze chińskiej, że ludzie pokonywali taki trudny szlak? Nie miałem wątpliwości, że na tej trasie zginęło już wiele osób. Nie sądziłem, że taka ścieżka może zostać udostępniona dla turystów. Na dole oczywiście były znaki ostrzegawcze, ale nie sugerowały igrania ze śmiercią. Przypomniałem sobie, że chiński przewodnik długo opowiadał o tej górze. Niestety nasz tłumacz streścił to w kilku zdaniach. Może gdyby był dokładniejszy, nie bylibyśmy w takiej sytuacji?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bolały mnie ręce od zaciskania ich na lodowatym łańcuchu. Żałowałem, że nie wziąłem żadnych rękawiczek ochronnych. Poruszając się z prędkością ślimaka, dotarłem do ostatniej deski. Pokonanie kilkudziesięciu metrów zajęło mi 10 minut. To było najdłuższe 10 minut mojego życia. Dotarwszy do skalengo występu powinienem być z siebie dumny i szczęśliwy, lecz byłem na to zbyt zestresowany. Spojrzałem powoli na odbytą drogę. Jej pokonanie zupełnie mnie wyczerpało.&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/sciezki/h15.jpg" alt="Wyprawa na górę Huashan"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Przed nami było jeszcze więcej wspinaczki. Tym razem zamiast desek, czekały na nas wydrążone w skale oparcia na stopy. Skała była w tym miejscu zaokrąglona. Ktoś ryzykował życiem, wykuwając te dziury dla innych. Ciekawy pomysł, ale trasa wciąż była bardzo niebezpieczna.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zatrzymaliśmy się na chwilę by zobaczyć, jak radzą sobie z tym Chińscy studenci. W myślach dziękowałem, że nie odeszli za daleko. Obserwując ich, nabierałem pewności siebie. Wyjaśniło się, jakim cudem są tak blisko nas - musieli poczekać, aż para turystów skończy schodzić. W tym miejscu nie było mowy o minięciu się. W pewnym momencie dziewczyna poślizgnęła się i krzyknęła. Przysięgam, że moje serce przestało bić, gdy patrzyłem, jak stara się odzyskać równowagę. W końcu udało jej się wyjść z opresji.&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/sciezki/h13.jpg" alt="Wyprawa na górę Huashan"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Gdy zobaczyłem, jak do wspinaczki podeszli studenci, zacząłem tęsknić za drewnianymi kładkami. Następnie czekaliśmy, aż zejdą kolejni turyści. Spędziliśmy tu 20 minut. W tym czasie mój niepokój osiągnął krytyczny poziom. Podobnie jak w przypadku desek, nie było tu żadnych zabezpieczeń. Jeden błąd oznaczał śmierć. Z powątpiewaniem potrząsnąłem głową. Pokonanie tego fragmentu szlaku wymagało posiadania odpowiedniego sprzętu wspinaczkowego: butów, sprzętu asekuracyjnego, rygli, lin i uchwytów. My jednak mieliśmy tylko nagie dłonie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nadeszła nasza kolej. W jednej chwili zerwał się porywisty wiatr, który rzucił nas na kolana. Przycupnęliśmy na kilka minut, czekając, aż przejdzie. Wolałem nie myśleć co by było, gdyby wiatr dopadł nas podczas wspinaczki.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Laura z lekkim uśmiechem oświadczyła "&lt;em&gt;Panowie przodem!&lt;/em&gt;". Także uśmiechnąłem się, ale odmówiłem. Powiedziałem, żeby to ona szła pierwsza - w razie poślizgu istniała wtedy minimalna szansa, że zdążyłbym ją złapać. Laura rozsądnie zgodziła się.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wraz z jej pierwszymi krokami okazało się, że dziury są wystarczająco duże, by zmieścić obydwie stopy. Kolejne schodki oddalone były od siebie o 15 cm. Laura, kurczowo trzymając się łańcucha, jedną nogą szukała kolejnych dziur.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nadeszła moja kolej. Ścieżka kierowała raz poziomo, raz po przekątnej ku górze. Do przebycia w pionie były mniej więcej 3 metry. Najmniejsza pomyłka oznaczała upadek w przepaść. Sama ta świadomość powodowała dygotanie moich rąk i nóg. Nie pozwalałem sobie nawet na najmniejszy nerwowy ruch - każdy krok był ostrożny i dokładnie przemyślany. Cierpliwość opłaciła się. Dotarliśmy na górę bez przeszkód. Przed nami było już tylko jedno wyzwanie.&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/sciezki/h17.jpg" alt="Wyprawa na górę Huashan"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Szczyt był w zasięgu wzroku. Musieliśmy jedynie pokonać tzw. "&lt;em&gt;schody do nieba&lt;/em&gt;". Led Zepplin uznałby tą nazwę za trafioną. Dostrzegłem świątynię na wierzchołku góry i zacząłem zastanawiać się, jak ją zbudowano. Czy budowniczy mieli jakąś windę? Natychmiast nabrałem podejrzeń, że istnieje prostsza droga, lecz jeśli tak faktycznie było - mi nie udało się jej znaleźć.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bliskość celu dodała nam odwagi. Zbyt szybko wchodziliśmy po schodach. Jeden podmuch wiatru wytrącił nas z rytmu. Obydwoje chwyciliśmy łańcuch w obawie o życie. Jeśli wiatr byłby silniejszy, mógłby nas bez problemu zepchnąć w przepaść. Po raz drugi podczas tej podróży upadliśmy na kolana. Powoli wstaliśmy i ruszyliśmy dalej, dużo wolniej i ostrożniej. Nawet ta wspinaczka nie była dla ludzi o słabym sercu.&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/sciezki/h18.jpg" alt="Wyprawa na górę Huashan"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Od tej chwili nie opuszczał nas porywisty wiatr. Mimo ciepłych płaszczów, obydwoje trzęśliśmy się z zimna. Temperatura musiała być bliska zeru, a sytuację pogarszała wichura. Byliśmy jednak zbyt blisko, by zrezygnować. Niemiłosiernie bolały mnie nogi. Pokonując stopień po stopniu, dostaliśmy się do pięknej świątyni Tao.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wyglądając przez okno, chroniony murami od zimna i wiatru, czułem się szczęśliwy jak nigdy w życiu. Byłem bardzo zadowolony, że tu jesteśmy. Nie mogłem uwierzyć, że przeszliśmy tyle trudów. W myślach podziękowałem Bogu za opatrzność.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na szczycie był punkt obserwacyjny, z którego można było zobaczyć wszystko w promieniu 360 stopni. Gdzie nie spojrzeliśmy, rozciągały się ogromne góry i głębokie doliny. Piękno tego widoku jest nie do opisania. Mógłbym tam spędzić cały dzień, po prostu patrząc.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nasza zaduma została przerwana przez Chińskiego stróża, który poinformował nas, że na dole zaczął padać śnieg. Dla naszego bezpieczeństwa, doradził zejście.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Twarz Laury pobielała od strachu. Moja też. Ostatnie resztki odwagi odeszły mnie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;Niech to szlag.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Cały ten trud i ryzyko było tylko po to, by spędzić 10 minut na szczycie! Nie mieliśmy jednak wyjścia. Zmobilizowaliśmy się i opuściliśmy północny wierzchołek góry Huashan. Wcześniej nie przyszło mi na myśl, że trzeba będzie jeszzce schodzić. Teraz ta wizja przyprawiała mnie o mdłości. Wiedza, co musimy znowu przejść, w dodatku z padającym śniegiem, wyzwalała we mnie najgorsze przeczucia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wiatr wzmógł się już podczas pokonywania schodów ze świątyni. Pozytywnym aspektem było to, że przynajniej nie musieliśmy już wspinać się w górę. Padał śnieg, na szlaku pojawił się lód.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W takich warunkach dotarliśmy do przejścia z wyżłobionymi oparciami na stopy. W dziurach było już dużo rozmkołego śniegu. Z prędkością ślimaka poruszaliśmy się po nich, w myślach dziękując, że nie popędza nas już żadna żwawa młodzież. Chociaż zejście okazało się łatwiejsze, musiałem włożyć w nie dużo więcej koncentracji, niż we wchodzenie. Emocje były nie do opisania.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dalej czekała nas przeprawa po deskach, po zboczu góry. Ten fragment nie okazał się bardzo stresujący dzięki zamontowanym łańcuchom. Stamtąd droga wiodła do &lt;em&gt;komina&lt;/em&gt; z drabinkami. W tym momencie rozluźniłem się - to było nic w porównaniu z tym, co już przebyliśmy. Laura także wyglądała na spokojniejszą. Mocno trzymając się stopni, zeszliśmy na dół w dosyć dobrym czasie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wydawało się, że najgorsze już za nami. Śnieg przestał dawać się we znaki.&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/sciezki/h8.jpg" alt="Wyprawa na górę Huashan"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Schodziliśmy Schodami Samobójców w kierunku stacji kolejki linowej, widocznej już gołym okiem kilkaset metrów przed nami. Cel był na wyciągnięcie ręki. Wtedy stało się coś, czego nie zapomnę do końca życia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Około piętnastu metrów przede mną do góry wchodził Chińczyk. Szedł po dosyć płaskim podłożu, nie trzymając się łańcucha. Nagle poślizgnął się, stracił równowagę, i spadł ze ścieżki.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Od 200-metrowej, pionowej przepaści dzieliło go tylko kilka drzew na stromym zboczu. Jakimś cudem udało mu się złapać rękami łańcuch w czasie, gdy jego nogi ześlizgnęły się pod nim. Jeśli by nie trafił w łańcuch silnym uchwytem, te kilka sosen byłoby jego ostatnią szansą na ratunek. Zdołał jednak zahamować poślizg i wdrapać się z powrotem na ścieżkę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wraz z Laurą patrzyliśmy w bezruchu. Ten człowiek był o włos od śmierci. Zanim odzyskałem zmysły, odwrócił się do mnie i perfekcyjnym angielskim oznajmił "&lt;em&gt;Bardzo tu niebezpiecznie, lepiej uważajcie&lt;/em&gt;".&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ze zdumienia sam mało nie spadłem z góry. Ledwie chwilę temu tego człowieka od pewnej śmierci uratował oblodzony łańcuch chwycony w ostatniej sekundzie, a pierwszą rzeczą o której pomyślał, było zwrócenie &lt;strong&gt;mnie&lt;/strong&gt; uwagi, żebym uważał.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Widać lęk nie był mu znany. W przeciwieństwie do mnie. Teraz kurczowo trzymałem łańcuch obiema rękami. Od ponad godziny nie postawiłem nieprzemyślanego kroku, jednak teraz skupiłem się jeszcze bardziej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dwie minuty później Laura krzyknęła w przerażeniu, gdy sama poślizgnęła się, zupełnie jak ten Chińczyk. Chociaż była na to przygotowana, jej nogi i tak ześlizgnęły się ze stopni. Mocno trzymała jednak łańcuch i zdołała podnieść się. W dwie sekundy byłem przy niej, ale gdy wpadłem na ten oblodzony fragment, sam wpadłem w poślizg. To była diabelnie zdradziecka ścieżka.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gdy pomagałem jej dojść do siebie, wypełniał mnie nie tyle strach lub ulga, co złość, że to przez moje ambicje jesteśmy w takiej sytuacji. Chciałem, by wydane pieniądze były siebie warte. Chciałem też dowieść, że jestem równie odważny i sprawny, jak ci chińscy studenci. W rezultacie przez ostatnie dwie i pół godziny od śmierci dzielił nas zawsze krok, a niekiedy niepewna poręcz lub łańcuch.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przez zmęczenie Laura popełniła błąd. Gdyby coś jej się stało, nigdy bym sobie tego nie wybaczył. Szał ogarniał mnie z powodu mojej ignorancji i egoizmu. Nie byłem świadomy, jak niebezpieczna może być ta trasa.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Najbardziej jednak zły byłem z powodu swojej chęci dorównania studentom. Sądziłem, że oni wiedzą, co robią, i to dodało mi odwagi. Incydent sprzed kilku minut zrewidował jednak ten pogląd. Ta góra była śmiertelną pułapką.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ktoś mógł przecież dostać ataku serca od ciśnienia lub zmęczenia. Mógł też zasłabnąć, nie trafić w stopień, albo na moment stracić równowagę. Tak niewiele brakowało do tragedii. Laura była skoncentrowana tak mocno, jak tylko była w stanie, a i tak poślizgnęła się. Mieliśmy szczęście, że żyliśmy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dwa dni później zatrzymaliśmy się opodal w Xian. Laura przeglądała lokalną broszurę. W pewnym momencie zaczęła chichotać. Zapytałem, co jest takie śmieszne. Wskazała na &lt;em&gt;Trzecią Mądrość Tao&lt;/em&gt;:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;"&lt;em&gt;Ten, kto wie kiedy przestać, nie pakuje się w tarapaty&lt;/em&gt;."&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Amen.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Co dalej?&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Rick Archer poza wieloma innymi &lt;a href="http://www.ssqq.com/ARCHIVE/vinlin27d.htm"&gt;ciekawymi tekstami i zdjęciami na temat Huashan&lt;/a&gt; zebrał także &lt;a href="http://www.ssqq.com/ARCHIVE/huashanletters.htm"&gt;listy od odwiedzających świętą górę&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p style="font-weight: bold"&gt;Jeśli wpis Ci się podobał, &lt;script type="text/javascript"&gt;
//&lt;![CDATA[
var wykop_url='http://blog.eldoras.com/sid/af7a7bb4f591904a3c012f65f380d979/2009/06/14/hiking-5-najtrudniejszych-i-najpiekniejszych-szlakow-turysty/';
var wykop_title='5 najtrudniejszych i najpiękniejszych szlaków turystycznych świata';
var wykop_desc=encodeURIComponent('Wpisz opis');
var widget_bg='F3F6ED';
var widget_type='compact';
var widget_url='http://www.wykop.pl/widget.php?url='+(wykop_url)+'&amp;amp;title='+(wykop_title)+'&amp;amp;desc='+(wykop_desc)+'&amp;amp;bg='+(widget_bg)+'&amp;amp;type='+(widget_type);
document.write('&lt;iframe src="'+widget_url+'" style="border:none;width:70px;height:20px;overflow:hidden;margin:0;padding:0;"&gt;&lt;\/iframe&gt;');
//]]&gt;
&lt;/script&gt; go.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Znasz inne warte odwiedzenia miejsca? Opisz je w komentarzach poniżej!&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/il1JGumgte7QqsnEB0xvofPMngI/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/il1JGumgte7QqsnEB0xvofPMngI/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/il1JGumgte7QqsnEB0xvofPMngI/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/il1JGumgte7QqsnEB0xvofPMngI/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blog_zarowy/~4/qT2dhDgVx58" height="1" width="1"/&gt;</content><category term="ciekawostki" label="Ciekawostki" /><category term="podroze" label="Podróże" /><category term="wszystkie" label="Wszystkie" /><category term="hiking" label="hiking" /><feedburner:origLink>http://blog.eldoras.com/2009/06/14/hiking-5-najtrudniejszych-i-najpiekniejszych-szlakow-turysty/</feedburner:origLink></entry><entry><title>Programy anty-RSI - dbaj o zdrowie przed komputerem!</title><link href="http://feedproxy.google.com/~r/blog_zarowy/~3/rw1tJG6_Pk4/" /><id>http://blog.eldoras.com/2009/06/07/programy-anty-rsi-dbaj-o-zdrowie-przed-komputerem/</id><updated>2009-06-07T19:28:15Z</updated><content type="html">&lt;p&gt;W dobie codziennej pracy przed monitorem musimy zwrócić szczególną uwagę na nasze zdrowie. Zagrożony jest zwłaszcza nasz wzrok.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W tym wpisie prezentuję porównanie programów przypominających o przerwach i ćwiczeniach podczas pracy przy komputerze.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Zapraszam do lektury!&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/workrave.png" alt="Zapobieganie Repetitive Strain Injury - program Workrave"&gt;
&lt;p class="i"&gt;Ćwiczenia oferowane przez Workrave faktycznie pomagają!&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;h2&gt;Repititive Strain Injury i BHP pracy przy komputerze&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Postęp technologiczny wiąże się niestety z licznymi problemami zdrowotnymi.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Długotrwałe utrzymywanie tej samej pozycji ciała (np. siedzenie przed komputerem) lub wykonywanie powtarzających się czynności (obsługa komputera za pomocą myszy i klawiatury) skutkuje chorobami, które określamy mianem RSI (ang. &lt;em&gt;Repetitive Strain Injury&lt;/em&gt;).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jakkolwiek rozruszać możemy się dopiero poza pracą, o wzrok możemy zadbać w jej czasie. Sytuację w tej kwestii najpierw poprawiło wprowadzenie filtrów na monitory CRT, a później - używanie ekranów LCD.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pracując przy komputerze wciąż jednak spotykamy się między innymi z brakiem możliwości patrzenia w dal i skupianiem wzroku na niewielkim obszarze. Ważne jest więc, by robić regularne przerwy i przestrzegać dziennego limitu używania komputera.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W przypadku pracy, problem ten reguluje &lt;em&gt;Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 1 grudnia 1998r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy na stanowiskach wyposażonych w monitory ekranowe (Dz. U. z dnia 10 grudnia 1998 r. Dz.U.98.148.973)&lt;/em&gt;, w którym czytamy:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;§ 7. Pracodawca jest obowiązany zapewnić pracownikom:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;1) łączenie przemienne pracy związanej z obsługą monitora ekranowego z innymi rodzajami prac nie obciążającymi narządu wzroku i wykonywanymi w innych pozycjach ciała - przy nieprzekraczaniu godziny nieprzerwanej pracy przy obsłudze monitora ekranowego lub&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;2) co najmniej 5-minutową przerwę, wliczaną do czasu pracy, po każdej godzinie pracy przy obsłudze monitora ekranowego”.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Testowane programy przydadzą się więc nie tylko do ograniczania nałogu komputerowego w domu - pracodawcy powinni używać tego typu aplikacji, jeśli zatrudniają np. programistów.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co ciekawe, wedle tej ustawy to &lt;strong&gt;pracodawca musi zapewnić pracownikowi okulary do pracy przy komputerze&lt;/strong&gt;, jeśli badanie okulistyczne wykaże potrzebę ich używania.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przedstawione programy pozwolą skutecznie ograniczyć negatywny wpływ pracy przed komputerem na nasze zdrowie. Większość z nich wstrzymuje liczniki (lub je restartuje, jeśli przerwa jest wystarczająco długa), gdy odejdziemy od komputera. Powoduje to, że proponowane przerwy nie są zbyt częste. Dodatkowo w czasie przerwy prezentowane są przykładowe ćwiczenia rozruchowe i wzrokowe. Jeśli potrzebujemy nieprzerwanej pracy w skupieniu, możemy taki program najczęściej zapauzować lub odwlec przerwę. Dzięki tym zabiegom uniknięto irytowania się użytkownika na widok kolejnego przypomnienia.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Anti-RSI: &lt;a href="http://workrave.org" rel="nofollow"&gt;Workrave&lt;/a&gt;&lt;/h2&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/workrave1.png" alt="Zapobieganie Repetitive Strain Injury - program Workrave"&gt;
&lt;p class="i"&gt;Workrave można zakotwiczyć obok zasobnika systemowego&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Program stworzony przez Roba Caelersa i rozwijany przez kilka innych osób jest niemal idealny. Oferuje wszystkie potrzebne rozwiązania, zachowując przy tym łatwość konfiguracji (brak nadmiaru możliwych ustawień). Proponowane ćwiczenia są opatrzone grafikami i odnoszą pozytywny skutek.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Niewielkimi mankamentami są: brak możliwości zablokowania stacji roboczej (następuje wtedy zwykłe wylogowanie użytkownika) i możliwość ustawienia dwóch przypomnień poza limitem dziennym. W idealnej sytuacji moglibyśmy definiować nieskończenie wiele przypomnień. W praktyce jednak w pełni wystarczają obecne ustawienia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Aplikację można polecić do użytku domowego, jak również w firmie. Za tym drugim przemawia dodatkowo funkcja monitorowania kilku komputerów jednocześnie - jeśli zmieniamy stanowiska (np. pracując chwilowo na laptopie), czas będzie synchronizowany i liczony wspólnie. Dzięki temu dzienny limit i wszystkie przerwy będą dostosowane do nas niezależnie od używanego w danej chwili komputera.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dla ciekawych, program oferuje także solidną dawkę statystyk. Jest to jedyny aż tak rozbudowany program dostępny nieodpłatnie.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Aplikacje anti-RSI: &lt;a href="http://workpace.com" rel="nofollow"&gt;Work Pace&lt;/a&gt;&lt;/h2&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/workpace.png" alt="Zapobieganie Repetitive Strain Injury - program Workrave"&gt;
&lt;p class="i"&gt;Możliwości statystyczne WorkPace chociaż imponują, pozostają bezużyteczne&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Aplikacja komercyjna, aspirująca do bycia największym konkurentem Workrave, jest dostępna w darmowej 30-dniowej wersji testowej. Pobranie ze strony producenta wiąże się z nieco uciążliwym wypełnianiem pól służącym zbieraniu statystyk użytkowników. Również sam instalator wydaje się zbyt przepełniony możliwościami konfiguracji.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pierwsze uruchomienie aplikacji także nie wzbudza zachwytu - zalecany trening spowodował błąd programu, zaś opcja Setup Wizard zamiast ustawień poprosił mnie o... dane osobowe. Okazuje się, że program nie będzie działał, jeśli ich nie podamy! Sfrustrowany, wprowadziłem informacje. Aplikacja zadała kilkanaście niezbyt ciekawych pytań i (co można uznać za plus), zaproponowała ustawienia przerw. Po jej usadowieniu w zasobniku systemowym (3 ikony!), rozpocząłem testowanie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W oczekiwaniu na pierwszą mikroprzerwę przyjrzałem się bliżej dostępnym możliwościom. Jak można było się spodziewać, jest ich multum. Począwszy przez statystki, przez ogromną ilość ćwiczeń i mnóstwo ustawień, docieramy do takich rzeczy jak ograniczenie prędkości pisania lub liczby wprowadzanych znaków w danym odstępie czasowym. Niezbyt sensowna wydaje się też opcja tygodniowego limitu, biorąc pod uwagę, że zdecydowanie najważniejszy jest obecny w programie limit dzienny.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pauzy również nie zrobiły na mnie zbyt dobrego wrażenia - towarzyszą im irytujące dźwięki z głośnika wbudowanego w komputer oraz nieopisane przyciski. Jeśli choć ruszymy myszą, przerwa rozpoczyna się od nowa. Możemy więc zapomnieć o ściszeniu muzyki odpowiednim klawiszem funkcyjnym. Plusem jest natomiast możliwość ustawienia bezwarunkowego zablokowania stanowiska na czas przerwy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Największym atutem Workpace wydaje się liczba dostępnych ćwiczeń. Nie to jednak decyduje o sukcesie programu kategorii anty-RSI. Zbyt dużo ustawień i kilka irytujących rozwiązań powodują, że programu tego nie mogę polecić ani firmie, ani przy zastosowaniu domowym.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Aplikacje anti-RSI: &lt;a href="http://kadmi.com" rel="nofollow"&gt;Break Time&lt;/a&gt;&lt;/h2&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/breaktime.png" alt="Zapobieganie Repetitive Strain Injury - program Break Time"&gt;
&lt;p class="i"&gt;Jedyną statystką programu Break Time jest łączny czas pracy. Czy potrzeba jednak czegoś więcej?&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Aplikację tę docenią ludzie, którzy wymagają minimalnego nadzoru i nie chcą zbytnio angażować się w przerwy. Break Time nie oferuje bowiem ćwiczeń, ma też tylko jedno ustawienie przerwy. Ma natomiast możliwość zablokowania ekranu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ciekawym pomysłem jest możliwość odtwarzania relaksujących dźwięków w czasie przerwy (np. odgłosów lasu lub uspokajającej muzyki) - po zainstalowaniu programu mamy ich do dyspozycji aż 10, zaś odtwarzanie możemy zdefiniować jako losowe. Obsługiwane formaty to MP3, WAV, MID i OGG - mamy więc możliwość włączenia w obieg własnych plików muzycznych.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Aplikacja jako jedna z niewielu obsługuje skórki (niestety wybór nie jest zbyt wielki).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kwestię limitu dziennego rozwiązano trochę inaczej, aniżeli u konkurencji: zamiast liczby godzin, podaje się liczbę sesji pracy oddzielonych przerwami. Takie podejście może przypaść wielu osobom do gustu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Program Break Time wyróżnia prostota i minimalizm (także w rozmiarze i ilości zajmowanych zasobów) - bez zbytniej ingerencji w naszą pracę potrafi spełnić swoje podstawowe założenia.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Aplikacje anti-RSI: &lt;a href="http://praven3.com" rel="nofollow"&gt;Work Pause&lt;/a&gt;&lt;/h2&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/workpause.png" alt="Zapobieganie Repetitive Strain Injury - program WorkPause"&gt;
&lt;p class="i"&gt;Twórcy WorkPause słusznie oddzielili przypomnienie o mikroprzerwie od wymuszenia jej&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Rozwój tego projektu przebiega najszybciej spośród testowanych rozwiązań.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Projektanci zauważyli problemy wynikające z powiadomień - zasłanianie ekranu i towarzyszący temu pewien dyskomfort będący skutkiem zaskoczenia. Wprowadzili więc powiadamianie dźwiękowe przed przerwą, a nie na jej początku. Wydaje się to rozwiązaniem lepszym, niż konkurencyjne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ikona w zasobniku systemowym także nie marnuje miejsca - wyświetlana jest na niej liczba minut do najbliższej pauzy. Dzięki temu możemy dokończyć zdanie, a nie przerywać w trakcie jego pisania. Powiadomienia można ustawiać na różne sposoby - np. jako balonik przypomnienia systemowego obok zegara, czy specjalny boks programu. Ustawienia te powodują, że WorkPause uznaję za najmniej inwazyjny program - możemy w pełni dostosować blokowanie i powiadamianie do naszych potrzeb.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W przypadku funkcji blokowania ekranu mamy możliwość ustawienia, po ilu sekundach ekran możemy odblokować lub przełożyć przerwę na później. Innymi słowy, możemy wymusić przerwę, jednak nie musimy odbywać jej całej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mankamentem WorkPause jest brak ćwiczeń. Osoby, które uważają to za zbędny dodatek z pewnością uznają tę aplikację za niezwykle przydatną i przystępną (również pod względem estetycznym).&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Aplikacje anti-RSI: &lt;a href="http://wpangel.com" rel="nofollow"&gt;WorkPlace Angel&lt;/a&gt;&lt;/h2&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/workplace.png" alt="Zapobieganie Repetitive Strain Injury - program WorkPlace Angel"&gt;
&lt;p class="i"&gt;Ciekawostką WorkPlace Angel są pojawiające się podczas przerw cytaty, mające dać nam tematy do przemyśleń&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Stosunkowo tani produkt, lecz spełniający większość wymagań - tak można określić WorkPlace Angel firmy Altawell.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przy pierwszym uruchomieniu wita nas kreator konfiguracji i - jeśli wyrazimy taką chęć - pomocnik dostosowania swojego otoczenia do pracy. Prezentowane wskazówki dotyczą monitora, klawiatury, myszy, ale też krzesła, czy oświetlenia. W oczy rzuca się ładna oprawa graficzna programu i prezentowanych ćwiczeń.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Trochę z przyzwyczajenia szukałem okienka z informacjami, ile aktualnie czasu pozostało do przerwy. Okazuje się jednak, że twórcy nie dali możliwości podglądu liczników czasu. Dla niektórych będzie to plus - wszak nie musimy stresować się, że już zbliża się przerwa, a mamy w głowie mnóstwo myśli. W drugą zaś stronę: nie będziemy wyczekiwać odpoczynku. Podobnie nie uświadczymy żadnych statystyk. Warte odnotowania są najbardziej przyjazne dla ucha dźwięki powiadomień.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mimo kilku niedociągnięć, program ze względu na swoją niską cenę jest wart rozważenia, zwłaszcza w przypadku firm.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Aplikacje anti-RSI: &lt;a href="http://duodimension.com" rel="nofollow"&gt;Eyes Dropper&lt;/a&gt;&lt;/h2&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/eyesdropper.png" alt="Zapobieganie Repetitive Strain Injury - program Eyes Dropper"&gt;
&lt;p class="i"&gt;W ramach dodatku Eyes Dropper oferuje swoisty budzik i minutnik&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Eyes Dropper wypada biednie w obliczu konkurencji. Nie oferuje zbyt zaawansowanych ustawień ani możliwości, nie posiada także statystyk.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Warto natomiast wspomnieć o nim z powodu kilku rozwiązań, których nie spotkaliśmy w innych produktach. Pierwszym dobrym pomysłem są profile czasowe: aplikacja może analizować nie tylko zwykłą aktywność, ale też samo pisanie tekstu, czy czytanie dokumentów. Mamy również możliwość własnoręcznego zdefiniowania czuwania. Kolejnym dobrym pomysłem są możliwości blokowania - producent udostępnia w tym czasie filmy ćwiczeniowe, których mnie niestety nie udało się odtworzyć. Jest jednak także możliwość uruchomienia własnej aplikacji lub wyświetlenia zdjęcia, co wydaje się dosyć ciekawym pomysłem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ustawienia możemy zabezpieczyć hasłem, tym samym wymuszając na pracowniku robienie przerw.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Niestety z powodu dosyć ubogich możliwości i braku wykrywania bezczynności, produktu w obecnej wersji nie mogę polecić ani firmom, ani prywatnym użytkownikom.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Porównanie programów anty-RSI&lt;/h2&gt;
&lt;table id="porownanie"&gt;
&lt;tr style="font-weight: bold;"&gt;
&lt;td&gt;Produkt&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;&lt;a href="http://workrave.org" rel="nofollow"&gt;Workrave&lt;/a&gt; 1.9.0&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;&lt;a href="http://workpace.com" rel="nofollow"&gt;Work Pace&lt;/a&gt; 3.8.0 Pro.&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;&lt;a href="http://kadmi.com" rel="nofollow"&gt;Break Time&lt;/a&gt; 1.4.51&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;&lt;a href="http://praven3.com" rel="nofollow"&gt;Work Pause&lt;/a&gt; 2.2&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;&lt;a href="http://wpangel.com" rel="nofollow"&gt;WorkPlace Angel&lt;/a&gt; 3.2&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;&lt;a href="http://duodimension.com" rel="nofollow"&gt;Eyes Dropper&lt;/a&gt; 3.1&lt;/td&gt;
&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;
&lt;td&gt;Obsługiwane systemy&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;Windows, Linux, Solaris, FreeBSD&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;Windows&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;Windows&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;Windows&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;Windows&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;Windows&lt;/td&gt;
&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;
&lt;td&gt;Język polski&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;tak&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;nie&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;nie&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;nie&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;nie&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;nie&lt;/td&gt;
&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;
&lt;td&gt;Cena&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;darmowy&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;$49&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;$19.95&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;$24.95&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;$10&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;$19.95&lt;/td&gt;
&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;
&lt;td&gt;Definowalnych przerw&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;2&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;2&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;1&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;3&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;2&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;2&lt;/td&gt;
&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;
&lt;td&gt;Dzienny limit&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;tak&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;tak&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;tak&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;tak&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;tak&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;nie&lt;/td&gt;
&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;
&lt;td&gt;Wykrywanie bezczynności&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;tak&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;tak&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;tak&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;tak&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;tak&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;nie&lt;/td&gt;
&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;
&lt;td&gt;Ćwiczenia relaksacyjne&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;tak&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;tak&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;nie&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;nie&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;tak&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;tak&lt;/td&gt;
&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;
&lt;td&gt;Dźwięki&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;tak&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;tak&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;tak&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;tak&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;tak&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;tak&lt;/td&gt;
&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;
&lt;td&gt;Pauza&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;tak&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;tak&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;tak&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;tak&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;tak&lt;/td&gt;
&lt;td&gt;tak&lt;/td&gt;
&lt;/tr&gt;
&lt;/table&gt;
&lt;h2&gt;Optymalne ustawienia przerw&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Badania pokazały, że nie ma uniwersalnych ustawień co do przerw - należy więc próbować dostosować je indywidualnie. Dobrym punktem wyjściowym jest ustawienie przerwy trwającej 20 sekund co 8 minut, zaś drugiej - 5 minut co 40 minut, przy limicie dziennym wynoszącym 8 godzin.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeśli już mamy problemy zdrowotne związane z RSI, przerwy należy robić częściej, zaś przy sporadycznym korzystaniu z komputera możemy pokusić się o wydłużenie czasu, po którym następują przerwy.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Jak ulżyć oczom?&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Istnieje kilka prostych zabiegów pomagających w przypadku bolących od komputera oczu:&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;- Pamiętaj o częstym mruganiu.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;- Zamykając oczy na dłużej, zakrywaj je rękami, by maksymalnie ograniczyć oświetlanie powiek.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;- Co jakiś czas oderwij wzrok od komputera, popatrz w dal i skoncentruj się na oddalonych przedmiotach znajdujących się za oknem.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;- Patrz na zieleń. Oczy wtedy najmniej męczą się.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;- Postaraj się, aby w pomieszczeniu, w którym pracujesz, powietrze nie było suche. Często wietrz pokój, zimą zastosuj nawilżacze.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;- Będąc w łazience, przemywaj oczy.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;- Unikaj dymu tytoniowego, który powoduje podrażnienie oka.&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;h2&gt;Przydatne linki o Repetitive Strain Injury&lt;/h2&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;- &lt;a href="http://www.pip.gov.pl/html/pl/doc/pdf/027.pdf" rel="nofollow"&gt;Rozporządzenie Ministra traktujące o BHP pracy przy komputerze&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;- &lt;a href="http://www.egospodarka.pl/tematy/praca-przy-komputerze" rel="nofollow"&gt;Artykuły na temat BHP dla pracodawców i pracowników&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;- &lt;a href="http://www.eioba.pl/a914/bezpieczenstwo_i_higiena_pracy_z_komputerem" rel="nofollow"&gt;Obszerny artykuł na temat bezpieczeństwa pracy przed monitorem&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;h2&gt;Ostatni akapit&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Jeśli uważasz artykuł za wartościowy, &lt;a href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http%3A%2F%2Fblog.eldoras.com%2F2009%2F06%2F07%2Fprogramy-anty-rsi-dbaj-o-zdrowie-przed-komputerem%2F&amp;amp;title=Programy+anty-RSI+-+dbaj+o+zdrowie+przed+komputerem%21&amp;amp;desc=Wpisz+opis"&gt;wykop go&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tekst powstał z myślą o prasie komputerowej, stąd jego forma trochę różni się od pozostałych artykułów na tym blogu. Czy ta bardziej Ci odpowiada, czy może wolisz poprzednią? &lt;a href="#respond"&gt;Daj mi znać!&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/4qXWe191Kc0KhcvPo8aaw5TTlWw/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/4qXWe191Kc0KhcvPo8aaw5TTlWw/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/4qXWe191Kc0KhcvPo8aaw5TTlWw/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/4qXWe191Kc0KhcvPo8aaw5TTlWw/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blog_zarowy/~4/rw1tJG6_Pk4" height="1" width="1"/&gt;</content><category term="informatyka" label="Informatyka" /><category term="praca" label="Praca" /><category term="recenzje" label="Recenzje" /><category term="techblog" label="Techblog" /><category term="wszystkie" label="Wszystkie" /><category term="rsi" label="rsi" /><category term="anti-rsi" label="anti-rsi" /><category term="repetitive-strain-injury" label="repetitive strain injury" /><feedburner:origLink>http://blog.eldoras.com/2009/06/07/programy-anty-rsi-dbaj-o-zdrowie-przed-komputerem/</feedburner:origLink></entry><entry><title>Optymalizacja i przyspieszanie systemu Windows XP</title><link href="http://feedproxy.google.com/~r/blog_zarowy/~3/qAHWHtVKsxc/" /><id>http://blog.eldoras.com/2009/04/25/optymalizacja-i-przyspieszanie-systemu-windows-xp/</id><updated>2009-04-25T18:33:35Z</updated><content type="html">&lt;p&gt;Niniejszym prezentuję trzecią część kursu optymalizacji komputera. Dziś dowiemy się, jak &lt;strong&gt;wyraźne przyspieszyć system Windows XP&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przypominam, że &lt;strong&gt;kurs skierowany jest dla osób niezbyt obytych z komputerem&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Serdecznie zapraszam do lektury!&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/xp.png" alt="Optymalizacja i przyspieszanie systemu Windows XP" style="border: 1px solid #E1D6c6; background-color:#F3F6ED; padding: 3px;"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;h2&gt;Objaśnienia i przyjęte konwencje&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Jeśli czytałeś pierwszą część kursu - o &lt;a href="http://blog.eldoras.com/2009/02/07/optymalizacja-komputera-ulepszanie-systemu-windows-xp/"&gt;ulepszaniu systemu Windows XP i doprowadzaniu go do stanu używalności&lt;/a&gt; lub część drugą - o &lt;a href="http://blog.eldoras.com/2009/02/09/czyszczenie-dysku-zwalnianie-miejsca-w-windows-xp/"&gt;czyszczeniu dysku i zwalnianiu miejsca w Windows XP&lt;/a&gt;, to możesz &lt;a href="#przyspieszanie"&gt;przejść do kolejnego paragrafu&lt;/a&gt;. Jeśli nie - przeczytaj wszystko po kolei.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Niektóre otwarte okna w Windowsie nie są widoczne w pasku koło przycisku Start, w szczególności okna ustawień. Jeśli więc otworzymy takie okno i klikniemy na okno przeglądarki (lub inne), to okno ustawień "schowa się" za nie. Można się do niego spowrotem dostać minimalizując bieżące okno (np. przeglądarki), czyli klikając na przycisk ze znakiem podkreślenia _ w jego prawym górnym rogu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Klikanie kolejno na odpowiednie napisy jest połączone strzałką, np. "&lt;em&gt;Start → Uruchom...&lt;/em&gt;" należy rozumieć jako "naciśnij przycisk &lt;em&gt;Start&lt;/em&gt; (lewy dolny róg ekranu) i kliknij pozycję &lt;em&gt;Uruchom...&lt;/em&gt;".&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przejście do kolejnych podkatalogów jest połączone znakiem "/", np. "&lt;em&gt;C:/Windows/System&lt;/em&gt;" należy rozumieć jako "w Mój komputer kliknij dwukrotnie na &lt;em&gt;dysk C&lt;/em&gt;, następnie dwukrotnie na katalog &lt;em&gt;Windows&lt;/em&gt;, a później na katalog &lt;em&gt;System&lt;/em&gt;". Jeśli ścieżka dotyczy dysku C, chodzi o dysk, na którym zainstalowany jest system Windows (a więc najczęściej właśnie C).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dwa klawisze połączone plusem należy rozumieć jako wciśnięcie ich jednocześnie, czyli np. "&lt;em&gt;Ctrl+Shift&lt;/em&gt;" rozumiemy jako "wciśnij klawisz &lt;em&gt;Ctrl&lt;/em&gt; i trzymając go, naciśnij raz klawisz &lt;em&gt;Shift&lt;/em&gt;".&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W artykule założyłem, że widok &lt;em&gt;Panelu sterowania&lt;/em&gt; jest w trybie klasycznym, czyli klikamy &lt;em&gt;Start → Panel sterowania&lt;/em&gt; i jeśli po lewej mamy napis "&lt;em&gt;Przełącz do widoku klasycznego&lt;/em&gt;", to go klikamy. Po przeczytaniu artykułu można kliknąć w tym samym miejscu napis "&lt;em&gt;Przełącz do widoku kategorii&lt;/em&gt;".&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="przyspieszanie"&gt;Usuwanie ikon z pulpitu i wyłączanie wygaszacza ekranu oraz Active Desktop&lt;/h2&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/clean_desktop.png" alt="Optymalizacja i przyspieszanie systemu Windows XP - oczyszczanie pulpitu"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Na dobry początek usuniemy nieużywane ikony z pulpitu. Wbrew pozorom przyspiesza to o kilka sekund ładowanie systemu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Klikamy prawym klawiszem myszy na wolnym obszarze pulpitu, wybieramy &lt;em&gt;Właściwości&lt;/em&gt;, w zakładce "&lt;em&gt;Wygaszacz ekranu&lt;/em&gt;" wybieramy z rozwijanej listy &lt;em&gt;Brak&lt;/em&gt;. W zakładce &lt;em&gt;Pulpit&lt;/em&gt; klikamy &lt;em&gt;Dostosuj pulpit&lt;/em&gt;. Jeśli nie używamy tej ikony, odznaczamy "&lt;em&gt;Moje miejsca sieciowe&lt;/em&gt;", następnie klikamy "&lt;em&gt;Oczyść pulpit teraz&lt;/em&gt;" i postępujemy zgodnie z poleceniami na ekranie. Gdy proces się zakończy, klikamy zakładkę &lt;em&gt;Sieć Web&lt;/em&gt; i odznaczamy wszystkie dostępne opcje (wyświetlanie strony WWW na pulpicie zamiast zwykłej tapety bardzo spowalnia system).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zamykamy wszystkie okna przyciskami &lt;em&gt;OK&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Usuwania pozostałych ikon dokonujemy przez naciśnięcie prawym klawiszem myszy na danej ikonie i wybranie "Usuń" oraz zatwierdzenie przyciskiem &lt;em&gt;Tak&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/ikona.png" alt="Optymalizacja i przyspieszanie systemu Windows XP - ikona skrótu"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Wszystkie ikony mające małą strzałeczkę w rogu (jak widoczna na obrazku powyżej) możemy spokojnie usunąć, bowiem są to skróty - faktycznych aplikacji nie usuniemy i zawsze będzie do nich dostęp np. przez &lt;em&gt;Start → Wszystkie programy&lt;/em&gt;. Zostawiamy jedynie te skróty, których używamy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pliki, których nie używamy każdego dnia, możemy przenieść do specjalnie stworzonego folderu na pulpicie - klikamy w pustym miejscu pulpitu prawym przyciskiem myszy i wybieramy &lt;em&gt;Nowy → Folder&lt;/em&gt;, nadajemy nazwę i zatwierdzamy klawiszem &lt;em&gt;Enter&lt;/em&gt;. Pliki z pulpitu przenosimy klikając na nie i, trzymając wciśnięty lewy klawisz myszy, przesuwając kursor nad nasz folder. Chodzi o to, by na pulpicie było możliwie mało ikon.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Bardzo duże przyspieszenie systemu, czyli zmiana wyglądu Windows XP&lt;/h2&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/windows_style.png" alt="Optymalizacja i przyspieszanie systemu Windows XP - zmiana stylu"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Naciskamy klawisz Windows (między Alt i Ctrl po lewej stronie klawiatury) + &lt;em&gt;Pause/Break&lt;/em&gt; (nad strzałkami), następnie zakładkę &lt;em&gt;Zaawansowane&lt;/em&gt; i w sekcji &lt;em&gt;Wydajność&lt;/em&gt; - &lt;em&gt;Ustawienia&lt;/em&gt;. Teraz możemy przetestować, jak będzie wyglądał nasz system, jeśli odznaczymy którąś z opcji, a następnie zatwierdzimy zmiany przyciskiem &lt;em&gt;Zastosuj&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeśli zależy nam na maksymalnym przyspieszeniu, wybieramy pozycję "&lt;em&gt;Dopasuj dla uzyskania najlepszej wydajności&lt;/em&gt;". Pozycja ta dosyć drastycznie zmienia wygląd systemu - jeśli zależy nam na starym, możemy zostawić włączoną jedynie opcję "&lt;em&gt;Użyj wizualnych stylów okien i przycisków&lt;/em&gt;". System będzie wyglądał niemal tak samo, a &lt;strong&gt;przyspieszy znacznie&lt;/strong&gt;. Pozostałe okna zamykamy klikając &lt;em&gt;OK&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Opcje wydajności i plik stronnicowania&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Wchodzimy tam, gdzie poprzednio: naciskamy klawisz Windows (między Alt i Ctrl po lewej stronie klawiatury) + &lt;em&gt;Pause/Break&lt;/em&gt; (nad strzałkami), następnie zakładkę &lt;em&gt;Zaawansowane&lt;/em&gt; i w sekcji &lt;em&gt;Wydajność&lt;/em&gt; - &lt;em&gt;Ustawienia&lt;/em&gt;. Klikamy zakładkę &lt;em&gt;Zaawansowane&lt;/em&gt; i w obydwu pozycjach zaznaczamy &lt;em&gt;Programy&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeśli mamy kilka GB wolnej pamięci, możemy kliknąć w tym samym oknie &lt;em&gt;Zmień&lt;/em&gt; i zaznaczając dysk C, wybrać "&lt;em&gt;Rozmiar niestandardowy&lt;/em&gt;", wprowadzając wartość minimalną równą 3/2 pamięci RAM, a maksymalną równą trzykrotnej wielkości pamięci RAM. Czyli jeśli mamy np. 1GB = 1000MB pamięci RAM, minimalnie podamy 1500, a maksymalnie 3000. Jeśli system nie będzie działał wyraźnie szybciej, wracamy do tego okna i zaznaczamy "&lt;em&gt;Rozmiar kontrolowany przez system&lt;/em&gt;".&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zmiany zatwierdzamy we wszystkich oknach przyciskami &lt;em&gt;OK&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Przyspieszanie karty graficznej i monitora&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Klikamy prawym klawiszem myszy na pulpicie, wybieramy &lt;em&gt;Właściwości → zakładka Ustawienia → Zaawansowane → zakładka Rozwiązywanie problemów&lt;/em&gt;. Przesuwamy suwak maksymalnie w prawo.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Z kolei w zakładce &lt;em&gt;Monitor&lt;/em&gt; zaznaczamy "&lt;em&gt;Ukryj tryby, których ten monitor nie może wyświetlać&lt;/em&gt; i wybieramy najwyższą z dostępnych liczb. Po zatwierdzeniu zmian przyciskami &lt;em&gt;OK&lt;/em&gt; oczy będą się trochę mniej męczyć, patrząc na monitor.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Wyłączamy pulpit zdalny i pomoc zdalną&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Naciskamy klawisz Windows (między Alt i Ctrl po lewej stronie klawiatury) + &lt;em&gt;Pause/Break&lt;/em&gt; (nad strzałkami), następnie klikamy zakładkę &lt;em&gt;Zdalny&lt;/em&gt; i odznaczamy obydwie opcje, zatwierdzając zmiany przyciskiem &lt;em&gt;OK&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ewentualnie możemy zostawić włączony pulpit zdalny, o ile kiedykolwiek go używaliśmy (zapewne jednak tak nie było).&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Solidne przyspieszenie komputera - Scandisk i defragmentacja dysków&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;W &lt;em&gt;Mój komputer&lt;/em&gt; klikamy prawym klawiszem na dysku C, wybieramy &lt;em&gt;Właściwości → zakładka Narzędzia → Sprawdź...&lt;/em&gt;. Zaznaczamy obydwie opcje i klikamy &lt;em&gt;OK&lt;/em&gt; w obydwu otwartych oknach. Czynność powtarzamy dla każdego dysku w &lt;em&gt;Moim komputerze&lt;/em&gt;. Restartujemy komputer - chwilę (kilka do kilkunastu minut) zajmie skanowanie dysku.&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/defragmentacja.png" alt="Optymalizacja i przyspieszanie systemu Windows XP - defragmentacja dysków"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Gdy skanowanie skończy się, ponownie wchodzimy w &lt;em&gt;Mój komputer → prawy klawisz na dowolnym dysku → Właściwości → Narzędzia → Defragmentuj...&lt;/em&gt; i zaznaczamy pierwszy dysk. Naciskamy &lt;em&gt;Defragmentuj&lt;/em&gt;. Jeśli dostaniemy ostrzeżenie o zbyt małej ilości miejsca na dysku - klikamy &lt;em&gt;Tak&lt;/em&gt;. Ten proces potrwa kilkadziesiąt minut, ale wyraźnie przyspieszy system. Gdy się skończy, klikamy &lt;em&gt;OK&lt;/em&gt;, zaznaczamy kolejny dysk i robimy jak wyżej... Gdy zdefragmentujemy już wszystkie dyski, zamykamy okienko.&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/jkdefrag.png" alt="Optymalizacja i przyspieszanie systemu Windows XP - narzędzie JKDefrag"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Defragmentację należy przeprowadzać regularnie&lt;/strong&gt; - np. co dwa tygodnie. Najlepiej używać w tym celu programu innego, niż ten wbudowany w system (ten bowiem nie jest najlepszy). Polecam darmowy &lt;a href="http://www.emro.nl/freeware/" rel="nofollow"&gt;JkDefrag GUI&lt;/a&gt; (&lt;a href="http://eldoras.com/blog/JkDefragGUI103.zip" rel="nofollow"&gt;pobierz bezpośrednio&lt;/a&gt;). Po rozpakowaniu programu, uruchamiamy plik &lt;em&gt;JkDefragGUI.exe&lt;/em&gt;. Nic nie zmieniamy w ustawieniach, zaznaczamy jedynie kwadracik w sekcji &lt;em&gt;Dyski&lt;/em&gt; i klikamy &lt;em&gt;Uruchom&lt;/em&gt;. Po jakimś czasie u góry programu będzie napis &lt;em&gt;Finished&lt;/em&gt; - wtedy można zamknąć aplikację.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Ekstremalne przyspieszanie Windows XP - czyszczenie Autostartu&lt;/h2&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/system_explorer.png" alt="Optymalizacja i przyspieszanie systemu Windows XP - narzędzie System Explorer"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Poniższy proces zajmuje trochę czasu, ale owocuje bardzo wyraźnym przyspieszeniem systemu.&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Programy mogą automatycznie uruchamiać się przy starcie komputera na wiele sposobów, skutecznie spowalniając jego działanie. W wyłączniu automatycznego startowania zbędnych aplikacji pomoże nam darmowy &lt;a href="http://systemexplorer.mistergroup.org/" rel="nofollow"&gt;program System Explorer&lt;/a&gt; (jeśli link przestanie działać, &lt;a href="http://eldoras.com/blog/SystemExplorerSetup.exe" rel="nofollow"&gt;pobierz bezpośrednio ode mnie&lt;/a&gt;).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Po pobraniu i zainstalowaniu programu, otworzy się jego okno (jeśli nie, jest on dostępny przez &lt;em&gt;Start → Wszystkie programy → System Explorer → System Explorer&lt;/em&gt;. Jeśli język nie jest ustawiony na polski, klikamy &lt;em&gt;Options → Language → Polski&lt;/em&gt;. Przechodzimy do zakładki &lt;em&gt;Autostart&lt;/em&gt;. Jako podzakładkę mamy &lt;em&gt;Startowe&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Widoczna będzie lista programów, które uruchamiają się przy starcie systemu. Większość z nich jest zbędna. Przez kliknięcie prawym klawiszem myszy na danym wierszu i wybraniu "&lt;em&gt;Wyłącz element startowy&lt;/em&gt;" (ewentualnie "&lt;em&gt;Usuń element startowy&lt;/em&gt;") możemy wykluczyć program z automatycznego uruchamiania.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wyłączyć należy wszystko to, co możemy uruchomić ręcznie, czyli np. Skype, Gadu-Gadu, Google Talk, NeroCheck, rzeczy związane z nVidią i ATI.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co do reszty: jeśli nie mamy pewności, klikamy prawym klawiszem myszy na danym wierszu i wybieramy "&lt;em&gt;Szukaj informacji o pliku → Google.com&lt;/em&gt;". Ponieważ włączy się angielska strona Google, kopiujemy zapytanie z pola wyszukiwarki do tego samego pola, ale pod adresem &lt;a href="http://google.pl" rel="nofollow"&gt;http://google.pl&lt;/a&gt;. Tam znajdziemy odpowiedź na pytanie, czy daną aplikację można zdezaktywować z autouruchamiania.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeśli nie mamy Internetu i nie możemy użyć tej aplikacji, pomoże nam trochę uboższy, ale wbudowany w system program. Uruchamiamy go przez &lt;em&gt;Start → Uruchom...&lt;/em&gt; , wpisując następnie &lt;em&gt;msconfig&lt;/em&gt; i naciskając &lt;em&gt;OK&lt;/em&gt;. Interesować nas będzie zakładka &lt;em&gt;Uruchamianie&lt;/em&gt;. Po zastosowaniu zmian i zamknięciu tego okna, klikamy "&lt;em&gt;Zastosuj bez ponownego uruchamiania&lt;/em&gt;".&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Uwaga:&lt;/strong&gt; jeśli po restarcie komputera jest widoczne okienko o tytule mniej więcej "&lt;em&gt;Włączone jest selektywne uruchamianie&lt;/em&gt;", po prostu zaznaczamy "&lt;em&gt;Nie pokazuj więcej...&lt;/em&gt;" i klikamy &lt;em&gt;OK&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeśli koło zegara mamy także ikonę przedstawiającą mysz, możemy ją wyłączyć. Przechodzimy do &lt;em&gt;Start → Panel sterowania → Mysz&lt;/em&gt; i odznaczamy "&lt;em&gt;Pokaż ikonę w zasobniku systemowym&lt;/em&gt;". Zmiany zatwierdzamy przyciskiem &lt;em&gt;OK&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/tray.png" alt="Optymalizacja i przyspieszanie systemu Windows XP - zasobnik systemowy"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Jeśli koło zegara są jeszcze inne ikony, których przeznaczenia nie znamy, możemy pokusić się o &lt;a href="http://www.searchengines.pl/Narzedzia-HijackThis-i-Silent-Runners-t15989.html"&gt;użycie zaawansowanych narzędzi - HijackThis i Silent Runners&lt;/a&gt;. Jeśli nie czujemy się na siłach, najlepiej zrobić według instrukcji z powyższej strony tzw. log i poprosić o jego skomentowanie na &lt;a href="http://www.searchengines.pl/Wirusy-i-Spyware-Bezpieczenstwo-w-sieci-f99.html"&gt;forum searchengines.pl&lt;/a&gt;. To jednak zostawmy sobie na koniec.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Java - autostart, czuwanie i konsola&lt;/h2&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/java.png" alt="Optymalizacja i przyspieszanie systemu Windows XP - Java"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Program odpowiedzialny za wykonywanie aplikacji napisanych w języku Java również zajmuje trochę zasobów. Wyłączymy go z autostartu, jak również anulujemy czuwanie i konsolę, które w praktyce nie są przydatne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kierujemy się do &lt;em&gt;Start → Panel sterowania → Java → zakładka Advanced&lt;/em&gt;. Klikamy plus przy "&lt;em&gt;Java console&lt;/em&gt;" i zaznaczamy "&lt;em&gt;Hide console&lt;/em&gt;". Podobnie rozwijamy &lt;em&gt;Miscellaneous&lt;/em&gt; i odznaczamy "&lt;em&gt;Place Java icon in system tray&lt;/em&gt;" oraz "&lt;em&gt;Java Quick Starter&lt;/em&gt;". Naciskamy przycisk &lt;em&gt;OK&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Wyłączanie dźwięków systemowych&lt;/h2&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/dzwieki_xp.png" alt="Optymalizacja i przyspieszanie systemu Windows XP - wyłączanie dźwięków systemowych"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Wyłączenie dźwięków systemowych oszczędzi nam przede wszystkim irytacji. Podczas uruchamiania i zamykania Windowsa zyskamy sekundę lub dwie, jeśli nie będzie przy tym odtwarzany plik muzyczny.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wchodzimy w &lt;em&gt;Start → Panel sterowania → Dźwięki i urządzenia audio&lt;/em&gt;. Odznaczamy "&lt;em&gt;Umieść ikonę na pasku zadań&lt;/em&gt;" (chyba, że używamy jej do regulacji głośności).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W zakładce &lt;em&gt;Dźwięki&lt;/em&gt; mamy spis akcji systemowych i przypisanych do nich dźwięków. Klikamy na te, które mają obok nazwy ikony głośniczków, następnie naciskając strzałkę odtwarzania. Jeśli dźwięk nie jest nam znajomy lub nas irytuje, wybieramy z pola obok strzałki &lt;em&gt;(Brak)&lt;/em&gt;. Postępujemy tak dla każdego dźwięku, którego nie chcemy słyszeć. Ja polecam wyłączyć: &lt;em&gt;Logowanie do systemu Windows, Uruchomienie systemu Windows, Zamknięcie systemu Windows, Zatrzymanie krytyczne&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;ctfmon.exe&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Plik ten odpowiada za wielojęzyczne klawiatury, rozpoznawanie mowy, pisma odręcznego itp... W praktyce jest zbędny i niepotrzebnie ładuje się przy każdym starcie systemu. Wyłączymy go, a jeśli kiedyś zajdzie potrzeba - bez problemu można go aktywować.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wchodzimy w &lt;em&gt;Start → Panel Sterowania → Opcje regionalne i językowe → zakładka Języki → Szczegóły&lt;/em&gt; i zaznaczamy "&lt;em&gt;Wyłącz zaawansowane usługi tekstowe&lt;/em&gt;". Zmiany zatwierdzamy klikając w kolejnych oknach przycisk &lt;em&gt;OK&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Daj znać, jak poszło!&lt;/h2&gt;
&lt;p style="font-weight: bold"&gt;&lt;a href="http://blog.eldoras.com/2009/04/25/optymalizacja-i-przyspieszanie-systemu-windows-xp/#respond"&gt;Zamieść komentarz&lt;/a&gt; i daj znać, czy odczułeś różnicę!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A może znasz jeszcze jakieś proste i bezpieczne sposoby na przyspieszanie Windows XP? &lt;a href="http://blog.eldoras.com/2009/04/25/optymalizacja-i-przyspieszanie-systemu-windows-xp/#respond"&gt;Podziel się&lt;/a&gt; nimi poniżej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeśli uważasz artykuł za wartościowy, &lt;a href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http%3A%2F%2Fblog.eldoras.com%2F2009%2F04%2F25%2Foptymalizacja-i-przyspieszanie-systemu-windows-xp%2F&amp;amp;title=Optymalizacja+i+przyspieszanie+systemu+Windows+XP&amp;amp;desc=Wpisz+opis"&gt;wykop go&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przy pisaniu pomocne było &lt;a href="http://www.searchengines.pl"&gt;forum searchengines.pl&lt;/a&gt;, a w szczególności temat "&lt;a href="http://www.searchengines.pl/index.php?showtopic=5989"&gt;Optymalizacja i odchudzanie XP&lt;/a&gt;", którego lekturę polecam doświadczonym w boju czytelnikom.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/wiQuzmvZBUGG2wQWzqGhMXs7dIA/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/wiQuzmvZBUGG2wQWzqGhMXs7dIA/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/wiQuzmvZBUGG2wQWzqGhMXs7dIA/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/wiQuzmvZBUGG2wQWzqGhMXs7dIA/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blog_zarowy/~4/qAHWHtVKsxc" height="1" width="1"/&gt;</content><category term="informatyka" label="Informatyka" /><category term="techblog" label="Techblog" /><category term="wszystkie" label="Wszystkie" /><category term="optymalizacja" label="optymalizacja" /><category term="windows" label="windows" /><category term="windows-xp" label="windows xp" /><category term="xp" label="xp" /><category term="przyspieszanie" label="przyspieszanie" /><feedburner:origLink>http://blog.eldoras.com/2009/04/25/optymalizacja-i-przyspieszanie-systemu-windows-xp/</feedburner:origLink></entry><entry><title>Czyszczenie dysku - zwalnianie miejsca w Windows XP</title><link href="http://feedproxy.google.com/~r/blog_zarowy/~3/_VLZu3bTarc/" /><id>http://blog.eldoras.com/2009/02/09/czyszczenie-dysku-zwalnianie-miejsca-w-windows-xp/</id><updated>2009-02-09T10:00:39Z</updated><content type="html">&lt;p&gt;Brakuje Ci miejsca i nie masz już czego usuwać? Dobrze trafiłeś - w dalszej części artykułu zajmiemy się czyszczeniem dysku ze zbędnych danych.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dzięki podanym zabiegom &lt;strong&gt;zyskamy nawet do kilku gigabajtów&lt;/strong&gt; wolnego miejsca.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przypominam, że &lt;strong&gt;kurs skierowany jest dla osób niezbyt obytych z komputerem&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Serdecznie zapraszam do lektury!&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/piechart.png" alt="Czyszczenie dysku"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;h2&gt;Objaśnienia i przyjęte konwencje&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Jeśli czytałeś poprzednią część kursu o &lt;a href="http://blog.eldoras.com/2009/02/07/optymalizacja-komputera-ulepszanie-systemu-windows-xp/"&gt;optymalizacji systemu Windows XP i doprowadzaniu go do stanu używalności&lt;/a&gt; i znasz przyjęte tam konwencje, to możesz &lt;a href="#przygotowania"&gt;przejść do kolejnego paragrafu&lt;/a&gt;. Jeśli nie - przeczytaj wszystko po kolei.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Niektóre otwarte okna w Windowsie nie są widoczne w pasku koło przycisku Start, w szczególności okna ustawień. Jeśli więc otworzymy takie okno i klikniemy na okno przeglądarki (lub inne), to okno ustawień "schowa się" za nie. Można się do niego spowrotem dostać minimalizując bieżące okno (np. przeglądarki), czyli klikając na przycisk ze znakiem podkreślenia _ w jego prawym górnym rogu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Klikanie kolejno na odpowiednie napisy jest połączone strzałką, np. "&lt;em&gt;Start → Uruchom...&lt;/em&gt;" należy rozumieć jako "naciśnij przycisk &lt;em&gt;Start&lt;/em&gt; (lewy dolny róg ekranu) i kliknij pozycję &lt;em&gt;Uruchom...&lt;/em&gt;".&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przejście do kolejnych podkatalogów jest połączone znakiem "/", np. "&lt;em&gt;C:/Windows/System&lt;/em&gt;" należy rozumieć jako "w Mój komputer kliknij dwukrotnie na &lt;em&gt;dysk C&lt;/em&gt;, następnie dwukrotnie na katalog &lt;em&gt;Windows&lt;/em&gt;, a później na katalog &lt;em&gt;System&lt;/em&gt;". Jeśli ścieżka dotyczy dysku C, chodzi o dysk, na którym zainstalowany jest system Windows (a więc najczęściej właśnie C).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dwa klawisze połączone plusem należy rozumieć jako wciśnięcie ich jednocześnie, czyli np. "&lt;em&gt;Ctrl+Shift&lt;/em&gt;" rozumiemy jako "wciśnij klawisz &lt;em&gt;Ctrl&lt;/em&gt; i trzymając go, naciśnij raz klawisz &lt;em&gt;Shift&lt;/em&gt;".&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W artykule założyłem, że widok &lt;em&gt;Panelu sterowania&lt;/em&gt; jest w trybie klasycznym, czyli klikamy &lt;em&gt;Start → Panel sterowania&lt;/em&gt; i jeśli po lewej mamy napis "&lt;em&gt;Przełącz do widoku klasycznego&lt;/em&gt;", to go klikamy. Po przeczytaniu artykułu można kliknąć w tym samym miejscu napis "&lt;em&gt;Przełącz do widoku kategorii&lt;/em&gt;".&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="przygotowania"&gt;Czyszczenie dysku - przygotowania&lt;/h2&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/cleaning.jpg" alt="Czyszczenie dysku"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;By wprowadzać dalej opisane zmiany, potrzebujemy zmienić kilka ustawień.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Będąc w dowolnym katalogu, klikamy na napis &lt;em&gt;Narzędzia → Opcje folderów → zakładka Widok&lt;/em&gt;. Odznaczamy opcję "&lt;em&gt;Ukryj chronione pliki systemu operacyjnego (zalecane)&lt;/em&gt;" - pojawi się zapytanie, na które odpowiadamy klikając &lt;em&gt;Tak&lt;/em&gt;. Zaznaczamy opcje: &lt;em&gt;"Pokaż ukryte pliki i foldery", "Wyświetl zawartość folderów systemowych"&lt;/em&gt;. Zmiany zatwierdzamy przyciskiem &lt;em&gt;OK&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bez obaw, nic złego się nie stanie ;) Jeśli jednak wolisz dmuchać na zimne, zamiast usuwać pliki, przenoś je do jakiegoś innego katalogu - po zrestartowaniu komputera będzie można je usunąć, jeśli nie pojawią się żadne błędy. Podkreślam jednak, że poniższe zabiegi nie powinny w żaden sposób wpłynąć na funkcjonowanie komputera - jest to usuwanie zbędnych plików. Osobiście robię je automatycznie od lat i nigdy nie miałem żadnego problemu.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Niebieskie foldery w C:\Windows - $Nt...&lt;/h2&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/nt.png" alt="Czyszczenie dysku - Niebieskie foldery"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;W katalogu &lt;em&gt;C:\Windows&lt;/em&gt; znajdują się foldery zaczynające się na "&lt;em&gt;$Nt&lt;/em&gt;" (np. &lt;em&gt;$NtServicePackUninstall$&lt;/em&gt;, czy &lt;em&gt;$NtUninstallKB823182$&lt;/em&gt;), zaznaczone na niebiesko. Zajmują one zazwyczaj &lt;strong&gt;kilkaset MB&lt;/strong&gt;. Wewnątrz nich są pliki potrzebne do odinstalowania łatek systemowych. Nikt jednak nie przeprowadza deinstalacji, bowiem bez nich system jest dziurawy. Foldery te można spokojnie usunąć wraz z zawartością.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;C:\WUTemp, D:\WUTemp itd. oraz C:\Program files\Windowsupdate&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Katalog &lt;em&gt;WUTemp&lt;/em&gt; na dowolnym dysku (C, D, E itd.) zawiera pliki potrzebne tylko podczas instalacji łatek. Można więc go spokojnie usunąć. Czasami pliki te przechowywane są w folderze &lt;em&gt;C:\Program files\Windowsupdate&lt;/em&gt; - również można je usunąć.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;C:\Windows\SoftwareDistribution oraz 9470bb12e8a4f3447657236478e41c5 itp.&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Katalog &lt;em&gt;C:\Windows\SoftwareDistribution&lt;/em&gt; także lubi zajmować &lt;strong&gt;kilkaset MB&lt;/strong&gt;. Zawiera pliki wykorzystywane przy instalacji łatki Service Pack 2. Można go bezpiecznie usunąć.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Foldery typu &lt;em&gt;9470bb12e8a4f3447657236478e41c5&lt;/em&gt; czasem występują na różnych dyskach, np. &lt;em&gt;C:\9470bb12e8a4f3447657236478e41c5&lt;/em&gt;. Są to pozostałości po instalacji łatek - do usunięcia. Ich nazwy są zmiennie, ale ogólnie są podobne do tej przykładowej.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Pliki tymczasowe, np. w C:\Windows\Temp&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Mając otwarty dowolny katalog, zaznacz pasek adresu:&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/pasek_adresu.png" alt="Czyszczenie dysku - Pasek adresu"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Zamiast obecnej tam treści, wpisz &lt;em&gt;%temp%&lt;/em&gt; (wraz ze znakami procentów) i naciśnij &lt;em&gt;Enter&lt;/em&gt;. Przejdziesz do katalogu Temp z plikami, które możesz bez problemu usunąć - są to pliki tymczasowe różnych aplikacji. Zawartość tego folderu zajmuje często &lt;strong&gt;kilkaset MB, a nawet kilka GB&lt;/strong&gt;. Jeśli któregoś pliku nie da się usunąć, bo jest w użyciu, nie przejmuj się - zaznacz pozostałe i usuń, co się da. Podobnie zrób z zawartością katalogu &lt;em&gt;C:\Windows\Temp&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W folderze &lt;em&gt;C:\Documents and Settings\&lt;strong&gt;Nazwa twojego profilu&lt;/strong&gt;\Ustawienia lokalne\Temporary Internet Files&lt;/em&gt; znajdują się pliki tymczasowe, pobierane z Internetu. Możesz je usuwać co tydzień - miesiąc. Minus jest taki, że będą pobierane z sieci od nowa. Często jednak znajdują się tam pliki, które już nigdy nie będą używane, więc warto ten folder czyścić. Jest to w pełni bezpieczne.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Wyłączanie hibernacji - plik hiberfil.sys&lt;/h2&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/hibernacja.png" alt="Czyszczenie dysku - Hibernacja"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Hibernacja pozwala na zapisywanie stanu systemu (wraz z pamięcią RAM) na dysku i wyłączenie komputera. Po jego włączeniu wszystko wygląda jak wcześniej (otwarte są te same okna itp.) w przeciwieństwie do zwykłego wyłączenia komputera, które przy okazji zamyka wszystkie otwarte programy. W praktyce &lt;strong&gt;hibernacja ma sens tylko dla laptopów&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przy włączonej hibernacji na dysku C znajduje się plik hiberfil.sys o rozmiarze &lt;strong&gt;kilkuset MB do kilku GB&lt;/strong&gt;. By się go pozbyć, należy wyłączyć możliwość hibernacji. Jest to operacja w pełni bezpieczna i odwracalna - zawsze możemy spowrotem włączyć hibernację.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Klikamy &lt;em&gt;Start → Panel sterowania → Opcje zasilania → zakładka Hibernacja&lt;/em&gt;. Odznaczamy opcję &lt;em&gt;Włącz hibernację&lt;/em&gt; i klikamy &lt;em&gt;OK&lt;/em&gt;. Plik hiberfil.sys usunie się samoczynnie. Tym samym sposobem możemy kiedyś włączyć hibernację.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Niebieskie foldery w C:\Windows - $hf_mig$ i $xpsp1hfm$&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;W katalogu &lt;em&gt;C:\Windows&lt;/em&gt; jest też folder &lt;em&gt;$hf_mig$&lt;/em&gt;, który lubi zajmować &lt;strong&gt;kilkaset MB&lt;/strong&gt; miejsca. Rzadziej występuje obok niego folder &lt;em&gt;$xpsp1hfm$&lt;/em&gt;. Oto, co na ich temat &lt;a href="http://www.searchengines.pl/index.php?showtopic=18020"&gt;napisała picasso&lt;/a&gt;:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;Te ukryte foldery to znak dokonania aktualizacji Windowsa.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;$xpsp1hfm$ = Service Pack 1 i HotFix Migration&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;$hf_mig$ = HotFix Migration&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Instalując jakieś poprawki, czy łatki są one automatycznie dublowane w postaci alternatywnej kopii w tych folderach. Celem jest zapobiegnięcie podmianie wersji plików ich starszymi wersjami. Np. zainstalowałeś na komputerze plik łatki Windowsa w wersji 5.6.200. Zostały one sklonowane w owych folderach. Następnie próbujesz instalować np. pakiet zestawu łatek, który ma ten sam plik ale w wersji starszej np. 5.6.100. Wtedy właśnie jest uruchamiany mechanizm MIGRACJI, czyli omijania plików starszej wersji. Plik jest pobierany właśnie z dysku z tej kopii w dolarkowym folderku, zamiast z pakietu.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W praktyce te katalogi także zawsze czyszczę i nie napotkałem na żadne błędy ani u siebie, ani u znajomych.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Wyłączanie Przywracania systemu&lt;/h2&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/przywracanie.png" alt="Czyszczenie dysku - Przywracanie systemu (system restore)"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Windows XP domyślnie ma włączoną funkcję Przywracania systemu, która w teorii oferuje przywrócenie systemu do stanu z danego dnia w razie awarii. W praktyce narzędzie to psuje zainstalowane od danej daty aplikacje, robi problemy i ogólnie jest bezużyteczne. Pliki generowane za jego pomocą mogą zajmować nawet &lt;strong&gt;kilka GB na każdym dysku&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Aby wyłączyć Przywracanie systemu, naciskamy klawisz z logo Windows i trzymając go, jednokrotnie klawisz &lt;em&gt;Pause/Break&lt;/em&gt; (u samej góry klawiatury, nad strzałkami). W otwartym okienku przechodzimy do zakładki &lt;em&gt;Przywracanie systemu&lt;/em&gt; i zaznaczamy "&lt;em&gt;Wyłącz Przywracanie systemu na wszystkich dyskach&lt;/em&gt;". Zatwierdzamy przyciskiem &lt;em&gt;OK&lt;/em&gt;. Na pytanie, czy jesteśmy pewni, odpowiadamy &lt;em&gt;Tak&lt;/em&gt;. Warto teraz upewnić się, że pliki związane z tą funckją zostały usunięte - patrz paragraf "&lt;a href="#oczyszczanie_dysku"&gt;Oczyszczanie dysku&lt;/a&gt;".&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Kosz - czyszczenie i rozmiar zawartości&lt;/h2&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/kosz.png" alt="Czyszczenie dysku - Kosz"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Nawet jeśli usuniemy pliki lub foldery, trafiają one do kosza (jeśli się w nim nie mieszczą, są usuwane całkowicie). Oznacza to, że wciąż zajmują miejsce, tyle, że w Koszu. Należy więc pamiętać o regularnym czyszczeniu kosza, klikając na jego ikonę prawym klawiszem myszy i wybierając &lt;em&gt;Opróżnij kosz&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Aby w Koszu nie znajdowało się za dużo śmieci, warto obniżyć procent miejsca na dysku, jaki mogą zajmować będące w nim dane. Klikamy prawym klawiszem myszy na &lt;em&gt;Kosz&lt;/em&gt;, wybieramy &lt;em&gt;Właściwości&lt;/em&gt; i w zakładce &lt;em&gt;Globalne&lt;/em&gt; po zaznaczeniu "&lt;em&gt;Użyj jednego ustawienia dla wszystkich dysków&lt;/em&gt;" przesuwamy suwak na wartość 1%. Zatwierdzamy przyciskiem &lt;em&gt;OK&lt;/em&gt;. Teraz w koszu będą w zasadzie tylko pliki tekstowe i dokumenty, które zajmują mało miejsca. Usuwając większe pliki zostaniemy zapytani, czy usunąć je trwale, bowiem w Koszu się nie mieszczą.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="oczyszczanie_dysku"&gt;Oczyszczanie dysku&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Windows posiada także podstawowe narzędzie do bezpiecznego usuwania niektórych zbędnych plików. Tę operację należy wykonać dla każdego z dysków w &lt;em&gt;Mój komputer&lt;/em&gt;: klikamy na dany dysk prawym klawiszem myszy, wybieramy &lt;em&gt;Właściwości → Oczyszczanie dysku&lt;/em&gt;. Pojawi się okienko podobne do poniższego:&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/oczyszczanie_dysku.png" alt="Czyszczenie komputera - Oczyszczanie dysku"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;W zależności od wielkości dysku i poprawności pewnych zaawansowanych ustawień, proces obliczania zakończy się po chwili, kilku minutach, lub będzie trwał stanowczo za długo (kwestia cierpliwości, powyżej 10 minut można już sobie darować). Jeśli proces trwa zbyt długo, naciskamy &lt;em&gt;Anuluj&lt;/em&gt;, a następnie klikamy &lt;em&gt;Start → Uruchom...&lt;/em&gt; i wpisujemy &lt;em&gt;regedit&lt;/em&gt;. Przechodzimy po drzewie folderów po lewej jak następuje: &lt;em&gt;HKEY_LOCAL_MACHINE\SOFTWARE\Microsoft\Windows\CurrentVersion\Explorer\VolumeCaches\Compress old files&lt;/em&gt;. Teraz klikamy prawym klawiszem na folder "&lt;em&gt;Compress old files&lt;/em&gt;" i wybieramy &lt;em&gt;Usuń&lt;/em&gt;. Potwierdzamy naciskając &lt;em&gt;Tak&lt;/em&gt; i zamykamy okno Edytora rejestru. Ponownie uruchamiamy &lt;em&gt;Oczyszczanie dysku&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Możemy teraz zaznaczyć wszystkie opcje. &lt;strong&gt;Uwaga&lt;/strong&gt;: nie polecam zaznaczania "&lt;em&gt;Kompresuj stare pliki&lt;/em&gt;" - kiedyś spowodowało to u mnie kompresję pliku systemowego i pewne kłopoty. Także zaznaczamy wszystko, poza rzeczoną opcją, i klikamy &lt;em&gt;OK&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Czego jeszcze nie polecam w zakresie czyszczenia dysku&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Nie polecam&lt;/strong&gt; włączać opcji "&lt;em&gt;Kompresuj dysk, aby zaoszczędzić miejsce na dysku&lt;/em&gt;" dostępnej po kliknięciu prawym klawiszem myszy na dowolnym dysku w &lt;em&gt;Mój komputer&lt;/em&gt; i wybraniu &lt;em&gt;Właściwości&lt;/em&gt;. Nie polecam z tego względu, że zdarzyło mi się, że system po takim zabiegu padł i już nie wstał. Ponad to kompresja oznacza, że przy każdym użyciu plików musi następować dekompresja - komputer będzie więc działał wolniej. Chociaż nazwa kusi, to lepiej zostawić tę opcję odznaczoną.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Albumy Windows Media Player: pliki AlbumArt_...&lt;/h2&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/albumy.png" alt="Albumy WMP"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Windows Media Player przy okazji odtwarzania plików pobiera z Internetu okładki albumów, do których należą. Jest to rzecz zbyteczna, i chociaż pliki te nie zjamują wiele miejsca, to strasznie śmiecą.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wyłączymy pobieranie danych o albumach: klikamy &lt;em&gt;Start → Uruchom...&lt;/em&gt;, wpisujemy &lt;em&gt;wmplayer&lt;/em&gt;. Następnie u góry programu klikamy &lt;em&gt;Narzędzia → Opcje → Poufność&lt;/em&gt; i odznaczamy opcje: "&lt;em&gt;Wyświetl informacje o multimediach z internetu&lt;/em&gt;" oraz "&lt;em&gt;Aktualizuj moje pliki muzyczne, pobierając informacje o multimediach z Internetu&lt;/em&gt;". Zatwierdzamy przyciskiem &lt;em&gt;OK&lt;/em&gt; i wyłączamy program.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Teraz należy usunąć już pobrane pliki. Będąc w &lt;em&gt;Mój komputer&lt;/em&gt; naciskamy &lt;em&gt;Ctrl+F&lt;/em&gt; i wpisujemy jako nazwę pliku &lt;em&gt;albumart&lt;/em&gt;. Naciskamy &lt;em&gt;Enter&lt;/em&gt; i po zakończonym wyszukaniu usuwamy wszystkie pliki z nazwą zaczynającą się na &lt;em&gt;AlbumArt_&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Co zajmuje miejsce na dysku?&lt;/h2&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/windirstat.png" alt="Czyszczenie dysku - WinDirStat"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Jeśli wciąż nie wiemy, co nam zajmuje większość miejsca na dysku, możemy posłużyć się specjalnym narzędziem do analizy zajętej przestrzeni. Narzędzi takich jest wiele. Ja używam i polecam darmowy &lt;a href="http://windirstat.info/" rel="nofollow"&gt;WinDirStat&lt;/a&gt;, dostępny w polskiej wersji językowej.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Daj znać, jak poszło!&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://blog.eldoras.com/2009/02/09/czyszczenie-dysku-zwalnianie-miejsca-w-windows-xp/#respond"&gt;Zamieść komentarz&lt;/a&gt; i daj znać ile miejsca udało Ci się uwolnić!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A może znasz jeszcze jakieś bezpieczne sposoby na czyszczenie dysku? &lt;a href="http://blog.eldoras.com/2009/02/09/czyszczenie-dysku-zwalnianie-miejsca-w-windows-xp/#respond"&gt;Podziel się&lt;/a&gt; nimi poniżej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeśli uważasz artykuł za wartościowy, &lt;a href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http%3A%2F%2Fblog.eldoras.com%2F2009%2F02%2F09%2Fczyszczenie-dysku-zwalnianie-miejsca-w-windows-xp%2F&amp;amp;title=Czyszczenie+dysku+-+zwalnianie+miejsca+w+Windows+XP&amp;amp;desc=Wpisz+opis" rel="nofollow"&gt;wykop go&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W kolejnym wpisie zajmiemy się &lt;a href="http://blog.eldoras.com/2009/04/25/optymalizacja-i-przyspieszanie-systemu-windows-xp/"&gt;wyraźnym przyspieszaniem systemu&lt;/a&gt;. Serdecznie zapraszam!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przy pisaniu pomocne było &lt;a href="http://www.searchengines.pl"&gt;forum searchengines.pl&lt;/a&gt;, a w szczególności temat "&lt;a href="http://www.searchengines.pl/index.php?showtopic=5989"&gt;Optymalizacja i odchudzanie XP&lt;/a&gt;", którego lekturę polecam doświadczonym w boju czytelnikom.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/94CgYUW9BbQM8x0ag9X2KF90Czo/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/94CgYUW9BbQM8x0ag9X2KF90Czo/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/94CgYUW9BbQM8x0ag9X2KF90Czo/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/94CgYUW9BbQM8x0ag9X2KF90Czo/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blog_zarowy/~4/_VLZu3bTarc" height="1" width="1"/&gt;</content><category term="informatyka" label="Informatyka" /><category term="techblog" label="Techblog" /><category term="wszystkie" label="Wszystkie" /><category term="windows" label="windows" /><category term="xp" label="xp" /><category term="windows-xp" label="windows xp" /><category term="optymalizacja" label="optymalizacja" /><feedburner:origLink>http://blog.eldoras.com/2009/02/09/czyszczenie-dysku-zwalnianie-miejsca-w-windows-xp/</feedburner:origLink></entry><entry><title>Optymalizacja komputera - ulepszanie systemu Windows XP</title><link href="http://feedproxy.google.com/~r/blog_zarowy/~3/6w9NdNMp5Rk/" /><id>http://blog.eldoras.com/2009/02/07/optymalizacja-komputera-ulepszanie-systemu-windows-xp/</id><updated>2009-02-07T13:06:12Z</updated><content type="html">&lt;p&gt;System Windows XP cechuje się wieloma nieprzemyślanymi rozwiązaniami - nawet świeżo po instalacji nie jest zoptymalizowany do sprawnej pracy. Ma to odbicie w jego mizernej funkcjonalności, powolnym działaniu i skłonności do zapychania dysku.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Z tego względu przygotowałem cykl trzech artykułów, których cel jest taki, by poproszony o przyspieszenie komputera obeznany użytkownik mógł skierować proszącego na tę stronę i wiedzieć, że dalsza pomoc nie będzie potrzebna. Innymi słowy, &lt;strong&gt;kurs kieruję do osób niezbyt biegle posługujących się komputerem.&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dzisiaj przedstawiam zagadnienie &lt;strong&gt;ulepszania systemu Windows XP i doprowadzania go do stanu używalności&lt;/strong&gt;. Jest to równocześnie wstęp do kolejnych części - o &lt;a href="http://blog.eldoras.com/2009/02/09/czyszczenie-dysku-zwalnianie-miejsca-w-windows-xp/"&gt;zwalnianiu miejsca na dysku&lt;/a&gt; oraz &lt;a href="http://blog.eldoras.com/2009/04/25/optymalizacja-i-przyspieszanie-systemu-windows-xp/"&gt;wyraźnym przyspieszaniu systemu&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Serdecznie zapraszam do lektury.&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/xp_logo2.png" alt="Optymalizacja komputera - ulepszanie systemu Windows XP" style="border: 1px solid #E1D6c6; background-color:#F3F6ED; padding: 3px;"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;h2&gt;Objaśnienia i przyjęte konwencje&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Niektóre otwarte okna w Windowsie nie są widoczne w pasku koło przycisku Start, w szczególności okna ustawień. Jeśli więc otworzymy takie okno i klikniemy na okno przeglądarki (lub inne), to okno ustawień "schowa się" za nie. Można się do niego spowrotem dostać minimalizując bieżące okno (np. przeglądarki), czyli klikając na przycisk ze znakiem podkreślenia _ w jego prawym górnym rogu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Klikanie kolejno na odpowiednie napisy jest połączone strzałką, np. "&lt;em&gt;Start → Uruchom...&lt;/em&gt;" należy rozumieć jako "naciśnij przycisk &lt;em&gt;Start&lt;/em&gt; (lewy dolny róg ekranu) i kliknij pozycję &lt;em&gt;Uruchom...&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przejście do kolejnych podkatalogów jest połączone znakiem "/", np. "&lt;em&gt;C:/Windows/System&lt;/em&gt;" należy rozumieć jako "w &lt;em&gt;Mój komputer&lt;/em&gt; kliknij dwukrotnie na &lt;em&gt;dysk C&lt;/em&gt;, następnie dwukrotnie na katalog &lt;em&gt;Windows&lt;/em&gt;, a później na katalog &lt;em&gt;System&lt;/em&gt;". Jeśli ścieżka dotyczy dysku C, chodzi o dysk, na którym zainstalowany jest system Windows (a więc najczęściej właśnie C).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dwa klawisze połączone plusem należy rozumieć jako wciśnięcie ich jednocześnie, czyli np. "&lt;em&gt;Ctrl+Shift&lt;/em&gt;" rozumiemy jako "wciśnij klawisz &lt;em&gt;Ctrl&lt;/em&gt; i trzymając go, naciśnij raz klawisz &lt;em&gt;Shift&lt;/em&gt;".&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W artykule założyłem, że widok &lt;em&gt;Panelu sterowania&lt;/em&gt; jest w trybie klasycznym, czyli klikamy &lt;em&gt;Start → Panel sterowania&lt;/em&gt; i jeśli po lewej mamy napis "&lt;em&gt;Przełącz do widoku klasycznego&lt;/em&gt;", to go klikamy. Po przeczytaniu artykułu można kliknąć w tym samym miejscu napis "&lt;em&gt;Przełącz do widoku kategorii&lt;/em&gt;".&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Wyłączanie powiadomienia o zbyt małej ilości wolnego miejsca na dysku&lt;/h2&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/baloon_tooltip.png" alt="Optymalizacja komputera - wyskakujące powiadomienie"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Najpierw wyłączymy niezwykle irytujące powiadomienie, które lubi o sobie dawać znać akurat, gdy w coś gramy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Klikamy &lt;em&gt;Start → Uruchom...&lt;/em&gt; (jeśli nie masz pozycji &lt;em&gt;Uruchom...&lt;/em&gt;, uaktywnij ją - szczegóły w paragrafie "&lt;a href="#menu_start"&gt;Dostosowujemy menu Start do naszych potrzeb&lt;/a&gt;"). Pojawi się okienko, w które należy wpisać &lt;em&gt;regedit&lt;/em&gt; i nacisnąć &lt;em&gt;OK&lt;/em&gt;. Wyświetli się okno &lt;em&gt;Edytor rejestru&lt;/em&gt;. Po lewej stronie, klikając dwukrotnie na katalogi, przechodzimy kolejno całą ścieżkę: &lt;em&gt;HKEY_CURRENT_USER\Software\Microsoft\Windows\CurrentVersion\Explorer\Advanced&lt;/em&gt;. Po prawej stronie pokaże się podobna do tej lista wpisów:&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/baloon_tooltip1.png" alt="Edytor rejestru"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Jeśli nie ma na niej wpisu &lt;em&gt;EnableBalloonTips&lt;/em&gt;, należy kliknąć napis &lt;em&gt;Edycja&lt;/em&gt;→&lt;em&gt;Nowy&lt;/em&gt;→&lt;em&gt;Wartość DWORD&lt;/em&gt; i nazwać ją właśnie &lt;em&gt;EnableBalloonTips&lt;/em&gt; (wielkość znaków ma znaczenie). Mając ten wpis, klikamy go dwukrotnie i w okienku wpisujemy liczbę 0 (system pozostawiamy &lt;em&gt;Szesnastkowy&lt;/em&gt;). Klikamy &lt;em&gt;OK&lt;/em&gt;, zamykamy okno &lt;em&gt;Edytora rejestru&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Po następnym uruchomieniu komputera nie będziemy już musieli oglądać powiadomień.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Ukrywanie paska języka i wyłączanie zamiany klawiszy&lt;/h2&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/pasek_jezyka.png" alt="Optymalizacja komputera - pasek języka"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Widoczny powyżej pasek języka jest zbędny - przede wszystkim zajmuje miejsce.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;By się go pozbyć, klikamy na dowolnej jego ikonie (np. ikonie klawiatury) prawym klawiszem myszy. Wybieramy &lt;em&gt;Ustawienia... → Pasek języka&lt;/em&gt; i odznaczamy pierwszą opcję od góry. Zatwierdzamy zmiany przyciskiem &lt;em&gt;OK&lt;/em&gt;. W kolejnym oknie - także &lt;em&gt;OK&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Drugi problem to zamiana klawiszy "y" z "z", pisanie "_" zamiast "?" itp... Może to przysporzyć &lt;a href="http://blog.eldoras.com/2008/02/15/jak-windows-doprowadzil-mnie-do-paniki/"&gt;wielu problemów&lt;/a&gt;. Powód takiego zachowania jest taki, że nacisnęliśmy niechcący Ctrl+Shift. Jeśli naciśniemy Ctrl+Shift po raz kolejny, powrócimy do normalnego układu klawiszy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dobrze jest na stałe pozbyć się tego problemu (wtedy Ctrl+Shift nic nie będzie zmieniał i zawsze będziemy mieć klawisze jak należy). W tym celu musimy ponownie dostać się do okna z poprzedniego akapitu. Jeśli już je zamknęliśmy, możemy się do niego dostać przez &lt;em&gt;Start → Panel Sterowania → Opcje regionalne i językowe → zakładka Języki → Szczegóły&lt;/em&gt;. Zobaczymy mniej więcej taki obrazek:&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/ustawienia_klawiatury.png" alt="Ustawienia klawiatury"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Zaznaczamy &lt;em&gt;Polski (214)&lt;/em&gt; i naciskamy Usuń. Tak samo robimy z każdym językiem &lt;strong&gt;z wyjątkiem&lt;/strong&gt; &lt;em&gt;Polski (programisty)&lt;/em&gt; - ten jako jedyny zostawiamy. Następnie zatwierdzamy zmiany w każdym z otwartych okien, kolejno klikając &lt;em&gt;OK&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Problemy z pięciokrotnym naciskaniem klawisza Shift&lt;/h2&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/shift.png" alt="Optymalizacja komputera - efekt naciskania klawisza Shift 5 razy"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Grając na komputerze, często naciskamy klawisz &lt;em&gt;Shift&lt;/em&gt;. Domyślnie Windows po pięciokrotnym jego naciśnięciu włącza funkcję &lt;em&gt;KlawiszeTrwałe&lt;/em&gt;, która aktywowana spełnia rolę wciśniętego klawisza &lt;em&gt;Alt, Shift, Ctrl&lt;/em&gt;, czy tego z logo Windows. Jest to rzecz zupełnie zbyteczna i irytująca.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wyłączymy tę funkcję, naciskając szybko pięciokrotnie klawisz &lt;em&gt;Shift&lt;/em&gt;, potem &lt;em&gt;Ustawienia → w sekcji Klawisze Trwałe klikamy Ustawienia → odznaczamy Użyj skrótu&lt;/em&gt;. Zatwierdzamy zmiany w obydwu oknach, klikając w nich &lt;em&gt;OK&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Zmiana kolejności uruchomionych programów w pasku zadań&lt;/h2&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/pasek_zadan.png" alt="Optymalizacja komputera - pasek start / zadań"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Windows domyślnie umieszcza programy koło przycisku Start według kolejności ich uruchomienia. Czasami nie jest to wygodne - np. gdy chcemy przybliżyć do siebie co ważniejsze aplikacje, albo wysunąć najważniejszą na początek.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Z pomocą przychodzi mały, darmowy &lt;a href="http://taskix.robustit.com/"&gt;program Taskix&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/taskix.png" alt="Taskix w akcji"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Po jego pobraniu z powyższej (lub &lt;a href="http://eldoras.com/blog/taskix.rar"&gt;bezpośrednio z mojej&lt;/a&gt;) strony, należy rozpakować pliki do jakiegoś katalogu, którego często nie opróżniamy, np. &lt;em&gt;C:/Windows&lt;/em&gt; i uruchomić plik &lt;em&gt;Taskix32.exe&lt;/em&gt;. Następnie zaznaczamy opcję "&lt;em&gt;Autostart with Windows&lt;/em&gt;" i klikamy &lt;em&gt;Activate&lt;/em&gt;. Program będzie zawsze działał w tle. Możemy teraz nacisnąć na któreś z otwartych okien znajdujących się w pasku zadań i trzymając klawisz myszy, przesunąć je - zupełnie jak zakładki w przeglądarkach.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Program możemy wyłączyć uruchamiając ponownie &lt;em&gt;Taskix32.exe&lt;/em&gt; i klikając &lt;em&gt;Deactivate&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Podziękowania dla &lt;a href="http://7pl.pl/39"&gt;Adriano&lt;/a&gt; za udostępnienie informacji o tym programie.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="menu_start"&gt;Dostosowujemy menu Start do naszych potrzeb&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Menu start jest przydatne, jeśli się je dobrze skonfiguruje. Wywołać je możemy m.in. przez naciśnięcie klawisza z logiem Windows. Poniższe ustawienia polecam osobiście, aczkolwiek nie wszystkim mogą one odpowiadać - najlepiej eksperymentować, tutaj nic się nie zepsuje.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Klikamy na &lt;em&gt;Start&lt;/em&gt;, następnie na niebieskim polu klikamy prawym klawiszem myszy i wybieramy &lt;em&gt;Właściwości&lt;/em&gt;:&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/menu_start.png" alt="Optymalizacja komputera - Menu Start"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;W zakładce &lt;em&gt;Menu start&lt;/em&gt; wybieramy opcję &lt;em&gt;Menu Start&lt;/em&gt; i klikamy &lt;em&gt;Dostosuj&lt;/em&gt;. W otwartm oknie możemy wybrać, czy chcemy widzieć duże ikony (polecam), czy małe oraz liczbę wyświetlanych programów (osobiście mam 9). Możemy wybrać, która przeglądarka ma być podpięta pod skrót Internet (ja mam &lt;a href="http://firefox.com"&gt;Firefox&lt;/a&gt;) i jaki program pocztowy pod E-mail (ja mam to odhaczone, ponieważ używam poczty &lt;a href="http://gmail.com"&gt;Gmail&lt;/a&gt; w przeglądarce). Klikamy zakładkę &lt;em&gt;Zaawansowane&lt;/em&gt;. Zaznaczamy "&lt;em&gt;Otwieraj podmenu po zatrzymaniu na nich wskaźnika myszy&lt;/em&gt;" i "&lt;em&gt;Wyróżnij nowo zainstalowane programy&lt;/em&gt;". Mamy do dyspozycji listę, w której definiujemy, co ma być wyświetlane w Menu Start. Zbędne opcje to: &lt;em&gt;Drukarki i faksy, Moje Ulubione, Określ dostęp do programów i ich ustawienia domyślne, Przewiń polecenie Programy, Systemowe narzędzia administracyjne&lt;/em&gt;. Opcję "&lt;em&gt;Wyświetl jako łącze&lt;/em&gt;" polecam zaznaczyć dla: &lt;em&gt;Moje dokumenty, Moje obrazy, Mój komputer, Panel sterowania&lt;/em&gt;. Pozycję "&lt;em&gt;Połączenia sieciowe&lt;/em&gt;" ustawiamy na "&lt;em&gt;Wyświetlaj jako menu Połącz z&lt;/em&gt;". Włączone zostawiamy &lt;em&gt;Moje miejsca sieciowe, Polecenie Uruchom, Włącz przeciąganie i upuszczanie&lt;/em&gt;. Poza listą odznaczamy "&lt;em&gt;Wyświetlaj moje otatnio otwierane dokumenty&lt;/em&gt;", przy okazji naciskając "&lt;em&gt;Wyczyść listę&lt;/em&gt;". Zapisujemy zmiany przyciskiem &lt;em&gt;OK&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przechodzimy do zakładki &lt;em&gt;Pasek zadań&lt;/em&gt;. Zaznaczamy wszystkie opcje poza: "&lt;em&gt;Włącz autoukrywanie paska zadań&lt;/em&gt;" i "&lt;em&gt;Pokaż pasek szybkiego uruchamiania&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Klikamy na &lt;em&gt;Dostosuj&lt;/em&gt; i wybieramy opcje &lt;em&gt;Zawsze ukryty&lt;/em&gt; dla elementów, których zazwyczaj nie klikamy, a widzimy koło zegara (tzw. "&lt;em&gt;tray&lt;/em&gt;" lub "&lt;em&gt;zasobnik systemowy&lt;/em&gt;"). W szczególności można ukryć ikonę połączenia sieciowego, antywirusów, ustawień myszy, aparatów itp... Bez obaw - elementy te będą wciąż dostępne po rozwinięciu listy za pomocą przycisku. Oszczędzimy natomiast sporo miejsca:&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/menu_start2.png" alt="Tray"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Jako "&lt;em&gt;Zawsze widoczny&lt;/em&gt;" warto ustawić komunikator (np. Gadu-Gadu, Skype). Zatwierdzamy zmiany przyciskiem &lt;em&gt;OK&lt;/em&gt; i w kolejnym oknie - także &lt;em&gt;OK&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Automatyczne logowanie do Windows XP&lt;/h2&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/xplogin.png" alt="Optymalizacja komputera - Logowanie do Windows XP"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/xplogin2.png" alt="Optymalizacja komputera - Logowanie do Windows XP"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Jeśli nasz ekran po włączeniu komputera wygląda tak jak na którymś z powyższych obrazków, to tracimy czas na potwierdzenie zalogowania do systemu. Ustawimy więc automatyczne logowanie na nasze konto po uruchomieniu komputera.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Klikamy &lt;em&gt;Start&lt;/em&gt;. U samej góry menu jest kwadrat z jakimś obrazkiem. Klikamy na niego. W wyświetlonym oknie klikamy na &lt;em&gt;Strona główna → Zmień sposób logowania lub wylogowywania użytkowników&lt;/em&gt;, zaznaczamy obydwie dostępne opcje i klikamy &lt;em&gt;Zastostuj opcje&lt;/em&gt;. Możemy już zamknąć to okno - przy ponownym włączeniu komputera, powinniśmy zostać zalogowani na domyślne konto. Jeśli tak się nie dzieje, należy wyłączyć konto Gościa w tym samym panelu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeśli wciąż mamy prośbę o logowanie, klikamy &lt;em&gt;Start → Uruchom&lt;/em&gt; i wpisujemy &lt;em&gt;control userpasswords2&lt;/em&gt;. Odznaczamy pole "&lt;em&gt;Aby używać tego komputera, użytkownik musi wprowadzić nazwę użytkownika i hasło&lt;/em&gt;" i klikamy &lt;em&gt;OK&lt;/em&gt;. Pojawi się okienko, w którym wprowadzamy nazwę naszego konta (&lt;strong&gt;nie&lt;/strong&gt; "Administrator"), ewentualne hasło i zatwierdzamy całość przyciskiem &lt;em&gt;OK&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Automatyczne łączenie z Internetem&lt;/h2&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/polaczenie.png" alt="Optymalizacja komputera - Połącznie internetowe w Windows XP"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Każdorazowe klikanie ikony połączenia internetowego, czy też włączanie aplikacji dostępowej np. Neostrady jest bardzo czasochłonne i niewygodne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Problem ten rozwiążemy następująco: koło zegara powinna być widoczna ikona dwóch komputerów, sygnalizująca połączenie z Internetem. Przytrzymujemy nad nią przycisk myszy (nie klikając) - pojawi się dymek z nazwą połączenia w pierwszej linijce. Zapamiętujemy ją. Klikamy &lt;em&gt;Start → Połącz z → Pokaż wszystkie połączenia&lt;/em&gt;. Klikamy prawym klawiszem na połączeniu, którego nazwę zapamiętaliśmy, wybieramy &lt;em&gt;Właściwości&lt;/em&gt;. W otwartym oknie klikamy zakładkę &lt;em&gt;Opcje&lt;/em&gt; i odznaczamy dwie opcje zaczynające się na "&lt;em&gt;Monituj...&lt;/em&gt;". Ustawiamy 99 prób ponownego wybrania numeru, odstęp 3 sekund i &lt;em&gt;Nigdy&lt;/em&gt; jako czas czynności przed rozłączeniem. Zaznaczamy także "&lt;em&gt;Wybierz numer ponownie po przerwaniu połączenia&lt;/em&gt;". Pozostałe opcje pozostawiamy bez zmian. Klikamy &lt;em&gt;OK&lt;/em&gt;. Teraz klikamy &lt;em&gt;Start → Wszystkie programy&lt;/em&gt; i naciskamy prawym klawiszem myszy na pozycji &lt;em&gt;Autostart&lt;/em&gt;. Następnie wybieramy &lt;em&gt;Otwórz&lt;/em&gt;. Naciskamy ikonę naszego połączenia w starym otwartym oknie i trzymając wciśnięty lewy przycisk myszy, przesuwamy ją do okna Autostartu. Możemy już zamknąć obydwa okna. Po ponownym uruchomieniu komputera połączenie powinno ustanowić się samoczynnie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeśli ten sposób nie działa np. ponieważ wymuszone jest łączenie się przez aplikację dostępową (a w przypadku Neostrady nie jest), to do katalogu Autostart przesuwamy przynajmniej ikonę, za pomocą której uruchamiamy program do łączenia się z Internetem, zaś ikonę połączenia z powyższego opisu stamtąd usuwamy.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Doprowadzanie wyszukiwarki do stanu używalności&lt;/h2&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/szukanie.png" alt="Optymalizacja komputera - Wyszukiwarka Windows XP"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Skrót klawiszowy Ctrl+F, naciśnięty podczas przebywania w dowolnym katalogu, domyślnie wywołuje wyszukiwarkę systemu, którą także trzeba doprowadzić do porządku.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Będąc w jakimkolwiek katalogu, naciskamy więc powyższe klawisze. Po pierwsze, wyłączamy animowaną postać, która nie służy niczemu, poza lekkim spowalnianiem systemu. Następnie naciskamy "&lt;em&gt;Zmień preferencje&lt;/em&gt;". Klikamy &lt;em&gt;"Nie pokazuj porad w dymkach"&lt;/em&gt;, potem znowu w preferencjach &lt;em&gt;"Z usługą indeksowania..." → "Nie, nie włączaj usługi indeksowania"&lt;/em&gt;. Wyłączamy tę usługę, bowiem daje niewiele, a zajmuje miejsce na dane i lubi spowolnić komputer np. przy oglądaniu filmów. Znowu w preferencjach klikamy &lt;em&gt;"Zmień zachowanie wyszukiwania plików i folderów" → "Zaawansowane - ..."&lt;/em&gt;. Teraz nareszcie możemy cieszyć się dobrą wyszukiwarką systemową.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Zakończenie&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;To tyle, jeśli chodzi o optymalizację komputera w zakresie ulepszania Windowsa. W kolejnej przedstawię zagadnienie &lt;a href="http://blog.eldoras.com/2009/02/09/czyszczenie-dysku-zwalnianie-miejsca-w-windows-xp/"&gt;zwalniania miejsca na dysku w przypadku systemu Windows XP&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zachęcam do &lt;a href="http://blog.eldoras.com/2009/02/07/optymalizacja-komputera-ulepszanie-systemu-windows-xp/#respond"&gt;umieszczania komentarzy&lt;/a&gt; ze swoimi propozycjami poprawek do Windows XP.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeśli uważasz ten artkuł za wartościowy, będę wdzięczny za &lt;a href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http%3A%2F%2Fblog.eldoras.com%2F2009%2F02%2F07%2Foptymalizacja-komputera-ulepszanie-systemu-windows-xp%2F&amp;amp;title=Optymalizacja+komputera+-+ulepszanie+systemu+Windows+XP&amp;amp;desc=Wpisz+opis"&gt;wykopanie go&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przy pisaniu pomocne było &lt;a href="http://www.searchengines.pl"&gt;forum searchengines.pl&lt;/a&gt;, a w szczególności temat "&lt;a href="http://www.searchengines.pl/index.php?showtopic=5989"&gt;Optymalizacja i odchudzanie XP&lt;/a&gt;", którego lekturę polecam doświadczonym w boju czytelnikom.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ZAG1z1HZm8bd-NVAbTaBaYyZyvQ/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ZAG1z1HZm8bd-NVAbTaBaYyZyvQ/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ZAG1z1HZm8bd-NVAbTaBaYyZyvQ/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ZAG1z1HZm8bd-NVAbTaBaYyZyvQ/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blog_zarowy/~4/6w9NdNMp5Rk" height="1" width="1"/&gt;</content><category term="cos-tu-nie-gra" label="Coś tu nie gra..." /><category term="informatyka" label="Informatyka" /><category term="techblog" label="Techblog" /><category term="wszystkie" label="Wszystkie" /><category term="optymalizacja" label="optymalizacja" /><category term="windows" label="windows" /><category term="windows-xp" label="windows xp" /><category term="xp" label="xp" /><feedburner:origLink>http://blog.eldoras.com/2009/02/07/optymalizacja-komputera-ulepszanie-systemu-windows-xp/</feedburner:origLink></entry><entry><title>Najbardziej irytujący błąd użyteczności i blogvertising.pl</title><link href="http://feedproxy.google.com/~r/blog_zarowy/~3/6m07qqdQpGQ/" /><id>http://blog.eldoras.com/2009/02/05/najbardziej-irytujacy-blad-uzytecznosci-na-blogvertising-pl/</id><updated>2009-02-05T04:21:15Z</updated><content type="html">&lt;p&gt;Poszedłszy za opiniami komentujących wpis Marcina na temat &lt;a href="http://like-a-geek.jogger.pl/2009/02/03/blogowa-banka/"&gt;reklam na blogach&lt;/a&gt;, zdecydowałem się dać serwisowi &lt;a href="http://blogvertising.pl" rel="nofollow"&gt;blogvertising.pl&lt;/a&gt; drugą szansę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gdyby wszystko poszło jak należy, właśnie wklejałbym ich kod reklam (prawdopodobnie zamiast AdSense).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Skończyło się jednak na tym, że publikuję wpis na temat &lt;strong&gt;najgorszego i najbardziej irytującego błędu użyteczności&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Webmasterom nie tyle polecam, co &lt;strong&gt;proszę o dalszą lekturę&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/blogvertising.png" alt="Blogvertising a użyteczność"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;h2&gt;Moje perypetie z blogvertisingiem&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Jakiś czas temu ktoś wpadł na całkiem dobry pomysł, by pośredniczyć w zlecaniu publikacji wpisów o konkretnych treściach (np. recenzja produktu) na popularnych blogach. Tak właśnie powstał serwis krytycy.pl i chociaż założenie było niezłe, to wykonanie i rozreklamowanie serwisu pozostawiało wiele do życzenia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wydawało się, że Krytycy wymrą z powodu niskich stawek, małej ilości ofert i blogów. Wtem jednak serwis Money.pl zdecydował się w &lt;a href="http://blog.eldoras.com/2009/01/16/wlasny-startup-konkursy-i-dofinansowania/"&gt;swoim stylu&lt;/a&gt; zainwestować w źle rokujący projekt.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zmianie NIE uległa oprawa graficzna dyskusyjnej urody, dodano natomiast kilka oczywistych możliwości (jak wstawianie grafik reklamowych na strony blogerów) i rozpoczęto...&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Spęd bydła&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Zaczęło się od niewinnego spamu:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;Witam,&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;po tej stronie xxxx z serwisu Blogvertising.pl. Odwiedziłam właśnie Twojego bloga i pomyślałam, że moja propozycja może Cię zainteresować.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Chciałabym zaprosić Cię do przystąpienia do naszej sieci reklamowej blogów. Brakuje nam dobrych, ciekawych i oryginalnych stron a w naszej blogosferze wciąż zbyt mało jest blogów prowadzonych w sposób ciekawy i regularny dlatego postanowiłam wyjść do Ciebie z propozycją współpracy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Rejestrując się w serwisie Blogvertising.pl bloger otrzymuje wiele nowoczesnych narzędzi umożliwiających nawiązanie współpracy z innymi serwisami czy firmami. Są to na przykład reklama graficzna na blogu (Sponsor widget), patronad nad blogiem, materiały filmowe promujące reklamodawcę (VideoBits) czy mailing z najnowszymi wiadomościami o firmach z interesującej Blogera branży (NewsBits).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zachęcam do zapoznania się z systemem od środka.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W razie pojawienia się pytań służę pomocą.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Na taki niechciany mail odpowiedziałem podziękowaniem ze zwróceniem uwagi na fakt wysyłania niezamówionej informacji handlowej, co podlega karze. Odpowiedzi ani przeprosin nie otrzymałem.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Każdy zasługuje na drugą szansę&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;W związku z wczorajszymi &lt;a href="http://koval.com.pl/2009/02/02/prawie-zostalem-prostytutka/"&gt;komentarzami na Joggerze&lt;/a&gt; zdecydowałem się jednak dać serwisowi drugą szansę - wyglądało bowiem, że udało mu się rozwinąć i oferuje profesjonalne usługi.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tak też odgrzebałem swoje stare konto z Krytyków i spróbowałem się nim zalogować. Ku mojemu uznaniu, udało się - musiałem tylko wypełnić kilka dodatkowych pól. Przeczytałem także regulamin w poszukiwaniu haczyków w stylu "użytkownik zobowiązuje się wyświetlać na blogu wyłącznie reklamy z sieci blogvertising" (jak to robił bodaj serwis YellowGreen). Haczyka na szczęście nie znalazłem, natomiast wymagania nakładane na właściciela bloga przy jego rejestracji określono jako:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;§ 6 REJESTRACJA BLOGA W SERWISIE&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;6. Po rejestracji Bloga każdy Bloger powinien zainstalować w Blogu dostarczony przez Usługodawcę kod statystyk inTrack.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Problem jednak w tym, że dalej czytamy:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;§ 9 OGÓLNE WARUNKI ŚWIADCZENIA USŁUG PRZEZ BLOGERÓW&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;3. Sponsor widget to usługa polegająca na wyświetlaniu reklamy na blogu w specjalnym boksie reklamowym umieszczonym w widocznym miejscu na blogu i oznaczonym „Sponsorzy bloga”. Bloger wyraża zgodę na wyświetlanie reklam Reklamodawców w zamian za które dostaje wynagrodzenie. Plan i historię wyświetlonych reklam może zobaczyć po zalogowaniu do panelu blogera. &lt;strong&gt;Zainstalowanie Sponsor Wiget jest obowiązkowe dla każdego Blogera&lt;/strong&gt; i wymaga umieszczenia odpowiedniego kodu Javascript na blogu jak również uprzednią instalację statystyk inTrack. &lt;strong&gt;Bloger wyraża zgodę na nieodpłatne rozpowszechniane reklamy&lt;/strong&gt;:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;* – &lt;strong&gt;serwisu Blogvertising&lt;/strong&gt;,&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;* – kampanii charytatywnych,&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;* – kampanii testowych dla klienta,&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;* – &lt;strong&gt;kampanii gratisowych dla klienta&lt;/strong&gt;,&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;w oparciu o usługę sponsor widget w każdym czasie, w którym nie jest tam rozpowszechniana reklama innego Reklamodawcy.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Okazuje się, że w treści opisu jednej z metod reklamowania &lt;strong&gt;ukryto obowiązek jej zamieszczenia na każdym blogu&lt;/strong&gt;, przy czym w przypadku braku reklam może tam być wyświetlana reklama samego blogvertisingu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mało tego - jeśli blogvertising robi promocje i rozdaje darmowe reklamy, odbywa się to &lt;strong&gt;kosztem blogerów&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Lekko zniesmaczony, postanowiłem jednak kontynuować rejestrację. Zaktualizowałem dane osobowe i rozpocząłem żmudny proces tworzenia idealnej treści dla reklamodawców.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Po godzinie tekst był gotowy, sięgnąłem nawet do statystyk i podałem obowiązkowe liczby (które i tak można zmyślić i zostaną zastąpione własnymi statystykami blogvertisingu), wkleiłem także adres kanału RSS (nie, żeby można go było wyciągnąć z bloga). Ba, stworzyłem nawet logo dla bloga, jak polecano! Szkoda, że nie podano wymiarów, ale szczegół...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Godzina 2:30 - klikam upragniony link "dodaj bloga"...&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Najbardziej irytujący błąd użyteczności&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Chyba wszyscy się ze mną zgodzą, że najgorszym, co może spotkać wysyłającego odpicowany formularz jest &lt;strong&gt;widok strony z prośbą o zalogowanie&lt;/strong&gt;, a w innych przypadkach strona błędu, np. wykonania pliku PHP.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Oczywiście, do serwisu byłem wcześniej zalogowany. Jakiś genialny webmaster stwierdził, że wygasanie sesji będzie dobrym udogodnieniem w tym przypadku. Oczywiście nie trzeba przy tym pamiętać o możliwości &lt;strong&gt;automatycznego logowania do serwisu&lt;/strong&gt; - po co to komu?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No i jest efekt - jak pisali, że im brakuje dobrych blogów, tak brakuje im dalej.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Przesłanie&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Dlatego, drogi Webmasterze, jeśli już stosujesz wygasanie sesji lub przewidujesz, że na stronie może pojawić się błąd, &lt;strong&gt;zwróć użytkownikowi przesłaną przez niego treść&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nic tak nie frustruje, jak dwukrotne wypełnianie formularzy - chyba wszyscy to wiemy. &lt;strong&gt;Pamiętajmy o tym, tworząc strony.&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/JL7gsZNLVyWthPE65XeYdtFGAHc/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/JL7gsZNLVyWthPE65XeYdtFGAHc/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/JL7gsZNLVyWthPE65XeYdtFGAHc/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/JL7gsZNLVyWthPE65XeYdtFGAHc/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blog_zarowy/~4/6m07qqdQpGQ" height="1" width="1"/&gt;</content><category term="codziennosc" label="Codzienność" /><category term="cos-tu-nie-gra" label="Coś tu nie gra..." /><category term="informatyka" label="Informatyka" /><category term="techblog" label="Techblog" /><category term="wszystkie" label="Wszystkie" /><category term="blogvertising" label="blogvertising" /><category term="usability" label="usability" /><category term="uzytecznosc" label="użyteczność" /><feedburner:origLink>http://blog.eldoras.com/2009/02/05/najbardziej-irytujacy-blad-uzytecznosci-na-blogvertising-pl/</feedburner:origLink></entry><entry><title>Gmail nareszcie dostępny offline</title><link href="http://feedproxy.google.com/~r/blog_zarowy/~3/ObxWxvAv8YM/" /><id>http://blog.eldoras.com/2009/01/28/gmail-nareszcie-dostepny-offline/</id><updated>2009-01-28T04:17:39Z</updated><content type="html">&lt;p&gt;Stało się i nie mogę tego przemilczeć.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przy użyciu silnika &lt;a href="http://gears.google.com"&gt;Google Gears&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://gmail.com"&gt;Gmail&lt;/a&gt; zyskał chyba najbardziej oczekiwaną funkcjonalność - &lt;strong&gt;nareszcie jest dostępny bez Internetu!&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mimo, że jest to świetna wiadomość, natychmiast rodzą się pewne &lt;strong&gt;poważne problemy&lt;/strong&gt;...&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/gmail_logo.png" alt="Gmail"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;h2&gt;Co oferuje Gmail Offline&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Po włączeniu opcji Gmail Offline (instrukcja poniżej), na nasz komputer zostanie pobrana zawartość skrzynki pocztowej - proces ten może trwać dosyć długo, bowiem sam Gmail oferuje już przechowywanie do 7GB danych.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dostępne będzie &lt;strong&gt;przeglądanie i wyszukiwanie wiadomości&lt;/strong&gt;, oznaczanie gwiazdkami, nadawanie etykiet i (podobno) wszystkie inne opcje, które oferuje tryb online.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Możemy więc także &lt;strong&gt;komponować wiadomości&lt;/strong&gt;, które zostaną wysłane zaraz po podłączeniu Internetu. Wtedy też nastąpi pełna synchronizacja - wszystkie zmiany zostaną przesłane na serwer. Naturalnie, pojawią się także nowe wiadomości.&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;object type="application/x-shockwave-flash" style="width:425px; height: 350px;" data="http://www.youtube.com/v/cOAZaIaeIrI"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/cOAZaIaeIrI"&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;
&lt;h2&gt;Remedium na niebezpieczne i powolne połączenia&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Jeśli jesteśmy podpięci do Internetu za pomocą sieci, co do której bezpieczeństwa nie mamy pewności (np. dostępne publicznie &lt;acronym title="Punkty dostępu do bezprzewodowego Internetu"&gt;Access Pointy&lt;/acronym&gt;), połączenie jest powolne lub jego zasięg zanika i zależy nam na jak najmniejszym jego wykorzystaniu, możemy włączyć tryb dostępu wspomaganego (ang. "flaky connection"). Jest to połączenie trybów Offline o Online - jeśli jest możliwość wykonania operacji przy pomocy danych z dysków, tak właśnie się dzieje. W innym wypadku wykorzystuje się dostęp do Internetu.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Kwestie problematyczne&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Gmail Offline jest wciąż w fazie rozwojowej i może zawodzić. Jest to jednak z pewnością nowość, której nie sposób przecenić, jeśli korzysta się z laptopa.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Potencjalnym problemem jest duża ilość zajmowanej pamięci na dysku i wizja pobierania tych gigabajtów danych... Na to jednak rady nie ma.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Drugim problemem, jaki dostrzegam, jest kwestia bezpieczeństwa - wszak &lt;strong&gt;dane po pobraniu będą znajdować się na dysku i będą możliwe do odczytania&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W końcu, problemem wydaje mi się szybkość działania aplikacji. Jakkolwiek przeglądanie mailów może nie sprawiać większych problemów, tak &lt;strong&gt;wyszukiwanie tekstów algorytmem Gmaila może trwać wieki na domowym komputerze&lt;/strong&gt;. Już sama wizja szukania frazy w kilku GB tekstów przy pomocy szukania systemowego powoduje zdecydowane zniechęcenie i kilkadziesiąt straconych minut w domyśle. Co inżynierowie Gmaila mogą na to poradzić? Wydaje mi się, że niewiele...&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Jak uruchomić Gmail w trybie offline?&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Na tę chwilę opcja offline jest aktywna dla języka angielskiego. Aby z niej korzystać, musimy więc ustawić język Gmaila na angielski (&lt;acronym title="United States"&gt;US&lt;/acronym&gt; lub &lt;acronym title="Great Britain"&gt;GB&lt;/acronym&gt;) w menu Ustawienia (prawy górny róg strony).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;- Ponownie z tego samego menu Settings wybieramy zakładkę Labs.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;- Obok "Offline Gmail" zaznaczamy opcję "Enable".&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;- Klikamy "Save changes".&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;- Po odświeżeniu strony w prawym górnym rogu pojawi się napis "Offline". Należy go kliknąć, by rozpocząć pobieranie danych (lub instalację Google Gears, jeśli ich jeszcze nie ma w systemie).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Uwaga! Opcja jest dopiero wprowadzana - może jeszcze nie być dostępna u wszystkich przez kilka dni.&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/GhLDcGuS4ffvkd4AjtaEhI0bPig/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/GhLDcGuS4ffvkd4AjtaEhI0bPig/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/GhLDcGuS4ffvkd4AjtaEhI0bPig/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/GhLDcGuS4ffvkd4AjtaEhI0bPig/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blog_zarowy/~4/ObxWxvAv8YM" height="1" width="1"/&gt;</content><category term="informatyka" label="Informatyka" /><category term="techblog" label="Techblog" /><category term="wszystkie" label="Wszystkie" /><category term="gmail" label="gmail" /><category term="offline" label="offline" /><category term="google" label="google" /><category term="mail" label="mail" /><feedburner:origLink>http://blog.eldoras.com/2009/01/28/gmail-nareszcie-dostepny-offline/</feedburner:origLink></entry><entry><title>Własny startup - konkursy i dofinansowania</title><link href="http://feedproxy.google.com/~r/blog_zarowy/~3/SxBhjJK4OY8/" /><id>http://blog.eldoras.com/2009/01/16/wlasny-startup-konkursy-i-dofinansowania/</id><updated>2009-01-16T15:37:32Z</updated><content type="html">&lt;p&gt;Co jakiś czas przez Internet przechodzą akcje mające na celu wyłonienie innowacyjnych &lt;acronym title="W tym wypadku: nowe serwisy www"&gt;startupów&lt;/acronym&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ostatnio furorę zrobiła kampania &lt;a href="http://milion-na-startup.pl/" rel="nofollow"&gt;Milion na startup&lt;/a&gt;, za którą stoi serwis &lt;a href="http://money.pl" rel="nofollow"&gt;Money.pl&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Milion złotych piechotą nie chodzi&lt;/strong&gt; i pozwala sfinansować niemal każdy projekt, sam więc także wziąłem się za przeglądanie swoich pomysłów.&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/milionnastartup.png" alt="Milion na startup"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;h2&gt;Konkursy startupów&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Pierwszą możliwością otrzymania pieniędzy na opłacenie realizacji naszego pomysłu jest wygrana w konkursie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W osatnich miesiącach konkursy takie stały się popularne. Największą bodaj wygraną zaoferował wspomniany Money.pl.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nagroda ta wydawała się wręcz nierealna - ciężko mi nawet wymyślić projekt, który by potrzebował takich funduszy (obecnie mam w głowie jeden - rewolucję w druku - inwestorów proszę o kontakt), ale że Money.pl pewnie takimi kwotami operuje, to gra była warta świeczki.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No, może nie do końca warta - wszak Money.pl gwarantowało tylko bycie w zarządzie założonej spółki - a nie bycie jej prezesem...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Inną kwestią jest, że Money z początku zapomniało o Umowie o Poufności - bez zawarcia tej umowy, nasz pomysł może być najzwyczajniej ukradziony. Jeśli taką umowę podpiszemy, możemy w przyszłości domagać się wszystkich zysków, jakie ktoś osiągnął realizując nasz pomysł.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Końcem końców, z braku czasu nie zgłosiłem żadnego projektu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dzisiaj, po kilku miesiącach oczekiwań i setkach zgłoszeń, Money.pl wreszcie wyłoniło zwycięzcę...&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;...and the Winner is...&lt;/h2&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/ibroker.png" alt="iBroker.pl"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://ibroker.pl"&gt;iBroker.pl&lt;/a&gt; - serwis pozwalający na umieszczanie reklamy (np. związanej z rekrutacją) w innych serwisach (np. na blogach).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Osobiście sądzę, że &lt;strong&gt;to jakaś kpina&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Za milion złotych &lt;strong&gt;spodziewałem się rewelacji&lt;/strong&gt;, a nie takiego gniotu, który wyglądem nie grzeszy, innowacyjnością z pewnością też nie (ktoś broni użyć AdSense lub dowolnego innego systemu reklamy kontekstowej do rekrutacji?), a w swoim repozytorium ma 4 oferty, z czego jedną "dsadsad".&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wykonanie serwisu ciężko ocenić na podstawie dosłownie kilku podstron, ale po niemożności wyszukiwania z użyciem polskich znaków, dziadowskim kodzie HTML i tekście "....a jak masz stronę www to również zarabiać z wyświetlania naszych ogłoszeń." ja bym się nie spodziewał profesjonalnych usług.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Po takim finale tego szumnego przedsięwzięcia cieszę się, że nie straciłem czasu na wysyłanie swoich pomysłów. Ba - odechciało mi się uczestniczyć w tego typu akcjach.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Osoby nie zniechęcone tym trybem pozyskiwania środków na startup mają szansę wygrać 30 tys. zł w konkursie &lt;a href="http://laborka.wp.pl" rel="nofollow"&gt;Laborka&lt;/a&gt; organizowanym przez Wirtualną Polskę - zgłoszenia przyjmowane są do 31 stycznia 2009 roku.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ciekawe, kto wygra tym razem...&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Dotacje i dofinansowania startupów&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Fundusze na realizacje naszych pomysłów możemy pozyskać oczywiście ze środków unijnych, ale też z &lt;a href="http://www.parp.gov.pl/" rel="nofollow"&gt;Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bardzo dobre opracowanie możliwości w tym zakresie (a także w kwestii prawnych aspektów związanych ze startupami) znajduje się na witrynie &lt;a href="http://www.startup-it.pl/"&gt;Startup-IT.pl&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Studentom polecam skorzystanie z Inkubatorów Przedsiębiorczości, działających przy co większych uczelniach.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Pozostałe możliwości&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Polecam również szukanie inwestora na forach biznesowych (np. &lt;a href="http://bankier.pl" rel="nofollow"&gt;bankier.pl&lt;/a&gt;) - zawsze można wynegocjować korzystniejsze warunki.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jako najlepsze wyjście polecam... Stworzyć własny business plan, oszacować realne koszty i zyski, zaciągnąć kredyt i będąc niezależnym, samemu osiągnąć sukces.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/T_VGtKgLjifHQNV4VjevgF6Dq7w/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/T_VGtKgLjifHQNV4VjevgF6Dq7w/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/T_VGtKgLjifHQNV4VjevgF6Dq7w/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/T_VGtKgLjifHQNV4VjevgF6Dq7w/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blog_zarowy/~4/SxBhjJK4OY8" height="1" width="1"/&gt;</content><category term="cos-tu-nie-gra" label="Coś tu nie gra..." /><category term="wszystkie" label="Wszystkie" /><category term="startup" label="startup" /><category term="money" label="money" /><category term="biznes" label="biznes" /><category term="dofinansowania" label="dofinansowania" /><category term="dotacje" label="dotacje" /><category term="konkurs" label="konkurs" /><feedburner:origLink>http://blog.eldoras.com/2009/01/16/wlasny-startup-konkursy-i-dofinansowania/</feedburner:origLink></entry><entry><title>Wiarygodność podbij.pl i tylkogrosz.pl</title><link href="http://feedproxy.google.com/~r/blog_zarowy/~3/FGTJIJqYF4A/" /><id>http://blog.eldoras.com/2008/09/26/wiarygodnosc-podbij-pl/</id><updated>2008-09-26T18:24:55Z</updated><content type="html">&lt;p&gt;Wiele w Internecie pisze się o "pionierskim" (a &lt;a href="http://onesecond.pl/" rel="nofollow"&gt;OneSecond&lt;/a&gt; to co?) serwisie "aukcyjnym" - podbij.pl.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie zamierzam jednak powtarzać po innych.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Chcę natomiast przybliżyć kwestię wiarygodnosci serwisu, od której zależy, czy &lt;strong&gt;wszyscy jego użytkownicy są przegrani&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W mniej drastycznej wersji natomiast okazuje się, że &lt;strong&gt;serwis nigdy nie może stracić&lt;/strong&gt;, wbrew panującej opinii.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wytknę także pewne zapisy w regulaminie oraz zaprezentuję pomysł na program zwiększający nasze szanse na wygraną.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kto przeczyta, na podbij.pl już pewnie nie wróci.&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/podbij.png" alt="Logo podbij.pl" title="Logo podbij.pl"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;h2&gt;Idea serwisu: aukcja o dolara&lt;/h2&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;Osoby znające już zasady działania podbij.pl mogą &lt;a href="#hazard"&gt;przejść do następnej części wpisu&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Podbij.pl opiera się na jednym z zagadnień &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Teoria_gier" rel="nofollow"&gt;teorii gier&lt;/a&gt;, a mianowcie na tzw. aukcji o dolara.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zasada jest następująca: każda aukcja zaczyna się od 0zł. Następnie użytkownicy podbijają cenę przedmiotu, każdorazowo podnosząc ją o 10 groszy (a płacąc za to 1,22zł), zaś czas trwania aukcji przedłużając o zazwyczaj 10 sekund. Wygrywa jednak tylko osoba, która jako ostatnia podbije cenę przed końcem aukcji. Ponosi ona koszty wykorzystanych podbić i wykupienia przedmiotu. Pozostali użytkownicy biorący udział w aukcji odchodzą ze stratą równą ilości wykorzystanych przez siebie podbić.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wygrywa więc tylko jedna osoba, a koszty ponoszą głównie przegrani.&lt;/p&gt;
&lt;h2 id="hazard"&gt;Jak można wyłudzać pieniądze&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Większość piszących o starcie podbij.pl twierdzi, że serwis może na początku przynosić straty. I to prawda - może, ale nie musi.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Załóżmy, że autorzy takiego serwisu stworzą kilka fikcyjnych kont, dla swoich znajomych. Konta te zawsze będą wygrywać w aukcjach, licytując najwyższą stawkę. Produkty nigdy nie będą musiały opuścić magazynu, a pieniądze za podbicia będą szczodrze pobierane.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Regulamin podbij.pl traktuje:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;Spółka oświadcza, iż ani pracownicy Spółki, ani osoby współpracujące przy tworzeniu portalu Podbij.pl nie biorą udziału w Aukcjach.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Ok. A krewni? Znajomi? Nawet gdyby ich jednak tu wymienić, zawsze przedmioty sprzedane zaufanej osobie można odkupić - wrócą do magazynu (nie wbrew regulaminowi), a pieniądze z podbić wynagrodzą trud osobie, która wygrała aukcję.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przyjmijmy jednak mniej drastyczny scenariusz - że autorzy umożliwiają użytkownikom faktyczne wygranie jakiejś aukcji. Mogą jednak bez problemu zabezpieczyć się, by nigdy na aukcji nie stracić. Wystarczy, że do pewnego momentu, w którym zwróci się inwestycja dzięki podbiciom, będzie działał automat podbijający. Jeśli nie uda się osiągnąć zysku - aukcję może wygrać zaufana osoba na fikcyjnym koncie, a produkt będzie ponownie wystawiony.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Samo podbij.pl zostało już &lt;a href="http://www.goldenline.pl/forum/web-2-0/503990/s/7#9467680." rel="nofollow"&gt;podejrzane o nabijanie czasu aukcji&lt;/a&gt;, a za wiarygodnością nie przemawia też z pewnością fakt &lt;a href="http://www.goldenline.pl/forum/web-2-0/503990/s/7#9480414" rel="nofollow"&gt;maksymalnego zawyżania cen&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Widzimy więc, że wiarygodność to podstawa w takim systemie, a dla mnie podbij.pl wiarygodne nie jest (np. także z powodu &lt;a href="http://blog.kabik.pl/archives/3" rel="nofollow"&gt;licytowania aukcji po jej zakończeniu&lt;/a&gt;).&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Uwaga! Nie wygrywaj za dużo!&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;W regulaminie czytamy:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;Użytkownik może przystąpić do nieograniczonej liczby aukcji, jednakże w terminie 30 dni kalendarzowych dany Użytkownik może wykupić jedynie osiem spośród wszystkich wygranych przez siebie aukcji.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Pytanie: &lt;strong&gt;po co ten zapis?&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Chyba, żeby nie dać za dużo komuś, kto obmyśli skuteczny sposób na wygraną...&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Jak oszukać serwis tego typu&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Teoretycznie wygrana jest mało prawdopodobna.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Możemy znacząco jednak zwiększyć swoje szanse w odpowiednio niewielkim serwisie (ze stałą klientelą) przez napisanie programu, który będzie analizował, kto głosuje i do jakich cen (proporcjonalnie do ceny rzeczywistej produktu).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tym sposobem odkryjemy taktyki innych użytkowników - kiedy włączają się do aukcji, a kiedy wycofują.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bogaci w taką wiedzę, możemy sami licytować dopiero od kwoty, którą aukcja niemal na pewno osiągnie, przy okazji omijając użytkowników, którzy przyjęli taktykę "powyżej pewnej kwoty już nie licytuję".&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Oczywiście, jest to sposób w pełni legalny - wszak analizujemy tylko ludzi, a nie system.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Jak racjonalne kroki prowadzą do absurdu&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;O ile serwis jest w pełni wiarygodny, wygrany faktycznie może mieć korzyść. Przegrani są jednak przegranymi w pełnym tego słowa znaczeniu - tracą pieniądze na darmo.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przeanalizujmy hipotetyczny przykład aukcji telewizora LCD wartego 1.000zł, w której bierze udział trzech użytkowników (przyjmijmy dla uproszczenia obliczeń, że koszt 1 podbicia o wartości 10 groszy to 1zł, a nie 1,22zł).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Załóżmy, że użytkownicy licytują się, podbijając cenę do 60zł. Jest to bardzo atrakcyjna oferta. Jeśli jest ich trzech i licytują na przemian, to każdy z nich poniósł już koszt 200 podbić (60zł = 600 podbić zrobionych przez 3 użytkowników), czyli 200zł.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Użytkownik trzeci nie chce już więcej wydawać. Godzi się na przegraną z kretesem i odchodzi z kontem chudszym o 200zł. Pozostaje dwóch graczy, którym zależy na nowym telewizorze.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kolejno licytują się, podbijając cenę do 120zł (czyli o kolejne 60zł). Kosztuje ich to 600 podbić, czyli po dodatkowe 300zł na głowę (razem już 500zł). W tym momencie uświadamiają sobie, że nie pozwolą komuś zgarnąć ich telewizora, tracąc przy tym 620zł!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Takie myślenie wydaje się logiczne, licytacja trwa więc dalej. Cena jest podbijana aż do 183,30zł (czyli o 63,30zł równe 633 podbiciom). Wynika z tego, że użytkownik A podbił cenę dodatkowe 317 razy, a użytkownik B - 316. W tej chwili użytkownik A prowadzi więc w aukcji, mając łączne koszty: 500zł za poprzednie podbicia + 183,30zł za cenę produktu + 316zł za podbicia. Razem użytkownik A za telewizor może zapłacić 999,30zł, oszczędzając na telewizorze ledwie 70 groszy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Użytkownik B ma teraz możliwość: albo odejść z niczym i zapłacić 683,30zł za podbicia, albo przebić cenę o 10 groszy i zapłacić 1.000,40zł, ale mieć telewizor wart 1.000zł, czyli zapłacić za niego o 40 groszy więcej, niż w sklepie. Nie trudno zgadnąć, że wybierze opcję z telewizorem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Problem jednak w tym, że użytkownik A będzie wtedy miał podobny dylemat - przebić przeciwnika i przepłacić kilka groszy za telewizor, czy odejść z niczym mając o te kilka groszy więcej (ale wciąż o niemal 700zł mniej).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tym sposobem tworzy się zamknięte koło, które może zatrzymać tylko brak funduszy jednego z licytujących. Obydwoje stracą, ale walka jest o to, kto straci o 1.000zł mniej, czyli dostanie telewizor.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Sytuacja staje się bardziej skomplikowana przy większej ilości użytkowników biorących udział w aukcji, ale ogólnie nie trudno z licytowania okazji przejść do licytowania "kto dopłaci mniej".&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Nie wiem jak wy...&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;...ale ja wolę "prawdziwe aukcje" (cóż za trafiony slogan!) na &lt;a href="http://allegro.pl" rel="nofollow"&gt;Allegro&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Aktualizacja: powstające klony - tylkogrosz.pl&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Jak poinformował mnie jeden z czytelników w komentarzach, właśnie ruszył kolejny tego typu serwis - tylkogrosz.pl.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Problem wiarygodności i wszystkie inne zagadnienia stosują się także do niego, sam zaś nie wprowadza nic nowego do tematu. Ba, nie oferuje nawet bloga firmowego - wiemy już, że polemiki z użytkownikami nie będzie, jak to ma miejsce u konkurencji.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na dniach możemy się spodziewać wysypu tego typu serwisów.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie mam jednak wątpliwości, że mądrzy użytkownicy w takie "śliskie interesy" wciągnąć się nie dadzą.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/6RMsa98d8q9GXssKg579JA6RbZw/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/6RMsa98d8q9GXssKg579JA6RbZw/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/6RMsa98d8q9GXssKg579JA6RbZw/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/6RMsa98d8q9GXssKg579JA6RbZw/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blog_zarowy/~4/FGTJIJqYF4A" height="1" width="1"/&gt;</content><category term="codziennosc" label="Codzienność" /><category term="cos-tu-nie-gra" label="Coś tu nie gra..." /><category term="wszystkie" label="Wszystkie" /><category term="podbij" label="podbij" /><category term="podbij-pl" label="podbij.pl" /><category term="tylkogrosz" label="tylkogrosz" /><category term="tylkogrosz-pl" label="tylkogrosz.pl" /><feedburner:origLink>http://blog.eldoras.com/2008/09/26/wiarygodnosc-podbij-pl/</feedburner:origLink></entry><entry><title>Sztuka przeżycia - sztuka planowania</title><link href="http://feedproxy.google.com/~r/blog_zarowy/~3/xbfC8chwd-Y/" /><id>http://blog.eldoras.com/2008/09/25/sztuka-przezycia-sztuka-planowania/</id><updated>2008-09-25T05:58:46Z</updated><content type="html">&lt;p&gt;Często ludzie pytają mnie, jak udaje mi się prześlizgiwać przez życie, maczając jednocześnie palce w tak wielu sprawach.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W szczególności pytanie to dotyczy studiów, które nie stanowią większości mojego życia - są wręcz mniejszością.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Trochę teoretycznie, pół żartem i całkiem serio chciałbym więc wytłumaczyć, na czym polega u mnie planowanie i jak przebiega w czasie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Planowanie bowiem to według mnie &lt;strong&gt;tworzenie realnych szans przy nierealnych warunkach&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/planowanie.png" alt="Skompresowany plan w Google Docs"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;h2&gt;Prolog&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Poprzednie zdanie może wydawać się zbyt teoretyczne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Oto więc przykład: kto by przypuszczał, że mając 1 zaliczony kurs po połowie roku, po całym będę miał ponad 30?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jest to &lt;strong&gt;do zrealizowania&lt;/strong&gt;, bowiem wszystko można &lt;strong&gt;rozłożyć w czasie&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie należy jednak robić tego bez głębokich przemyśleń - ułożenie dobrego planu działania to przynajmniej jeden dzień ciężkiej pracy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Układanie planu sprowadza się u mnie do kilku punktów, które pokrótce opiszę.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Po pierwsze: Dobry Plan ma skalę&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;W praktyce oznacza to, że jeśli plan jest przewidziany do realizacji w tydzień, to może być zrealizowany w dzień, przy odpowiednim zwiększeniu nakładów pracy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wiemy bowiem, że zawsze "coś wyskoczy" i trzeba zmienić skalę planu działania. Jeśli plan tego nie umożliwia - jest do niczego. Przy czym oczywiście, im bardziej skalowalny plan - tym lepiej.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Dobry Plan nie jest niemożliwy&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Precyzyjniej - &lt;strong&gt;nie zakłada rzeczy niemożliwych&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie może być w nim miejsca na cuda albo szczęście bez pokrycia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie powinien także zawierać kolidujących ze sobą zdarzeń lub nakładających się terminów.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeśli terminy muszą się nakładać lub są zbyt ścisłe, to praktycznie zawsze można je zmienić (lecz nie zawsze przez etyczne zachowanie).&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Dobry Plan jest pełny&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Przygotowując plan np. na sesję, nie omijam nawet najdrobniejszych szczegółów. W planie muszą się znaleźć wysyłki listów, zakupy itp...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie może bowiem zajść sytuacja, w której mamy zaplanowany dzień od rana do wieczora, uradowani wracamy do domu po jego wypełnieniu, a wita nas głodujący cały dzień zwierzak.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Z doświadczenia wiem, że jeśli zrobi się plan, to potem na niego w głównej mierze zwraca się uwagę, a takie "szczegóły" jak odesłanie umowy odchodzą w niepamięć. Należy więc pamiętać, że plan ma być także do szczegółów.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Dobry Plan zakłada wszystkie opcje&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Niemal zawsze harmonogram zajęć nie jest uzależniony wyłącznie od nas. Niby mamy napisać artykuł do gazety w domu, ale co, jeśli akurat nie będzie prądu?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Trzeba więc tak zaplanować pisanie, by pora nie była zbyt późna na pójście do znajomych lub kafejki.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tworząc plan należy się kierować zasadą &lt;strong&gt;"liczę na najlepsze, przygotowuję się na najgorsze"&lt;/strong&gt;. Zazwyczaj i tak wychodzi złoty środek.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Cechy Planu Idealnego&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Plan jest Idealny, jeśli:&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;- jest realizowalny w najmniejszej jednostce czasu (czyt. podczas dojazdu na uczelnie w przypadku egzaminu)&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;- posiada plan awaryjny, który jest Planem Dobrym&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;h2&gt;Podsumowanie teorii planowania&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Uczeń powinien dążyć do tego, by na postawione sobie pytanie "uczyłeś się?" móc odpowiedzieć "nie, ale zaktualizowałem plan" i by te dwa zdania były niemal równoznaczne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Człowiek pracujący, który ma dobry plan, nie będzie się przejmował, że kurczą mu się terminy - od tego ma dobry plan, by mogły się kurczyć.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ogólna zasada jest taka, że można sobie naważyć piwa, o ile wie się, jak je wypić.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/YGlxRO0jrFYo53ahHQb51dsgSqY/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/YGlxRO0jrFYo53ahHQb51dsgSqY/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/YGlxRO0jrFYo53ahHQb51dsgSqY/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/YGlxRO0jrFYo53ahHQb51dsgSqY/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blog_zarowy/~4/xbfC8chwd-Y" height="1" width="1"/&gt;</content><category term="codziennosc" label="Codzienność" /><category term="edukacja" label="Edukacja" /><category term="refleksje" label="Refleksje" /><category term="wszystkie" label="Wszystkie" /><category term="planowanie" label="planowanie" /><category term="teoria" label="teoria" /><feedburner:origLink>http://blog.eldoras.com/2008/09/25/sztuka-przezycia-sztuka-planowania/</feedburner:origLink></entry><entry><title>Użytkownicy Orange - uważajcie!</title><link href="http://feedproxy.google.com/~r/blog_zarowy/~3/6KjppNaMbMY/" /><id>http://blog.eldoras.com/2008/09/20/uzytkownicy-orange-uwazajcie/</id><updated>2008-09-20T17:43:52Z</updated><content type="html">&lt;p&gt;W połowie lipca udało mi się wybrać na 1,5 miesiąca na wakacje do Irlandii.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wyjeżdżając, doładowałem swoje konto w ofercie na kartę w Orange. Tym bardziej nie spodziewałem się tego, co czeka na mnie po powrocie...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Oto historia, jak &lt;strong&gt;bezpowrotnie straciłem numer używany od 8 lat&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/orange.png" alt="Logo Orange"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;h2&gt;Miłe złego początki&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Mając ofertę na kartę (dokładniej POPa z Idei) od ośmiu lat, ostatnimi czasy doładowuję sobie konto przez dzwonienie na numer 0 300 900 900 (koszt połączenia - 10zł - jest przekazywany na konto komórkowe) lub przez MilleSMS w Banku Millennium (darmowy SMS, doładowanie natychmiastowe prosto z konta bankowego, w każdej chwili).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;14 lipca udałem się do Kilkenny w Irlandii, gdzie spędziłem bardzo miłe chwile aż do 30 sierpnia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Uprzednio doładowywałem konto 11 lipca na 5zł, a następnie 12 lipca na 10zł. Pierwsza opcja przedłuża okres na odbieranie połączeń przychodzących o 7 dni, druga - o 14.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak łatwo wyliczyć, odbieranie połączeń miałem więc zapewnione do 26 lipca. Do tego czasu miałem kupić numer w irlandzkim O2 i jego używać do końca wakacji.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Już pierwszego dnia pobytu, za kwotę bodaj €10 sprawiłem sobie numer w tejże sieci, dostając przy okazji 250 darmowych SMSów z Internetu miesięcznie, do wszystkich krajów i sieci (Orange daje... 30).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tak też bez troski spędziłem miłe wakacje, które zaowocują kilkoma następnymi wpisami.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Karta SIM nieaktywna&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Tak brzmiał komunikat zaraz po włożeniu karty SIM Orange podczas powrotu, jeszcze w samolocie. Byłem jednak pewien, że doładowanie konta wystarczy, by wszystko wróciło do normy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Taką też próbę podjąłem zaraz po powrocie do domu. Szybkie wykręcenie 0 300 900 900 i...&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;Błędny numer, spróbuj ponownie&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Wtedy już zacząłem podejrzewać najgorsze. Wykręciłem swój numer komórkowy z telefonu stacjonarnego, by usłyszeć złowieszcze...&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;Nie ma takiego numeru&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Cóż zrobić... Poszedłem spać, a następnego dnia skontaktowałem się z BOK Orange.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Polemika z Biurem Obsługi Klienta Orange&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Najpierw użyłem teoretycznie najszybszej metody, czyli infolinii.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Teoretycznie, bowiem &lt;strong&gt;na pytania automatu odpowiadałem 10 minut z zegarkiem w ręku!&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Naturalnie, procesu nie dało się przyspieszyć, bo wybranie złego numeru przed końcem podpowiedzi owocowało zakończeniem połączenia. Jak to określił mój głęboko siedzący w temacie tata, &lt;strong&gt;FULL &lt;acronym title="Interactive Voice Response"&gt;IVR&lt;/acronym&gt;&lt;/strong&gt;. Niestety.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Po tych 10 minutach udało mi się nareszcie usłyszeć głos konsultantki, która poinformowała mnie, że mój &lt;strong&gt;numer został wyrejestrowany z sieci&lt;/strong&gt; 5 sierpnia, czyli w 10 dni po zakończeniu mojego okresu na połączenia przychodzące.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Rzeczona pani konsultantka nie potrafiła mi podać powodu, ani polecić czegokolwiek innego, niż pisanie reklamacji do Warszawy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A klienci biznesowi, których zbierałem od 8 lat czekali...&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Pomyślałem - nonsens!&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Przecież od czasu zakończenia się okresu na połączenia przychodzące do wyrejestrowania z sieci mija przynajmniej pół roku. Taki też mail skierowałem pod adres bok@orange.pl. Odpowiedź przyszła natychmiastowo:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;Informuję, że jeżeli na telefonie pojawia się informacja, iż karta sim jest nieaktywna to dzieje się tak w przypadku, gdy minął termin ważności konta po ostatnim doładowaniu. Przykro mi, ale w takiej sytuacji nie ma możliwości ponownej aktywacji tego numeru.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ewentualnie proponuję złożyć reklamację w formie pisemnej z dokładnym opisem sytuacji (kiedy ostatni raz było doładowane konto i jaką wartością) i czytelnym podpisem, by dział reklamacyjny mógł zając się Pana sprawą jak najszybciej. Reklamację można przesłać faxem na nr (022) 588 78 83.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Reklamację napisałem tego samego dnia i wysłałem faksem wraz z dowodami doładowań konta.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;10 dni&lt;/strong&gt; zajęło Orange rozpatrzenie mojej reklamacji.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W odpowiedzi (upomniałem się o nią mailowo, na co zacytowano mi ponoć wysłaną pocztą wiadomość, o treści innej aniżeli ta, którą potem otrzymałem) potwierdzono doładowania we wskazanych terminach, przy czym napisano:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;W przpadku, gdy zakończy się okres pasywny karta SIM jest &lt;strong&gt;dezaktywowana&lt;/strong&gt;. Taka sytuacja miała miejsce na koncie ww. numeru w dniu 05.08.2008. W związku z powyższym, nie mamy podstaw do przywrócenia aktywności numeru.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wyjaśniam także, że PTK Centertel Sp. z o.o. nie świadczy usługi powiadamiania Użytkownika o upływie ważności czasu połączeń przychodzących.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Czy przez dezaktywowanie karty SIM rozumiecie wyrejestrowanie numeru z sieci? Bo ja nie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;By prowadzić jednak dalszą dysputę, sięgnąłem do zakurzonych Regulaminów jeszcze z czasu POPa Idei.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Okrutna prawda, o której mało kto wie&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Jakie było moje zdziwienie, gdy w Regulaminie ujrzałem, że &lt;strong&gt;Umowa traci ważność wraz z zakończeniem okresu odbierania połączeń!&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tego się nie spodziewałem i faktycznie dalsza polemika nie miała już sensu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dość powiedzieć, że osobie z mojej rodziny Era przywróciła numer po roku od jego wyrejestrowania, za opłatą 50zł.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W Orange jest to jednak &lt;strong&gt;"niemożliwe"&lt;/strong&gt;, bo i po co iść na rękę wieloletniemu klientowi?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zaciekawiony, czy to tylko moje frajerstwo, przeprowadziłem szybką sondę wśród użytkowników Orange będących chwilowo online.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Na 15 zapytanych osób tylko jedna wiedziała, że numer może zostać usunięty natychmiast po zakończeniu się okresu połączeń przychodzących.&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Oczywiście, można winić ludzi, że nie czytają regulaminu. Inna sprawa, czy operator chce iść swoim klientom na rękę, czy &lt;strong&gt;utrudniać życie&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dla przykładu, &lt;a href="http://room-303.com/blog/"&gt;Patrysowi&lt;/a&gt; przychodziły SMSy z Orange przez dwa miesiące od zerwania umowy. Taki przypadek miało również dwóch innych moich znajomych.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Koniec końców...&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;I tak trzeba zostać przy Orange.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;80% moich znajomych ma w tej sieci numer, ale jest to wyłącznie &lt;strong&gt;zasługa Idei&lt;/strong&gt;, bowiem odkąd Orange przejęło pałeczkę, rzeczy zmierzają w fatalną stronę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja mam tylko nadzieję, że ta koszmarna obsługa klienta i zawieszające się usługi (aktywacja pakietu SMS za grosz, 0 300 900 900) spowodują, że ludzie będą skłonni wybrać lepszą alternatywę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Tylko, czy taka istnieje?&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/0XErKmVkQlIDdwsdGaAO5Kt1c0s/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/0XErKmVkQlIDdwsdGaAO5Kt1c0s/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/0XErKmVkQlIDdwsdGaAO5Kt1c0s/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/0XErKmVkQlIDdwsdGaAO5Kt1c0s/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blog_zarowy/~4/6KjppNaMbMY" height="1" width="1"/&gt;</content><category term="codziennosc" label="Codzienność" /><category term="cos-tu-nie-gra" label="Coś tu nie gra..." /><category term="wszystkie" label="Wszystkie" /><category term="orange" label="orange" /><category term="era" label="era" /><category term="idea" label="idea" /><feedburner:origLink>http://blog.eldoras.com/2008/09/20/uzytkownicy-orange-uwazajcie/</feedburner:origLink></entry><entry><title>MediaMarkt - nie dla idiotów?</title><link href="http://feedproxy.google.com/~r/blog_zarowy/~3/VD790GJoI24/" /><id>http://blog.eldoras.com/2008/09/01/mediamarkt-nie-dla-idiotow/</id><updated>2008-09-01T04:38:09Z</updated><content type="html">&lt;p&gt;Planuję zakup &lt;strong&gt;mini-lodówki&lt;/strong&gt; do pokoju, wielkości około 12 piw.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ceneo.pl zawodzi, kieruję się więc ku &lt;a href="http://mediamarkt.pl"&gt;http://mediamarkt.pl&lt;/a&gt;...&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/mediamarkt.png" alt="Strona http://mediamarkt.pl"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;h2&gt;Nie dla idiotów?&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;W pełni funkcjonalna strona. Tyle, że &lt;strong&gt;po niemiecku&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://www.goldensubmarine.com/"&gt;Ktoś&lt;/a&gt; wyraźnie &lt;strong&gt;nie odrobił lekcji&lt;/strong&gt;, bo mirrorowanie niemieckiej wersji strony przy wejściu na mediamarkt.pl bez przedrostka www. obecne jest tylko w polskiej wersji językowej.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Nie dla mięczaków?&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Ok, wchodzę więc na &lt;a href="http://www.mediamarkt.pl"&gt;http://&lt;strong&gt;www.&lt;/strong&gt;mediamarkt.pl&lt;/a&gt;, wybieram Kraków i widzę...&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/mediamarkt2.png" alt="Strona http://www.mediamarkt.pl"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Stronę we flashu, która &lt;strong&gt;zamula mojego Athlona 3000+&lt;/strong&gt;. Niektórzy powiedzą, że to kilkuletni sprzęt. I &lt;strong&gt;ok&lt;/strong&gt;, ma swój wiek.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale, na miłość, &lt;strong&gt;strony to nie gry&lt;/strong&gt;, by wymagały kosmicznego procesora. Do pełni szczęścia brakuje tylko &lt;a href="http://blog.eldoras.com/2007/12/08/nie-robcie-platkow-sniegu/"&gt;losowo padających płatków śniegu&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Znowu nie dla idiotów?&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Z górnego menu wybieram Produkty, a następnie to, co mi flash podsuwa:&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/mediamarkt3.png" alt="Menu wyboru na http://www.mediamarkt.pl"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Hm&lt;/strong&gt;. Ja obstawiłem wyszukiwarkę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przedzieram się więc przez kilka kategorii...&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/mediamarkt4.png" alt="Menu wyboru na http://www.mediamarkt.pl"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;...by dotrzeć na kolejną stronę ze sporą ilością opcji (swoją drogą, po roku wpadli na przycisk "zmień kategorię" automatycznie zaznaczający poprzednio wybrane pozycje - klikanie od nowa to było &lt;strong&gt;to&lt;/strong&gt;)...&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/mediamarkt5.png" alt="Menu wyboru na http://www.mediamarkt.pl"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Nie mam sprecyzowanych upodobań, klikam więc "Wyszukaj produkt". Ale tak łatwo nie będzie:&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/mediamarkt6.png" alt="Error na http://www.mediamarkt.pl"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Hm&lt;/strong&gt;. Ok, zgaduję, że jednak wyszukiwarka nie do tego służy. Wybieram Produkty → &lt;strong&gt;Porównywarka&lt;/strong&gt;. Przechodzę przez &lt;strong&gt;ten sam schemat&lt;/strong&gt; wyboru kategorii, do łudząco podobnej strony...&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/mediamarkt7.png" alt="Porównywarka"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;...i otrzymuję... &lt;strong&gt;Ten sam błąd.&lt;/strong&gt;. Ok, czas na...&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Podejście Webmastera&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Zgaduję, że spacje nie są problemem, a jedynym zabezpieczeniem jest długość frazy (pomijam fakt, iż można zaznaczyć wszystkie kategorie - sam dopiero patrząc na screenshot doczytałem się tego w wyskakującej wiadomości - co dopiero użytkownik, który nie zna właściwości pola typu multiple select?).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie mylę się. &lt;strong&gt;Trzy spacje&lt;/strong&gt; i... &lt;strong&gt;TADAM&lt;/strong&gt;:&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/mediamarkt8.png" alt="Porównywarka"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Zadowolony&lt;/strong&gt; z wyniku, próbuję tego samego tricku w Wyszukiwarce:&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/mediamarkt9.png" alt="Wyszukiwarka"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Nic z tego.&lt;/strong&gt; To może... &lt;strong&gt;&lt;i&gt;"lodówka"&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;?&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/mediamarkt10.png" alt="Wyszukiwarka"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Uff.&lt;/strong&gt; Nie było łatwo. Wprowadzenie lodówki do pola w Porównywarce daje taki sam efekt.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Czy aby na pewno? - nie dla idiotów po raz trzeci!&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Te dwie opcje wbrew pozorom różnią się nie tylko sposobem wyszukiwania (choć dającym inne wyniki tylko dla spacji...).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na pierwszy rzut oka można by to uznać za bezsensowne &lt;strong&gt;kopiowanie kodu i utrudnianie Internautom życia&lt;/strong&gt;, ale &lt;strong&gt;NIE!&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Otóż Porównywarka ma tę przewagę nad Wyszukiwarką, iż oferuje &lt;strong&gt;dodatkowy przycisk&lt;/strong&gt; "Dodaj do porównywarki":&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/mediamarkt11.png" alt="Porównywarka"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Szacunek.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Porównywarka - ostateczna zniewaga&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Tylko po co komu porównywanie produktów &lt;strong&gt;bez znajomości ich cen&lt;/strong&gt;?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie wątpię, że wolę lodówkę 30 litrową od 18 litrowej. Gorzej, że fundusze mam ograniczone.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Chciałem jeszcze zobaczyć inne produkcje agencji GoldenSubmarine, ale niestety ich JavaScript do powiększania obrazków wyświetlał je &lt;strong&gt;poniżej widocznego na ekranie miejsca&lt;/strong&gt;, a w efekcie mój &lt;strong&gt;FireFox podziękował za współpracę&lt;/strong&gt;. Pech.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Konkluzja?&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Webmastering - nie dla idiotów.&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/LTVqNoCoGNj-VqT5xmhFtwGhmwk/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/LTVqNoCoGNj-VqT5xmhFtwGhmwk/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/LTVqNoCoGNj-VqT5xmhFtwGhmwk/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/LTVqNoCoGNj-VqT5xmhFtwGhmwk/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blog_zarowy/~4/VD790GJoI24" height="1" width="1"/&gt;</content><category term="codziennosc" label="Codzienność" /><category term="cos-tu-nie-gra" label="Coś tu nie gra..." /><category term="informatyka" label="Informatyka" /><category term="techblog" label="Techblog" /><category term="wszystkie" label="Wszystkie" /><category term="goldensubmarine" label="goldensubmarine" /><category term="mediamarkt" label="mediamarkt" /><feedburner:origLink>http://blog.eldoras.com/2008/09/01/mediamarkt-nie-dla-idiotow/</feedburner:origLink></entry><entry><title>Informatyka na Uniwersytecie Jagiellońskim i AGH</title><link href="http://feedproxy.google.com/~r/blog_zarowy/~3/-FugOmOfmbU/" /><id>http://blog.eldoras.com/2008/07/02/informatyka-na-uniwersytecie-jagiellonskim-i-agh/</id><updated>2008-07-02T00:12:46Z</updated><content type="html">&lt;p&gt;W nawiązaniu do &lt;a href="http://blog.eldoras.com/2008/03/20/relacja-z-dni-otwartych-uj-2008/"&gt;relacji z Dni Otwartych UJ&lt;/a&gt; oraz wpisu &lt;a href="http://blog.eldoras.com/2006/11/16/od-licealisty-do-studenta-i-dlaczego-kocham-uj/"&gt;od licealisty do studenta i dlaczego kocham UJ&lt;/a&gt; napisały do mnie już &lt;strong&gt;dziesiątki osób&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przedstawiam więc więcej informacji na temat tego kierunku na UJ i AGH wraz z porównaniem Informatyki na Wydziale Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej UJ oraz tej na Wydziale Matematyki i Informatyki UJ.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przy okazji wspomnę słowem o &lt;strong&gt;progach&lt;/strong&gt; i samym studiowaniu tego kierunku.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Zapraszam do lektury, Maturzysto :)&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/uj_logo.png" alt="Logo UJ"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;h2&gt;Informatyka kontra Informatyka&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Na UJ mamy do dyspozycji dwa kierunki o nazwie Informatyka: na wydziale &lt;a href="http://www.fais.uj.edu.pl" title="Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej"&gt;FAIS&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://www.matinf.uj.edu.pl" title="Matematyki i Informatyki"&gt;MiI&lt;/a&gt;. Ten na wydziale FAIS nosił do niedawna nazwę Informatyka Stosowana, teraz nazwa została skrócona.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Podstawowa różnica między tymi kierunkami to kursy (wykładane przedmioty) i podejście do sprawy. Na WFAIS jest praktyka, na WMiI - teoria.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Najlepiej sprawę zobrazują bloki programowe, które wybiera się po drugim roku studiów. Na WFAIS mamy do wyboru: grafikę, sieci komputerowe i telekomunikacyjne, inżynierię oprogramowania (czyli programowanie), nowe technologie (lasery, komputery kwantowe itp.), bioinformatykę, modelowanie komputerowe (sprowadza się do rozwiązywania zagadnień matematycznych na komputerach). Są to więc bardzo konkretne bloki. Wybieramy dwa i w nich się kształcimy (oczywiście nikt nie broni wziąć więcej...). Dokładne opisy przedmiotów i studiów znajdziemy na &lt;a href="http://www.fais.uj.edu.pl"&gt;witrynie WFAIS&lt;/a&gt;. Na WFAIS mamy trochę fizyki (bodaj trzy kursy - nie jest tego wiele) i trochę matematyki. Jest to minimum, którego nie unikniemy na żadnych studiach ścisłych.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Natomiast na WMiI mamy podział na specjalności: informatyka stosowana i teoretyczna. Do niedawna była też informatyka statystyczna. Program studiów dostępny jest na &lt;a href="http://www.ii.uj.edu.pl"&gt;stronie instytutu&lt;/a&gt; (wstyd) i widać po nim, że na tych studiach przeważa matematyka i teoria. Jak sam usłyszałem na Dniach Otwartych, oni nie uczą się tyle programować, co myśleć koncepcyjnie: np. co to jest klasa. Te studia mogę polecić jedynie jeśli ktoś lubi matematykę i teorię. Do programowania i praktycznej informatyki, która się przyda w życiu, służy WFAIS.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wiele informacji na temat samych kursów można znaleźć na &lt;a href="https://www.usosweb.uj.edu.pl/"&gt;USOSweb&lt;/a&gt; Uniwersytetu.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Czy trudno się dostać na Informatykę?&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Wszyscy &lt;strong&gt;boją się&lt;/strong&gt; podawać progi, czy nawet ilość osób na miejsce.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na WFAIS średnio trzeba mieć 60% z matury rozszerzonej z przedmiotu branego pod uwagę, by dostać się w pierwszej fali. Średnio co roku jest 1,7 osoby na miejsce. Następnie ludzie stopniowo rezygnują (idą na Infę na AGH, a następnie żałują :P) skutkiem czego przeprowadzana jest druga rekrutacja, by zapełnić miejsca (ok. 40 miejsc jest wolnych z 90 po pierwszej rekrutacji). Sprawa kończy się tak, że we wrześniu często jest kilka wolnych miejsc, w które można się wcisnąć rozmawiając z Pełnomocnikiem do spraw Informatyki. Jeśli ktoś jest wytrwały - dostanie się z pewnością.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na WMiI ilość osób na miejsce to około 1,3. Można się więc spodziewać, że rekrutacja przebiega na podobnych zasadach.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wreszcie, na Informatykę na AGH dostać się najtrudniej. Po przeliczeniu wg ich wzoru, wypada mieć koło 75% (a nie 97% jak idą pogłoski) z możliwych do zdobycia wg tego wzoru punktów. Pytanie: &lt;strong&gt;czy warto?&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Dlaczego wybrać UJ a nie AGH?&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Nie studiuję na AGH, ale mam tam znajomych. Program nie różni się zbyt wiele od tego na UJ. Jest trochę mniej programowania, a trochę więcej matematyki i elektroniki.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przede wszystkim: &lt;strong&gt;jest trudniej&lt;/strong&gt; i mniej przyjemnie (kadra nauczająca wydaje się milsza na UJ).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Trudniej z tego względu, że kolokwia bywają niezapowiedziane (co &lt;strong&gt;nie zdarza się&lt;/strong&gt; na UJ) i występują także na wykładach, na których to obecność jest obowiązkowa (także w przeciwieństwie do UJ).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co więcej, na AGH przydzielenia do grup ćwiczeniowych są "&lt;i&gt;na sztywno&lt;/i&gt;". Jak ktoś powalczy, to pewnie zmieni grupę. Na UJ harmonogram ustala się samemu. Można wybrać, do której grupy ćwiczeniowej się będzie uczęszczać (a więc do jakiego nauczającego, w jaki dzień tygodnia i o której godzinie). Skutkiem tego i braku obowiązkowej obecności na wykładach, można z powodzeniem studiować 3 (a nawet 2) dni w tygodniu, a resztę mieć wolnego. W dodatku nie musimy męczyć się z jakimiś ewenementami (z kadry nauczającej). To jest &lt;strong&gt;ogromny plus&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Panuje &lt;strong&gt;błędne przekonanie&lt;/strong&gt;, że AGH ma lepszą informatykę. Otóż nie jest to prawdą - wiedza nabyta jest niemal taka sama, zaś w konkursach międzynarodowych (nie każcie mi szukać... uwierzcie lub &lt;a href="http://google.com"&gt;sprawdźcie&lt;/a&gt;) to studenci UJ wiodą prym. Nie wiem jak ma się sytuacja na AGH, ale UJ współpracuje z IBM i Sabre - są specjalne kursy prowadzone przez pracowników tych firm. Uchylę rąbka tajemnicy, że pogadałem z &lt;strong&gt;Google&lt;/strong&gt; i jest także szansa na taką współpracę od przyszłego roku.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Regulamin studiów to rzecz ważna, bowiem każdemu może powinąć się noga ;) W przypadku UJ mamy rozliczenie roczne, czyli że w sesji zimowej wylecieć nie można. Mamy czas do końca września, by wywalczyć zaliczenia kursów. Na AGH niestety rozliczenie jest semestralne. Nie wiem jak wygląda kwestia wpisów warunkowych (idziemy na kolejny rok, ale musimy już wtedy zaliczyć brakujące kursy) na AGH, ale na UJ można nie mieć 10 punktów z 60 wymaganych do wpisu na kolejny rok. Sprowadza się to najczęściej do jednego kursu ważnego (6 punktów) oraz jakiegoś WFu lub angielskiego (po ok. 2 punkty). Jest to jednak rezerwa, której np. na &lt;acronym title="Akademia Pedagogiczna"&gt;AP&lt;/acronym&gt; wcale nie ma.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wreszcie, renoma uczelni robi swoje. Obydwie uczelnie są rozpoznawane w Polsce, ale nie liczcie, że na świecie sytuacja ma się podobnie. &lt;strong&gt;Jeśli&lt;/strong&gt; któraś z tych uczelni jest rozpoznawana, to &lt;strong&gt;zdecydowanie&lt;/strong&gt; UJ.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie chcę przy tym sugerować, że na AGH jest w jakimś sensie źle. Jest po prostu trudniej, co niektórym bardziej odpowiada.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Jak jest na tej informatyce?&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Teraz o samym WFAIS.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jest &lt;strong&gt;przyjemnie&lt;/strong&gt;, a stresu jest na tyle mało, na ile sesja może pozwolić. Jeśli się interesuje informatyką i nie olewa zupełnie studiów, nie będzie się miało problemów.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ci z kolei, którzy chcą się wiele nauczyć, też znajdą tu swoją niszę. Kadra jest pomocna, a wykładany materiał jest zazwyczaj przyswajalny i konkretny. Nikt nie umywa rąk i nie ma odpowiednika religii z liceum, ale też prawie nikt nie robi problemów, jeśli się swoje minimum robi.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dla niektórych może być cenna informacja, że na każdych niemal ćwiczeniach można mieć dwie nieusprawiedliwione nieobecności, które czasem można podciągnąć pod... sześć. Takich rzeczy lepiej nie próbować na AGH. Nie radzę tak uczęszczać na zajęcia, ale dobrze mieć ten luksus na wypadek kolejnych remontów przy rondzie matecznym (a będą przez najbliższy rok).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zajęcia według harmonogramu trwają po dwie godziny zegarowe. W praktyce na pierwszych zajęciach ustala się, gdzie wcisnąć 2 razy po 15 minut wolnego. Np. jeśli zajęcia są od 8 do 10, to zaczynają się prawie zawsze o 8:30, natomiast w środku dnia przychodzi się 15 minut później, a wychodzi 15 minut wcześniej. Jak można się domyślić, popołudniowe zajęcia zazwyczaj zaczynają się o pełnej godzinie, a wychodzi się o 30 minut wcześniej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeśli ktoś chce praktycznych przykładów, część z moich prac umieszczam &lt;a href="http://eldoras.com/studia/"&gt;w Internecie&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Na koniec...&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Mam nadzieję, że trochę rozjaśniłem temat. Jeśli macie jakieś pytania, &lt;a href="http://blog.eldoras.com/kontakt/"&gt;piszcie&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Serdecznie zapraszam na UJ&lt;/strong&gt; - nie pożałujecie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;P.S. Powyższe informacje są subiektywne i nie przedstawiają oficjalnych danych czy stanowisk właściwych sobie organów.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/-ZpvNlbhu99btTldxjXQHosSBz8/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/-ZpvNlbhu99btTldxjXQHosSBz8/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/-ZpvNlbhu99btTldxjXQHosSBz8/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/-ZpvNlbhu99btTldxjXQHosSBz8/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blog_zarowy/~4/-FugOmOfmbU" height="1" width="1"/&gt;</content><category term="edukacja" label="Edukacja" /><category term="informatyka" label="Informatyka" /><category term="wszystkie" label="Wszystkie" /><category term="uj" label="uj" /><category term="uniwersytet-jagiellonski" label="uniwersytet jagielloński" /><category term="studia" label="studia" /><feedburner:origLink>http://blog.eldoras.com/2008/07/02/informatyka-na-uniwersytecie-jagiellonskim-i-agh/</feedburner:origLink></entry><entry><title>Twoje nazwisko na Księżycu!</title><link href="http://feedproxy.google.com/~r/blog_zarowy/~3/udz584U_dOE/" /><id>http://blog.eldoras.com/2008/05/06/twoje-nazwisko-na-ksiezycu/</id><updated>2008-05-06T13:55:47Z</updated><content type="html">&lt;p&gt;Kawałek siebie na Księżycu - to &lt;strong&gt;nareszcie możliwe!&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie trzeba przy tym nawet opuszczać mieszkania, bo oto NASA oferuje zawiezienie naszych danych osobowych na Księżyc zupełnie za darmo.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Wystrzel się i Ty!&lt;/strong&gt; Wydrukuj certyfikat, obserwuj start statku kosmicznego pod koniec tego roku i pochwal się dzieciom, że kawałek Ciebie już był w Kosmosie!&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/ksiezyc.png" alt="Mój certyfikat"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;h2&gt;Małe, a cieszy&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Po podaniu swoich danych osobowych na stronie projektu &lt;a href="http://lro.jhuapl.edu/NameToMoon/"&gt;Nazwisko na Księżyc&lt;/a&gt;, zostaną one z końcem tego roku wystrzelone wraz ze statkiem kosmicznym Lunar Reconnaissance Orbiter w kierunku Księżyca.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Następnie będziemy mogli wydrukować sobie certyfikat potwierdzający uczestnictwo w programie (niestety wersja PDF nie obsługuje polskich znaków, ale do dyspozycji mamy też wersję HTML).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Możesz też zrobić &lt;strong&gt;prezent&lt;/strong&gt; znajomym i rodzinie, wręczając im certyfikat - ja bym się ucieszył ;)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zapisy nazwisk trwają do 27 czerwca tego roku, w Kosmosie pojawią się zapewne w formie elektronicznej, ale zawsze to &lt;strong&gt;coś&lt;/strong&gt; :)&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Czym jest LRO?&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Amerykanie planują postawić ponownie stopę ludzką na Księżycu do końca 2020 roku. LRO ma pomóc w znalezieniu bezpiecznych miejsc na lądowanie, zlokalizować cenne zasoby naturalne, określić promieniowanie i... zademonstrować najnowsze osiągnięcia technologii.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie wdając się w szczegóły, odsyłam na &lt;a href="http://lunar.gsfc.nasa.gov/"&gt;stronę projektu LRO&lt;/a&gt;, gdzie znajdziemy mnóstwo &lt;a href="http://lunar.gsfc.nasa.gov/mission.html"&gt;informacji na temat samej misji&lt;/a&gt;. Przy okazji możemy dokształcić się, czytając &lt;a href="http://lunar.gsfc.nasa.gov/moonfacts.html"&gt;ciekawe fakty&lt;/a&gt; na temat Księżyca.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Muszę uściślić, że samo lądowanie na Księżycu nie jest przewidziane - podróż na naszego satelitę zajmie 4 dni, a następnie sonda będzie orbitować na wysokości 50km nad powierzchnią Księżyca przez rok.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja mimo wszystko czuję się &lt;strong&gt;jedną nogą w Kosmosie&lt;/strong&gt; ;)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeśli Ty też, powiedz o akcji znajomym i &lt;a href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http%3A%2F%2Fblog.eldoras.com%2F2008%2F05%2F06%2Ftwoje-nazwisko-na-ksiezycu%2F&amp;amp;title=Twoje+nazwisko+na+Ksi%C4%99%C5%BCycu%21&amp;amp;desc=Wpisz+opis"&gt;wykop wpis&lt;/a&gt; :)&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Z5Kvj2VbWgmBULW2JeCbZSJaw-U/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Z5Kvj2VbWgmBULW2JeCbZSJaw-U/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Z5Kvj2VbWgmBULW2JeCbZSJaw-U/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Z5Kvj2VbWgmBULW2JeCbZSJaw-U/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blog_zarowy/~4/udz584U_dOE" height="1" width="1"/&gt;</content><category term="ciekawostki" label="Ciekawostki" /><category term="codziennosc" label="Codzienność" /><category term="podroze" label="Podróże" /><category term="wszystkie" label="Wszystkie" /><category term="ksiezyc" label="księżyc" /><category term="moon" label="moon" /><category term="lro" label="lro" /><feedburner:origLink>http://blog.eldoras.com/2008/05/06/twoje-nazwisko-na-ksiezycu/</feedburner:origLink></entry><entry><title>Co jest słodsze od małego kociaka?</title><link href="http://feedproxy.google.com/~r/blog_zarowy/~3/jXovay8QlXc/" /><id>http://blog.eldoras.com/2008/04/21/co-jest-slodsze-od-malego-kociaka/</id><updated>2008-04-21T10:02:16Z</updated><content type="html">&lt;p&gt;Odwożąc niedawno swoją dziewczynę, minąłem coś &lt;strong&gt;słodziutkiego&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przystanąłem i nas &lt;strong&gt;zauroczyło&lt;/strong&gt; :)&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Jeżyki są kochane!&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Następnego dnia moja wspaniała Madzia uraczyła mnie następującym filmem:&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;object type="application/x-shockwave-flash" style="width:425px; height: 350px;" data="http://www.youtube.com/v/uVgXXXu5CbA"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/uVgXXXu5CbA"&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Czy to nie jest &lt;strong&gt;szczyt słodkości&lt;/strong&gt;? :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Oczywiście, nie wliczając samej Madzi &lt;strong&gt;:*&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Polecam także inny &lt;a href="http://pl.youtube.com/watch?v=TPhpsIK7pDc"&gt;inny film ze słodziutkim jeżykiem&lt;/a&gt;, którego muzyczka jednak zbyt mnie irytuje, by go tu zamieścić ;)&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Dramatyczny bonus :)&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Przy okazji trafiłem na &lt;strong&gt;najlepszy pięciosekundowy film w Internecie&lt;/strong&gt;:&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;object type="application/x-shockwave-flash" style="width:425px; height: 350px;" data="http://www.youtube.com/v/a1Y73sPHKxw"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/a1Y73sPHKxw"&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Dla zainteresowanych, &lt;a href="http://pl.youtube.com/watch?v=ScGjwfLVvb8"&gt;remix powyższego&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I jeszcze dwudziestosekundowy ;)&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;object type="application/x-shockwave-flash" style="width:425px; height: 350px;" data="http://www.youtube.com/v/hkqqMPPg2VI"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/hkqqMPPg2VI"&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Miłego dnia ;)&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/4GftTuq0EX-IyQVxtCCtdTKp67s/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/4GftTuq0EX-IyQVxtCCtdTKp67s/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/4GftTuq0EX-IyQVxtCCtdTKp67s/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/4GftTuq0EX-IyQVxtCCtdTKp67s/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blog_zarowy/~4/jXovay8QlXc" height="1" width="1"/&gt;</content><category term="codziennosc" label="Codzienność" /><category term="wszystkie" label="Wszystkie" /><category term="jez" label="jeż" /><category term="hedgehog" label="hedgehog" /><feedburner:origLink>http://blog.eldoras.com/2008/04/21/co-jest-slodsze-od-malego-kociaka/</feedburner:origLink></entry><entry><title>Jak zdalnie zrobić karierę redaktora?</title><link href="http://feedproxy.google.com/~r/blog_zarowy/~3/FjnxhEqYoi8/" /><id>http://blog.eldoras.com/2008/04/20/jak-zdalnie-zrobic-kariere-redaktora/</id><updated>2008-04-20T13:37:21Z</updated><content type="html">&lt;p&gt;Swego czasu wiele &lt;a href="http://blog.eldoras.com/portfolio/"&gt;pisałem do prasy&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tym bardziej dziwi mnie, że mało kto podejmuje się napisania artykułu, choć to &lt;strong&gt;szybki i konkretny zarobek&lt;/strong&gt; (do &lt;strong&gt;200zł za stronę&lt;/strong&gt; tekstu), a przy tym prestiż.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Niniejszy wpis można więc potraktować jako &lt;i&gt;starter&lt;/i&gt; kariery redaktora.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeśli nigdy nie pisałeś - &lt;strong&gt;daj sobie szansę!&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/redaktor2.png" alt="Pisanie artykułów za pieniądze"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;h2&gt;Pisanie artykułów za pieniądze: Zarobki&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Zacznijmy od najważniejszego.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ceny za stronę A4 tekstu (z jakimiś grafikami lub bez; około 4000 znaków) wahają się w przedziale 100zł - &lt;strong&gt;200zł brutto&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeden artykuł zajmuje zazwyczaj 2 - 4 strony, a napisanie jednej strony A4 to w moim przypadku kwestia 45 minut.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Stawka jest więc duża. Problemem jest to, iż nie można pisać nieskończonej ilości artykułów... Z pewnością jednak jest to &lt;strong&gt;znaczne wynagrodzenie&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Będąc korektorem, zarobimy od 3zł do 18zł za stronę. Plus jest taki, że korekta zajmuje dużo mniej czasu, niż pisanie artykułu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W przypadku tłumaczeń możemy zarobić ponad 50zł za stronę.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Wybór pisma i tematu&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Pierwsze kroki należy skierować do &lt;strong&gt;sklepu z prasą&lt;/strong&gt;. Najlepszy do tego będzie pewnie Empik.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Następnie, wybieramy tytuły, które czytujemy - jeśli nasza wiedza nie wystarcza, by do nich coś napisać, możemy sięgnąć po inne pozycje, niekoniecznie z pokrewnej dziedziny.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Należy przy tym pamiętać, że w większości gazet technicznych występują tzw. felietony. Jeśli nie mamy możliwości zrobienia testu nowego BMW, zawsze możemy napisać w takiej formie nasze przemyślenia związane z kupnem samochodów. Jako pomysły mogą posłużyć wpisy z blogów cudzych lub naszych, jeśli je prowadzimy. Jeśli znamy kogoś z ciekawym poglądem, możemy przeprowadzić z nim wywiad pod sztandarem redakcji.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Pierwsza zasada&lt;/strong&gt;: nie trzeba być ekspertem, wystarczy mieć coś ciekawego do powiedzenia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Większość osób sądzi, że do gazet piszą fachowcy. Jeśli jednak wgłębić się w temat, to często autorami są &lt;strong&gt;licealiści&lt;/strong&gt;. Ja sam zresztą zaczynałem pisać w tym wieku.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Skoro inni potrafią, &lt;strong&gt;potrafisz i Ty!&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Nawiązujemy współpracę&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Na stronie wydawnictwa zawsze znajdziemy maile, pod które należy kierować propozycje artykułów. W ciągu dnia - dwóch otrzymamy odpowiedź.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeśli dostaniemy zgodę, pewnie zostaniemy poproszeni o konspekt, czyli kilkanaście zdań na temat tego, co zawrzemy w artykule, w odpowiedniej kolejności.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zanim zaczniemy pisać artykuł, musimy zadać &lt;strong&gt;kilka niezbędnych pytań&lt;/strong&gt;:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;Kiedy jest najbliższy deadline?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Deadline oznacza w żargonie redaktorskim ostateczny termin nadsyłania artykułów do kolejnego numeru (który zazwyczaj wyjdzie dopiero około miesiąca - dwóch później). W praktyce można ten termin prawie zawsze &lt;i&gt;nagiąć&lt;/i&gt; o kilka dni.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;Czy płatność jest od ilości znaków, czy od ilości stron w piśmie, które zajmie artykuł?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak obliczane jest wynagrodzenie za grafiki?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Zdarzało mi się, że nagle zaczęto liczyć znaki co do joty, w dodaktu tylko czarne (bez spacji i nowych linii) - lepiej ustalić takie rzeczy na początku, by nie odsyłać umowy po trzykroć celem korekty.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;Jak wygląda zarys umowy, którą mi przyślecie?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy otrzymam wraz z nią ezgemplarz pisma?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jakie dane będą potrzebne do wystawienia umowy?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Umowę o dzieło wraz z egzemplarzem pisma otrzymamy prawie zawsze dopiero po publikacji artykułu. Następnie odeślemy podpisaną umowę, a wydawnictwo wypłaci nam pieniądze. Od publikacji do wypłaty mogą minąć nawet 3 miesiące (zdarzyło mi się czekać pół roku), ale z czasem otrzymujemy regularne wpływy - w dodatku można sobie zapewnić pieniądze np. na wakacje :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Trafiłem też na redakcje, które nie "bawiły się" w umowy. To jest pewne ryzyko - załatwianie spraw poza fiskusem jest nielegalne, więc lepiej nalegać na umowę.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;Jaki styl ma mieć artykuł?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy można prosić o przykładowy artykuł z danego działu?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy tagować wpisy lub stosować formatowanie?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jaki format plików tekstowych i graficznych ma być użyty?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak odnosić się do grafik i tabel załączonych - przez numer, podpis, czy pozycję?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Te pytania są kluczowe, bowiem wydawnictwa wedle swoich umów zazwyczaj mogą nam obniżyć wynagrodzenie, jeśli będą musiały przystosowywać artykuł do swoich norm.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przez tagowanie należy tu rozumieć wprowadzanie znaczników typu &amp;lt;lead&amp;gt;, wewnątrz których zawrzemy informacje o leadzie (wstęp do artykułu), informacje o autorze, linki, tabele, lub informacje o konieczności załączenia zewnętrznej grafiki.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W przypadku tekstu, najczęściej stosujemy format ODC lub SXW (z darmowego pakietu &lt;a href="http://pl.openoffice.org/"&gt;OpenOffice&lt;/a&gt;) lub DOC (Microsoft Word i OpenOffice). Do plików graficznych zazwyczaj używa się bezstratnych typów: PNG, TIFF, BMP.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kwestia odnoszenia się do grafik: możemy pisać &lt;i&gt;"jak widać na rysunku obok"&lt;/i&gt; lub &lt;i&gt;"jak widać na Listingu 1."&lt;/i&gt; lub &lt;i&gt;"jak widać w tabeli Top 10 Polskich Hostingów"&lt;/i&gt; - wszystko zależy od tego, jakie konwencje są przyjęte w danym piśmie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pisząc artykuł, warto umieścić jakiś kontakt do siebie - adres swojej strony lub maila. Czytelnicy często o coś pytają, a niekiedy kontaktują się i pracodawcy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie należy zapomnieć o przepuszczeniu tekstu przez korektor (jest w OpenOffice Writer i Microsoft Wordzie) i &lt;strong&gt;przeczytaniu go dwa razy&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Dalsze formy współpracy&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Jeśli jesteśmy dobrzy w swoim fachu, możemy z czasem zapytać o przejęcie jakiejś rubryki.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja przejąłem kilka działów, następnie zlecono mi korektę całego pisma oraz tłumaczenie anglojęzycznych artykułów. Po dwóch latach współpracy z dowolną redakcją stajemy się zazwyczaj jej prawą ręką i jesteśmy sowicie wynagradzani - warto więc przykładać się do pracy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Z czasem to od nas będzie zależeć, co pojawi się w piśmie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dalej już prosta droga do &lt;strong&gt;zatrudnienia&lt;/strong&gt;, nawet na stanowisku redaktora naczelnego, ale uwaga! &lt;strong&gt;To nie jest opłacalne!&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja nie spotkałem się jeszcze z ofertą pracy w redakcji, która by była bardziej opłacalna, aniżeli pisanie artykułów na zasadzie umów o dzieło - a propozycji miałem kilka. Trzeba więc wiedzieć, kiedy przystopować z karierą.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeśli dobrze rozegramy karty, możemy mieć &lt;strong&gt;drugą pensję pisząc ledwie jedną stronę A4 dziennie&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/3VIrzHmSbFNVRp2PiectlPjtJEE/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/3VIrzHmSbFNVRp2PiectlPjtJEE/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/3VIrzHmSbFNVRp2PiectlPjtJEE/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/3VIrzHmSbFNVRp2PiectlPjtJEE/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blog_zarowy/~4/FjnxhEqYoi8" height="1" width="1"/&gt;</content><category term="codziennosc" label="Codzienność" /><category term="praca" label="Praca" /><category term="wszystkie" label="Wszystkie" /><category term="redaktorstwo" label="redaktorstwo" /><category term="it" label="it" /><feedburner:origLink>http://blog.eldoras.com/2008/04/20/jak-zdalnie-zrobic-kariere-redaktora/</feedburner:origLink></entry><entry><title>Ocena polskiej blogosfery</title><link href="http://feedproxy.google.com/~r/blog_zarowy/~3/zMGKKeFDkW0/" /><id>http://blog.eldoras.com/2008/04/14/ocena-polskiej-blogosfery/</id><updated>2008-04-14T10:48:58Z</updated><content type="html">&lt;p&gt;W lutym tego roku zacząłem intensywnie udzielać się w tzw. blogosferze.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Po dwóch miesiącach mogę wreszcie wydać pewien werdykt i &lt;strong&gt;ocenić najpoczytniejsze polskie blogi&lt;/strong&gt;, ich layouty, funkcjonalności oraz samych autorów. Opinie niby subiektywne, jednak obiektywność nie jest daleka...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mam nadzieję, że krytyka będzie w miarę konstruktywna.&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/blogosfera.png" alt="Blogosfera"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;h2&gt;Wylewanie żalów&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Mimo, iż &lt;a href="http://blog.konieczny.be/2008/02/07/polscy-blogerzy-ssa-pauke/"&gt;frustracje o polskiej blogosferze&lt;/a&gt; nie są bezzasadne, nie chcę wzorem Piotra krytykować uogólniając.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wolę podzielić indywidualności na kategorie (tak, &lt;strong&gt;szufladkuję was!&lt;/strong&gt;), a następnie rozstrzelać więźniów lub wynieść ich na piedestały.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wszystko, naturalnie, w duchu jakże &lt;i&gt;genialnej&lt;/i&gt; &lt;a href="http://www.blog.shrew.pl/2008/04/05/po-co-komu-linkujmyorg/"&gt;akcji linkujmy&lt;/a&gt; (&lt;i&gt;ja też wierzę, że dzięki mojemu podpisowi, ktoś nawróci się na linkowanie&lt;/i&gt;).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zacznijmy więc...&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Techcrunch - wannabes&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Zacznę może od najbardziej &lt;strong&gt;irytującego&lt;/strong&gt; typu, o którym wspominał Piotr Konieczny.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czym objawia się techcrunch-wannabe?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Otóż jest to osoba, która nagminnie tłumaczy (fakt, swoimi słowami - &lt;i&gt;szacunek&lt;/i&gt;) newsy z &lt;a href="http://www.techcrunch.com/"&gt;Techcruncha&lt;/a&gt;, linkuje do &lt;a href="http://mashable.com"&gt;Mashable&lt;/a&gt; itd...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kogo by tu wrzucić do tego worka...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Niechlubną listę&lt;/strong&gt; rozpoczyna &lt;a href="http://antyweb.pl/"&gt;Antyweb&lt;/a&gt; ze - jak czytamy - &lt;i&gt;"swoim spojrzeniem na Internet"&lt;/i&gt;. Wtórują mu &lt;a href="http://webstop.pl"&gt;Webstop&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://yashke.com"&gt;Yashke&lt;/a&gt;. Po piętach depcze im &lt;a href="http://netto.blox.pl"&gt;netto&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Oczywiście, wszędzie info o akcji linkujmy, starcie Google App Engine, nowym WordPressie 2.5 (tak, bo &lt;i&gt;czytelnicy to odczują...&lt;/i&gt;), video na flickerze, mapie trasy znicza w Google Maps... Coś pominąłem z ostatnich 3 dni?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mam do was tylko jedną prośbę: &lt;strong&gt;nie powtarzajcie się&lt;/strong&gt;. Dodajcie coś od siebie. Bo, ok - macie swoją oglądalność. Pytanie: czy macie też swoją dumę?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ciekawostka: akurat powyższe osoby jako jedyne bodaj z tu opisywanych obchodziły Prima Aprilis 31 marca. Ale, kto by się tam &lt;a href="http://antyweb.pl/na-co-dalismy-sie-nabrac-ankieta/#comments"&gt;przejmował&lt;/a&gt; &lt;a href="http://www.webstop.pl/2008/03/31/bracia-samwer-inwestuja-w-fotkapl-i-beda-ja-laczyc-z-nasza-klasa/#comments"&gt;swoimi&lt;/a&gt; &lt;a href="http://netto.blox.pl/2008/03/ostatni-wypunktowany-wpis-na-netto.html#ListaKomentarzy"&gt;czytelnikami&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://yashke.com/2008/03/31/daj-mi-dyszke-na-naszej-klasie/#comments"&gt;nie&lt;/a&gt;?&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;It's my life. Can you dig it?&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Ciekawszą grupę stanowią osoby opisujące swoje życie w &lt;strong&gt;duchu IT&lt;/strong&gt;. Minus takiego bloga jest taki, że zazwyczaj jest pozbawiony osobistych przemyśleń na tematy spoza IT (vide &lt;a href="http://riddle.jogger.pl"&gt;Riddle&lt;/a&gt;). Plus taki, że &lt;strong&gt;treść jest własnością autora&lt;/strong&gt; i jest niepowtarzalna.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Osoby te czasem nawiązują do newsów z powyższych "źródeł", ale najczęściej asertywnie i subiektywnie, jak &lt;a href="http://tomasz.topa.pl"&gt;Tomasz Topa&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W komentarzach &lt;a href="http://blog.konieczny.be"&gt;Piotra Koniecznego&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://www.blog.shrew.pl"&gt;Patrycji Kierzkowskiej&lt;/a&gt;, czy &lt;a href="http://room-303.com/blog"&gt;Patryka Zawadzkiego&lt;/a&gt; często tworzą się ciekawe, konstruktywne dyskusje. Widać, że kultura osobista właścicieli jakoś jednak wpływa na czytelników.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wreszcie, pragnę wyróżnić &lt;a href="http://poradnikwebmastera.blox.pl/"&gt;blog Pawła Wimmera&lt;/a&gt; za obszerną treść tworzoną przez autora, która wyraźnie kontrastuje z innymi blogami. Paweł nie powtarza po innych, a inni po nim. Jakimś cudem zachowuje przy tym wysoką oglądalność i dobrą jakość tekstów oraz konstruktywne komentarze.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Do ciekawych blogów należy jeszcze zaliczyć &lt;a href="http://www.ittechnology.us/"&gt;Marketing w Internecie&lt;/a&gt;. Praca, którą autor wkłada w każdy wpis, jest godna podziwu. Treść jest wysokiej jakości i myślę, że zasłużenie ma &lt;acronym title="Ranking strony wg Google w skali 0-10"&gt;PageRank&lt;/acronym&gt; aż 6.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Prowadzimy bloga. Za rączkę.&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Wykluły się także jakieś mniejsze blogi, typu &lt;strike&gt;&lt;a href="http://www.webaudit.pl/blog"&gt;WebAudit&lt;/a&gt;&lt;/strike&gt; (&lt;a href="#c1135278"&gt;?&lt;/a&gt;), &lt;a href="http://polskiblogger.pl"&gt;Polski Blogger&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://topblogger.pl"&gt;Topblogger&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://bloggerpl.com"&gt;Zielony Blogger&lt;/a&gt;... Jaki jeszcze może być &lt;i&gt;blogger&lt;/i&gt;?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W założeniu te serwisy miały chyba traktować o blogowaniu i polepszaniu jakości wpisów oraz wyglądu i funkcjonalności samego bloga.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To w założeniu, bo w praktyce blogi te są &lt;strong&gt;zupełnie niekonkretne&lt;/strong&gt;. Ja popełniłem tylko jeden wpis na temat &lt;a href="http://blog.eldoras.com/2008/02/10/jak-udoskonalic-i-wypromowac-bloga/"&gt;promocji i udoskonalania bloga&lt;/a&gt;, ale śmiem twierdzić, że jest bardziej konstruktywny, aniżeli większość treści z tychże blogów.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Rzecz w tym, że o tych sprawach można pisać konkretnie. Zanim jednak zacznie się uczyć innych, należy nauczyć siebie.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Funkcjonalności, użyteczności, layouty - takie tam&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Mawia się, że &lt;strong&gt;content is king&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Prawda, ale nawet najlepsza treść jest do niczego, jeśli nie ma odpowiedniej oprawy, stylu, formy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zacznijmy od najważniejszego: &lt;strong&gt;nawigacja&lt;/strong&gt;. Użytkownik kończy czytać post - potrzebuje iść do innego wpisu lub umieścić komentarz. Mało kto dodaje linki do innych stron pod wpisem, zaś żenujące blox.pl wymaga przejścia na inną stronę, by komentować...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przy okazji bloxowych rozwiązań: tak brzydka, domyślna czcionka w komentarzach jest nieczytelna. Użytkownicy WordPressa natomiast pieszczą strony główne, zaś strony wpisów są puste - jeśli jest link do wykopu i strony głównej, to już sukces. Przede wszystkim brakuje mi jednak nawigacji do kolejnych i poprzednich wpisów w znakomitej większości blogów, zaś w przypadku niektórych (głównie Joggerowych) - nawet przechodzenia do poprzednich stron wpisów bez pomocy archiwum.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie jestem guru w tych sprawach, ale prosty panel pod wpisem tego postu zdaje u mnie w pełni egzamin - polecam takie rozwiązanie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kolejna lekcja: ortografy. Rozumiem, każdemu się może zdarzyć. Jeśli się jednak popełnia 10 błędów na wpis (patrz: Antyweb), można rozważyć podsunięcie go do korekty przed publikacją.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Akcja: Blogujmy!&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;W moich oczach tworzenie polskiej blogosfery nie polega na tłumaczeniu zagranicznej. Statystyki wskazują, że własna treść jest poczytniejsza od suchych informacji z sieci.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na wzór niedawnego manifestu: nie kopiujmy treści, o IT piszmy w perspektywie naszego życia, wczujmy się w użytkownika i sprawdźmy, czy nawigacja bloga jest przyjazna, zaś layout nie odstrasza.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na koniec... Jeśli ktoś się poczuł urażony, nie miałem tego w zamiarze. Oceniam to, jak ludzie prowadzą swoje blogi, a nie jacy są w realu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ah, już widzę te wszystkie &lt;i&gt;"nie jesteś lepszy"&lt;/i&gt; :)&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/jrwTDws0SbPAFsgfPko9woZ2FeI/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/jrwTDws0SbPAFsgfPko9woZ2FeI/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/jrwTDws0SbPAFsgfPko9woZ2FeI/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/jrwTDws0SbPAFsgfPko9woZ2FeI/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blog_zarowy/~4/zMGKKeFDkW0" height="1" width="1"/&gt;</content><category term="codziennosc" label="Codzienność" /><category term="cos-tu-nie-gra" label="Coś tu nie gra..." /><category term="informatyka" label="Informatyka" /><category term="refleksje" label="Refleksje" /><category term="wszystkie" label="Wszystkie" /><category term="blogosfera" label="blogosfera" /><category term="blog" label="blog" /><category term="blogosphere" label="blogosphere" /><feedburner:origLink>http://blog.eldoras.com/2008/04/14/ocena-polskiej-blogosfery/</feedburner:origLink></entry><entry><title>Największe tsunami w historii ludzkości</title><link href="http://feedproxy.google.com/~r/blog_zarowy/~3/-BKT4Zmogvs/" /><id>http://blog.eldoras.com/2008/04/06/najwieksze-tsunami-w-historii-ludzkosci/</id><updated>2008-04-06T00:25:08Z</updated><content type="html">&lt;p&gt;Poprzedni wpis na temat &lt;a href="http://blog.eldoras.com/2008/03/30/najwieksze-tamy-na-swiecie-i-ich-katastrofy/"&gt;największych tam świata i ich katastrof&lt;/a&gt; wywołał bardzo pozytywny odzew, zacząłem więc patrzeć, jakie jeszcze filmy mam w Favorites na YouTube.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Drugi temat, który mnie ostatnio bardzo poruszył to &lt;strong&gt;tsunami&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Chciałbym dziś przybliżyć historie &lt;strong&gt;największych w historii tsunami&lt;/strong&gt; i zaprezentować kilka &lt;strong&gt;niepublikowanych powszechnie filmów&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tym razem nie będzie śmiesznie, lecz &lt;strong&gt;przerażająco, szokująco i ciekawie&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/tsunami1.png" alt="Tsunami"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;h2&gt;Co nam grozi?&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;W filmie Deep Impact ogromne tsunami powstaje przez uderzenie meteoru:&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;object type="application/x-shockwave-flash" style="width:425px; height: 350px;" data="http://www.youtube.com/v/4vw0zfDY_E4"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/4vw0zfDY_E4"&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Podobny efekt został pokazany w filmie Pojutrze (&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=pp0qMQfrxpU"&gt;zobacz film&lt;/a&gt;), tym razem winni byli ludzie - zniszczyli klimat.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Meteoru ani ocieplenia klimatu jednak nie trzeba.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Tsunami tej wysokości miało miejsce... i to w naszych czasach!&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Największe tsunami w historii&lt;/h2&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/tsunami2.png" alt="Lituya Bay, gdzie przesło tsunami"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;W 1958 roku w zatoce &lt;a href="http://maps.google.com/maps?ll=58.633333,-137.566667&amp;amp;spn=0.3,0.3&amp;amp;t=k&amp;amp;q=58.633333,-137.566667"&gt;Lituya na Alasce&lt;/a&gt; (fot. &lt;a href="http://www.sutterphoto.com/ports/portloca/B3.htm"&gt;Keith Sutter&lt;/a&gt;) doszło do trzęsienia ziemi (8 w skali Richtera), wskutek którego do wód zatoki osunęło się 40 milionów metrów sześciennych ziemi.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Powstała fala (tzw. &lt;i&gt;mega tsunami&lt;/i&gt;) miała &lt;strong&gt;524 metry wysokości!&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To więcej, niż ma Sears Tower - najwyższy budynek w USA.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W zatoce były w tym czasie jedynie trzy łodzie, z czego jedna została wywrócona - zmarły dwie osoby.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Straty na szczęście były znikome, jednak &lt;strong&gt;potęgę natury&lt;/strong&gt; można zobaczyć na poniższym zdjęciu (fot. &lt;acronym title="U.S. Geological Survey"&gt;USGS&lt;/acronym&gt;). Widać, jak ze wzgórza schodzącego do zatoki zostały &lt;strong&gt;zmiecione&lt;/strong&gt; wszelkie drzewa.&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/tsunami3.gif" alt="Wybrakowany las po przejściu tsunami"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Gdyby to miejsce było zaludnione, kataklizm wyglądałby &lt;strong&gt;dokładnie jak na powyższym filmie&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Tsunami z grudnia 2004&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Wszyscy pamiętamy, jak tsunami wywołane trzęsieniem ziemi uderzyło w Sri Lankę, Tajlandię i pobilskie kraje, zabijając &lt;strong&gt;283 tysiące osób&lt;/strong&gt;, a krzywdząc &lt;strong&gt;ponad milion&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Telewizje pokazały mnóstwo materiałów, jednak dopiero po pewnym czasie pojawiły się &lt;strong&gt;najciekawsze filmy&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na początek, film z chatki stojącej na palach na plaży:&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;object type="application/x-shockwave-flash" style="width:425px; height: 350px;" data="http://www.youtube.com/v/jEqUQzUzZoA"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/jEqUQzUzZoA"&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Co Ty byś zrobił&lt;/strong&gt; w takiej sytuacji?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tsunami powraca - fala wciąga do morza i znowu atakuje...&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;object type="application/x-shockwave-flash" style="width:425px; height: 350px;" data="http://www.youtube.com/v/FiBKrkpMQ1c"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/FiBKrkpMQ1c"&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Kompilacja... Mnie najbardziej ruszył moment z &lt;strong&gt;01:14&lt;/strong&gt;...&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;object type="application/x-shockwave-flash" style="width:425px; height: 350px;" data="http://www.youtube.com/v/a-8_wEm7t8k"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/a-8_wEm7t8k"&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Z kolei w tym filmie widać, że tsunami wcale &lt;strong&gt;nie jest najgorsze przy pierwszej fali&lt;/strong&gt;:&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;object type="application/x-shockwave-flash" style="width:425px; height: 350px;" data="http://www.youtube.com/v/qwT3B0I5wLY"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/qwT3B0I5wLY"&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Nie chcę mnożyć playerów, dlatego zainteresowanym polecam obejrzenie także tych filmów: &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=z6rFIaziaAo"&gt;tsunami na ulicach&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=HNpi9nCnMPo&amp;amp;NR=1"&gt;tsunami kontra falochron&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=q5WfOlf6i6s"&gt;drugi przypływ zabiera starszą parę&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=fnRYKc8X1eY"&gt;tsunami w Indonezji&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Tamy, czyli powtórka z rozrywki&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;We &lt;a href="http://blog.eldoras.com/2008/03/30/najwieksze-tamy-na-swiecie-i-ich-katastrofy/"&gt;wpisie o tamach&lt;/a&gt; pisałem o fali &lt;strong&gt;wysokiej na 6 metrów, a szerokiej na 12 km&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To jednak &lt;strong&gt;pikuś&lt;/strong&gt; w porównaniu do fali powstałej w 1963 roku przy tamie Vajont we Włoszech.&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/tsunami4.png" alt="Tama Vejont"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Dziewiątego października opady deszczu spowodowały osunięcie się do zbiornika wodnego &lt;strong&gt;260 milionów metrów sześciennych ziemi z prędkością 110 km/h&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wytworzyło to falę &lt;strong&gt;wysoką na 250 metrów&lt;/strong&gt;, która przelała się przez tamę, niszcząc kilka wiosek i zabijając blisko 1500 osób.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co ciekawe, &lt;strong&gt;tama pozostała nienaruszona!&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Sami sobie odpowiedzcie, jak się ma fala wysoka na 250 metrów do 40 cm przelewającej się wody, które &lt;a href="http://blog.eldoras.com/2008/03/30/najwieksze-tamy-na-swiecie-i-ich-katastrofy/"&gt;zniszczyły tamę Banqiao&lt;/a&gt; - widać Włosi &lt;strong&gt;dużo lepiej&lt;/strong&gt; budują tamy.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Co jeszcze może wywołać takie tsunami?&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Oczywiście, &lt;strong&gt;ludzie&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Energia wyzwolona w czasie trzęsienia ziemi w 2004 roku była &lt;strong&gt;mniejsza&lt;/strong&gt; niż ta powstała z &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Tsar_Bomba"&gt;największego wybuchu bomby atomowej&lt;/a&gt; w historii ludzkości z 1964 roku.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Strach pomyśleć&lt;/strong&gt;, jaką moc mają obecne bomby atomowe, o których nawet nie wiemy...&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Tsunami w górach?&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Nigdzie nie jesteśmy bezpieczni, czego dowodem jest poniższy film:&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;object type="application/x-shockwave-flash" style="width:425px; height: 350px;" data="http://www.youtube.com/v/_5SLjTHxxzQ"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/_5SLjTHxxzQ"&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Na szczęście, to nie był wielki zbiornik, ale już &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Czarny_Staw_pod_Rysami"&gt;Czarny Staw pod Rysami&lt;/a&gt; ma 76 metrów głębokości (czwarta głębokość w Polsce) - &lt;strong&gt;oby Rysy były solidne ;)&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Co przyniesie przyszłość&lt;/h2&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/tsunami5.png" alt="Cubre Vieja - miejsce przyszłego tsunami?"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;W 1949 na wyspie La Palma na Wyspach Kanaryjskich (fot. &lt;a href="http://oase.uci.ru.nl/~hvreenen/"&gt;Hans van Reenen&lt;/a&gt;) doszło do wybuchu wulkanu - 10% góry zniknęło z powierzchni Ziemi.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wulkan pozostaje aktywny, więc w 2000 roku przeprowadzono analizy ewentualnej erupcji.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Cumbre_Vieja"&gt;Różne źródła&lt;/a&gt; podają, że powstałe tsunami miałoby &lt;strong&gt;od 600 do 1000 metrów wysokości&lt;/strong&gt; i płynęłoby z prędkością &lt;strong&gt;1000 km/h&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Do wybrzeży USA dotarłaby fala o wyokości 25 metrów, niszcząc Nowy York, Boston, Filadelfię, Waszyngton itp...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Od 1971 roku wulkan nie poruszył się, jednak wciąż pozostaje aktywny i specjaliści są pewni, że &lt;strong&gt;jeszcze wybuchnie&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Jak zabezpiecza się przed tsunami?&lt;/h2&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/tsunami6.png" alt="Falochron przeciw tsunami w Tsu, Japonia"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;W Japoni wszystkie większe miasta nadbrzeżne otoczono falochronami o wysokości &lt;strong&gt;do 4,5 metra&lt;/strong&gt;...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pozostawiam to &lt;strong&gt;bez komentarza&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;A czy tym razem się podobało?&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Jeśli tak, &lt;a href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http%3A%2F%2Fblog.eldoras.com%2F2008%2F04%2F06%2Fnajwieksze-tsunami-w-historii-ludzkosci%2F&amp;amp;title=Najwi%C4%99ksze+tsunami+w+historii+ludzko%C5%9Bci&amp;amp;desc=Wpisz+opis"&gt;wykop wpis&lt;/a&gt; i &lt;strong&gt;zostaw komentarz&lt;/strong&gt; :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Źródłem wszelkiej wiedzy i pozostałych zdjęć była &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Tsunami"&gt;Wikipedia&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Z dedykacją dla Madzi :)&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/FpcVDNAY8i4WB0Ie5RdNo8IbFqU/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/FpcVDNAY8i4WB0Ie5RdNo8IbFqU/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/FpcVDNAY8i4WB0Ie5RdNo8IbFqU/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/FpcVDNAY8i4WB0Ie5RdNo8IbFqU/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blog_zarowy/~4/-BKT4Zmogvs" height="1" width="1"/&gt;</content><category term="ciekawostki" label="Ciekawostki" /><category term="codziennosc" label="Codzienność" /><category term="wszystkie" label="Wszystkie" /><category term="tamy" label="tamy" /><category term="katastrofy" label="katastrofy" /><category term="zapory" label="zapory" /><category term="tsunami" label="tsunami" /><feedburner:origLink>http://blog.eldoras.com/2008/04/06/najwieksze-tsunami-w-historii-ludzkosci/</feedburner:origLink></entry><entry><title>Największe tamy na świecie i ich katastrofy</title><link href="http://feedproxy.google.com/~r/blog_zarowy/~3/antZARsXEoo/" /><id>http://blog.eldoras.com/2008/03/30/najwieksze-tamy-na-swiecie-i-ich-katastrofy/</id><updated>2008-03-30T13:43:12Z</updated><content type="html">&lt;p&gt;Kilka tygodni temu przypadkiem przeczytałem w artykule Gazety Wyborczej o tamie &lt;strong&gt;długiej na 600km&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dzisiaj przedstawiam historie, zdjęcia i filmy &lt;strong&gt;największych katastrof tam i zapór w historii&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Oprócz tego, wiele &lt;strong&gt;ciekawych&lt;/strong&gt; informacji na temat samej budowy tam oraz... Filmy wariatów, którzy skaczą w spływy z &lt;strong&gt;kilkunastu&lt;/strong&gt; metrów!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wpis jest długi, ale mogę &lt;strong&gt;obiecać dreszczyk&lt;/strong&gt;. Będzie &lt;strong&gt;ciekawie, śmiesznie, strasznie i szokująco!&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/tama0.png" alt="Katastrofy tam" title="Katastrofy tam"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;h2&gt;Największa tama świata&lt;/h2&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/tama1.jpg" alt="Katastrofy tam: Tama Trzech Przełomów" title="Katastrofy tam: Tama Trzech Przełomów"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Zaczęło się od artykułu o suszy w Chinach. Było w nim zdanie &lt;i&gt;"Dużo zależy od tego, czy dyrekcja tamy zgodzi się wypuścić część wody z wielkiego jak morze zbiornika zapory o długości 600 km"&lt;/i&gt;. To wystarczyło, bym zaczął szukać informacji. Po chwili miałem już nazwę - &lt;strong&gt;Tama Trzech Przełomów&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na początek sprostowanie: to linia brzegowa ma 600km długości. Można więc oszacować, że to nowopowstałe morze jest &lt;strong&gt;wielkości jednego województwa&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tamę tę Chiny zaczęły budować już w 1993 roku na rzece Jangcy (kosztem 25 miliardów dolarów i przesiedleniem &lt;strong&gt;1,4 miliona&lt;/strong&gt; ludzi) - trzeciej najdłuższej rzece świata. Rzeka ma 6300km, tama zaś jest na 2300km przed morzem i aż do niej mogą dopływać statki oceaniczne o wyporności 10 tys. ton.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pierwotnie, tama miała generować moc &lt;strong&gt;piętnastu reaktorów atomowych&lt;/strong&gt; i pokrywać 10% zapotrzebowania Chin na energię. W czasie budowy wzrosło jednak zapotrzebowanie, więc obecnie tama pokrywa tylko 3% zużywanej przez Chiny energii.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ciekawe jest, jak do budowy takiego kolosa doszło. Zasługę tą przypisuję w pełni &lt;strong&gt;komunizmowi&lt;/strong&gt;, bowiem nie wyobrażam sobie, by w Europie powstało morze wielkości województwa kosztem przesiedlenia... W sumie, wszystkich jego mieszkańców (nie wliczam tych większych województw).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co jednak ważniejsze, zalano mnóstwo zabytków. Nie trzeba chyba tłumaczyć, jak powstanie nowego morza wpłynie na klimat w Chinach (po otworzeniu tamy na rzece Caroni większość ssaków wyginęła w ciągu 15 lat), ale warto wspomnieć, że taki napór wody może &lt;strong&gt;wpłynąć na tektonikę terenu&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Skoro już o tektonice mowa, tamę wybudowano na &lt;strong&gt;rejonie aktywnym sejsmicznie!&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co jest do ewentualnego &lt;strong&gt;zalania&lt;/strong&gt;? Miasta Wuhan, Nankin, &lt;strong&gt;Szanghaj&lt;/strong&gt; - każde po około &lt;strong&gt;10 milionów mieszkańców&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Załóżmy jednak, że długa na 2300m i wysoka na 185m (a szeroka na 40m - 155m) tama wytrzyma napór &lt;strong&gt;39 miliardów metrów sześciennych&lt;/strong&gt; wody (wyobraź sobie kostkę o wielkości metra - będzie w sam raz, jak się zwiniesz w kłębek; teraz wobraź sobie &lt;strong&gt;39 miliardów&lt;/strong&gt; takich kostek - ja nie potrafię). Są jednak też &lt;strong&gt;inne zagrożenia&lt;/strong&gt;. Pomyślmy, jakich Chiny mają wrogów... Tybet? Tajwan? Reszta świata? Mimo, że Chiny zaklinają się, że pilnują tamy przed atakami terrorystycznymi, jakoś &lt;strong&gt;nie widzę&lt;/strong&gt;, by powstrzymali takiego lecącego Boeinga 747...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Są też głosy na podstawie tamy Gezhouba z 1989 roku, również nad Jangcy, że &lt;a href="http://pejzaze.onet.pl/52727,gr,9,27,0,chiny_wielka_tama_trzech_przelomow,galeria.html" rel="nofollow"&gt;szlam&lt;/a&gt; niesiony przez tą rzekę zredukuje pojemność zbiornika. W przypadku tamtej tamy, pojemność zmalała aż o 40%! Władze uspokajają jednak, że w razie czego wypuszczą szlam - wszak ta tama może przepuścić &lt;strong&gt;116 tysięcy&lt;/strong&gt; metrów sześciennych wody na &lt;strong&gt;sekundę&lt;/strong&gt;. Inna rzecz, że we wrześniu 2007 władze Chin &lt;a href="http://www.tvn24.pl/0,1522747,wiadomosc.html" rel="nofollow"&gt;przyznały się&lt;/a&gt;, że osuwają im się zbocza...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dla zainteresowanych, &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=a6ioHuJOm3I" rel="nofollow"&gt;film&lt;/a&gt; z budowy tamy (średni bym rzekł) i (trochę lepszy) z &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=mUxhFIucDJU" rel="nofollow"&gt;wypływającą wodą&lt;/a&gt;. Z &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Image:Three_gorges_dam_from_space.jpg" rel="nofollow"&gt;satelity&lt;/a&gt; (i &lt;a href="http://mapy.pomocnik.com/mapy-satelitarne/?mapa=278" rel="nofollow"&gt;tu&lt;/a&gt;) też nie wygląda zbyt okazale... Lepiej wypada &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Image:Three_Gorges_Dam.jpg" rel="nofollow"&gt;porównanie&lt;/a&gt; obrazów przed budową i po niej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Robi wrażenie? &lt;strong&gt;To jeszcze nic!&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Czas na dreszczyk&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Do każdej tamy w pakiecie dołącza się tzw. &lt;i&gt;spillway&lt;/i&gt;, czyli koryto, przez które może spływać nadmiarowa woda (gdyby śluzy były zbyt małe, by woda nie przelewała się przez tamę). Mogą być one dziurami w stylu &lt;a href="http://mapy.pomocnik.com/foto/najwieksza-rura-spustowa-na-swiecie-zapora-monticello-kalifornia-usa/" rel="nofollow"&gt;lejków&lt;/a&gt;, bądź normalnymi "drogami" (częściej spotykane; zobacz na &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Image:Hoover-dam-contour-map.jpg" rel="nofollow"&gt;schemacie&lt;/a&gt;)&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/tama9.png" alt="Katastrofy tam: spillway" title="Katastrofy tam: spillway"&gt;&amp;nbsp;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/tama10.png" alt="Katastrofy tam: lejek" title="Katastrofy tam: lejek"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Tyle tytułem wstępu. Nie przedłużając, dwa &lt;strong&gt;filmy grozy&lt;/strong&gt;:&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;object type="application/x-shockwave-flash" style="width:425px; height: 350px;" data="http://www.youtube.com/v/kHjHKvyx5NM"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/kHjHKvyx5NM"&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;object type="application/x-shockwave-flash" style="width:425px; height: 350px;" data="http://www.youtube.com/v/_DN9H2Dn9aY"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/_DN9H2Dn9aY"&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Wolałbym &lt;strong&gt;nie&lt;/strong&gt; zostać wessany przez coś takiego... Tym smutniej, że do drugiej dziury wpadło kilku &lt;i&gt;śmiałków&lt;/i&gt;. I już z niej nie wyszło.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Co na to młodzież?&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Carpe diem&lt;/strong&gt; - rzecz jasna. Trzeba przyznać, że wygląda to na &lt;strong&gt;niezłą zabawę&lt;/strong&gt;:&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;object type="application/x-shockwave-flash" style="width:425px; height: 350px;" data="http://www.youtube.com/v/AEIwP0fjJNw"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/AEIwP0fjJNw"&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;object type="application/x-shockwave-flash" style="width:425px; height: 350px;" data="http://www.youtube.com/v/zViaoFLrFC4"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/zViaoFLrFC4"&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;object type="application/x-shockwave-flash" style="width:425px; height: 350px;" data="http://www.youtube.com/v/m15B_71x75Y"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/m15B_71x75Y"&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Ok, to było fajne. Teraz coś &lt;strong&gt;extremalnego&lt;/strong&gt;:&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;object type="application/x-shockwave-flash" style="width:425px; height: 350px;" data="http://www.youtube.com/v/MAGIJjtCX9g"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/MAGIJjtCX9g"&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Jak widać, ludzie przeginają, póki nie przegną. Ten gość &lt;strong&gt;bardzo przegiął&lt;/strong&gt;:&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;object type="application/x-shockwave-flash" style="width:425px; height: 350px;" data="http://www.youtube.com/v/1UScyMoMTVg"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/1UScyMoMTVg"&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Zabawa się skończyła...&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Największa na świecie katastrofa tamy&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Rzecz miała się w sierpniu 1975 roku w chińskim mieście Shimantan, Banqiao oraz... &lt;strong&gt;nie zgadniecie, ilu innych!&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tama miała przetrwać powódź zdarzającą się raz na 500 lat, jednak 6 sierpnia spadło tyle wody, co zazwyczaj w ciągu &lt;strong&gt;całego roku&lt;/strong&gt;. Sprawcą był tajfun Nina.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;8 sierpnia o 12:30 wody zbiornika Shimantan zaczęły &lt;strong&gt;przelewać się&lt;/strong&gt; przez tamę. Przy &lt;strong&gt;40cm&lt;/strong&gt; wody przelewających się, tama &lt;strong&gt;runęła&lt;/strong&gt;. 120 milionów metrów sześciennych wody wypłynęło ze zbiornika w ciągu pięciu godzin.&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/tama11.png" alt="Największa katastrofa tamy w historii" title="Największa katastrofa tamy w historii"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Pół godziny później, zbiornik w Banqiao, mający przetrwać powódź zdarzającą się raz na 1000 lat, zawiódł. &lt;strong&gt;W ciągu sześciu godzin ze zbiornika wypłynęło 2 miliardy 300 milionów ton wody&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Chińskie władze nakazały natychmiastowe &lt;strong&gt;zbombardowanie&lt;/strong&gt; części tam, by woda rozpłynęła się na boki. Kolejno bombardowano tamy o pojemności 400 mln m sześciennych, następnie 1.2 miliarda (Suya Lake), aż w końcu tamę Bantai o pojemności 3.5 mld m sześciennych.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nic jednak nie było w stanie zatrzymać fali &lt;strong&gt;wysokiej na 6 metrów, a szerokiej na 12km!&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Fala o prędkości 50km/h (14m/s) zniszczyła kolejno &lt;strong&gt;62 tamy&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Z powodu opadów, nie działała komunikacja. Ludzie nie byli uprzedzeni o katastrofie. Woda zabiła ponad &lt;strong&gt;26 tysięcy osób&lt;/strong&gt;. Kolejne &lt;strong&gt;145 tysięcy&lt;/strong&gt; zmarło wskutek chorób i klęski żywiołowej. Łącznie powódź dotknęła &lt;strong&gt;11 milionów obywateli&lt;/strong&gt; Chin.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W tym samym czasie, gdy to czytałem, w Polsce trwała trzydniowa żałoba z powodu śmierci 20 żołnierzy...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pierwsza z tam pękła z racji zwiększenia wysokości lustra wody o 1,9m ponad limit, druga otrzymała zamiast 32 - kilkaset mln metrów sześciennych więcej, niż mogła utrzymać. Dla porównania, tama Trzech Przełomów ma 22km sześcienne rezerwy (zapełnione jest 40km sześciennych). Czy to dużo? W metrach sześciennych - tak.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeśli jednak przełożyć to na wysokość lustra wody, tama Trzech Przełomów ma 25 metrów rezerwy (175m ma być zapełnione). Z prostej proporcji wynika, że wytrzymuje więc wzrost ciśnienia &lt;strong&gt;jedynie o 15%&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dla porównania, liny kolejki linowej mają rezerwę wytrzymałości &lt;strong&gt;1100%&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Inne katastrofy tam&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Jest jeszcze wiele &lt;strong&gt;nie mniej ciekawych&lt;/strong&gt; historii, ale to materiał na inny wpis :)&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Jak buduje się tamy&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Jest kilka typów zapór i wszystkie są wbrew pozorom &lt;strong&gt;interesujące w koncepcji&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Najprostszy typ, to tama z ziemi i podobnych materiałów (ang. &lt;i&gt;embankment dam&lt;/i&gt;), czasem umocniona.&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/tama2.png" alt="Katastrofy tam: embankment dam" title="Katastrofy tam: embankment dam"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Bardziej popularny jest typ zwany po angielsku &lt;i&gt;gravity dams&lt;/i&gt;, polegający na wylaniu tylu metrów sześciennych betonopodobnych substancji, że &lt;strong&gt;ciężar tamy&lt;/strong&gt; przewyższa napór wody i trzyma ją w miejscu.&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/tama3.png" alt="Katastrofy tam: gravity dam" title="Katastrofy tam: gravity dam"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Trzeci typ - &lt;i&gt;arch dam&lt;/i&gt; - jest już mniej logiczny i dużo bardziej &lt;strong&gt;ciekawy&lt;/strong&gt;. Ciężar tamy może być bowiem &lt;strong&gt;mniejszy&lt;/strong&gt; od naporu wody, jednak tama jest tak zaokrąglana (opiera się na litych skałach), że napór wody &lt;strong&gt;ściska ze sobą bloki tamy&lt;/strong&gt;, jeszcze bardziej ją ściślając. Prawa fizyki &lt;strong&gt;wreszcie&lt;/strong&gt; dają o sobie znać, bo jak inaczej wytłumaczyć poniższy obrazek?&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/tama4.png" alt="Katastrofy tam: arch dam" title="Katastrofy tam: arch dam"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Jak można się spodziewać, najlepszy jest mix, czyli tzw. &lt;i&gt;arch-gravity dam&lt;/i&gt; (poniżej tama Hoovera):&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/tama5.png" alt="Katastrofy tam: arch-gravity dam" title="Katastrofy tam: arch-gravity dam"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Przy budowie tamy stosuje się tzw. &lt;i&gt;coffer dams&lt;/i&gt;, czyli tamy chwilowe - by zbudować połowę tamy (&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=a6ioHuJOm3I" rel="nofollow"&gt;film&lt;/a&gt;). Poniższe zdjęcie jest ciekawe o tyle, że spodziewałem się dużo głębiej przesiąkniętej ziemi na miejscu, w którym przez wieki płynęła woda...&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/tama6.png" alt="Katastrofy tam: coffer dam" title="Katastrofy tam: coffer dam"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Były też próby stworzenia tam ze stali, jednak zbyt szybko ulegały zniszczeniu:&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/tama7.png" alt="Katastrofy tam: tama stalowa" title="Katastrofy tam: tama stalowa"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;No i coś, co wzbudza pewien &lt;strong&gt;sentyment&lt;/strong&gt; - tama drewniana:&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/tama8.png" alt="Katastrofy tam: tama drewniana" title="Katastrofy tam: tama drewniana"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Źródłem wszelkiej wiedzy i obrazków była &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Dam" rel="nofollow"&gt;Wikipedia&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Podobało się?&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Jeśli tak, &lt;a href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http%3A%2F%2Fblog.eldoras.com%2F2008%2F03%2F30%2Fnajwieksze-tamy-na-swiecie-i-ich-katastrofy%2F&amp;amp;title=Najwi%C4%99ksze+tamy+na+%C5%9Bwiecie+i+ich+katastrofy&amp;amp;desc=Wpisz+opis" rel="nofollow"&gt;wykop ten wpis&lt;/a&gt; i &lt;strong&gt;zostaw komentarz&lt;/strong&gt; :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dedykowane Madzi ;)&lt;/p&gt;
&lt;script type="text/javascript" src="http://j.clickdensity.com/cr.js"&gt;
&lt;/script&gt;&lt;script type="text/javascript"&gt;
//&lt;![CDATA[
  var clickdensity_siteID = 11374;
  var clickdensity_keyElement = 'kvalue';
//]]&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Ju6guTnQuZkmf3rFXR2lmlzqeO4/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Ju6guTnQuZkmf3rFXR2lmlzqeO4/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Ju6guTnQuZkmf3rFXR2lmlzqeO4/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Ju6guTnQuZkmf3rFXR2lmlzqeO4/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blog_zarowy/~4/antZARsXEoo" height="1" width="1"/&gt;</content><category term="ciekawostki" label="Ciekawostki" /><category term="codziennosc" label="Codzienność" /><category term="wszystkie" label="Wszystkie" /><category term="tamy" label="tamy" /><category term="katastrofy" label="katastrofy" /><category term="zapory" label="zapory" /><feedburner:origLink>http://blog.eldoras.com/2008/03/30/najwieksze-tamy-na-swiecie-i-ich-katastrofy/</feedburner:origLink></entry><entry><title>Moje Miasto Web 2.0 - social rewolucja?</title><link href="http://feedproxy.google.com/~r/blog_zarowy/~3/44DNwvFGPAU/" /><id>http://blog.eldoras.com/2008/03/29/moje-miasto-web-2-0-social-rewolucja/</id><updated>2008-03-29T12:08:26Z</updated><content type="html">&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Nareszcie!&lt;/strong&gt; Powstały witryny typu &lt;strong&gt;social&lt;/strong&gt; największych polskich miast: &lt;a href="http://mmkrakow.pl"&gt;Krakowa&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://mmlodz.pl"&gt;Łodzi&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://mmwarszawa.pl"&gt;Warszawy&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://mmwroclaw.pl"&gt;Wrocławia&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://mmpoznan.pl"&gt;Poznania&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://mmtrojmiasto.pl"&gt;Trójmiasta&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://mmbydgoszcz.pl"&gt;Bydgoszczy&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://mmlublin.pl"&gt;Lublina&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://mmslilesia.pl"&gt;Śląska&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Strony jeszcze nie są zbyt popularne, dlatego zdecydowałem się podjąć temat: &lt;strong&gt;czy warto w nie wkładać czas?&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pisząc sam wstęp wiem już jednak, że &lt;strong&gt;nie zostawię&lt;/strong&gt; na nich suchej nitki.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ponieważ wszystkie serwisy chodzą na tym samym &lt;acronym title="Content Management System"&gt;CMSie&lt;/acronym&gt;, swoją analizę oprę o wersję krakowską.&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/mojemiasto1.png" alt="Logo MMkrakow.pl"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;h2&gt;Wykonawca i CMS&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Wykonawcą jest &lt;a href="http://artegence.com/"&gt;Artegence&lt;/a&gt; (&lt;acronym title="By The Way"&gt;BTW&lt;/acronym&gt;: &lt;a href="http://piana.artegence.com/" title="What The Fuck?"&gt;WTF?&lt;/a&gt;), które wykonało już np. stronę &lt;a href="http://itvp.pl"&gt;iTVP&lt;/a&gt;, która od zawsze wygląda dyskusyjnie w moim FF:&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/itvp.png" alt="iTVP.pl"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Agencja stworzyła CMS, który podpięła pod 9 witryn - w sumie &lt;strong&gt;logiczne&lt;/strong&gt;, po co się męczyć. &lt;strong&gt;Gorzej&lt;/strong&gt; jednak z tym, że witryny te w layoucie różnią się praktycznie niczym, nie mają także żadnych grafik kojarzonych z danym miastem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Innymi słowy, są &lt;strong&gt;bezpłciowe&lt;/strong&gt;:&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/mojemiasto2.png" alt="MMkrakow.pl"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Czym się jednak kończy taka praktyka? Ano tym, że redaktorzy &lt;strong&gt;nie mogą nic zmienić&lt;/strong&gt; w kodzie swojej wersji CMSa, więc takie rzeczy jak &lt;strong&gt;&lt;acronym title="Cross Site Scripting"&gt;XSS&lt;/acronym&gt;&lt;/strong&gt; (&lt;strong&gt;!!!&lt;/strong&gt;) muszą czekać na odgórne rozpatrzenie. &lt;strong&gt;Wolałem&lt;/strong&gt; nie sprawdzać &lt;i&gt;odporności&lt;/i&gt; na &lt;acronym title="Cross-Site Request Forgery"&gt;CSRF&lt;/acronym&gt; i SQL Incjection...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kilka rozwiązań jest standardowych, kilka &lt;strong&gt;kiepskich&lt;/strong&gt;: komentarze wyświetlane są w odwrotnej kolejności do przyjętej, zaś dodanie kolejnego wymaga przejścia na osobną stronę. Obowiązkowych jest zbyt wiele pól (np. "tytuł" przy komentarzu). Marne są także opcje redagowania nowych wiadomości - dodanie zdjęcia wewnątrz wpisu wymaga omijania systemu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Osobiście&lt;/strong&gt;, dodałbym także trochę AJAXu. Namiastkę widać tylko przy wycinarce zdjęć (czemu nie ma skalowania?). Niestety, reload strony dla najprostszych operacji (dodanie komentarza) to &lt;strong&gt;prehistoria&lt;/strong&gt; tworzenia www.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mam też pewne zastrzeżenia co do &lt;strong&gt;samych adresów&lt;/strong&gt;... Prefix &lt;i&gt;"www"&lt;/i&gt; wyszedł już bowiem z mody - &lt;strong&gt;po co&lt;/strong&gt; przedłużać?&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Content is master - is it?&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Treść tworzą użytkownicy - ciężko ją więc oceniać. Można jednak oceniać to, jak moderatorzy ją moderują. &lt;a href="http://www.mmkrakow.pl/120/2008/3/27/skandaliczny-remont-ulicy-wielickiej?category=interwencje"&gt;Mój wpis&lt;/a&gt; wyedytowali lekko i słusznie:&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/mojemiasto3.png" alt="Mój wpis na MMkrakow.pl"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Jest też jednak trochę wiadomości kilkuzdaniowych. Inne opatrzone są odstraszającymi grafikami:&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/mojemiasto4.png" alt="Odrażająca ilustracja do wpisu na MMkrakow.pl"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Oczywiście, tu winę ponosi już dodający - w tym wypadku jeden z moderatorów. Muszę jednak przyznać, że kadra zarządzająca MMkrakow.pl jest &lt;strong&gt;bardzo miła&lt;/strong&gt; i skora do współpracy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Powraca jednak problem, iż jest także &lt;strong&gt;ograniczona&lt;/strong&gt; przez twórców CMSa. Administrowanie serwisem, w którym nie można nic zmienić, to jakieś &lt;strong&gt;nieporozumienie&lt;/strong&gt;. Brakuje na przykład pola do podania źródła wiadomości - a &lt;strong&gt;bardzo&lt;/strong&gt; by się przydało.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Czego chce lud&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Lud z pewnością &lt;strong&gt;nie chce&lt;/strong&gt; przepisywania newsów z gazeta.pl.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mnie się &lt;strong&gt;marzy&lt;/strong&gt; zrobienie kategorii "interwencje", do której mógłbym wrzucić zdjęcia rzeczy, które wymagają natychmiastowej reakcji &lt;acronym title="Urząd Miasta Krakowa"&gt;UMK&lt;/acronym&gt;, drogowców itp... Chodzi o dziury, powalone słupy - rzeczy, które &lt;strong&gt;rzucają się w oczy&lt;/strong&gt; i są &lt;strong&gt;antyreklamą&lt;/strong&gt; naszego miasta. Dla przykładu, mam już kolekcję tego zdjęcia w &lt;strong&gt;każdej porze roku&lt;/strong&gt; (Park Jordana, główna ścieżka):&lt;/p&gt;
&lt;div class="q"&gt;&lt;img src="http://eldoras.com/blog/parkjordana.png" alt="Urwany słup w Parku Jordana"&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;W tym celu, &lt;strong&gt;należałoby&lt;/strong&gt; jednak nawiązać pewną współpracę (a przynajmniej interweniować) z UMK, które o istnieniu witryny nawet pewnie nie wie. Dla przykładu, gazeta.pl czy Gazeta Krakowska jako media mają możliwość dopraszania się o oficjalne stanowiska w pewnych sprawach - tego &lt;strong&gt;oczekuję&lt;/strong&gt; od MMkrakow.&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Werdykt sędziego&lt;/h2&gt;
&lt;p&gt;Pomysł, ekipa - &lt;strong&gt;dobre&lt;/strong&gt;. Podział na kategorie, dzielnice - &lt;strong&gt;także&lt;/strong&gt;. Jest kilka rozwiązań, których się oczekuje - np. możliwość zaznaczenia miejsc na mapie, czy kalendarz wydarzeń.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Wykonanie&lt;/strong&gt; pozostawia jednak wciąż &lt;strong&gt;spore&lt;/strong&gt; pole do popisu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Ufam&lt;/strong&gt;, że jeśli autorzy przyłożą się do tych kwestii, dwie gazety nie będą już jedynymi siłami medialnej presji w Krakowie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Narazie jednak, mimo ogromnej chęci pisania, pozostaje w &lt;strong&gt;lekkim dystansie&lt;/strong&gt; do tego projektu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Inna rzecz, że &lt;strong&gt;nareszcie&lt;/strong&gt; mam gdzie umieszczać treści o Krakowie - mogę ściślej określić tematykę tego bloga.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Z &lt;strong&gt;pewnością&lt;/strong&gt; zaangażuję się w rozwój treści serwisu, do czego &lt;strong&gt;zachęcam też Was!&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/EFKm_ul1ivZpWLn67uUrjbKWWCQ/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/EFKm_ul1ivZpWLn67uUrjbKWWCQ/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/EFKm_ul1ivZpWLn67uUrjbKWWCQ/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/EFKm_ul1ivZpWLn67uUrjbKWWCQ/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blog_zarowy/~4/44DNwvFGPAU" height="1" width="1"/&gt;</content><category term="codziennosc" label="Codzienność" /><category term="cos-tu-nie-gra" label="Coś tu nie gra..." /><category term="dzialalnosc" label="Działalność" /><category term="informatyka" label="Informatyka" /><category term="wszystkie" label="Wszystkie" /><category term="krakow" label="kraków" /><category term="moje-miasto" label="moje miasto" /><category term="web2-0" label="web2.0" /><category term="social" label="social" /><feedburner:origLink>http://blog.eldoras.com/2008/03/29/moje-miasto-web-2-0-social-rewolucja/</feedburner:origLink></entry></feed>
