<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><rss xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:openSearch="http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/" xmlns:blogger="http://schemas.google.com/blogger/2008" xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0" version="2.0"><channel><atom:id>tag:blogger.com,1999:blog-1202160477484873893</atom:id><lastBuildDate>Thu, 24 Oct 2024 21:20:13 +0000</lastBuildDate><category>dzielnica</category><category>dom</category><category>komunikacja</category><category>urzędy</category><category>blog</category><category>polityka</category><category>podatki</category><category>prawo</category><category>kultura</category><category>sklepy</category><category>foto</category><category>sport</category><category>warszawa</category><category>rozrywka</category><category>wypoczynek</category><category>zwierzęta</category><title>Wawer24.pl</title><description>Wawer - moje miejsce w Warszawie</description><link>http://wawerski.blogspot.com/</link><managingEditor>noreply@blogger.com (Unknown)</managingEditor><generator>Blogger</generator><openSearch:totalResults>68</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1202160477484873893.post-1957318274235254648</guid><pubDate>Mon, 12 Apr 2010 11:10:00 +0000</pubDate><atom:updated>2010-04-12T13:15:08.078+02:00</atom:updated><title>Kemping w Wawrze - nr 5 w Europie!</title><description>Fragmenty artykułu z Dziennika z 10 sierpnia 2009:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-weight:bold;&quot;&gt;Warszawa wyprzedziła Lazurowe Wybrzeże&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ranking 50 najlepszych kempingów w Europie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W warszawskiej dzielnicy Wawer znajduje się jeden z najlepszych kempingów w Europie. W prestiżowym rankingu zajął on 5 miejsce, wyprzedzając te na Lazurowym Wybrzeżu czy w Grecji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&quot;The Independent&quot; co roku publikuje ranking 50 najlepszych miejsc kempingowych w Europie. Polska w tym zestawieniu pojawiła się po raz pierwszy, jako jedyny przedstawiciel naszego regionu. Kemping, który znajduje się na skraju stolicy wyprzedził podobne miejsca dla turystów na Lazurowym Wybrzeżu, w Portugalii czy w Grecji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kemping w warszawskim Wawrze swoje piąte miejsce zawdzięcza bogatemu wyposażeniu, miejscom do grillowania i placom zabaw dla dzieci. Kemping, który leży w wawerskim lesie, ma powierzchnię zaledwie 4 tys. metrów kwadratowych. Autorzy raportu chwalą też świetne połączenie komunikacyjne z centrum miasta i atrakcyjną cenę. Rozbicie namiotu kosztuje 15 złotych, a postawienie samochodu osobowego 10 złotych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Choć kemping w Wawrze funkcjonuje z powodzeniem już 12 lat, to wielu okolicznych mieszkańców nawet nie wie o jego istnieniu. Uroki miejsca przy ul. Odrębnej doceniają przede wszystkim obcokrajowcy. Rocznie ten jeden z najmniejszych kempingów w Polsce odwiedza prawie trzy tysiące podróżnych, najczęściej przyjeżdżają tu Niemcy, Holendrzy, Francuzi, Włosi i Finowie. &quot;Znam dużo kempingów i mogę sobie wyobrazić, że ten jest jednym z najlepszych, więc nie jestem zaskoczony&quot; - mówi Mathias, turysta z Niemiec.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na pierwszym miejscu zestawienia &quot;The Independent&quot; znalazł się kemping w Killarney w południowo-zachodniej Irlandii. Ranking potwierdza słowa właściciela, że kemping położony w pobliżu parku narodowego jest &quot;rajem dla piechurów i rowerzystów&quot;. W zależności od atrakcyjności miejsca zapłacimy od osoby, w przeliczeniu, od 12 do ponad 40 zł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na drugiej pozycji znalazł się kamping Ty-Nadan w samym sercu francuskiej Bretanii, w Locunole. Sielskie krajobrazy, połączone z aktywnym wypoczynkiem (kajakarstwo, wspinaczka górska) kosztują ok 100 zł za miejsce namiotowe za noc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spragnionych nieco surowszych widoków usatysfakcjonuje kemping w Landmannalaugar na Islandii, który usytuowany jest na skraju wulkanu. Zajął on trzecie miejsce w zestawieniu brytyjskiej gazety. Amatorów pieszych wędrówek z cięższym sprzętem może zachęcać cena - 700 koron (zaledwie 16 zł!) za miejsce na noc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tuż poza podium sklasyfikowano Vilanova Park w Hiszpanii. Kemping znajduję się zaledwie kilka kilometrów od najlepszych śródziemnomorskich plaż i 40 min jazdy do Barcelony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Link do artykułu:&lt;br /&gt;http://www.dziennik.pl/gospodarka/article428792/Warszawa_wyprzedzila_Lazurowe_Wybrzeze.html&lt;div class=&quot;blogger-post-footer&quot;&gt;www.wawer24.pl - Zycie w Wawrze 24 godziny na dobe!&lt;/div&gt;</description><link>http://wawerski.blogspot.com/2010/04/kemping-w-wawrze-nr-5-w-europie.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>2</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1202160477484873893.post-4595841612000414776</guid><pubDate>Sun, 14 Feb 2010 10:12:00 +0000</pubDate><atom:updated>2010-02-14T11:16:01.308+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">dzielnica</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">kultura</category><title>Rozśpiewany Wawer</title><description>Klub Kultury Zastów po raz czternasty zaprasza do udziału w XIV Ogólnopolskim Przeglądzie Piosenki Dziecięcej i Młodzieżowej “Rozśpiewany Wawer” wszystkich którzy potrafią i lubią śpiewać. Wystarczy mieć skończone 3 lata, aby móc zaprezentować się na scenie. Więcej informacji na stronie &lt;a href=&quot;http://kkzastow.com&quot;&gt;kkzastow.com&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Termin zgłoszeń - 25 lutego. Przesłuchania 13-15 marca. Koncert laureatów 11 kwietnia.&lt;div class=&quot;blogger-post-footer&quot;&gt;www.wawer24.pl - Zycie w Wawrze 24 godziny na dobe!&lt;/div&gt;</description><link>http://wawerski.blogspot.com/2010/02/rozspiewany-wawer.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>2</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1202160477484873893.post-215262589163365046</guid><pubDate>Sun, 14 Feb 2010 09:21:00 +0000</pubDate><atom:updated>2010-02-14T10:23:03.864+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">dzielnica</category><title>Fotomiastikon</title><description>Wawerski Blog otrzymał zaproszenie do udziału w projekcie &quot;Fotomiastikon&quot;. Oto szczegóły:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapraszamy do udziału w projekcie Fotomiastikon ( fotomiastikon.pl )&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najfajniejszym elementem jest możliwość wystawiania swoich zdjęć w zewnętrznej galerii przy Chmielnej, w formule przypominającej bloga, będą również koncerty i eventy związane z wystawami tematycznymi&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapraszamy też na naszą stronę na facebooku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Projekt jest finansowany przez Dom Braci Jabłkowskich, a więc bardzo po warszawsku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dołączam notatke prasową dotyczącą projektu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warszawa 2010-02-14&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fotomiastikon.pl – warszawski fotoblog&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Galeria Jabłkowskich uruchamia pierwszy warszawski, społecznościowy fotoblog. Pod adresem www.fotomiastikon.pl już od 15 lutego 2010 roku można publikować, oceniać i komentować warszawskie fotografie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fotomiastikon to nowatorski projekt społecznościowy, w ramach którego powstaje zbiór fotografii o tematyce związanej z Warszawą. Zdjęcia publikowane w serwisie www.fotomiastikon.pl dokumentują zarówno codzienne życie miasta, jak wydarzenia niecodzienne, sytuacje oficjalne i osobiste, prezentują architekturę miasta, ludzi miasta, miejsca znane i nieznane. Fotografie opatrzone są krótkim komentarzem autora.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Projekt Fotomiastikon adresowany jest do stołecznych fotoblogerów, oraz wszystkich tych osób, których pasją jest zarówno fotografia jak i miasto – Warszawa. Centralnymi elementami projektu są fotoblog www.fotomiastikon.pl oraz stołeczna galeria fotografii – Galeria Jabłkowskich (Chmielna 21, w podwórzu).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uczestnicy projektu rejestrują się w serwisie www.fotomiastikon.pl i publikują w nim zdjęcia opatrzone opisem. Internauci mogą je oglądać, oceniać i komentować. Od 15 maja 2010 roku wybrane fotografie będą prezentowane w Galerii Jabłkowskich. Jednorazowo eksponowanych będzie 30 fotografii w formacje Ao. Wystawa aktualizowana będzie każdego 1 i 15 dnia miesiąca – 10 najdłużej eksponowanych zdjęć zastępowanych będzie 10 nowymi. Kilka razy w roku z fotografii zamieszczanych w serwisie komponowane będą wystawy tematyczne. Projektowi Fotomiastikon w Galerii Jabłkowskich towarzyszyć będą różnorodne wydarzenia: warsztaty fotograficzne, koncerty, projekcje filmowe, itp&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fotomiastikon jest przedsięwzięciem non-profit realizowanym w ramach działań Galerii Jabłkowskich przez firmę Dom Towarowy Bracia Jabłkowscy oraz Stowarzyszenie Przyjaciół DTBJ pod patronatem Warszawskiego Okręgu Związku Polskich Artystów Fotografików.&lt;div class=&quot;blogger-post-footer&quot;&gt;www.wawer24.pl - Zycie w Wawrze 24 godziny na dobe!&lt;/div&gt;</description><link>http://wawerski.blogspot.com/2010/02/fotomiastikon.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1202160477484873893.post-1390278197220769162</guid><pubDate>Sun, 14 Feb 2010 09:19:00 +0000</pubDate><atom:updated>2010-02-14T10:21:04.280+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">dzielnica</category><title>Magiczny Wawer?</title><description>Oto list od jednej z czytelniczek Wawerskiego Bloga. Może ktoś z Was może pomóc?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&quot;Szukam wszelkich informacji na temat domu przy Wale Miedzeszyńskim (to ponoć numer 414 - modernistyczna willa z kapliczką nad drzwiami, a bardzo kiepskim stanie). Przypadkiem dowiedziałam się, że mieszkał w niej  kiedyś jeden z konstruktorów polskiego batyskafu meduza - ale to informacje niesprawdzone. Interesuje mnie też obiekt przy Śnieguliczki 9 (to chyba ten numer). Jeśli byłby Pan w stanie polecić mi jakieś opracowania, artykuły w prasie czy w internecie, albo osoby, które wiedzą więcej na temat historii takich miejsc - będę ogromnie wdzięczna.&quot;&lt;div class=&quot;blogger-post-footer&quot;&gt;www.wawer24.pl - Zycie w Wawrze 24 godziny na dobe!&lt;/div&gt;</description><link>http://wawerski.blogspot.com/2010/02/magiczny-wawer.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>1</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1202160477484873893.post-1979125085601804266</guid><pubDate>Tue, 22 Dec 2009 22:34:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-12-22T23:35:35.407+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">dom</category><title>Choinka</title><description>Od soboty mam choinkę. Jest wyjątkowo piękna. Kupiłem jodłę. Najpierw pojechałem obejrzeć choinki na Bronowskiej – sprzedaż na działce pomiędzy Wałem a Masłowiecką. Do wyboru były tradycyjne świerki, srebrne świerki i jodły. Sprzedawca nie mógł się nadziwić, że w tym roku największym popytem cieszą się świerki srebrne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po obejrzeniu iluś drzewek wciąż nie mogłem nic wybrać, bo żadne drzewko nie było, takie jak sobie wcześniej wymarzyłem. Pojechałem w końcu do Świstaka przy Trakcie Lubelskim. Po kilkunastu minutach wróciłem jednak z powrotem na Bronowską. U Świstaka były takie same drzewka, nie co droższe, ale wcale nie ładniejsze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sprzedawca na Bronowskiej zaskoczył mnie. Kiedy mnie zobaczył po raz kolejny, zabrał mnie w swoje tajemne miejsce, gdzie miał odłożone 4 piękne jodły dla kogoś znajomego. Wystarczyło, że pokazał mi jedną z nich, żebym wiedział, że to właśnie to, czego szukałem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jodła jest piękna. Może nie pachnie jak świerk, ale ma za to piękne igły, które ponoć nie opadają tak szybko jak w świerkach.&lt;div class=&quot;blogger-post-footer&quot;&gt;www.wawer24.pl - Zycie w Wawrze 24 godziny na dobe!&lt;/div&gt;</description><link>http://wawerski.blogspot.com/2009/12/choinka.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>1</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1202160477484873893.post-4578603496208519700</guid><pubDate>Thu, 17 Dec 2009 22:14:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-12-17T23:17:41.870+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">dom</category><title>Zamarznięta pokrywa od szamba</title><description>Minęły 3 tygodnie od ostatniego wywozu szamba. Zwykle w 4. tygodniu po ostatnim wypompowaniu sprawdzam poziom i zamawiam wywóz. Niestety od poniedziałku nie udało mi się podnieść pokrywy. Po prostu przymarzła. Wcześniej nie miałem tego problemu...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj obmyśliłem pewien test. Odkręciłem wodę w domu i nasłuchiwałem potem przy włazie, jak szybko woda spada na dno. Im szybciej , to znaczyłoby, że jest mało miejsca i czas zamawiać wywóz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy istnieje jakiś sposób, żeby podnieść pokrywę? Zapowiadają kolejne mrozy, jeszcze większe niż ostatnio.&lt;div class=&quot;blogger-post-footer&quot;&gt;www.wawer24.pl - Zycie w Wawrze 24 godziny na dobe!&lt;/div&gt;</description><link>http://wawerski.blogspot.com/2009/12/zamarznieta-pokrywa-od-szamba.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>14</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1202160477484873893.post-4073416874383828448</guid><pubDate>Wed, 16 Dec 2009 20:12:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-12-16T21:19:21.937+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">komunikacja</category><title>Magiczna liczba 38</title><description>Czasy dojazdów w minionym tygodniu były całkiem przyzwoite. Tylko poniedziałek był znacznie gorszy. Znowu wszyscy ruszyli do pracy pełni zapału i poweekendowej motywacji. Do pracy jechałem 50 minut. Kolejne dni były lepsze. We wtorek, środę i czwartek jechałem dokładnie tyle samo czasu, czyli 38 minut :). Mogło być lepiej, ale nie ma co narzekać. Jak zwykle korek zaczynał się od Fieldorfa i trwał już do końca. Najbardziej wkurzają mnie ci przed Mostem Łazienkowskim, którzy skręcają z pasa do jazdy w prawo tj. dojeżdżają do końca, a potem wpychają się do jazdy prosto i dalej na Most.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W piątek jechałem najpierw samochodem a potem autobusem (od Bobrowieckiej). W sumie niecała godzina, czyli jak na piątek MZA całkiem ok.&lt;div class=&quot;blogger-post-footer&quot;&gt;www.wawer24.pl - Zycie w Wawrze 24 godziny na dobe!&lt;/div&gt;</description><link>http://wawerski.blogspot.com/2009/12/magiczna-liczba-38.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1202160477484873893.post-2333595782168787020</guid><pubDate>Fri, 11 Dec 2009 16:18:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-12-11T17:29:17.794+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">dzielnica</category><title>Ciekawe miejsca w Wawrze</title><description>W maju pisałem o symbolach Wawra. Podaliście kilka ciekawych &lt;a href=&quot;http://wawerski.blogspot.com/2009/05/symbole-wawra.html#comments&quot;&gt;propozycji&lt;/a&gt;. Teraz znalazłem w sieci opisy ciekawych miejsc w Wawrze, przedstawiam je poniżej. Znacie jeszcze coś ciekawego w okolicy, wartego obejrzenia?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- mały domek na skrzyżowanie ulicy Sęczkowej i (chyba) Kadetów oraz teren między rzeką a Wałem - od Siekierkowskiego aż do rzeczki Jeziorki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- są jeziora w lesie, jakiś bazar, mnóstwo opuszczonych terenów do exploringu; ) jakiś plac zabaw, mnóstwo ulic i uliczek do spacerowania...no i stara elektrociepłownia to ciekawe miejsce do zwiedzenia...z tym że tam łapią; ) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- rezerwat przy Kosciuszkowcow jest tez fajnym miejscem, Park krajobrazowy zaczynający się w Aninie, ogólnie lasy w Wawrze... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- piekne laki na koncu panny wodnej, bardzo fajny lasek dla rowerzystow miedzy radoscia a miedzylesiem, lasy na wschodniej stronie radosci ,pozostalosci cmentarzu zydowskiego przy izbickiej w radosci...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- mazowiecki park krajobrazowy zdecydowanie jest najciekawszym miejscew w wawrze. Jez Torfy na zbojnej gorze bomba. ogolnie szlaki czerwony, niebieski, zolty(Borowa Gora lub Gora Lotnika jak wejdziesz na drzewo fajny widok na warszawe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- perony w Wawrze, przedwojenne z ok 1936-37 na wzor owczesnych transatlantykow.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Polecam spacer brzegiem Wisły w stronę Józefowa. Tylko uwaga na nudystów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Gora Lotnika (granica Falenicy i Michalina), najwyzsze wzniesienie gigantycznej zalezsionej wydmy ciagnacej sie kierunku Jozefowa. W 44&#39; spadla tu zestrzelona poludniowoafrykanska superforteca B-17, u podnoza wzgorza jest niewielki pomnik.&lt;br /&gt;&lt;a href=&quot;http://www.opencaching.pl/viewcache.php?cacheid=160&quot;&gt;http://www.opencaching.pl/viewcache.php?cacheid=160&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Romantyczna i Rychnowska, w Miedzeszynie Nadwislu, najwieksze na Mazowszu skupisko starych debow, 34 maja range pomnikow przyrody. Najwiekszy ma ponad 400 lat i 6,7m w obwodzie. W okolicy jest duzo willi i dworkow z okresu miedzywojennego, w jednym z nich ulokwala sie rezydencja Ambasadora RFN.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Schodzac Rychnowska ze skarpy, można dojsc do piaszczystej plazy nad Wisla. Po prawej mija się przedwojenna jednostke nasluchu radiowego.&lt;br /&gt;Ciagle funkcjonuje, po wojnie przez jakis czas wieziono tu Gomulke, a na codzien zagluszano Radio Wolna Europa i Glos Ameryki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Palacyk i Park &quot;Mon Plaisir&quot; przy Waltera w Falenicy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Miedzywojenne domy w stylu &quot;dworkowym&quot; w kolonii Zastow.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- XIX wieczny cmentarzyk ewangelicki kolonistow niemieckich w Aleksandrowie (tzw. Gora Bayera)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Resztki Zydowskiego Kirkutu Radosc/Zbojna Gora&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Dawne stacje kolejki Jablonowsko-Karczewskiej w Wawrze, Miedzylesiu i Falenicy. Sam tor mozna wciaz latwo odnalezc, wsrod kocich lbow w Falenicy. z kolei w Miedzylesiu wciaz widoczny jest tor dawnego tramwaju konnego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Neogotycki Kosciol w Zerzeniu, w nocy jest bardzo udanie podswietlany, ma charakterystyczna wieze, nakryta tzw. dachem namiotowym.&lt;br /&gt;Obok jest cmentarzyk przykoscielny ze starymi nagrobkami (najstarsze maja juz 180 lat) Ksiazat Druckich-Lubeckich i inny dziedzicow okolicznych majatkow.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Secesyja hala dawnej fabryki Szpotanskiego (na terenie ZWARu w Międzylesiu) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Polecam tez Wisniowa Gore w Maz. Parku Krajobraz.&lt;br /&gt;Sama osada podlega ochronie ze wzgledu na &quot;szczegolny krajobraz kulturowy&quot;(?), okolica jest malowniczo pofalowana, a w zaglebieniach terenu, miedzy wydmami ulokowaly sie torfowiska i zabagnione oczka wodne.&lt;div class=&quot;blogger-post-footer&quot;&gt;www.wawer24.pl - Zycie w Wawrze 24 godziny na dobe!&lt;/div&gt;</description><link>http://wawerski.blogspot.com/2009/12/ciekawe-miejsca-w-wawrze.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>2</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1202160477484873893.post-3404125201469436421</guid><pubDate>Thu, 10 Dec 2009 14:19:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-12-10T15:20:04.687+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">dom</category><title>Choinki</title><description>Co prawda do Świąt jeszcze trochę czasu zostało, ale zacząłem się już rozglądać, gdzie w Wawrze można kupić choinkę. Wczoraj odwiedziłem Centrum Ogrodnicze u Świstaka na skrzyżowaniu Traktu Lubelskiego i ulicy Bronowskiej. Są tam świerki i jodły do wyboru w różnych długościach. Ceny zależą właśnie od długości i oczywiście od rodzaju drzewka. Świerki są od ok. 15 do 40 zł. Za 40 zł można kupić ponad 2-metrowe drzewko. Natomiast jodła, która mi się spodobała, miała ok. 170 cm i kosztowała 150 zł. Trochę dużo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Generalnie wiem, jakie są zalety jodły nad świerkiem (zapach, dłużej stoi), ale zastanawiam się, czy ta różnica w cenie jest odpowiednia. Ciekaw jestem, gdzie jeszcze w Wawrze można nabyć choinkę.&lt;div class=&quot;blogger-post-footer&quot;&gt;www.wawer24.pl - Zycie w Wawrze 24 godziny na dobe!&lt;/div&gt;</description><link>http://wawerski.blogspot.com/2009/12/choinki.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1202160477484873893.post-7869530816216594511</guid><pubDate>Mon, 07 Dec 2009 20:52:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-12-07T22:02:09.538+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">komunikacja</category><title>MZA rządzi! (w piątki)</title><description>Z dojazdami w ostatnie dni poprzedniego tygodnia było całkiem nieźle. Przestałem się dopatrywać zależności pomiędzy czasem dojazdem a dniem tygodnia, bo jak to pokazał poniedziałek tydzień temu nie ma reguł w tym temacie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;We wtorek jechałem 40 minut, w środę podobnie, w czwartek 37 minut, a w piątek zdecydowałem się na autobus. Zresztą nie pierwszy raz w piątek, czasami jeżdżę w piątki do pracy komunikacją miejską. W sumie nie mogę narzekać - zwykle znajduję miejsce siedzące i mogę nadrobić czytanie zaległej prasy. W pracy jestem trochę później niż samochodem (do przystanku i z przystanku do pracy muszę kawałek przejść, razem pewnie ok. 20 minut), ale i tak jestem wśród grona tych, co są wcześniej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piątek jest fajny, nikt się nigdzie rano nie śpieszy. A już na pewno nie do pracy. Co innego po południu. Wtedy każdy się spieszy, najpierw żeby szybko wyjść z pracy, a potem żeby zdążyć na autobus do domu. Z tymi autobusami powrotnymi jest już trochę gorzej niż z porannymi. Tydzień temu czekałem na przystanku Politechnika ponad pół godziny...&lt;div class=&quot;blogger-post-footer&quot;&gt;www.wawer24.pl - Zycie w Wawrze 24 godziny na dobe!&lt;/div&gt;</description><link>http://wawerski.blogspot.com/2009/12/mza-rzadzi-w-piatki.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1202160477484873893.post-647846004415360649</guid><pubDate>Mon, 07 Dec 2009 20:45:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-12-07T21:50:43.826+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">dom</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">sklepy</category><title>Centrum Prawobrzeżnej Warszawy :)</title><description>Mieszkam w Wawrze od 7 miesięcy, a dopiero wczoraj odkryłem, że mam niemal pod nosem wielką galerię i nie muszę już jeździć do Arkadii ani do Galerii Mokotów. Początkowo z przyzwyczajenia jeździłem w weekendy na zakupy do Arkadii (to była galeria, którą najczęściej odwiedzałem mieszkając w Śródmieściu). Do Złotych Tarasów raczej nie jeździłem, choć były najbliższej, gdyż nie uznaję płatnych parkingów w galeriach handlowych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po jakimś czasie odkryłem, mieszkając już w Wawrze, że w sumie całkiem niedaleko jest do M1. Gdyby tylko nie te korki w okolicy Dworca Wileńskiego…ale i na to znalazłem w końcu sposób. Jednak GPS to fajna zabawka. Zwykle wybieram najkrótsze zaproponowane przez nawigatora drogi, ale raz postanowiłem, że pojadę do M1 jakąś nową drogą. Według mapy odległość nowego dojazdu wynosiła chyba ok. 18 km, niewiele więcej od dojazdu obok Dworca Wileńskiego. Nową drogą jechało się naprawdę przyjemnie. Żadnych korków po drodze, tylko okolica jakaś podejrzana, że aż kilka razy się zastanawiałem, czy jeszcze jestem w Warszawie, czy może mój nawigator wywozi mnie właśnie w pole. Zdziwiłem się jednak, gdy z jakieś małej osiedlowej uliczki nagle wyjechałem na Radzymińską, a stamtąd do M1 był już tylko rzut beretem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednak M1 ma swoje wady. Nie ma tam jednej wielkiej galerii z wielką ilością sklepów, w której można załatwić większość spraw. Stąd też od czasu do czasu zacząłem jeździć do Galerii Mokotów. Dojazd był różny, raz lepiej raz gorzej. Czasami jechałem do Sadyba Best Mall, ale tam jest jednak stosunkowo mało sklepów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aż do ostatniej niedzieli, kiedy to jakiś dziwnym trafem trafiłem do Promenady. Co prawda zanim zrozumiem, o co chodzi w tej galerii, tj. gdzie jest wejście, wyjście, winda, schody itp. musi minąć trochę czasu, to i tak byłem niesamowicie zaskoczony, że od wyjazdu stamtąd do domu jechałem ok. 15 minut. Rewelka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W samej Promenadzie co najmniej dwa razy się zgubiłem. Zanim trafiłem do salonu Sony pojechałem na jakieś dziwne piętro, na którym kompletnie nic nie było i musiałem wracać z powrotem do punktu wyjścia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziwnie też jest z tymi windami z parkingów. Standardowo trzeba było swoje odczekać. Kiedy już wreszcie przyjechała, poszedłem za tłumem, wierząc, że na pewno wie, dokąd iść w odróżnieniu do mnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z czasem zacznę się orientować. Ciekawe tylko, jak wygląda kwestia cen. Czy są to ceny porównywalne do reszty Warszawy, czy może mocno zawyżone? Jakie są Wasze doświadczenia z Promenadą?&lt;div class=&quot;blogger-post-footer&quot;&gt;www.wawer24.pl - Zycie w Wawrze 24 godziny na dobe!&lt;/div&gt;</description><link>http://wawerski.blogspot.com/2009/12/centrum-prawobrzeznej-warszawy.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>4</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1202160477484873893.post-1873571488107177712</guid><pubDate>Mon, 07 Dec 2009 20:41:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-12-07T21:43:54.550+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">dom</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">dzielnica</category><title>Święta w Wawrze</title><description>W końcu nadszedł grudzień. Pogoda piękna, zupełnie jak nie grudzień. A jednak ju za 18 dni Święta. To będą moje pierwsze Święta w Wawrze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zastanawiam się, czy mieszkańcy tej dzielnicy jakoś szczególnie obnoszą się z faktem, że są Święta i na potęgę obwieszają dom i ogródek lampkami oraz innymi świecidełkami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mieszkając w centrum w wynajmowanym mieszkaniu, ciężko było nie dostrzec migających wystaw sklepowych, lampek na większych placach itp. Natomiast zwykli mieszkańcy mogli co najwyżej pozwolić sobie na jakieś lampiony w oknach, by podkreślić charakter Świąt.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz kiedy mam wreszcie swój dom i kawałek ogródka zastanawiam się, czy wieszanie lampek będzie czymś naturalnym i wpasuje się do reszty mieszkańców, czy może będę wyjątkiem na ulicy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Właśnie się zorientowałem, że, problem chyba sam się rozwiązał. Trzeba mieć jeszcze na czym wieszać te lampki. Ja póki co nie mam żadnego drzewa w ogródku. Na płocie nie będę przecież wieszał. Tym bardziej na dachu albo ścianach, jak to robią w Stanach. Taki świecący dom służy jak niezła latarnia dla przejeżdżających, ale musi być to również jedna z droższych imprez. Ciekawe ile prądu zżera taki świecący dach…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Póki co w Wawrze nie widać, żeby ktoś udekorował dom lampkami. Może za mało jeszcze zwiedziłem Wawer. Nie będę zatem wychylał się niepotrzebnie. Do Świąt jeszcze trochę czasu zostało. Ja w każdym bądź razie lubię oglądać dekoracje świąteczne przed domami, zwłaszcza wieczorem, kiedy widać świecące lampki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na razie mam w ogródku cztery chochoły. Obwiązałem krzaki róży agrowłókniną w nadziei, że w ten sposób przetrwają do wiosny i znowu będą kwitnąć.&lt;div class=&quot;blogger-post-footer&quot;&gt;www.wawer24.pl - Zycie w Wawrze 24 godziny na dobe!&lt;/div&gt;</description><link>http://wawerski.blogspot.com/2009/12/swieta-w-wawrze.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>6</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1202160477484873893.post-8149784498995266305</guid><pubDate>Mon, 30 Nov 2009 18:53:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-11-30T19:58:54.983+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">dom</category><title>Szambo</title><description>Zanim nie zacząłem mieszkać w Wawrze na dobre, temat wywozu szamba zupełnie mnie nie interesował. Teraz, kiedy jestem już mieszkańcem tej dzielnicy, przynajmniej raz w miesiącu pojawia się temat, czy trzeba już zamówić wywóz. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Początkowo wydało mi się, że zasadnicza różnica pomiędzy firmami zajmującymi się wywozem szamba, ogranicza się wyłącznie do ceny. Zanim zdecydowałem się na pierwszy wywóz zrobiłem mały wywiad wśród sąsiadów oraz w sieci. Wyszło, że 170 zł za wywóz 10 m3 to przeciętna cena. Zatem wybrałem firmę polecaną przez innych. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Firma zasadniczo była ok. Jedyną interesującą kwestią było to, że zwykle szambiarka nie wybierała wszystkiego. W związku z tym, że nie było to jakoś istotnie dużo, nie robiłem z tym problemu. Tym bardziej że miałem swoją teorię na ten temat. Otóż rura odpływowa do wybierania nieczystości zamontowana została kilka centymetrów nad poziomem dna. Gdyby była na poziomie dna to czasami mogłaby się przyssać do dna. Dlatego szambiarka nie była w stanie wybrać wszystkiego i to, co było poniżej tej rury nie mogło być wybrane.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Któregoś dnia na mojej ulicy zagadnęła mnie jakąś inna firma, czy nie chciałabym skorzystać z ich usług. Cena była niższa o 10 zł. To z jednej strony niedużo, ale jeśli tak przemnożyć to przykładowo przez 12 miesięcy, to w ciągu roku można zaoszczędzić prawie na jeden wywóz. Stwierdziłem, że przecież niczym nie ryzykuję i do następnego wywozu zamówiłem nową firmę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Początkowo było wszystko ok. Nigdy zresztą nie było mnie w domu, kiedy przyjeżdża szambiarka, więc jeśli nawet było coś nie tak, to nie miałem szans tego zauważyć. &lt;br /&gt;Aż do ostatniego tygodnia. Tak się złożyło, że szambiarka przyjechała o 12 w południe, a ja byłem akurat w domu. Wydawało się, że wszystko idzie po staremu do momentu, kiedy usłyszałem dziwny szum. Akurat byłem w kuchni. Hałas dochodzący od zlewu w kuchni był co najmniej dziwny. Wreszcie domyśliłem się, że trwa właśnie odsysanie. Słyszałem jak gdyby ciąg powietrza. Przez moment zastanawiałem się nawet, czy gdybym nie miał sitka w zlewie i gdyby w zlewozmywaku leżało akurat coś w miarę lekkiego, to czy ten ciąg by to zassał…&lt;br /&gt;Potem jeszcze okazało się, że we wszystkich muszlach w domu było mniej wody niż zwykle. Pomyślałem, że to musi być jakaś fachowa firma, która odsysa nie tylko ze zbiornika, ale również z rur i nie tylko. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mój zachwyt nie trwał jednak długo. Po kilku minutach w domu pojawił się taki odór, że ciężko było w nim wysiedzieć. Wietrzenie niewiele dało. Musiałem pójść na spacer, bo głowa mnie rozbolała od tego. Po powrocie niestety nieprzyjemny zapach nadal się utrzymywał. Dopiero wieczorem, czyli po 7-8 godzinach, można było normalnie oddychać.&lt;br /&gt;Wcześniej nie miałem tego problemu. Ale teraz się zastanawiam nad tą firmą. Czy było to coś jednorazowego, czy może tak będzie już zawsze? Nie wyobrażam sobie długiego wietrzenia domu zimą, kiedy temperatura na dworze spada poniżej zera.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mieszkam w Wawrze od pół roku. Moje doświadczenia z wywozem szamba są raczej jeszcze niewielkie. Ciekawi mnie, jak radzą sobie z tym nieprzyjemnym tematem inni mieszkańcy dzielnicy i czy miewają podobne problemy jak ja ostatnio.&lt;div class=&quot;blogger-post-footer&quot;&gt;www.wawer24.pl - Zycie w Wawrze 24 godziny na dobe!&lt;/div&gt;</description><link>http://wawerski.blogspot.com/2009/11/szambo.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>18</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1202160477484873893.post-1485919900633324222</guid><pubDate>Mon, 30 Nov 2009 18:50:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-11-30T19:52:53.358+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">komunikacja</category><title>Dojazdy do pracy</title><description>Na blogu pojawiły się już komentarze, czy ten blog jeszcze żyje, czy ktoś tu jeszcze coś pisze…&lt;br /&gt;Tak wiem, dawno nie pisałem. Postaram się jednak wrócić do mojego poprzedniego zwyczaju i będę pisać częściej, chociażby o czasie moich dojazdów do pracy, które w ostatnim czasie stały się co najmniej niewytłumaczalne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Otóż od kilku tygodni zacząłem zauważać pewien powtarzający się schemat. Aż do dzisiaj, kiedy nagle moja teoria legła w gruzach. Zacznę jednak od początku. Do pracy jeżdżę nadal do centrum, obok stacji metra Politechnika. Z domu wyjeżdżam zwykle o tej samej godzinie, tj. ok. 8:00-8:10. W poniedziałki dojazd do metra Politechnika zajmował mi od kilku już tygodni 60 minut! O zgrozo, kiedy przypomnę sobie lipiec, sierpień, kiedy dojazd zajmował mi tylko 15-20 minut, to teraz nie mogę się do tego po prostu przyzwyczaić. Do tego męczą mnie wyrzuty, że tracę czas, stojąc w tych fatalnych korkach na Wale, a potem na Trasie Łazienkowskiej.&lt;br /&gt;We wtorki, w ostatnich miesiącach dojazd się trochę skracał i przeciętnie zajmował mi 50 minut. Z każdym kolejnym dniem dojazd trwał krócej, tak by w piątek osiągnąć jakieś 35 minut.&lt;br /&gt;Po jakimś czasie zacząłem się zastanawiać, skąd to wynika. Odnośnie poniedziałków miałem już własną teorię, aż do dzisiaj… &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moja teoria mówiła, że długi dojazd wynikał pewnie stąd, że do stolicy wracają ci, którzy pracują tu w tygodniu, a w weekendy wracają do domu za Warszawę. Po drugie zwykle w poniedziałki ludzie są najbardziej zmotywowani do pracy. Robią sobie plany przez weekend, że czego to oni nie osiągną w nowym tygodniu i jadą do pracy na łeb na szyję, żeby realizować te plany. Wydawało mi się jednak, że ta motywacja stopniowo spada analogicznie do skracania się czasu dojazdu. W piątek niektórzy myślą już tylko o weekendzie i do pracy nie jadą na 8:30, jak ja, tylko np. na 9:30 albo i na 10. Są pewnie i tacy, którzy robią sobie w piątek od razu weekend i w ogóle nie wyciągają wozu na drogę, a przynajmniej nie przed 10 rano.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tak sobie budowałem własną teorię aż do dzisiaj, kiedy to czas dojazdu do pracy zajął mi tylko 35 minut! Niesamowite! I to w poniedziałek! Z jednej strony bardzo mnie to ucieszyło, ale z drugiej strony potwierdziło, że nie da się w żaden sposób przewidzieć czasu dojazdu.&lt;div class=&quot;blogger-post-footer&quot;&gt;www.wawer24.pl - Zycie w Wawrze 24 godziny na dobe!&lt;/div&gt;</description><link>http://wawerski.blogspot.com/2009/11/dojazdy-do-pracy.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>2</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1202160477484873893.post-3902741035296124268</guid><pubDate>Fri, 16 Oct 2009 06:46:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-10-16T08:48:36.299+02:00</atom:updated><title>Dojazdy z Wawra do Centrum - tydzien 42</title><description>Podsumowanie czasów dojazdu z Wawra (rondo Trakt Lubelski/Wal Miedzeszynski do Metro Politechnika):&lt;br /&gt;- poniedzialek (warunki drogowe przecietne): 1 godzina&lt;br /&gt;- wtorek: 50 min.&lt;br /&gt;- sroda (pada snieg): 1 godz. 30 min (!!!)&lt;br /&gt;- czwartek (warunki drogowe przecietne: 40 min&lt;br /&gt;- piatek (warunki drogowe przecietne: 30 min&lt;div class=&quot;blogger-post-footer&quot;&gt;www.wawer24.pl - Zycie w Wawrze 24 godziny na dobe!&lt;/div&gt;</description><link>http://wawerski.blogspot.com/2009/10/dojazdy-z-wawra-do-centrum-tydzien-42.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>1</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1202160477484873893.post-3334490811725319601</guid><pubDate>Mon, 28 Sep 2009 06:44:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-09-28T08:51:04.961+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">komunikacja</category><title>Tydzień z buspasami na Trasie Łazienkowskiej</title><description>Minął tydzień jazdy z buspasami na Trasie Łazienkowskiej. Czas na małe podsumowanie. Okazuje się, że jest... LEPIEJ niż było! Czasy dojazdów w zeszłym tygodniu oscylowały wokół 22 (naprawdę!)-35 min. Dzisiaj, w poniedziałek, było to tylko 25 minut. A zwykle w poniedziałki jeździło się koszmarnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W zeszłym tygodniu przez dwa dni w różnych miejscach było widać policję, w internecie można było wyczytać, że straż miejska i policja kręcą filmy pokazujące pajaców jeżdżących buspasami. Posypały się mandaty. Teraz kierowcy boją się i jeżdżą w sposób przemyślany, swoimi pasami. Wynikiem tego jest dużo płynniejszy ruch; mało jest baranów, którzy co chwila zmieniają pas wstrzymując cały ruch na moście. Płynniejszy ruch to krótszy czas dojazdu. Może i u nas kiedyś uda się wprowadzić zakaz zmiany pasa ruchu w pewnych miejscach (jak np. w USA), co spowoduje jeszcze płynniejszą i szybszą jazdę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ogólnie - pomimo wcześniejszych obaw - mogę powiedzieć, że z Wawra jeździ się szybciej dzięki buspasom na Trasie. Nie wiem jaka jest sytuacja na Trasie po prawej stronie Wisły przed Mostem Łazienkowskim, ale nie bardzo mnie to interesuje :)&lt;div class=&quot;blogger-post-footer&quot;&gt;www.wawer24.pl - Zycie w Wawrze 24 godziny na dobe!&lt;/div&gt;</description><link>http://wawerski.blogspot.com/2009/09/tydzien-z-buspasami-na-trasie.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>1</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1202160477484873893.post-6412506229798780529</guid><pubDate>Sun, 13 Sep 2009 16:08:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-09-13T18:21:02.681+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">dom</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">dzielnica</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">komunikacja</category><title>Buspas na Trasie Łazienkowskiej</title><description>Od 10 września na Trasie Łazienkowskiej na odcinku Wał Miedzeszyński-Metro Politechnika namalowane są buspasy, czyli pasy tylko dla autobusów. Na razie widać tylko znaki poziome, na jezdni, nie ma znaków pionowych. Dodatkowo część tych poziomych, ale nie wszystkie, zaklejone są żółtymi taśmami. Sam do końca nie wiedziałem czy te buspasy już obowiązują czy jeszcze nie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak się okazuje, buspasy zaczną obowiązywać od 22 września. Tak pisze &lt;a href=&quot;http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,95190,7015707,Maluja_buspas_na_Trasie_Lazienkowskiej.html&quot;&gt;Wyborcza&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jako kierowca uważam namalowanie tych buspasów za skandaliczne. Owszem, idea jest dobra w miastach, które zapewniają kierowcom samochodów osobowych w miarę sprawną komunikację z centrum miasta. W Warszawie, z jedną linią metra i kiepską komunikacją pomiędzy prawą a lewą stroną Wisły buspasy na Trasie Łazienkowskiej to jedna wielka pomyłka...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja zwykle respektuję buspasy i ten też, niestety, będę respektował. Za to oczekuję, że policja i straż miejska będą surowo karały wszelkich cwaniaczków, którzy śmiało jeżdżą buspasami. Codziennie rano i wieczorem, w godzinach szczytu, powinny stać na trasie patrole i zatrzymywać cwaniaczków. Inaczej jeszcze nie raz okażę się frajerem wykiwanym przez cwaniaczków śmiagających po buspasie...&lt;div class=&quot;blogger-post-footer&quot;&gt;www.wawer24.pl - Zycie w Wawrze 24 godziny na dobe!&lt;/div&gt;</description><link>http://wawerski.blogspot.com/2009/09/buspas-na-trasie-azienkowskiej.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>1</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1202160477484873893.post-1229215767969365547</guid><pubDate>Sun, 13 Sep 2009 15:49:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-09-13T18:07:54.319+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">dom</category><title>Firmy ochroniarskie / monitoring</title><description>Jeden z czytelników Wawerskiego Bloga nie mógł wkleić linka - przesłał mi go mailem i oto ten link do dyskusji na forum Gazety Wyborczej:&lt;br /&gt;&lt;a href=&quot;http://forum.gazeta.pl/forum/w,292,76924317,,ochrona_Solid_Security.html?v=2&quot;&gt;http://forum.gazeta.pl/forum/w,292,76924317,,ochrona_Solid_Security.html?v=2&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W skrócie: dyskusja dotyczy działania firm monitorujących i ochraniających budynki prywatne, m.in. w Wawrze. Ciekawe czy Wy mieliście ciekawe doświadczenia z tymi firmami. Ja sam korzystam z jednej z nich od ponad roku i póki co jestem zadowolony. Co prawda nie miałem u siebie prawdziwej interwencji spowodowanej włamaniem, ale wszelkie przypadkowe i testowe wywołania alarmów kończyły się w miarę prawidłowymi reakcjami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moim zdaniem, jeśli włamywacz ma namierzoną konkretną rzecz to wyniesie ją w ciągu 5 min. i żadna ochrona typu Skorpion/Solid/Juwentus nie pomoże. Firmy monitorujące i ochraniające mogą uchronić ewentualnie przed wyniesieniem połowy domu, wszystkich kaloryferów itp. W innych przypadkach lepiej zdać się na psa (chociaż i jemu może stać się krzywda) albo liczyć na czujnych sąsiadów. A ponieważ ogólnie w Polsce ludzie są mało czujni i sąsiedzi zwykle zasłaniają okna udając, że nic nie widzą, to może lepiej po prostu zamiast inwestować w wyposażenie domu lepiej inwestować w podróże :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i pozostają porady Wujka Dobra Rada:&lt;br /&gt;- nie zostawiamy kosztowności/laptopów itp. na wierzchu, przy oknach/balkonach&lt;br /&gt;- mocujemy dobrze TV do ściany&lt;br /&gt;- ubezpieczamy wyposażenie domu, zwracając uwagę na odpowiednie wartości elektroniki i AGD&lt;br /&gt;- zamykamy okna przed wyjściem&lt;br /&gt;- instalujemy sejf w ukrytym miejscu&lt;br /&gt;- inne wskazówki:&lt;br /&gt;&lt;a href=&quot;http://www.dolnoslaska.policja.gov.pl/www/index.cgi?strona=prew_miesz&amp;numer=16&quot;&gt;http://www.dolnoslaska.policja.gov.pl/www/index.cgi?strona=prew_miesz&amp;numer=16&lt;/a&gt;&lt;div class=&quot;blogger-post-footer&quot;&gt;www.wawer24.pl - Zycie w Wawrze 24 godziny na dobe!&lt;/div&gt;</description><link>http://wawerski.blogspot.com/2009/09/firmy-ochroniarskie-monitoring.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>1</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1202160477484873893.post-141984677220202618</guid><pubDate>Tue, 25 Aug 2009 21:39:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-08-25T23:49:30.452+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">blog</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">dom</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">dzielnica</category><title>List od Patrycji</title><description>Patrycja napisała do mnie maila:&lt;br /&gt;&quot;Ja osobiscie jestem na etapie budowania domu w Wawrze kolo ul. Trakt Lubelski [...] i zastanawiam sie nad tym, czy Ty takze masz/miales tak wielkie problemy z zalatwieniem czegokolwiek? Mowie tu glownie o sprawach urzedowych w urzedzie gminy, telekomunikacji polskiej, Stoenie, wodociagach i kanalizacji itp. Mialam np. wielka ochote zalozyc sobie linie telefoniczna, ale jak sie dowiedzialam, ze bede czekala jakies 2 lata to zastanawiam sie czy to ma w ogole jakis sens. Na kanalizacje miejska to chyba w ogole nie ma co liczyc... A jak jest u Ciebie? Tez tak wszystko pod gorke?&quot;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety, w tej dzielnicy większość rzeczy jest pod górkę, chociaż są też pozytywne informacje :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;TPSA też nie chce mi założyć telefonu - podpisałem umowę na instalację i jeśli w ciągu 10 miesięcy (mijają w lutym 2010) nie założą mi telefonu to miesięcznie będą mi płacić ok. 50 zł odszkodowania... Przez to nie mogę mieć w miarę szybkiego internetu :(&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kanalizacja - jedna wielka porażka. Przez &quot;kolektor W&quot; przez następnych kilka lat będę żył na szambie, płacąc ok. 170 zł miesięcznie i zastanawiając się pod koniec miesiąca czy przypadkiem szambo się nie przeleje zanim zdążę zamówić opróżnienie :(&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wodociąg - po 16 miesiącach od kupna domu w stanie surowym udało się podciągnąć wodę z wodociągu położonego w głównej ulicy. Jest nawet dobra i czysta. Ale przedtemta ze studni bardzo mi zakamieniała kaloryfery i część armatury.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;STOEN (w zasadzie to teraz RWE) - na początku płaciłem słono, ale po zgłoszeniu taryfy mieszkaniowej zamiast budowlanej zrobili korektę za kilkanaście miesięcy i nawet zwrócili mi sporo kasy jako nadpłatę :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Urząd Dzielnicy - na szczęście nie ma kolejek, jest nawet dość dobrze zorganizowany.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Droga - to druga największa porażka po kanalizacji. Sporo jest dróg w Wawrze z dziurami sięgającymi połowy koła w samochodzie. Niestety ulica, przy której jest mój dom jest podobna :(&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W dodatku niedawno mojemu znajomemu w Wawrze złodzieje włamali się na posesję...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Plusy - latem jeżdżę samochodem do stacji metra Politechnika 15 minut, nad głową nie latają samoloty, nie ma dużego ruchu samochodowego.&lt;div class=&quot;blogger-post-footer&quot;&gt;www.wawer24.pl - Zycie w Wawrze 24 godziny na dobe!&lt;/div&gt;</description><link>http://wawerski.blogspot.com/2009/08/list-od-patrycji.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>2</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1202160477484873893.post-1561488481379395353</guid><pubDate>Tue, 25 Aug 2009 21:27:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-08-25T23:33:58.234+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">blog</category><title>Po letniej przerwie</title><description>Po letniej wakacyjnej przerwie reaktywuję niniejszym Wawerski Blog wawer24.pl :) W międzyczasie dostałem kilka słów wyrażających tęsknotę za nowymi postami co dało mi motywację do dalszego pisania :)))&lt;br /&gt;Oto fragmenty listów i postów od czytelników bloga w czasie przerwy wakacyjnej:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;31 lipca: blog chyba zdechł.... &lt;br /&gt;17 sierpnia: żyje ten blog? Czy można już wywalić z ulubionych? &lt;br /&gt;18 sierpnia: Elegancki blog! Szczegolnie przydatne dla mnie byly czasy dojazdu w rozne miejsca Warszawy. Dzieki za informacje i czekam na dalsze newsy, bo od 25 czerwca cisza... :)&lt;br /&gt;25 sierpnia: Hej,od czasu do czasu czytuje Twojego bloga (choc ostatnio nic nie piszesz).&lt;div class=&quot;blogger-post-footer&quot;&gt;www.wawer24.pl - Zycie w Wawrze 24 godziny na dobe!&lt;/div&gt;</description><link>http://wawerski.blogspot.com/2009/08/po-letniej-przerwie.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1202160477484873893.post-1531751306080504192</guid><pubDate>Thu, 25 Jun 2009 12:23:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-06-25T14:26:10.625+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">dom</category><title>Pytanie za XXX zł</title><description>Co robicie ze skoszoną trawą? Pytanie stawiam wlascicielom domów, domków, trawników itp.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nikt ze znajomych, sasiadów i innych zapytanych osób nie podal mi dobrego rozwiazania. Czesć robi w ogródku kompostowniki (nie chcę kompostownika w moim malym ogródku). A inni? Mówia, że sobie radzą ale nie podają szczególów...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Taka trawa w worku bardzo szybko nabiera brzydkiego zapachu. Mogę zlecić odbiór worków z trawą firmie odbierającej odpady ale szukam taniego rozwiązania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A Wy co robicie ze swoją skoszoną trawą???&lt;div class=&quot;blogger-post-footer&quot;&gt;www.wawer24.pl - Zycie w Wawrze 24 godziny na dobe!&lt;/div&gt;</description><link>http://wawerski.blogspot.com/2009/06/pytanie-za-xxx-z.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>5</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1202160477484873893.post-2779161771829033583</guid><pubDate>Thu, 25 Jun 2009 09:12:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-06-25T14:26:58.286+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">dzielnica</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">urzędy</category><title>Bankomat w Urzedzie Dzielnicy potrzebny</title><description>Kilkukrotnie bylem swiadkiem poszukiwan bankomatu przez osoby korzystajace z uslug Urzedu Dzielnicy Wawer przy Zeganskiej. Przydalby sie do oplat skarbowych, podatkow lokalnych itp. A dodatkowo mozna by wyplacic gotowke &amp;quot;przy okazji&amp;quot; wizyty w urzedzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W urzedzie jest juz bardzo pozyteczny skarbomat, ulatwiajacy zycie (np. aktualizacja NIP-3). Czas na bankomat!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moze wladze dzielnicy moga porozmawiac o tym z Euronetem? Please... :)&lt;div class=&quot;blogger-post-footer&quot;&gt;www.wawer24.pl - Zycie w Wawrze 24 godziny na dobe!&lt;/div&gt;</description><link>http://wawerski.blogspot.com/2009/06/bankomat-w-urzedzie-dzielnicy-potrzebny.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1202160477484873893.post-8054730565642728722</guid><pubDate>Tue, 23 Jun 2009 09:36:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-06-23T12:04:12.765+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">dom</category><title>Co zrobić ze starymi gazetami?</title><description>Macie u siebie w domu sterty starych gazet? Zastanawiacie się co z nimi zrobić? Wkładać w worki do segregacji i płacić za ich odbiór firmom zabierającym odpady z domu? Palić w kominku?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niekoniecznie, jest jeszcze inny pomysł. Pamiętacie skupy surowców wtórnych z dawnych lat, kiedy za makulaturę można było dostać papier toaletowy? Nadal działają takie skupy, tylko nie wydają już papieru toaletowego:( Za gazety płacą ok. 10 gr za kilogram, tekturę i kartony odbierają za darmo - i gazety i tekturę/kartony trzeba do skupu dostarczyć samemu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj oddałem moje stare gazety do takiego skupu przy Trakcie Lubelskim 338, blisko skrzyżowania z ulicą Lucerny. Za gazety (1,5 miesiąca &quot;zbierania&quot;) dostałem 2,50 zł :) No i za darmo pozbyłem się mnóstwa kartonów i tektury od płytek, mebli, sprzętu AGD itp. Mam blisko, więc pewnie po odliczeniu kosztów benzyny i tak trochę zostało na lizaka :) Ekologicznie, no i nie trzeba było nikomu płacić za odbiór.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Są tez punkty, które płacą za tekturę i karton, jednak nieco dalej od mojego domu, to już by było na granicy opłacalności i dużej straty czasu na dojazdy.&lt;div class=&quot;blogger-post-footer&quot;&gt;www.wawer24.pl - Zycie w Wawrze 24 godziny na dobe!&lt;/div&gt;</description><link>http://wawerski.blogspot.com/2009/06/co-zrobic-ze-starymi-gazetami.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><thr:total>4</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1202160477484873893.post-7448359464861507313</guid><pubDate>Mon, 22 Jun 2009 19:34:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-06-22T21:42:31.257+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">rozrywka</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">warszawa</category><title>Rowerowa adrenalina</title><description>&lt;a onblur=&quot;try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}&quot; href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiPozJpxOLeaspvgwXPzxmj17hb6RDCR1n_vZZrsviFkbbfhFdQ-qrXHKE5rl-8opYl_a_ZFu4zSn-kAo2R3IjsoOJgBEV43OkeuUOmiM0RnIK3ReKN20tpGcrXW-gCgQpOOmwUH3k0aYE/s1600-h/logo+adrenalina+bike+WEB.jpg&quot;&gt;&lt;img style=&quot;float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 98px; height: 100px;&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiPozJpxOLeaspvgwXPzxmj17hb6RDCR1n_vZZrsviFkbbfhFdQ-qrXHKE5rl-8opYl_a_ZFu4zSn-kAo2R3IjsoOJgBEV43OkeuUOmiM0RnIK3ReKN20tpGcrXW-gCgQpOOmwUH3k0aYE/s200/logo+adrenalina+bike+WEB.jpg&quot; border=&quot;0&quot; alt=&quot;&quot;id=&quot;BLOGGER_PHOTO_ID_5350239510033021154&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Przeglądając warszawskie blogi właśnie natknąłem się na opis intrygującej zabawy dla rowerzystów. Wczoraj na Żoliborzu miała miejsce akcja Adrenalina 1000. Pomysłodawcy opisywali ją tak: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&quot;Obcy na ulicach, Roboty idące rękę w rękę z pięknymi kobietami ze słonecznego patrolu. Dariusz Szpakowski komentujący wyścigi hartów. Impulsy elektryczne i potężne wyładowania systemu telewizyjnego. [...] &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fabularna Gra Rowerowa Adrenalina 1000 to niekonwencjonalna rozrywka miejska. Gracze – uczestnicy poruszają się na rowerach po planszy gry, którą stanowi dzielnica Żoliborz. Wchodzą w świat fabuły utkanej przez Organizatorów, stopniowo odkrywając jej kolejne karty. Gra jest nieliniowa i tylko od gracza zależy w jaki sposób potoczy się jego rozgrywka. Informacje i zadania, podejmowanie ryzyka i decyzji, niekonwencjonalne zachowania, aktywność i sport, dedukcja i łączenie faktów oraz kontakt z ludźmi i głębsze przesłanie.  To cechy Fabularnych Gier Terenowych tworzonych przez Stowarzyszenie Puenta.&quot; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szerszy opis akcji na &lt;a href=&quot;http://www.puenta.org.pl/content/view/92/79/&quot;&gt;stronie Puenty&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Relacja z akcji na blogu &lt;a href=&quot;http://tomi.blox.pl/2009/06/meteor2017-na-Adrenalina-1000.html&quot;&gt;Wujka To Miego&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szkoda, że nie wiedziałem o akcji wcześniej :( Może uda się następnym razem!&lt;div class=&quot;blogger-post-footer&quot;&gt;www.wawer24.pl - Zycie w Wawrze 24 godziny na dobe!&lt;/div&gt;</description><link>http://wawerski.blogspot.com/2009/06/rowerowa-adrenalina.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiPozJpxOLeaspvgwXPzxmj17hb6RDCR1n_vZZrsviFkbbfhFdQ-qrXHKE5rl-8opYl_a_ZFu4zSn-kAo2R3IjsoOJgBEV43OkeuUOmiM0RnIK3ReKN20tpGcrXW-gCgQpOOmwUH3k0aYE/s72-c/logo+adrenalina+bike+WEB.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1202160477484873893.post-6035151989434267083</guid><pubDate>Mon, 22 Jun 2009 18:29:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-06-23T13:31:20.170+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">dzielnica</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">sklepy</category><title>Wizyta w MarcPolu</title><description>&lt;a onblur=&quot;try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}&quot; href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiSFeE_u0tSgbuI7Fdvt9zWjW3ZLw1lazogFWo_2G8QBFlRabqZTTUdvFs4t0txFxkP72wq9DmMkFLxDO4uFSkaOZ7YJqe_Om0BAaEDGoT2OPJqZfG0r8rd2Eitg5-pwPxoW2lkjan5zJI/s1600-h/IMG00315a.JPG&quot;&gt;&lt;img style=&quot;float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiSFeE_u0tSgbuI7Fdvt9zWjW3ZLw1lazogFWo_2G8QBFlRabqZTTUdvFs4t0txFxkP72wq9DmMkFLxDO4uFSkaOZ7YJqe_Om0BAaEDGoT2OPJqZfG0r8rd2Eitg5-pwPxoW2lkjan5zJI/s200/IMG00315a.JPG&quot; border=&quot;0&quot; alt=&quot;&quot;id=&quot;BLOGGER_PHOTO_ID_5350483146416164562&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ostatni weekend odwiedziłem po raz drugi sklep MarcPolu przy Trakcie Lubelskim. Pierwsza wizyta, kilka dni wcześniej, natchnęła mnie optymizmem - nie było kolejek, dostałem wszystko co chciałem, sklep byl czysty i grała mila muzyka. Za to w sobotę...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale zacznijmy od początku. Najpierw jakiś polski nowobogacki zajechał z rozmachem pod sklep swoim nowobogackim BWM - na razie ten samochód przerasta kierowcę, który ma kłopoty z parkowaniem. Zapewne poprzednio jeździł tylko furmanką... Do parkowania potrzebne byly trzy miejsca parkingowe (!) i chyba nie dałoby się zaparkować gorzej... Dowód na zdjęciu, specjalnie zostawiam czytelne tablice rejestracyjne [ZA NAMOWĄ KILU OSÓB JEDNAK USUNĄŁEM TABLICĘ REJESTRACYJNĄ, KTÓREJ NUMER KOŃCZY SIĘ NA &quot;S&quot; :) ]. &lt;br /&gt;Na delikatną sugestię, że można bylo zaparkować prosto i umożliwić zaparkowanie jeszcze dwóm samochodom (w tym mi) Pan Nowobogacki warknąl &quot;Nie - bo jeszcze mi ktos porysuje MÓJ SAMOCHÓD!&quot;. Bez komentarza, zostawiam sam smiech :)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz wizyta w sklepie. Tym razem postanowilem zwracać uwagę na ceny. I oto wnioski - wszystko co się da MarcPol sprzedaje drożej. Jesli Danio na opakowaniu pisze, że sugerowana cena detaliczna to 1,29 zl to MarcPol sprzedaje po 1,35 zl. Podobnie jogurt Activia. Herbata Lipton Taste of London - 10,99 zl, a w Realu albo Carrefour po 7,75 zl... Porażka. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Klient też nie jest najważniejszy. Po jednej stronie lady ja. W ladzie wędliny. Za ladą pięć (!) ekpedientek. Jedna z nich zaczyna sobie ważyć wędliny, do swojego domu, i prosi koleżankę o radę, co wziąć. Ja jestem powietrzem. Po minucie powietrze pyta &quot;Czy któras z Pań moglaby mnie obslużyć?&quot;. Na to jedna z Pięciu Muz odpowiada - myslalam, że jest Pan już obslugiwany (niby przez kogo - przez Niewidzialnego Sprzedawcę?). Przy kasie też bylem &quot;powietrzem&quot;. Pani z kasy obok wzięla się za porządki i ledwo zdążylem uskoczyć przed miotlą, bo wymiotlaby mnie ze sklepu...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A to jeszcze nie koniec :) Dwie kasy dalej widzę taką scenkę - kasjerka plecami do klientów, zgarbiona, cos tam sobie robi przy kasie. Podchodzi klientka &quot;Czy można do Pani?&quot;. Cisza. &quot;Halo, czy można do Pani?&quot;. Cisza. Klientka glosniej &quot;Przepraszam, czy pani kasa jest czynna?&quot;. Na co kasjerka &quot;Nie odpowiadam bo się pomylę! Nie widzi Pani, ze liczę [pieniądze]? Przez Panią się pomylę!&quot;. Klientka jak niepyszna odchodzi...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i taki to MarcPol. Z utęsknieniem czekam na większy hipermarket w okolicy, z niskimi cenami i dla klienta, a nie dla sprzedawczyń.&lt;div class=&quot;blogger-post-footer&quot;&gt;www.wawer24.pl - Zycie w Wawrze 24 godziny na dobe!&lt;/div&gt;</description><link>http://wawerski.blogspot.com/2009/06/wizyta-w-marcpolu.html</link><author>noreply@blogger.com (Unknown)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiSFeE_u0tSgbuI7Fdvt9zWjW3ZLw1lazogFWo_2G8QBFlRabqZTTUdvFs4t0txFxkP72wq9DmMkFLxDO4uFSkaOZ7YJqe_Om0BAaEDGoT2OPJqZfG0r8rd2Eitg5-pwPxoW2lkjan5zJI/s72-c/IMG00315a.JPG" height="72" width="72"/><thr:total>4</thr:total></item></channel></rss>