<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/rss2full.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><rss xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/" xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/" version="2.0">

<channel>
	<title>Marcin Kłeczek BLOG</title>
	
	<link>http://marcin.kleczek.com</link>
	<description>Kłeczek Marcin BLOG, dev blog, music blog</description>
	<lastBuildDate>Mon, 22 Feb 2010 15:24:17 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/rss+xml" href="http://feeds.feedburner.com/MarcinKleczek" /><feedburner:info xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" uri="marcinkleczek" /><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" /><item>
		<title>Bet-at-home tenis</title>
		<link>http://marcin.kleczek.com/bet-at-home-tenis_web.html</link>
		<comments>http://marcin.kleczek.com/bet-at-home-tenis_web.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Feb 2010 12:27:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MaKARON</dc:creator>
				<category><![CDATA[web]]></category>
		<category><![CDATA[bah]]></category>
		<category><![CDATA[bet at home]]></category>
		<category><![CDATA[bukmaher]]></category>
		<category><![CDATA[pobieranie danych]]></category>
		<category><![CDATA[tenis]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://marcin.kleczek.com/?p=287</guid>
		<description><![CDATA[Od pewnego czasu bawię się w przegrywanie pieniędzy u bukmaherów ;-) Postanowiłem zrobić trochę statystyk, które ułatwią mi obstawianie. Wybrałem bet-at-home &#8211; w zasadzie bez powodu. Poniżej krótki opis i pliki do ściągnięcia.
bah.zip
Do pobrania dwa skrypty &#8211; pierwszy (get.sh) pobiera aktualne zakłady na tenis i uruchamia php które parsuje te zakłady wpisując do tabeli tenis_bets. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Od pewnego czasu bawię się w przegrywanie pieniędzy u bukmaherów ;-) Postanowiłem zrobić trochę statystyk, które ułatwią mi obstawianie. Wybrałem bet-at-home &#8211; w zasadzie bez powodu. Poniżej krótki opis i pliki do ściągnięcia.</p>
<p><a href="http://marcin.kleczek.com/stuff/bah.zip">bah.zip</a></p>
<p><span id="more-287"></span>Do pobrania dwa skrypty &#8211; pierwszy (get.sh) pobiera aktualne zakłady na tenis i uruchamia php które parsuje te zakłady wpisując do tabeli tenis_bets. Drugi (check_tenis.php) wyciąga wszystkie zakłady, dla których wynik nie jest znany i pobiera wyniki ze strony bet-at-home parsuje i zapisuje w bazie danych.</p>
<p>Struktura tabeli tenis_bets:</p>
<p>CREATE TABLE IF NOT EXISTS `tenis_bets` (<br />
`id` int(10) unsigned NOT NULL DEFAULT &#8216;0&#8242;,<br />
`who` varchar(250) COLLATE utf8_polish_ci DEFAULT NULL,<br />
`bahid` int(10) unsigned NOT NULL,<br />
`x1` double DEFAULT NULL,<br />
`x2` double DEFAULT NULL,<br />
`wynik` int(10) unsigned NOT NULL DEFAULT &#8216;0&#8242;,<br />
PRIMARY KEY (`id`),<br />
UNIQUE KEY `id` (`id`,`who`)<br />
) ENGINE=MyISAM DEFAULT CHARSET=utf8 COLLATE=utf8_polish_ci;</p>
<p>Krótkie podsumowanie na podstawie tych danych, które już zebrałem.</p>
<p>1. Granie na &#8220;pewniaki&#8221; nie zapewnia wygranej.<br />
2. Granie na niespodzianki również nie ;-)<br />
3. Minimalna wiedza na temat aktualnego poziomu gry jest wymagana, żeby nie utopić  pieniędzy.<br />
4. Stawki są tak dobrane&#8230; wręcz nie do uwierzenia! Myślę, że bukmacherzy są w stanie oszacować prawdopodobieństwo wygranej ze skutecznością 95% (co nie znaczy, że ustalą taki kurs!)</p>
<p>Niedługo parser danych z betplatform.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://marcin.kleczek.com/bet-at-home-tenis_web.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Szablon bloga</title>
		<link>http://marcin.kleczek.com/szablon-bloga_web.html</link>
		<comments>http://marcin.kleczek.com/szablon-bloga_web.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 19 Feb 2010 08:22:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MaKARON</dc:creator>
				<category><![CDATA[web]]></category>
		<category><![CDATA[free]]></category>
		<category><![CDATA[szablon]]></category>
		<category><![CDATA[template]]></category>
		<category><![CDATA[wordpress]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://marcin.kleczek.com/?p=280</guid>
		<description><![CDATA[Od dłuższego czasu szukłem nowego wyglądu do bloga, niestety nie mogłem znaleźć nic pasującego idealnie 			do moich wymagań. Połączyłem więc kilka gotowych szablonów (zapewne łamiąc kilka licencji) &#8211; żeby mieć 			czyste sumienie, postanowiłem opublikować tą hybrydę. Nie roszczęś sobie do niej praw, prawa pierwszych &#8220;właścicieli&#8221; 			znajdziecie w stopkach.
Pobierz plik zip
Krótkie wprowadzenie &#8211; aby news był [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Od dłuższego czasu szukłem nowego wyglądu do bloga, niestety nie mogłem znaleźć nic pasującego idealnie 			do moich wymagań. Połączyłem więc kilka gotowych szablonów (zapewne łamiąc kilka licencji) &#8211; żeby mieć 			czyste sumienie, postanowiłem opublikować tą hybrydę. Nie roszczęś sobie do niej praw, prawa pierwszych &#8220;właścicieli&#8221; 			znajdziecie w stopkach.</p>
<p><a href="../stuff/colorbold.zip">Pobierz plik zip</a></p>
<p><span id="more-280"></span>Krótkie wprowadzenie &#8211; aby news był na stronie głównej, musi mieć dodane &#8220;custom field&#8221; o nazwie frontpage i wartości jeden. Aby po prawej stronie był obrazek (tylko na frontpage), należy dodać pole &#8220;img&#8221;, a w wartości podać URL do obrazka.</p>
<p>Nagłówek z główną wiadomością pojawia się tylko na stronie głównej. Poprawy wymaga jeszcze kilka rzeczy &#8211; ale to już zabawa dla was (ja pewnie to poprawię, jak tylko będę miał na to czas).</p>
<p>TODO:</p>
<ul>
<li>przekaż dalej &#8211; rozszerzyć o polskie serwisy społecznościowe,</li>
<li>chwytam chwile &#8211; o obrazki dodawane przez administratora,</li>
<li>serwisy społecznościowe w menu górnym &#8211; przez admina,</li>
<li>nagłówek &#8211; z danych WP</li>
<li>lista w treści &#8211; poprawić wyświetlanie,</li>
<li>&#8220;pracuję nad&#8221; &#8211; przez admina.</li>
</ul>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://marcin.kleczek.com/szablon-bloga_web.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Basen. Olkusz vs Trzebinia</title>
		<link>http://marcin.kleczek.com/basen-olkusz-vs-trzebinia_news.html</link>
		<comments>http://marcin.kleczek.com/basen-olkusz-vs-trzebinia_news.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 03 Feb 2010 08:26:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MaKARON</dc:creator>
				<category><![CDATA[news]]></category>
		<category><![CDATA[basen]]></category>
		<category><![CDATA[olkusz]]></category>
		<category><![CDATA[porównanie]]></category>
		<category><![CDATA[pływanie]]></category>
		<category><![CDATA[sauna]]></category>
		<category><![CDATA[trzebinia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://marcin.kleczek.com/?p=272</guid>
		<description><![CDATA[Ze względu na &#8220;awarię węzla ciepłowniczego&#8221; (cyt) wczoraj pojechaliśmy na basen do Trzebinii. Ostatni raz byłem tam conajmniej trzy lata temu &#8211; wtedy porównywałem tamten basen wyłącznie z Chrzanowskim (w Olkuszu był wtedy w remoncie). Po godzinnej zabawie postanowiłem napisać krótkie porównanie &#8211; dla tych, którzy zastanawiają się, czy pływac w Olkuszu, czy jednak wybrać [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ze względu na &#8220;awarię węzla ciepłowniczego&#8221; (cyt) wczoraj pojechaliśmy na basen do Trzebinii. Ostatni raz byłem tam conajmniej trzy lata temu &#8211; wtedy porównywałem tamten basen wyłącznie z Chrzanowskim (w Olkuszu był wtedy w remoncie). Po godzinnej zabawie postanowiłem napisać krótkie porównanie &#8211; dla tych, którzy zastanawiają się, czy pływac w Olkuszu, czy jednak wybrać się kawałek dalej.</p>
<p><span id="more-272"></span>Basen w Olkuszu odnowiono niedawno &#8211; został oddany do użytku rok (lub trochę więcej niż rok) temu. Na rafinerii basen działa dłużej &#8211; ze względu na to, że nie mieszkam w Trzebinii nie jestem w stanie powiedzieć kiedy. Nie zauważyłem jednak zmian w porównaniu do tego, co pamiętam sprzed kilku lat. Dlaczego zacząłem od niedokładnego porównania czasu? Naturalnym wydaje się, że coś oddane niedawno powinno być &#8220;conajmniej równie dobrze&#8221; przemyślane, jak coś &#8220;wiekowego&#8221;.</p>
<p>&#8230;a tak nie jest.</p>
<p>Z zewnątrz basen w Trzebinii robi wrażenie obiektu nowoczesnego i dobrze zadbanego. Przygaszone światła zachęcają do zajrzenia &#8211; co jest w środku. Basen olkuski to duży budynek, który tak na prawdę jest nijaki &#8211; dodatkowo zmniejszono liczbę okien &#8211; praktycznie nie ma możliwości zajrzeć do środka z zewnątrz.</p>
<p>Świetny (odśnieżony!) parking w Trzebinii, bez problemów z miejscem do parkowania. W Olkuszu &#8211; mimo dużego placu &#8211; i jeszcze większego potencjału, ciągle brakuje miejsca &#8211; dochodzenie do samochodu 100m zimą (po basenie) nie jest najprzyjemniejsze &#8211; jak również ryzykowne. Placu wokół basenu jest dużo, nie wiadomo tylko dlaczego nie został wogóle przystosowwany do parkowania.</p>
<p>Dużym plusem Olkusza jest szatnia &#8211; okrycia wierzchnie i zimowe buty można zostawić na dole, nie biorąc ich wogóle do szatni &#8220;rozbieranej&#8221;. Na rafinerii niestety wszystkie rzeczy bierze się ze sobą. Szatnia&#8230; jak to okreslił wczoraj Wołek &#8211; w Olkuszu przebieralnia ma najnowszy trend &#8211; zasłonki w boksach przebierania. Jeśli dobrze pamiętam, kiedy byłem w 5klasie szkoły podstawowej, kiedy basen mieliśmy obowiązkowy &#8211; ten sam trend był w modzie. W Trzebinii za to, są świetne boksy &#8211; jest ich kilka &#8211; są przestronne, łatwo zamykalne. Szafki&#8230; miałem napisać w skrócie, że nie będę się czepiał &#8211; ale po chwili zastanowienia jednak zrobię to. Olkusz ma szafki, które składają się z dwóch liter &#8220;L&#8221; (jedna odwrócona do góry kreską) &#8211; co powoduje, że albo nie ma się za dużo miejsca na dole, albo ma się je tak nisko, że niewygodnie jest sięgać. W Trzebinii są zwykłe prostokątne szafki &#8211; nic szczególnego, ale też czepiać się nie da.</p>
<p>Po przebraniu idziemy pod prysznic. Trzebinia &#8211; duża przestrzeń z gęsto osadzonymi prysznicami. Ciśnienie wody duże, woda gorąca, idealne miejsce do porozmawiania przed i po pływaniu. Dlaczego zwracam uwagę na to, że można rozmawiać? Bo w Olkuskim basenie ktoś wpadł na genialny pomysł zamontowania desek między poszczególnymi prysznicami. Nie mam zielonego pojęcia kto i kiedy wpadł na taki pomysł. Rozmawiać się nie da &#8211; za to często słychać krzyki osób, które jednak chciałyby zamienić kilka zdań.</p>
<p>Wchodzimy popływać &#8211; tutaj wychodzi największa wada Trzebinii &#8211; basen tam jest po prostu mały. Nie potrafię oszacować różnic w długości, ale dużo lepiej pływa mi się w Olkuszu. To w zasadzie jedyna wada w tym porównaniu. Bo prócz basenu w Trzebinii jest jest jeszcze drugi &#8211; mniejszy basen, gdzie można albo popluskać się z dzieckiem, albo wykorzystać masaże wodne (świetne z dużym ciśnieniem!), albo zjeżdżać ze zjeżdżalni. Nic z tych atrakcji w Olkuszu nie znajdziecie.</p>
<p>Sauna. Basen w Olkuszu ma 20 lat, ale dopiero niedawno zrobiono saunę &#8220;suchą&#8221;. Sauna jak sauna &#8211; narzekać nie ma na co (może poza tym, że po pół roku musieli robić remont ławek &#8211; nie wiem tylko czy faktycznie coś się zepsuło, czy ktoś zepsuł je z wyrachowania). Za to w Trzebinii są dwie sauny &#8211; parowa i sucha. Parowa w  pięknych płytkach, sucha podobna do olkuskiej (wyższa i z jednym rzędem siedzisk). To, co zwróciło naszą uwagę &#8211; to dużo wyższe temperatury w Trzeibnii &#8211; różnica około 20stopni! &#8230;i ta parowa ;-)</p>
<p>Jeszcze porównanie kosztów &#8211; basen w Olkuszu, 5zł za godzinę. Trzebinia 13zł za godzinę, 40gr za minutę sauny. Za wczorajszą imprezę zapłaciliśmy 20zł. To trochę dużo, jak na półtorej godziny zabawy z wodą. Gdyby koszt 13zł miał wliczony kwadrans sauny &#8211; myślę, że wolałbym jeżdzić te 20 km do Trzebinii, niż siedzieć w Olkuszu (do którego przecież też jadę, tylko trochę krócej).</p>
<p>To wszystko, co chciałem zestawić w tym porównaniu. Nie dodaję nic o siłowni, która jest dostępna w Trzebinii &#8211; czy o ratownikach, którzy tam faktycznie wydają się &#8220;pilnować&#8221; &#8211; w Olkuszu jest jeden, praktycznie niewidoczny.</p>
<p>Prócz kosztu &#8211; basen w Trzebinii bije olkuski na głowę. Pod każdym względem. W zasadzie&#8230;</p>
<p>Basen w Olkuszu ma tylko jedną zaletę &#8211; jest.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://marcin.kleczek.com/basen-olkusz-vs-trzebinia_news.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Blip wersja light</title>
		<link>http://marcin.kleczek.com/blip-wersja-light_web.html</link>
		<comments>http://marcin.kleczek.com/blip-wersja-light_web.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 08 Dec 2009 12:31:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MaKARON</dc:creator>
				<category><![CDATA[web]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://marcin.kleczek.com/?p=226</guid>
		<description><![CDATA[Zastanowiła mnie jedna z blippetycji. Po chwili myślenia, doszedłem do wniosku, że pomysł faktycznie jest niezły. Zazwyczaj nie potrzebuję wszystkich blipbajerów na kokpicie &#8211; kiedy rozmawiam, ważniejsze jest, żeby widzieć więcej niż zachwycać się&#8230; swoją tapetą kokpitu.
Stworzyłem szybkie style, które modyfikują wygląd dashboard&#8217;u na przypominający m.blip.pl &#8211; przy czym wszystko działa tak, jak działało &#8211; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zastanowiła mnie jedna z <a href="http://blipetycja.pl/petition/chcemy-bliplite">blippetycji</a>. Po chwili myślenia, doszedłem do wniosku, że pomysł faktycznie jest niezły. Zazwyczaj nie potrzebuję wszystkich blipbajerów na kokpicie &#8211; kiedy rozmawiam, ważniejsze jest, żeby widzieć więcej niż zachwycać się&#8230; swoją tapetą kokpitu.</p>
<p><span id="more-226"></span>Stworzyłem szybkie style, które modyfikują wygląd dashboard&#8217;u na przypominający m.blip.pl &#8211; przy czym wszystko działa tak, jak działało &#8211; nowe wiadomości pojawiają się u góry, obliczany jest czas od wpisu, pojawiają się linki do obrazków (nie ma video&#8230; aktualnie nie chce mi się tego poprawiać).</p>
<p><a href="/blip/blipmini2.png">Tutaj zobacz jak wygląda blip wersja light.</a></p>
<p><a href="/blip/blip_light.css">Tutaj pobierz plik CSS</a>.</p>
<p>Krótka instrukcja instalacji: do Firefoks&#8217;a trzeba zainstalować dodatek <a href="https://addons.mozilla.org/en-US/firefox/addon/2108">https://addons.mozilla.org/en-US/firefox/addon/2108</a>. Restart przeglądarki. W prawej częsci paska statusu pojawi się okienko sylish. Wchodzimy na blip.pl/dashboard i klikamy na ikonce stylish, wybieramy: stwórz nowy styl -&gt; dla tej witryny. W otwartym okienku &#8220;Nazwa&#8221; Blip_light, a w treści wklejamy CSS pobrany powyżej. Zapisujemy. Odświerzamy stronę i cieszymy się nowym wyglądem kokpitu :-)</p>
<p>Można korzystać jednocześnie z obu kokpitów &#8211; dodając np. znak zapytania w URLu &#8211; uzyskując kokpit &#8220;zwykły&#8221;.</p>
<p>Jeśli będzie jakiekolwiek zainteresowanie, byćmoże CSSy zostaną poprawione. Tymczasem zainteresuję się blipalaczem &#8211; wraz z rozwinięciem rzeczy, które wg mnie są niezbędne&#8230; a nigdy obsługa serwisu ich nie wprowadzi :-)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://marcin.kleczek.com/blip-wersja-light_web.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wracam z dlugiej podróży.</title>
		<link>http://marcin.kleczek.com/wracam-z-dlugiej-podrozy_uncategorized.html</link>
		<comments>http://marcin.kleczek.com/wracam-z-dlugiej-podrozy_uncategorized.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 27 Nov 2009 10:02:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MaKARON</dc:creator>
				<category><![CDATA[inne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://marcin.kleczek.com/?p=224</guid>
		<description><![CDATA[Teraz ścieżki będę miał tylko proste. Obiecuję Ci.
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Teraz ścieżki będę miał tylko proste. Obiecuję Ci.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://marcin.kleczek.com/wracam-z-dlugiej-podrozy_uncategorized.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Babcia</title>
		<link>http://marcin.kleczek.com/babcia_uncategorized.html</link>
		<comments>http://marcin.kleczek.com/babcia_uncategorized.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 22 Oct 2009 19:17:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MaKARON</dc:creator>
				<category><![CDATA[inne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://marcin.kleczek.com/?p=220</guid>
		<description><![CDATA[Dlaczego się śmiejesz?
Żeby nie płakać.
Nie została tam, za żelazną bramą
Nie przymknęli jej pod czarnym marmurem
Nie patrzy w dębowe wieko
i nie zamknęła oczu na zawsze
Babcia to ktoś więcej
To dom dziadkowy
Pomidorowa z niemałymi kawałkami pomidorów
&#8220;Pomadki&#8221; za którymi tęskniłem odkąd z nich wyrosłem
To długie podróże PKSem, choć to w sumie tak blisko
Męczące godziny w polu, które kochała do [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dlaczego się śmiejesz?<br />
Żeby nie płakać.</p>
<p>Nie została tam, za żelazną bramą<br />
Nie przymknęli jej pod czarnym marmurem<br />
Nie patrzy w dębowe wieko<br />
i nie zamknęła oczu na zawsze</p>
<p>Babcia to ktoś więcej<br />
To dom dziadkowy<br />
Pomidorowa z niemałymi kawałkami pomidorów<br />
&#8220;Pomadki&#8221; za którymi tęskniłem odkąd z nich wyrosłem<br />
To długie podróże PKSem, choć to w sumie tak blisko<br />
Męczące godziny w polu, które kochała do końca</p>
<p>Babcia to wszystkie drzewa wiśniowe<br />
koło domu i w sadzie<br />
To każdy biały na nich pączek wiosną</p>
<p>To siła tradycji i poszanowania godności<br />
Babcia to wspomnienia. Już tylko wspomnienia.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://marcin.kleczek.com/babcia_uncategorized.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Co robi dziecko, uczące się chodzić, które przewróci się (bezboleśnie)? Podnosi się i próbuje jeszcze raz. Dlaczego z czasem to zatracamy? Próbuj do skutku.</title>
		<link>http://marcin.kleczek.com/co-robi-dziecko-uczace-sie-chodzic-ktore-przewroci-sie-bezbolesnie-podnosi-sie-i-probuje-jeszcze-raz-dlaczego-z-czasem-to-zatracamy-probuj-do-skutku_motywacja.html</link>
		<comments>http://marcin.kleczek.com/co-robi-dziecko-uczace-sie-chodzic-ktore-przewroci-sie-bezbolesnie-podnosi-sie-i-probuje-jeszcze-raz-dlaczego-z-czasem-to-zatracamy-probuj-do-skutku_motywacja.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 28 Sep 2009 11:26:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MaKARON</dc:creator>
				<category><![CDATA[motywacja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://marcin.kleczek.com/?p=237</guid>
		<description><![CDATA[Pierwsza wersja tytułu była zupełnie inna ? zmieniłem ją dzisiejszego poranka po tym, jak siedziałem z Małą i przyglądałem się jej nieudolnym próbom wchodzenia na schody i schodzenia z nich. Wchodzenie okazuje się dużo łatwiejszą sztuką dla dziecka ? dla ojca jest dużo większym wyzwaniem. O ?Małej? jeszcze napiszę ? niejeden raz.
Dzisiejszy wpis pojawia się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pierwsza wersja tytułu była zupełnie inna ? zmieniłem ją dzisiejszego poranka po tym, jak siedziałem z Małą i przyglądałem się jej nieudolnym próbom wchodzenia na schody i schodzenia z nich. Wchodzenie okazuje się dużo łatwiejszą sztuką dla dziecka ? dla ojca jest dużo większym wyzwaniem. O ?Małej? jeszcze napiszę ? niejeden raz.</p>
<p>Dzisiejszy wpis pojawia się po dłuższej przerwie. Nie, nie brak mi chęci czy czasu na pisanie. Jako początkujący bloger mam jeszcze problemy z odpowiednim wyrażeniem tego, co chcę przekazać. Nie wszystko, co uda mi się stworzyć warte jest pokazania czytelnikom. Na szczęście mam ?dobre dusze?, które przeglądają teksty przed publikacją i potrafią mi zwrócić uwagę na błędy, które robię. Dlatego dwa poprzednie wpisy po ?zredagowaniu? (czyt. napisaniu od nowa) pojawią się w innym terminie.</p>
<p>Nie ma idealnych ludzi. Nie ma doskonałości na świecie. Nawet, jeśli ktoś osiąga ?niemalże ideał? ? miewa słabsze pomysły, gorsze dni bądź po prostu mu ?nie wychodzi?. Trzeba to zaakceptować ? najlepszym rozwiązaniem na problem ?upadających planów? jest kolejna próba ich realizacji. Bo nie jest ważne, ile razy się nie uda ? ważne, ile razy się uda! Tylko z prób zakończonych sukcesem będziemy się rozliczali przed samymi sobą.</p>
<p>Mówi się, że uczymy się na błędach ? ale lepiej brzmi stwierdzenie ?doświadczenie, to świadomość błędów, które można popełnić i możliwość ich uniknięcia?. Bo przecież problemów nie da się wyeliminować ? można jedynie minimalizować ich ilość, szybko je rozwiązywać i iść dalej. Drugą prawdą związaną z problemami w pracy usłyszałem od Briana Tracy: ?W pracy dostaję pieniądze za rozwiązywanie problemów, gdyby ich nie było, zatrudniliby kogoś tańszego niż ja?.</p>
<p>Są projekty, które zaczynałem już kilkukrotnie. Część z nich nie została nigdy skończona ? domeny wygasły, a ja nie dokończyłem tego, co zaplanowałem. Czy znaczy to, że powinienem z nich zrezygnować? Nie. Odkładam je na później ? wszystko spisuję do specjalnego zeszytu. Skrupulatnie notuję, z czym był problem, na co brakło czasu, co było czasochłonne itp. Każda kolejna próba zbliża mnie, to wykonania projektu ? wykonania z sukcesem. Wiem, że uda mi się je wszystkie zrealizować.</p>
<p>p.s.<br />
Mialem trochę dłuższą przerwę między wpisami ? poświęcałem się poprawie swojego stylu pisania. Rozwijam wyobraźnię i dużo czytam. Ćwiczę warsztat, przypominam ortografię i interpunkcję ;-) (żeby odciążyć moją korektorkę). Myślę, że niedługo częstotliwość pisania się ustabilizuje.<br />
p.s.2.<br />
Mam propozycję napisania książki. Stąd w/w działania.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://marcin.kleczek.com/co-robi-dziecko-uczace-sie-chodzic-ktore-przewroci-sie-bezbolesnie-podnosi-sie-i-probuje-jeszcze-raz-dlaczego-z-czasem-to-zatracamy-probuj-do-skutku_motywacja.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak walczyć ze słomianym zapałem? Jak wyrobić w sobie chęć trwania w podjętych działaniach? Powiedz o tym wszystkim, którzy kiedyś Cię skontrolują.</title>
		<link>http://marcin.kleczek.com/jak-walczyc-ze-slomianym-zapalem-jak-wyrobic-w-sobie-chec-trwania-w-podjetych-dzialaniach-powiedz-o-tym-wszystkim-ktorzy-kiedys-cie-skontroluja_motywacja.html</link>
		<comments>http://marcin.kleczek.com/jak-walczyc-ze-slomianym-zapalem-jak-wyrobic-w-sobie-chec-trwania-w-podjetych-dzialaniach-powiedz-o-tym-wszystkim-ktorzy-kiedys-cie-skontroluja_motywacja.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 15 Sep 2009 14:25:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MaKARON</dc:creator>
				<category><![CDATA[motywacja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://marcin.kleczek.com/?p=233</guid>
		<description><![CDATA[Nie lubiłem biegać. To pozostałość po szkole średniej, gdzie nauczycielem wf-u był były biegacz. Na siłę próbował robić z nas lekkoatletów &#8211; osiągnął tylko tyle, że nikt nie lubił jego zajęć. Co nie znaczy, że nie lubiliśmy sportu w ogóle &#8211; z boiska ciężko było nas ściągnąć, ale kiedy przychodził ów nauczyciel, ochota na sport [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie lubiłem biegać. To pozostałość po szkole średniej, gdzie nauczycielem wf-u był były biegacz. Na siłę próbował robić z nas lekkoatletów &#8211; osiągnął tylko tyle, że nikt nie lubił jego zajęć. Co nie znaczy, że nie lubiliśmy sportu w ogóle &#8211; z boiska ciężko było nas ściągnąć, ale kiedy przychodził ów nauczyciel, ochota na sport się kończyła.</p>
<p>Od tego czasu minęło już ponad 10 lat i moje zdrowie trochę zaniedbałem &#8211; a słowo &#8220;kondycja&#8221; ledwo przechodziło przez moje gardło. Czułem silną potrzebę poprawy, ale ciężko było mi zacząć uprawiać sport. Jestem dość przeciążonym czasowo człowiekiem, a mój kalendarz jest zazwyczaj obładowany ponad miarę. Pomyślałem, że najlepszym rozwiązaniem byłby sport, który nie obciążałby mnie czasowo. Nie chciałem też wydawać pieniędzy  - przynajmniej do momentu, w którym będzie to konieczne. Na myśl przyszło mi bieganie. Ze względu na to, że mieszkam &#8220;w lesie&#8221;, zaraz po zamknięciu furtki, byłbym &#8220;na treningu&#8221;. Nie potrzebowałbym organizować &#8220;zespołu&#8221;, jak do gry w siatkówkę (o tym też będzie niedługo).</p>
<p>Więc postanowiłem biegać. A jak postanowiłem, musiałem zacząć biegać, żeby nie zawieść samego siebie. Oczywiście zacząłem od spacerów, podbiegając kawałki, &#8211; a z każdym dniem zwiększałem udział biegu, dystans pozostawiając bez zmian. Aż do momentu, w którym byłem w stanie przebiec całość dystansu, &#8211; wtedy zacząłem go wydłużać.</p>
<p>Pierwsze efekty biegania były wystarczającą motywacją do tego, żeby kolejnego dnia założyć biegówki i ruszyć w las. Niestety z czasem, efekty były coraz mniejsze, a nakład pracy coraz większy. Czasem potrzeba tygodnia, żeby dystans zwiększył się znacząco. Czułem, że coraz mniej mi się chce, wiedziałem, że muszę coś z tym zrobić. Bardzo szybko wymyśliłem rozwiązanie. W weekend spotkałem się z całą masą znajomych i byłem na imprezie rodzinnej. Co zrobiłem? Wszystkim, absolutnie wszystkim, &#8211; którzy dla mnie coś znaczą, i którzy się mną interesują, i z którymi utrzymuję stały kontakt, opowiedziałem o moim bieganiu. O zaangażowaniu, przyjemności z biegania, dystansie, lesie, po którym biegałem. O kolejnych krokach, problemach, wyzwaniach i pięknym śpiewie ptaków. Dodatkowo każdego z nich prosiłem, żeby od czasu do czasu zapytał mnie o &#8220;moje bieganie&#8221;. Stało się &#8211; sam przygotowałem na siebie pułapkę.</p>
<p>Nie miałem wyjścia &#8211; musiałem biegać, bo wstyd byłoby mi później w rozmowie z przyjaciółmi i rodziną powiedzieć, że po miesiącu mi przeszło, mimo że miałem tak ogromny zapał i próbowałem i ich wciągnąć<br />
w bieganie. Nie chciałem zobaczyć w ich oczach zawiedzenia, &#8211; że jestem takim samym &#8220;słomianozapałowcem&#8221; jak większość Polaków. Bałem się, że stracę w ich oczach. Dlatego robiłem wszystko, żeby wciąż biegać &#8211; i móc spokojnie jechać na spotkanie z nimi &#8211; co więcej, żeby móc za każdym razem pochwalić się przebiegniętym dystansem, albo formą.</p>
<p>Biegam już 18 miesięcy &#8211; w tym sezonie trochę mniej (mam problemy z kolanem), ale nie rzadziej niż raz w tygodniu &#8211; czasem i cztery razy! A wszystko dzięki temu, że wciągnąłem emocjonalnie w moje bieganie kilka osób &#8211; kilka bardzo ważnych osób. Dziękuję Wam!</p>
<p>Nie wiem, czy można to Was tak nazwać, ale dla mnie jesteście moim ?<strong>trustem mózgów</strong>?.</p>
<p>p.s.<br />
Zimą biegałem na nartach. &#8211; Niedługo wybieram się do lasu przygotować tor na przyszły sezon, bo nie zamierzam odpuścić biegania na nartach, które okazało się równie przyjemne jak ?zwykłe? bieganie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://marcin.kleczek.com/jak-walczyc-ze-slomianym-zapalem-jak-wyrobic-w-sobie-chec-trwania-w-podjetych-dzialaniach-powiedz-o-tym-wszystkim-ktorzy-kiedys-cie-skontroluja_motywacja.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gra chłopaków</title>
		<link>http://marcin.kleczek.com/gra-chlopakow_uncategorized.html</link>
		<comments>http://marcin.kleczek.com/gra-chlopakow_uncategorized.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 15 Sep 2009 08:00:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MaKARON</dc:creator>
				<category><![CDATA[inne]]></category>
		<category><![CDATA[ulubione]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://marcin.kleczek.com/?p=218</guid>
		<description><![CDATA[Zapraszam na stronę http://oozi-game.blogspot.com/ &#8211; gdzie znajdziecie trochę informacji na temat gry, nad którą pracują moi znajomi.
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zapraszam na stronę <a href="http://oozi-game.blogspot.com/">http://oozi-game.blogspot.com/</a> &#8211; gdzie znajdziecie trochę informacji na temat gry, nad którą pracują moi znajomi.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://marcin.kleczek.com/gra-chlopakow_uncategorized.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Odkładanie w czasie rozwiązania problemu nie przynosi nic dobrego. Problemy zostawione same sobie mają tendencję do pogłębiania. A to często studnie bez dna.</title>
		<link>http://marcin.kleczek.com/odkladanie-w-czasie-rozwiazania-problemu-nie-przynosi-nic-dobrego-problemy-zostawione-same-sobie-maja-tendencje-do-poglebiania-a-to-czesto-studnie-bez-dna_motywacja.html</link>
		<comments>http://marcin.kleczek.com/odkladanie-w-czasie-rozwiazania-problemu-nie-przynosi-nic-dobrego-problemy-zostawione-same-sobie-maja-tendencje-do-poglebiania-a-to-czesto-studnie-bez-dna_motywacja.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 10 Sep 2009 14:40:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MaKARON</dc:creator>
				<category><![CDATA[motywacja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://marcin.kleczek.com/?p=231</guid>
		<description><![CDATA[Bardzo popularne jest ostatnio słowo &#8220;prokrastynacja&#8220;. Przyjrzyjmy mu się bliżej:
Prokrastynacja lub zwlekanie (z łac. procrastinatio ? odroczenie, zwłoka) ? w psychologii: patologiczna tendencja do nieustannego przekładania pewnych czynności na później, ujawniającą się w różnych dziedzinach życia. (wikipedia)
Pierwsze, co zwróciło moją uwagę to patologiczna &#8211; czyli chorobliwa, nienaturalna tendencja. Mnie to już zniechęciło do zwlekania &#8211; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo popularne jest ostatnio słowo &#8220;<a title="Wytłumaczenie na wikipedii" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Prokrastynacja" target="_blank">prokrastynacja</a>&#8220;. Przyjrzyjmy mu się bliżej:</p>
<p><strong>Prokrastynacja</strong> lub <strong>zwlekanie</strong> (z łac. procrastinatio ? odroczenie, zwłoka) ? w psychologii: patologiczna tendencja do nieustannego przekładania pewnych czynności na później, ujawniającą się w różnych dziedzinach życia. (wikipedia)</p>
<p>Pierwsze, co zwróciło moją uwagę to <em>patologiczna</em> &#8211; czyli chorobliwa, nienaturalna tendencja. Mnie to już zniechęciło do zwlekania &#8211; a Was? Jeśli nie, to czytajmy dalej: <em>nieustannego</em> &#8211; coś, co dziś wydaje się jednorazowym odłożeniem, jutro stanie się naturalnym odruchem &#8211; przeraża? Powinno. Jeśli nie, spójrzmy na: <em>w różnych dziedzinach życia</em> &#8211; czyli Wasze dzisiejsze zwlekanie z prostymi czynnościami, jutro może przenieść się na inne dziedziny życia, czy na pewno tego chcecie?</p>
<p>Definicja prokrastynacji jest wg mnie wystarcząjącym <span style="text-decoration: underline;">motywatorem</span>, żeby unikać jej w życiu. Ale  możemy jeszcze przeanalizować, jak zwlekanie przekłada się na nasze życie.</p>
<p>&#8220;Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze &#8211; będziesz miał dwa dni wolnego&#8221;. Dwa dni wolnego &#8211; piękne? Bardzo. Ale czy prawdziwe? Co stanie się za dwa dni? Będziemy mieli do zrobienia to, co powinno być zrobione dziś, a także to, co powinno być zrobione pojutrze. Chyba za dużo. Za dużo jak na zwykłego człowieka. Zatem przekładamy to, co jest na dziś &#8211; do zrobienia za dwa dni, a dziś nadrabiamy straty. Czy mam wrażenie, czy z naszego powiedzenia została tylko pierwsza część, a przyjemna końcówka zniknęła? A praca jest. Jest jej nie mniej, niż było przedwczoraj. Trochę to przygnębiające &#8211; nie macie wrażenia, że jesteście dwa dni w plecy? Bo czas wolny ma to do siebie, że bardzo szybko mija &#8211; jeśli jest bezproduktywny. Ale nie to jest najgorsze&#8230; nadchodzi weekend, a my mamy na głowie jeszcze sprawy czwartkowe! O piątkowych jeszcze nie wspominam &#8211;  do niedzieli jest jeszcze cały dzień czwartkowych prac.</p>
<p>Czy na pewno chcemy żyć &#8220;spóźnionym&#8221; życiem? Nie. Dużo łatwiej i przyjemniej odpoczywa się ze świadomością, że nic nad nami nie wisi &#8211; nic zaległego. Bo jutrzejszymi problemami będziemy martwili się jutro.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://marcin.kleczek.com/odkladanie-w-czasie-rozwiazania-problemu-nie-przynosi-nic-dobrego-problemy-zostawione-same-sobie-maja-tendencje-do-poglebiania-a-to-czesto-studnie-bez-dna_motywacja.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
