<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/rss2full.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><rss xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/" xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/" xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" version="2.0">

<channel>
	<title>Jacek Gadzinowski</title>
	
	<link>http://www.gadzinowski.pl</link>
	<description>Komunikacja, sprzedaż, marketing</description>
	<lastBuildDate>Fri, 03 Sep 2010 05:39:06 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/rss+xml" href="http://feeds.feedburner.com/Gadzinowski" /><feedburner:info uri="gadzinowski" /><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" /><item>
		<title>Blogerze chcesz w ryja? A miało być BLOGDAY</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/Gadzinowski/~3/f8qtcauwovc/</link>
		<comments>http://www.gadzinowski.pl/blogerze-chcesz-po-mordzie-a-mialo-byc-blogday/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 02 Sep 2010 07:00:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jacek Gadzinowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[bloger]]></category>
		<category><![CDATA[blogosfera]]></category>
		<category><![CDATA[pogoń ruda śląska]]></category>
		<category><![CDATA[social media]]></category>
		<category><![CDATA[wolność słowa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.gadzinowski.pl/?p=5740</guid>
		<description><![CDATA[Są blogerzy którzy są zapraszani do reportażu (inicjatywa Jarka Rybusa z GG), inni kiszą się branżowych lub politycznych połajankach, inni polecają blogi z okazji BLOGDAY… a gdzieś obok toczy się normalne życie, gdzie bloger może zajść komuś za skórę i może mieć szansę dostać po mordzie?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="wpbuzzer_button" style=""><a title="Post on Google Buzz" class="google-buzz-button" href="http://www.google.com/buzz/post" data-button-style="small-button" data-url="http://www.gadzinowski.pl/blogerze-chcesz-po-mordzie-a-mialo-byc-blogday/" data-imageurl=""></a><script type="text/javascript" src="http://www.google.com/buzz/api/button.js"></script></div><p>Są blogerzy którzy są zapraszani do reportażu (<a rel="nofollow" target="_blank" href="http://www.internetstandard.pl/news/361558/Powstaje.film.o.znanych.polskich.blogerach.html">inicjatywa Jarka Rybusa z GG</a>), inni kiszą się branżowych lub politycznych połajankach, inni polecają blogi z okazji BLOGDAY… a gdzieś obok toczy się normalne życie, gdzie bloger może zajść komuś za skórę i może mieć szansę dostać po mordzie?</p>
<p><span id="more-5740"></span></p>
<p>Dzisiaj będzie krótko i treściwie:</p>
<p>Podstawą blogosfery i dobrych blogów jest pasja, nieskrępowane niczym wyrażanie poglądów oraz pomysł na bloga. To wszystko znajdziecie  na blogu o Pogoni Ruda Śląska <a rel="nofollow" target="_blank" href="http://kspogon.blox.pl/">http://kspogon.blox.pl/</a>.  Jest pisany śląską gwarą, prawdziwa perełka na koszykarskim rynku. Nie powiem, twardo o klubie bez taryfy ulgowej. Widać kipiące emocje, zaangażowanie i znajomość tematu.</p>
<p><em> </em></p>
<p><strong>Pasja do koszykówki + trochę talentu + poczucie humoru? Takie wartości trzeba wspierać!</strong></p>
<p>Tym bardziej nie rozumiem postawy „KIERO klubu” mówiącego: &#8220;Ucisz się autorze, bo jak nie to dostaniesz w zęby&#8221;. Sport to emocje, ale powinny być one pozytywne. Pan kierownik zamiast bezskutecznie straszyć blogera, powinien raczej zastanowić się jak jego pasję wykorzystać do naprawy sytuacji w klubie. Nie widziałem dobrego bloga o sporcie pisanego gwara, tym bardziej będzie mi żal jeśli zniknie on z blogosfery, ze względu na animozje. Autor bloga postanowił go zamknąć ze względu na „słowną perswazję”.</p>
<p><a href="http://www.gadzinowski.pl/wp-content/uploads/2010/09/roz.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5744" title="roz" src="http://www.gadzinowski.pl/wp-content/uploads/2010/09/roz.jpg" alt="roz Blogerze chcesz w ryja? A miało być BLOGDAY" width="500" height="484" /></a></p>
<p>Przyłączam się do słów <a rel="nofollow" target="_blank" href="http://difens.blox.pl/html">Szczepana Radzkiego</a>:</p>
<p><strong>„Jak pomóc w tej sytuacji? Autorzy definitywnie chcą blog zamknąć, więc teoretycznie możemy zgodnie z zasadami social media, mówić, linkować, przekazywać sprawę dalej &#8211; do czego gorąco zachęcam.”</strong></p>
<p>Zamiast piać na temat wspaniałości social media i blogów, rusz swoje 4 litery i zrób coś dla innych.</p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Gadzinowski/~4/f8qtcauwovc" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.gadzinowski.pl/blogerze-chcesz-po-mordzie-a-mialo-byc-blogday/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://www.gadzinowski.pl/blogerze-chcesz-po-mordzie-a-mialo-byc-blogday/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=blogerze-chcesz-po-mordzie-a-mialo-byc-blogday</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Czas na Solidarność ver. 3.0</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/Gadzinowski/~3/YdnucSOS7jo/</link>
		<comments>http://www.gadzinowski.pl/czas-na-solidarnosc-ver-3-0/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 30 Aug 2010 07:00:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jacek Gadzinowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[historia polski]]></category>
		<category><![CDATA[lech wałęsa]]></category>
		<category><![CDATA[solidarność]]></category>
		<category><![CDATA[stoczniowcy]]></category>
		<category><![CDATA[strajki sierpniowe]]></category>
		<category><![CDATA[Zburzenie Muru Berlińskiego]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.gadzinowski.pl/?p=5710</guid>
		<description><![CDATA[3o lat temu, w sierpniowych dniach, w Stoczni Gdańskiej narodził się ruch społeczny – Solidarność, który zmienił nasz kraj. Z postulatów ekonomicznych, powoli wykuwała się potrzeba wolności słowa, mediów i wyrażania. Po 30 latach, często nie docenia się tego faktu, przyjmując że to co mamy teraz mamy od zawsze.
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="wpbuzzer_button" style=""><a title="Post on Google Buzz" class="google-buzz-button" href="http://www.google.com/buzz/post" data-button-style="small-button" data-url="http://www.gadzinowski.pl/czas-na-solidarnosc-ver-3-0/" data-imageurl=""></a><script type="text/javascript" src="http://www.google.com/buzz/api/button.js"></script></div><p>3o lat temu, w sierpniowych dniach, w Stoczni Gdańskiej narodził się ruch społeczny – Solidarność, który zmienił nasz kraj. Z postulatów ekonomicznych, powoli wykuwała się potrzeba wolności słowa, mediów i wyrażania. Po 30 latach, często nie docenia się tego faktu, przyjmując że to co mamy teraz mamy od zawsze.</p>
<p><span id="more-5710"></span></p>
<p>Do takiego stanu zaniku pamięci lub pomylenia pojęć doprowadzili sami zainteresowani – Polacy. Nie potrafiąc uszanować osiągnięć pokojowej zmiany władzy w 1989/1990 rozdrabniano się w różnicach zdań i kłótniach. Niemcy obok nas zadbali o swoją historię, teraz to Zburzenie Muru Berlińskiego przysłoniło sierpniowe strajki. <strong>Jeśli sami nie potrafimy zadbać o to jak jesteśmy postrzegani, jak dbamy lub nie o naszą spuściznę nie zdziwmy się jak za 20-50 lat w podręcznikach historii niczego nie będzie o Solidarności, robotnikach strajkujących w całym kraju czy też o Lechu Wałęsie</strong>. Historia i bieżąca komunikacja ma to do siebie że szybko znajduje sobie inne przedmioty kultu i zainteresowania. My już swoje 5 minut historii przespaliśmy.</p>
<p>Nie będę zajmował się bieżącymi sporami, małostkowym kopaniem się po kostkach. Jako pokolenie które urodziło się w 1976-1980 nie pamiętam i nie mogę pamiętać ulotek, styropianów i strajków. Niczego nie obalałem, nie protestowałem… żyłem i dorastałem w schyłkowym socjalizmie, patrząc jak coraz szybciej zmienia się świat wokół nas. Potrafię docenić wysiłek tych wszystkich którzy odważyli się 30 lat temu wyrazić swoje zdanie. To, że nie wszystko poszło tak jak bohaterzy tych dni sobie wyobrażali, to już inna para kaloszy. Nikt w tych dniach, nie wiedział co stanie się za tydzień czy miesiąc, a co dopiero za 20-30 lat w Polsce.</p>
<p><strong>20 lat które minęły od Okrągłego Stołu to cała epoka, którą można porównać do Dwudziestolecia między 1 a 2 wojną światową. Mimo narzekań, kłótni i małostkowych politykierów w telewizji (m.in wywodzących się z Solidarności 2.0) i innych mediach można powiedzieć że Polacy dobrze wykorzystali ten czas.</strong> Nie wszystko jest idealne, nie wszystko musi nam się podobać. Ale to co osiągnięto w ciągu jednego pokolenia to wielkie dzieło. Nikt nie zaprzeczy, że nasza jakość życia zmieniła się na lepsze, że jesteśmy bogatsi i bardziej rozwinięci jako społeczeństwo (mimo całych grup które na tym nie korzystają). Jesteśmy w strukturach Europy i NATO, wokół mamy przyjaźnie nastawionych sąsiadów.</p>
<p><strong>Przed nami wyzwanie Solidarności 3.0, która zbuduje od podstaw gospodarną, biznesową, nowoczesną i zmodernizowaną Polskę, która da jak największej grupie ludzi szanse na rozwój własny, biznesu, dzieci czy rodzin. Jeśli tego nie zrobimy, to za kilka lat możemy mieć tylko pretensję do siebie. </strong>Nie zatraćmy zatem tego co osiągnięto 30 lat temu w całym kraju, a czego symbolem było podpisanie Porozumień Sierpniowych. Bierzmy przykład z faktu, iż lepiej rozmawiać, spierać się ale dochodzić do konstruktywnego kompromisu. Nie ulegajmy fatalizmowi, który próbują w nas wmusić niektórzy czarnowidze czy kreatorzy komunikacyjnego bełkotu. Nie dajmy się zdominować przez marne popłuczyny i ludzi którzy już dawno powinni wylądować na śmietniku historii. Nie oni będą nam mówić co mamy robić i jak żyć.</p>
<p>Ale pamiętajmy o tych którzy, w roku 1980, nam umożliwili normalnie żyć. Nie dzielmy się, ale bądźmy razem. Dlatego takie inicjatywy jak &#8220;<a rel="nofollow" target="_blank" href="http://www.facebook.com/solidaritycentre">Akcja Znaczek&#8221;</a> znajdują moje uznanie. Być może będą przyczynkiem do zbudowania pozytywnej energii Polaków do zmiany swojego otoczenia i większej wzajemnej życzliwości. Pozytywistycznej zmiany u podstaw, bez romantycznych uniesień, warcholstwa i pieniactwa politycznego. Zacznijmy od rzeczy małych, a reszta przyjdzie później.</p>
<p>PS.<br />
<strong>Solidarności z roku 1980, dziękuje za możliwości które otwarła przed wszystkimi </strong>którzy są przedsiębiorczy, nie boją się ryzyka i uczciwie budują swoje biznesy i całą gospodarkę Polski. Doceniam możliwość wolnego wyrażania słowem tego co myślę, posiadania swoich prywatnych przemyśleń, możliwości przemieszczania się po całej Europie praktycznie bez paszportu. Nie muszę się martwić, że nie będę mógł kupić podstawowych produktów. Że mogę spełniać swoje pasje, hobby i zamiłowania, wyjeżdżać na wakacje gdzie chcę. Być takim jakim po prostu chcę. Na swoich błędach i sukcesach dochodzić do własnej wartości. Dziękuję.</p>
<p><a href="http://www.gadzinowski.pl/wp-content/uploads/2010/09/jacek-gadzinowski-znaczek.jpg"><img class="size-full wp-image-5716 alignnone" title="jacek gadzinowski znaczek" src="http://www.gadzinowski.pl/wp-content/uploads/2010/09/jacek-gadzinowski-znaczek.jpg" alt="jacek gadzinowski znaczek Czas na Solidarność ver. 3.0" width="294" height="396" /></a></p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Gadzinowski/~4/YdnucSOS7jo" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.gadzinowski.pl/czas-na-solidarnosc-ver-3-0/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://www.gadzinowski.pl/czas-na-solidarnosc-ver-3-0/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=czas-na-solidarnosc-ver-3-0</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Pauperyzacja blogosfery, czyli jak Facebook ukatrupił “autorytety”</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/Gadzinowski/~3/_7MSOfCt6A8/</link>
		<comments>http://www.gadzinowski.pl/pauperyzacja-blogosfery-czyli-jak-facebook-ukatrupil-autorytety/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 27 Aug 2010 07:00:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jacek Gadzinowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[blogosfera]]></category>
		<category><![CDATA[facebook]]></category>
		<category><![CDATA[marketing w social media]]></category>
		<category><![CDATA[strategia social media]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.gadzinowski.pl/?p=5698</guid>
		<description><![CDATA[Blogosfera, tak jakby to niektórzy – sami zainteresowani – chcieli widzieć to nieokreślone ciało lub twór, które ma lub miałoby kształtować gusta, opinie i kreować autorytety. * cud świat lub pępek świata. Lecz zanim się tak w Polsce stało… wydarzył się Facebook.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="wpbuzzer_button" style=""><a title="Post on Google Buzz" class="google-buzz-button" href="http://www.google.com/buzz/post" data-button-style="small-button" data-url="http://www.gadzinowski.pl/pauperyzacja-blogosfery-czyli-jak-facebook-ukatrupil-autorytety/" data-imageurl=""></a><script type="text/javascript" src="http://www.google.com/buzz/api/button.js"></script></div><p>Blogosfera, tak jakby to niektórzy – sami zainteresowani – chcieli widzieć to nieokreślone ciało lub twór, które ma lub miałoby kształtować gusta, opinie i kreować autorytety. 8 cud świat lub pępek świata, dla samych zainteresowanych, w ich wielkim mniemaniu. Lecz zanim się tak w Polsce stało… wydarzył się Facebook.</p>
<p><span id="more-5698"></span></p>
<p>Blogosfera nigdy nie była jednorodnym tworem, nie rozwinęła się w Polsce by była opiniotwórcza. Jest owszem kilka większych lub bardziej rozpoznawalnych blogów, ale zdecydowaną większość stanowią te z „długiego ogona”: z niewielką odwiedzalnością, lokalnymi lub niszowymi tematami, często poddanych w „osobistym sosie”. To one pokazują prawdziwy obraz rzeczywistości, którego nie widać tak mocno, gdyż nie maja one siły przebicia lub po prostu giną w natłoku produkowanej codziennie treści w Internecie.</p>
<p>Obok tego jest kilkanaście blogów które swoim zasięgiem lub powiązaniami, ilościami komentarzy i wyrosłą wokół ich autora społecznością wybijają się na pierwszy plan. To one chciały walczyć lub walczą o rząd dusz, kształtowanie trendów czy poglądów. Pomagały im w tym mikroblogi – Flaker, Blip czy Twitter. Do pewnego momentu wszystko w miarę działało, sprężenie zwrotne napędzało ruch… do momentu gdy Facebook zaczął rosnąć w siłę.</p>
<p>Od zeszłej jesieni zauważyć można erozję zasięgu blogosfery, spadek ilości komentarzy i ich jakości na blogach. Oczywiście są blogi z bardzo hermetyczną i zżytą społecznością, które nie osłabły. Jednak duża część blogów, co przyznają ich autorzy, boryka się z przepływem aktywności użytkowników do Facebooka. Stał się on miejscem publikacji treści, linków oraz dyskusji. Zjada również czas użytkowników, w którym nie mają już oni ani czasu ani więcej chęci do odwiedzania czy komentowania artykułów na blogu. Co więcej tam rozmawia się o tym co napisano lub stworzono na popularnych blogach, bez udziału samych zainteresowanych. Niebezpieczny mechanizm z którym trzeba walczyć?</p>
<p>Niekoniecznie, jeśli blog danego autora będzie działał w ramach ekosystemu. Nie będzie ograniczał się do aktywności w jednym miejscu i uwolni treści. Da też mechanizmy społecznościowe dla użytkowników i będzie za nimi podążał. Od tego są wszystkie „like’i”, dzielenie się informacjami i republikacja treści… niestety wymaga to też większego nakładu pracy i interakcji z komentującymi. Na których już nie ma się takiego wpływu, jak w zamkniętej strukturze bloga.</p>
<p>Jest to dokładnie ten sam problem, lub też wyzwanie z którymi borykają się marki. Wystawione na osąd, opinie i humory swoich odbiorców – klientów. Czy w tej demokratyzacji, rozszczepieniu opinii nie tracimy tego co wartościowe? Niekoniecznie, jeśli potrafimy odnaleźć się w tym ekosystemie. Twórcy blogów, nie powinni obawiać się funkcjonować w ramach Facebooka (w tym poprzez fan page). Marki i firmy nie mogą ignorować tego o nich się mówi czy pisze, nie tylko w godzinach pracy 9-17 ale przez cały tydzień przez 24h. Nie powiem, jest to znacznie trudniejsze niż jednokierunkowa komunikacja, którą dotychczas uprawiano…</p>
<p><a href="http://www.gadzinowski.pl/wp-content/uploads/2010/08/social-media-ecosystem.png"><img class="aligncenter size-full wp-image-5701" title="social-media-ecosystem" src="http://www.gadzinowski.pl/wp-content/uploads/2010/08/social-media-ecosystem.png" alt="social media ecosystem Pauperyzacja blogosfery, czyli jak Facebook ukatrupił autorytety" width="542" height="222" /></a></p>
<p>Demokratyzacja o której wspomniałem to także szereg szans dla mniejszych blogów, marek czy firm które normalnie nie miałyby się szansy przebić. Teraz również one, mogą stanąć do wyścigu o „rząd dusz” i być może mieć w nim większe szanse. Lepiej rozumiejąc mechanizmy promocyjne, bardziej się starając czy też utrzymując relacje ze swoimi odbiorcami.</p>
<p>I po co ten cały wpis? Znowu „gadka o blogach”… ale, zamiast bloga podstaw osobę, firmę lub markę, wnet zrozumiesz co i gdzie się dzieje.  Nie ma już oczywistych liderów, raz na zawsze danych &#8220;pozycji dominujacych&#8221;.</p>
<p>Ot, prawda oczywista – jak pokazuje życie jednak nie dla każdej marki…</p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Gadzinowski/~4/_7MSOfCt6A8" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.gadzinowski.pl/pauperyzacja-blogosfery-czyli-jak-facebook-ukatrupil-autorytety/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://www.gadzinowski.pl/pauperyzacja-blogosfery-czyli-jak-facebook-ukatrupil-autorytety/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=pauperyzacja-blogosfery-czyli-jak-facebook-ukatrupil-autorytety</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Myśl strategicznie, działaj taktycznie, a polityka…</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/Gadzinowski/~3/erEN2MXhIvE/</link>
		<comments>http://www.gadzinowski.pl/mysl-strategicznie-dzialaj-taktycznie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 19 Aug 2010 07:00:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jacek Gadzinowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[komunikacja w social media]]></category>
		<category><![CDATA[planowanie komunikacji]]></category>
		<category><![CDATA[Strategia]]></category>
		<category><![CDATA[strategia marketingowa]]></category>
		<category><![CDATA[taktyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.gadzinowski.pl/?p=5573</guid>
		<description><![CDATA[Czas na rozróżnienia proste, ale nie wszystkim znane. Często związane są z dobrymi praktykami stosowanymi przez ludzi działających w tym obszarze. Oznacza to mniej więcej tyle, że jedni je wykorzystują, zaś inni… nie mają pojęcia o ich istnieniu. Czym jest strategia a czym taktyka działania?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="wpbuzzer_button" style=""><a title="Post on Google Buzz" class="google-buzz-button" href="http://www.google.com/buzz/post" data-button-style="small-button" data-url="http://www.gadzinowski.pl/mysl-strategicznie-dzialaj-taktycznie/" data-imageurl=""></a><script type="text/javascript" src="http://www.google.com/buzz/api/button.js"></script></div><p>Czas na rozróżnienia proste, ale nie wszystkim znane. Często związane  są z dobrymi praktykami stosowanymi przez ludzi działających w tym  obszarze. Oznacza to mniej więcej tyle, że jedni je wykorzystują, zaś  inni… nie mają pojęcia o ich istnieniu. Czym jest strategia a czym taktyka działania?</p>
<p><span id="more-5573"></span></p>
<p>Autorem materiału jest <a rel="nofollow" target="_blank" href="http://www.brzoskowski.pl/">Bartek Brzoskowski</a></p>
<p><strong>Po co to komu?</strong> Takie pytanie często zadają sobie  osoby, które słyszą o tworzeniu strategii, taktyki (a nawet taktyk) oraz  polityki komunikacji w social media. Najprostsza odpowiedź brzmi –  ponieważ ułatwiają życie.  Dzięki kilku dokumentom<strong> jesteś w stanie wytyczyć szlak</strong>,  którym będziesz poruszać się w czasie swojej działalności w social  media. I właśnie dlatego dzisiaj kilka słów o wytyczaniu ścieżek.</p>
<p><strong>Strategia komunikacji jest czymś ZUPEŁNIE INNYM niż strategia działań</strong> w social media. W tej drugiej koniecznością jest określenie  benchmarków, tzw. marek równoległych/sąsiednich, określenie celów i  analizy zasobów (między innymi). Do strategii komunikacji można przejść  dopiero wówczas, kiedy strategia działań jest ukończona i potwierdzona.</p>
<p>Czym jeszcze jest strategia komunikacji w SM?  Odwołując się do definicji <a rel="nofollow" target="_blank" href="http://www.empik.com/atlas-strategiczny-staniszewski-marek,prod6680114,ksiazka-p" target="_blank">Marka Staniszewskiego</a> – <em>strategia jest odpowiednim doborem środków umożliwiającym osiągnięcie określonego celu.</em> Wnioski nasuwają się same – <strong>nie ma strategii bez określenia celu</strong>. Jeśli więc rozpoczynasz działalność w social media, bo „<em>inni tu są</em>”,  i nie masz na nią pomysłu – dobrze się zastanów. To może być droga gra.  Strategia komunikacji określa, ni mniej ni więcej, tylko właśnie<strong> sposób, cel i jakość komunikowania się</strong> w obrębie social media.<strong> To przewodnia idea</strong>, dzięki której wiesz, jakie cele muszą zostać osiągnięte. Z mojego krótkiego (ale jednak) doświadczenia wynika, że <strong>strategia komunikacji jest szkicem</strong>, który w czasie działań zostanie wielokrotnie zmodyfikowany.</p>
<p>W tym przypadku wszystkim kłania się tzw. zasada <strong>S.M.A.R.T</strong>. W komunikacji „ogólnej” skrót odnosi się to 4 zasad: <strong>Specific, Measurable, Attainable, Realistic, Timely</strong> – <strong> </strong>scharakteryzowanie celów jako <strong>mierzalnych, osiągalnych, realistycznych i określonych w czasie</strong>. W przypadku social media S.M.A.R.T. ma jeszcze jedno znaczenie:<strong> Socialize, Monitor, Analyse, Report, Target</strong>: uspołeczniaj (a po polsku: nawiązuj relacje), monitoruj, analizuj, raportuj, targetuj. <strong>To cykl</strong>, który przez cały czas należy powtarzać.</p>
<p>Jak widać obydwa S.M.A.R.T.-y mają zastosowanie na nieco innych  etapach komunikacji. Pierwszy – przy jej planowaniu, drugi – przy  wdrażaniu i prowadzeniu. Najtrudniejszą rzeczą w tym wszystkim jest  późniejsze znalezienie złotego środka pozwalającego na utrzymanie celów z  jednej strony i na utrzymanie cyklu obiegi informacji z drugiej. Bo – i  to trzeba jasno zaznaczyć – strategia komunikacji  - jak każda inna –  zmienia się pod wpływem analizy i wyciągania wniosków na temat  efektywności dotychczasowych działań. Ponownie wracając do słów Marka  Staniszewskiego – <em>strategia jest raczej procesem, ciągłym tworzeniem od nowa i nieustannym poszukiwaniem.</em> Jest również bardzo abstrakcyjna i to zawsze stwarza duże trudności – dlatego <strong>zawsze warto pamiętać o S.M.A.R.T</strong>. – ach. One również ułatwiają życie.</p>
<p>Czym innym jest taktyka. <strong>Taktyka jest składnikiem strategii</strong> – jest ograniczona w czasie i odnosi się do sposobu rozegrania  poszczególnych „partii” składających się na strategię. Znajduje się  „gdzieś na trasie” pomiędzy stanem obecnym a stanem pożądanym. Strategia  komunikacji – o czym nie wspomniałem wcześniej – dzieli się na etapy,  które bardzo często różnią się między sobą (tak jak różne mogą być cele  ogólnych działań marki). <strong></strong></p>
<p><strong>Taktyka natomiast znacznie mocniej operuje na konkretach</strong> – odcinkach czasu, dostępnych zasobach, kanałach i metodach  komunikacji, aktualnych potrzebach i najbliższych celach.  W social  media przekłada się na sposób pozwalający znaleźć określoną ilość  blogerów gotowych do współpracy czy wygenerować  określoną ilość  komunikatów wysyłanych „w przestrzeń” przez użytkowników serwisów  społecznościowych. Taktyka odnosi się również do wydarzeń zgoła  niespodziewanych, jak np. kryzys wywołany przez niesforny dział PR, czy  użytkownika który nie lubi danego produktu. Na tym etapie taktyka jest  bliską sąsiadką polityki w SM – ta jednak odnosi się nie tyle do działań  komunikacyjnych, ile do działań osób zaangażowanych w komunikację.</p>
<p><a rel="nofollow" target="_blank" href="http://www.brzoskowski.pl/wp-content/uploads/2010/08/strategia-traktyka-polityka.jpg"><img title="strategia-traktyka-polityka" src="http://www.brzoskowski.pl/wp-content/uploads/2010/08/strategia-traktyka-polityka.jpg" alt="strategia traktyka polityka Myśl strategicznie, działaj taktycznie, a polityka..." width="485" height="461" /></a></p>
<p>Pewnie dodawać nie trzeba, ale na wszelki wypadek: dobrze jest, kiedy  taktyka operuje na S.M.A.R.T. – ach, zaś jej opracowanie owocuje  szacunkami, np. przewidywaną liczbą pozyskanych fanów itp. Uogólniając:  strategia komunikacji mówi o celach komunikacji, zaś taktyki polegają na  dobraniu odpowiednich narzędzi… w odpowiednim czasie.</p>
<p><strong>Czym w takim razie jest polityka?</strong> Tutaj nieco  skomplikuję sytuację, ponieważ w moim odczuciu, jest czymś innym niż  Social Media Policy (o której ostatnio jest głośno za sprawą Publiconu).  Odnosi się do nieco innych działań.  SM Policy stara się regulować i  zachęcać pracowników firmy do przestrzegania zasad ogólnej obecności w  sieci – ich złamanie może negatywnie wpłynąć na wizerunek firmy/marki.  <strong></strong></p>
<p><strong>Polityka komunikacji towarzyszy strategii i taktykom</strong> – nie jest ogólna, lecz współtworzona przy ich kreowaniu. Co robić  kiedy ktoś zamieści link do gry na profilu firmy? Co robić kiedy okazuje  się, że profile marki z SM stały się obiektem ataku? Kto może  wypowiadać się w imieniu marki? Kto podejmuje decyzje w sytuacjach  krytycznych i na jakiej podstawie? Między innymi na takie pytania musi  odpowiedzieć polityka działań o obrębie danej komunikacji.  <strong>Polityka niejako określa plan działań </strong>w  największej możliwej ilości przypadków, określa podział zadań i ciężar  obowiązków związanych z poszczególnymi etapami komunikacji. Sprawia, że   podczas trudnych sytuacji nikt nie zastanawia się, co należy zrobić ani  kto powinien podjąć daną decyzję. Dlatego również ułatwia życie.</p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Gadzinowski/~4/erEN2MXhIvE" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.gadzinowski.pl/mysl-strategicznie-dzialaj-taktycznie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://www.gadzinowski.pl/mysl-strategicznie-dzialaj-taktycznie/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=mysl-strategicznie-dzialaj-taktycznie</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>E-commerce, biznes nie dla wszystkich</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/Gadzinowski/~3/-Bni4BZ6a-M/</link>
		<comments>http://www.gadzinowski.pl/e-commerce-biznes-nie-dla-wszystkich/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 16 Aug 2010 07:00:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jacek Gadzinowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[ecommerce]]></category>
		<category><![CDATA[kurasiński]]></category>
		<category><![CDATA[pomysł na własny biznes]]></category>
		<category><![CDATA[sprzedaż internetowa]]></category>
		<category><![CDATA[sprzedaż przez internet]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.gadzinowski.pl/?p=5684</guid>
		<description><![CDATA[E-commerce, prosta kasa dla wszystkich? Otóż nie... ceny to nie wszystko, porównywarki nie nadmuchają biznesu. Stara prawda mówi - pomysł i własne zakasanie rękawów. Nikt nic nam nie da sam z siebie.
Będę twierdził, że e-commerce to nie biznes dla każdego.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="wpbuzzer_button" style=""><a title="Post on Google Buzz" class="google-buzz-button" href="http://www.google.com/buzz/post" data-button-style="small-button" data-url="http://www.gadzinowski.pl/e-commerce-biznes-nie-dla-wszystkich/" data-imageurl=""></a><script type="text/javascript" src="http://www.google.com/buzz/api/button.js"></script></div><p>E-commerce, prosta kasa dla wszystkich? Otóż nie&#8230; ceny to nie wszystko, porównywarki nie nadmuchają biznesu. Stara prawda mówi &#8211; pomysł i własne zakasanie rękawów. Nikt nic nam nie da sam z siebie.<br />
Będę twierdził, że e-commerce to nie biznes dla każdego.</p>
<p><span id="more-5684"></span></p>
<p>Posłuchajcie zatem praktyka prowadzącego, małe acz chyba rentowne sklepy &#8211; Artura Kurasińskiego.</p>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="400" height="225" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowfullscreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=13352217&amp;server=vimeo.com&amp;show_title=1&amp;show_byline=1&amp;show_portrait=1&amp;color=&amp;fullscreen=1&amp;autoplay=0&amp;loop=0" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="400" height="225" src="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=13352217&amp;server=vimeo.com&amp;show_title=1&amp;show_byline=1&amp;show_portrait=1&amp;color=&amp;fullscreen=1&amp;autoplay=0&amp;loop=0" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p>lub spoglądając do  prezentacji.</p>
<div id="__ss_4123579" style="width: 425px;"><object id="__sse4123579" classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="425" height="355" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowScriptAccess" value="always" /><param name="src" value="http://static.slidesharecdn.com/swf/ssplayer2.swf?doc=arturkurasinski-100517062616-phpapp01&amp;stripped_title=artur-kurasinski-apteopl-fitwellpl" /><param name="name" value="__sse4123579" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed id="__sse4123579" type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="355" src="http://static.slidesharecdn.com/swf/ssplayer2.swf?doc=arturkurasinski-100517062616-phpapp01&amp;stripped_title=artur-kurasinski-apteopl-fitwellpl" name="__sse4123579" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></div>
<div style="width: 425px;">
<p>Być może 100 razy zastanowicie się, czy sprzedaż przez internet jest taka prosta.</p>
<p>Bo to ciężka orka na ugorze, podpytajcie praktyków. Ale wielka satysfakcja gdy dzień po dniu widać efekty naszej pracy.</p>
</div>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Gadzinowski/~4/-Bni4BZ6a-M" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.gadzinowski.pl/e-commerce-biznes-nie-dla-wszystkich/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://www.gadzinowski.pl/e-commerce-biznes-nie-dla-wszystkich/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=e-commerce-biznes-nie-dla-wszystkich</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Zmowy cenowe czy PRowe?</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/Gadzinowski/~3/-wdDCn-BqJY/</link>
		<comments>http://www.gadzinowski.pl/zmowy-cenowe-czy-prowe/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 12 Aug 2010 07:00:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jacek Gadzinowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[bełkot medialny]]></category>
		<category><![CDATA[dziennikarstwo]]></category>
		<category><![CDATA[porównywarki cenowe]]></category>
		<category><![CDATA[public relation]]></category>
		<category><![CDATA[zawyżanie cen]]></category>
		<category><![CDATA[zmowa cenowa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.gadzinowski.pl/?p=5549</guid>
		<description><![CDATA[Jakiś czas temu media obiegła „sensacyjna informacja” rodem z komunikatu prasowego wysłana przez jedna z porównywarek cen. Na rynku e-commerce wywierane są naciski, jest zmowa cenowa!
Jak zwykle okazało się że prawda jest zupełnie inna, jak to w sezonie ogórkowym.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="wpbuzzer_button" style=""><a title="Post on Google Buzz" class="google-buzz-button" href="http://www.google.com/buzz/post" data-button-style="small-button" data-url="http://www.gadzinowski.pl/zmowy-cenowe-czy-prowe/" data-imageurl=""></a><script type="text/javascript" src="http://www.google.com/buzz/api/button.js"></script></div><p>Jakiś czas temu media obiegła „sensacyjna informacja” rodem z komunikatu prasowego. Na rynku e-commerce wywierane są naciski, jest zmowa cenowa!<br />
Jak zwykle okazało się że prawda jest zupełnie inna, jak to w sezonie ogórkowym. Artykuły wyssane z palca?<br />
<span id="more-5549"></span></p>
<p>Podano kilka branż gdzie zasugerowano zawyżanie cen (co śmieszne &#8211; w branży AGD czy RTV). Ciekawa to teza, że sprzęt mógłby być tańszy bo ktoś chyba opływa w dostatki. Najwyraźniej dziennikarz, redaktor sporządzający taki artykuł nie zna kompletnie rzeczywistości biznesowej. Poszło w świat&#8230;</p>
<p>Nie zna się poziomu podatków, nie zna się poziomu marż w sklepach, nie zna rzeczywistości związanej z porównywarkami cen. Bo po co, lepiej napisać, że gdzieś tam jest zmowa – a biedny klient przepłaca. Zapraszam zatem dziennikarzy do pracy w jakimkolwiek sklepie z elektroniką użytkową, komputerami, AGD, RTV. Wrażenia po tygodniu pracy – bezcenne.</p>
<p>Rynek e-commerce bardzo się zmienił od momentu gdy pracowałem w Agito.pl (3 lata temu). Teraz jest on bardziej skoncentrowany, bardziej konkurencyjny, bezwzględny w walce o klienta. Poziom marż stopniał do poziomu jednostek %. Liczy się teraz dobra logistyka, magazyny, duża skala i optymalizacja procesów biznesowych. Nie ma już na dłuższą metę szansy dla sklepów małych, prowadzony w sposób nakładczy czy też hobbystyczny. No chyba że idzie się w totalną niszę. Na takie nisze na rynku RTV, AGD i komputery nie ma już szans ani miejsca. Strasznie to trudny rynek.</p>
<p>Dlaczego? Ponieważ dzisiaj wejść na rynek może każdy, ale zaistnieć na nim dłużej już nie każdy może. Możliwość promowania się i napompowania w porównywarkach cen (zwanych zarzynarkami), jest możliwa bardzo szybko, tak jak szybko można zrobić „sklep z szablonu”. Dalej zaczyna się już pod górę: trzeba obsłużyć zamówienia, wysłać je i mieć je dostępne. A z tym bywa różnie. Czas i praca ludzi kosztuje, to najważniejsza waluta w tym biznesie. Która przelicza się później na to czy nasz biznes jest rentowny czy też nie. A gdzie kasa na marketing, promowanie marki, budowanie wartości biznesu – pewnie z kosmosu?</p>
<p>Może producenci są winni? Chyba alternatywnie widzimy rzeczywistość i fakty oczywiste… wystarczy spojrzeć na pierwsza z brzegu kategorię produktowa i zobaczyć ile podmiotów bije się cenami o klienta. Ile towaru pojawia się na rynku w jednym momencie, ile marek producentów bije się o rząd dusz klientów. A sklepy &#8211; jak mocno z sobą konkurują, czasem wręcz o przysłowiowe grosze. Na masowym rynku i porównywalnych ofertach, konkurencja cenowa staje się wprost doskonała. Decydują tam ułamki, a w zasadzie opinie o sklepach, przyjazność rozwiązań dla użytkownika i obsługa klienta. O wygranej decyduje konwersja, im większa tym lepiej. Im taniej ją pozyskamy, tym lepiej dla naszego sklepu.</p>
<p>I gdzie tu zmowy cenowe? Chyba ktoś żyje w przestrzeni równoległej.</p>
<p>Panom dziennikarzom, mediom dedykuje ten wpis. Zanim kolejny raz weźmiecie się za pisanie artykułów o tej branży czy szerzej o e-commerce zapytajcie się praktyków i przedsiębiorców. Z palca można wyssać każdy artykuł, przykleić bezwiednie press newsa w pogoni za wierszówką ale napisać coś mądrego to trzeba się już trochę bardziej wysilić. Z chęcią zatem przeczytam i zrecenzuje każdy taki artykuł, jeśli będzie sensowny. </p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Gadzinowski/~4/-wdDCn-BqJY" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.gadzinowski.pl/zmowy-cenowe-czy-prowe/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://www.gadzinowski.pl/zmowy-cenowe-czy-prowe/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=zmowy-cenowe-czy-prowe</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Kto zabił Trepanację Czaszki na Facebooku?*</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/Gadzinowski/~3/AEjlN5zpgwM/</link>
		<comments>http://www.gadzinowski.pl/kto-zabil-trepanacje-czaszki-na-facebooku/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 10 Aug 2010 07:00:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jacek Gadzinowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[branding facebook]]></category>
		<category><![CDATA[fake account facebook]]></category>
		<category><![CDATA[Komunikacyjna Trepanacja Czaszki]]></category>
		<category><![CDATA[nieskuteczny facebook marketing]]></category>
		<category><![CDATA[regulamin facebooka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.gadzinowski.pl/?p=5523</guid>
		<description><![CDATA[3 sierpnia 2010 ok. godziny 18.00 odeszła do krainy Valhalli, Komunikacyjna Trepanacja Czaszki pod postacią fan page na Facebooku. Wypadek przy pracy, złamanie regulaminu, rewanż „życzliwych”? Kolokwialnie mówiąc „wtopa na maxa”.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="wpbuzzer_button" style=""><a title="Post on Google Buzz" class="google-buzz-button" href="http://www.google.com/buzz/post" data-button-style="small-button" data-url="http://www.gadzinowski.pl/kto-zabil-trepanacje-czaszki-na-facebooku/" data-imageurl=""></a><script type="text/javascript" src="http://www.google.com/buzz/api/button.js"></script></div><p>3 sierpnia 2010 ok. godziny 18.00 odeszła do krainy Valhalli, Komunikacyjna Trepanacja Czaszki pod postacią fan page na Facebooku. Wypadek przy pracy, złamanie regulaminu, rewanż „życzliwych”?  Kolokwialnie mówiąc „wtopa na maxa”.</p>
<p><span id="more-5523"></span><br />
<strong>A man can be destroyed, but not defeated.</strong></p>
<p>Jak się okazało, był to sądny dzień dla profilu blogowego – <strong>Trepanacji Czaszki</strong>. W ciągu 10 miesięcy blog zyskał tam organiczną pracą blisko 5.000 fanów, przetestowano konkursy i aplikacje na Facebooku. Profil pozwalał na bieżąco śledzić najnowsze trendy w komunikacji, marketingu, polityce, jak i w sprawach bardziej przyziemnych. Wiele razy na nim mocno dyskutowano, szukano odpowiedzi na palące tematu. Teraz to bezpowrotnie się skończyło… przynajmniej na razie.</p>
<p><strong>Przyczyny mogą być różne, ale uporządkujmy je</strong>:<br />
<em>- fan page KTCz był podpięty pod konto „nierzeczywiste” (Von Paweł) – co nie jest zgodnie z Facebookowych regulaminem (ilu z nas ma tego świadomość prowadząc fan page własne, klientów czy marek?). Jak widać, nikt nie jest nieomylny. tym bardziej i autor profilu KTCz (traktuje to jako główny powód likwidacji profilu)<br />
- &#8220;życzliwa konkurencja&#8221; wysłała wcześniej kilkanaście zgłoszeń (punkt 1). To znana grupa oceniaczy wszelkich posunięć konkurencji, lub też teoretyków. Nie raz i nie dwa dawano mi to do zrozumienia, że to kwestia czasu…<br />
- reakcja Facebooka na link do art. na temat kupna fanów i aukcji na Allegro (może to nadinterpretacja, ale dzień „awarii” i artykułu się pokrywają) &#8211; patrz punkt 2</em></p>
<p>Przypadek ten, mocno leczy z Facebooka. Trzeba zrozumieć „oczywistą prawdę” iż właścicielem przestrzeni jest Facebook, a nie ludzie produkujący walutę, czyli informacje. Na koniec dnia jak widać, nie jesteśmy właścicielami niczego, z godziny na godzinę możemy być usunięci bez żadnego ostrzeżenia, z przyczyną „nieprawdziwego profilu/fake account”** jak było w tym przypadku. Mając regulamin, który daje ostateczny oręż w interpretacji, to petent – użytkownik jest ta dużo słabszej pozycji. Nie podoba się? Możesz zrezygnować, możesz założyć nowe konto lub obrazić się. I tak tu wrócisz.</p>
<p>Masz firmę, prowadzisz fan page… uważaj, bo tobie także nóżka może się podwinąć. A wtedy dziesiątki tysięcy fanów i ciężkie pieniądze wyrzucisz w błoto. To ostrzeżenie, że jeśli myślimy o komunikacji w social media, marketingu zintegrowanym to nie koncentrujmy się tylko na Facebooku. Bo któregoś dnia możemy obudzić się z „ręką w nocniku”, jeśli nie doczytaliśmy regulaminu lub Ew. komuś podpadliśmy. Na elastyczność Facebooka nie ma co liczyć, 500 mln kont trudno obsłużyć, a Polska chyba nie jest priorytetem.</p>
<p><strong>A teraz kilka pytań</strong>:</p>
<p><em>- Czy na pewno sprawdziłeś wszystkie zasady które obowiązują na społecznościach, postępujesz zgodnie z regulaminem, właściwie organizujesz konkursy, aktywności? Czy nie prowadzisz marki, firmy na profilu „osobistym”?</em></p>
<p><em>- Czy nadal uważasz że warto aż tak ryzykować komunikację by koncentrować w 1 miejscu?</em></p>
<p><em>- Czy masz 100 % wpływ na platformę na której się tutaj komunikujesz, czy nie zostaniesz z dnia na dzień wyłączony, Twoje aplikacje bezpowrotnie znikną?</em></p>
<p><strong>Skoro chcesz alokować do społeczności swoje zasoby, zastanów się</strong>:</p>
<p><em>- Czy konsumenci takich usług jak Facebook, nie maja prawa do obsługi klienckiej na pewnym poziomie? (moim prywatnym zdaniem – jest ona daleko w jakości, odnosząc się do ilości konsumentów, firm i możliwości biznesowych)</em></p>
<p><em>- Czy prowadzenie fan page’ów pod kontem osobistym uważasz za bezpieczne? Czy nie uważasz że powinny być do tego specjalne konta biznesowe – w pełni bezpieczne i z lepszym, przypisanym specjalnie customer service?</em></p>
<p><em>- Czy działania w social media lepiej przeprowadzać samemu, czy też powierzać je innym? Kto poniesie odpowiedzialność, w przypadku niepowodzenia?</em></p>
<p>Na pytania, odpowiedzcie sobie sami. To wy alokujecie swój czas, zasoby i finanse. Lepiej biznesowo, mieć pewne bezpieczeństwo, a takiego nie daje w tym momencie Facebook. I nie chodzi tu o skasowanie mojego konta na tym serwisie, ale do cholery o dywersyfikację działań, o której coraz częściej z wygody zapominamy. O strategii, na każdą tego typu sytuację. Czytajmy regulaminy, pytajmy adminów, zainwestujmy czas w R&amp;D. Bądźmy bardziej ostrożni i przewidujący fakty. Wtedy, nie popełnimy sieciowego samobójstwa.*** Oczywiście zawsze będą Ci którzy mają z takich jak powyższa sprawa, powód do dworowania. Ale, &#8220;czy nie myli się ten, kto nic nie robi&#8221;?</p>
<p><em>*na postawione tytułowe pytanie należy odpowiedzieć: właściciel profilu KTCz oraz pośrednio brak kont biznesowych na Facebooku, które są przewidywalne.<br />
</em></p>
<p><em>**moim zdaniem, trzymanie fanpage’y pod kontem osobistym nie jest bezpieczne. Uważam, ze powinno być to rozdzielone, na osobne konto &#8211; ze względów biznesowych jak i własnych ustawień prywatności (jej poszanowania). M.in. z tego właśnie powodu, uważam Facebook za serwis niebezpieczny biznesowo.</em></p>
<p>***podjąłem pewne kroki, by odzyskać profil. Niemniej jednak, 99,99% na to że profil już nie powróci. Stan z 10.8.2010</p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Gadzinowski/~4/AEjlN5zpgwM" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.gadzinowski.pl/kto-zabil-trepanacje-czaszki-na-facebooku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>18</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://www.gadzinowski.pl/kto-zabil-trepanacje-czaszki-na-facebooku/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=kto-zabil-trepanacje-czaszki-na-facebooku</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Social Media w pracy – zabraniać czy popierać?</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/Gadzinowski/~3/GZxAkfEC_VI/</link>
		<comments>http://www.gadzinowski.pl/social-media-w-pracy-%e2%80%93-zabraniac-czy-popierac/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 06 Aug 2010 07:00:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jacek Gadzinowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[komunikacja korporacyjna]]></category>
		<category><![CDATA[polityka social media]]></category>
		<category><![CDATA[skuteczna komunikacja]]></category>
		<category><![CDATA[social media]]></category>
		<category><![CDATA[social media policy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.gadzinowski.pl/?p=5514</guid>
		<description><![CDATA[Podstawą jest jasna polityka social media! Według mnie na pytanie „Tak czy nie dla portali społecznych w firmach?” nie można odpowiadać, skupiając się na szansach i zagrożeniach wynikających z ich funkcjonowania.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="wpbuzzer_button" style=""><a title="Post on Google Buzz" class="google-buzz-button" href="http://www.google.com/buzz/post" data-button-style="small-button" data-url="http://www.gadzinowski.pl/social-media-w-pracy-%e2%80%93-zabraniac-czy-popierac/" data-imageurl=""></a><script type="text/javascript" src="http://www.google.com/buzz/api/button.js"></script></div><p>Podstawą jest jasna polityka social media! Według mnie na pytanie „Tak czy nie dla portali społecznych w firmach?” nie można odpowiadać, skupiając się na szansach i zagrożeniach wynikających z ich funkcjonowania.</p>
<p><span id="more-5514"></span></p>
<p>To, że obok nas istnieją media społeczne czy serwisy społecznościowe, stanowi niezaprzeczalny fakt. Kluczowym pytaniem jest więc raczej to, jaką firma powinna przyjąć strategię wobec tego zjawiska. To stawia organizacje w sytuacji, w której będą musiały posiadać politykę social media, a więc będą musiały zastanowić się też nad tym, co będzie ona zawierała. Nie uciekniemy od niej ani też nie zamkniemy się na świat zewnętrzny.</p>
<p>Są dwa podejścia do tworzenia polityki social media w organizacjach. Jedne firmy dążą do tego, aby w drodze ich wewnętrznej ewolucji taka polityka wytworzyła się sama, jako reakcja na pojawiające się sytuacje (często sytuacje kryzysów wizerunkowych). Nie chcą one tworzyć arbitralnych reguł, a co najwyżej luźne ramy, do których wpasują się wspólne reguły. Inne firmy tworzą od samego początku jasną politykę, która obowiązuje wszystkich pracowników.</p>
<p>Musimy znaleźć entuzjastów w firmie, którzy pomogą nam wdrożyć politykę social media, osoby otwarte na nowe technologie lub fachowców na zewnątrz (konsultantów lub agencje zajmujące się komunikacją). Warunkiem sukcesu będą: otwarta postawa osób zarządzających (bez tego te działania nie będą wiarygodne) oraz elastyczność samej struktury firmy. Z tego punktu trzeba jasno powiedzieć, że nie każda firma może się otworzyć na social media.</p>
<p><strong>Na co należy uważać, wprowadzając politykę social media?</strong></p>
<p>- Konieczne jest wyjaśnienie pracownikom, dlaczego wprowadzamy politykę social media, czyli określenie, co pracownik może robić w serwisach społecznościowych, przedstawienie pozytywów i obostrzeń wynikających z przyjęcia tej regulacji.</p>
<p>-  Firma i jej pracownicy muszą wziąć odpowiedzialność za to, co piszą online i działać zgodnie ze zdrowym rozsądkiem, odpowiedzialnie, rozważnie.</p>
<p>- Jeżeli komunikujemy się w serwisach social media, pamiętamy, że „publiczność” to nie tylko obecni/potencjalni klienci, lecz także obecni, byli i przyszli pracownicy.</p>
<p>- Pracownicy powinni mieć świadomość, że firma może monitorować sposób, w jaki używają serwisów social media, nawet gdy będą robić to poza pracą.</p>
<p>- Istotą społeczności jest to, że dzięki niej możesz wspierać innych, a z kolei oni mogą wspierać ciebie. Twoja społeczność/profil/ strona fanowska nie powinna być środowiskiem, gdzie wspierane jest współzawodnictwo, ale platformą, gdzie klienci czują się dobrze, wiedzą, że mogą dzielić się informacjami, łączyć ze sobą i otrzymywać pomoc.</p>
<p>- Przejrzystość w działaniach nie oznacza tego, że pracownicy mają na portalu społecznym dzielić się wszystkimi swoimi najbardziej strzeżonymi tajemnicami firmowymi/ osobistymi. Dobrze jest, gdy pracodawca poinformuje pracowników, o czym, jeśli chodzi o kwestie firmowe, można mówić publicznie.</p>
<p>Generalnie od social media nie ma ucieczki, ale… nie są one dla wszystkich, nie za wszelką cenę i nie natychmiast. Do tego obszaru Internetu trzeba wejść powoli, rozważnie, z odpowiednią strategią. Wraz z naszymi pracownikami, a nie z powodu mody lub medialnej nagonki w stylu „czy już tam jesteś”. Inaczej zakończyć się to może poważnym kryzysem wizerunkowym czy też utratą wiarygodności na rynku. Pamiętajmy o tym pracując nad „polityką social media w naszych firmach”.</p>
<p>Więc zabraniać social media w pracy? Wprost przeciwnie, zbudować na nich przestrzeń komunikacyjną!</p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Gadzinowski/~4/GZxAkfEC_VI" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.gadzinowski.pl/social-media-w-pracy-%e2%80%93-zabraniac-czy-popierac/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://www.gadzinowski.pl/social-media-w-pracy-%e2%80%93-zabraniac-czy-popierac/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=social-media-w-pracy-%25e2%2580%2593-zabraniac-czy-popierac</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Blog – „na grzyba to komu”</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/Gadzinowski/~3/1tT1CsJ80ts/</link>
		<comments>http://www.gadzinowski.pl/blog-strategia-blogowanie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 26 Jul 2010 07:00:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jacek Gadzinowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[blog Jacek Gadzinowski]]></category>
		<category><![CDATA[blogowanie]]></category>
		<category><![CDATA[budowanie wizerunku]]></category>
		<category><![CDATA[facebook marketing]]></category>
		<category><![CDATA[skuteczna komunikacja]]></category>
		<category><![CDATA[social media marketing]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.gadzinowski.pl/?p=4089</guid>
		<description><![CDATA[Z okazji okrągłej rocznicy związanej z powstaniem tego bloga, chciałbym podzielić się kilkoma przemyśleniami z tym związanych. Wiele razy spotykam się z pytaniem, po co lub jak prowadzić bloga, czy można osiągnąć sukces będąc konsekwentnym?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="wpbuzzer_button" style=""><a title="Post on Google Buzz" class="google-buzz-button" href="http://www.google.com/buzz/post" data-button-style="small-button" data-url="http://www.gadzinowski.pl/blog-strategia-blogowanie/" data-imageurl=""></a><script type="text/javascript" src="http://www.google.com/buzz/api/button.js"></script></div><p>Z okazji pierwszej okrągłej rocznicy (ponad 4 miesiące temu) związanej z powstaniem tego bloga, chciałbym podzielić się kilkoma przemyśleniami z tym związanych. Wiele razy spotykam się z pytaniem, po co lub jak prowadzić bloga, czy można osiągnąć sukces będąc konsekwentnym. Jak ma się do tego social media marketing i facebook mareketing, skuteczna komunikacja?</p>
<p><span id="more-4089"></span></p>
<p>Nie napiszę niczego odkrywczego, jeśli stwierdzę że tak jak w życiu – by cokolwiek osiągnąć należy być konsekwentnym, mieć strategię ( budowanie wizerunku ) i pomysły które się wdraża. Jeśli nie ma się nic ciekawego do powiedzenia światu, jeśli podąża się za modą „bo tak trzeba”, równie dobrze można sobie darować prowadzenie bloga.</p>
<p><strong>Czy być niszowym, czy popularnym?</strong><br />
Pytanie, co jest celem samym w sobie, czy osiągniecie określonego celu komunikacyjnego, biznesowego – czy też prowadzenie „pamiętnika” lub też napełniacza czasu. Jeśli prowadzi się biznes, lub też zajmuje czymś na odpowiednim poziomie, raczej rozważnie prowadzi się komunikację z otoczeniem czy też porusza określone tematy czy zagadnienia. Nisza czy popularność &#8211; wazne by mieć cel.</p>
<p><strong>Droga do&#8230;</strong><br />
Nigdy nie wiadomo, jak dokładnie odbierze każdy tekst otoczenie, czy komuś nie naciśnie się na odcisk, czy też wielu nie zgodzi się ze stawianymi przez nas tezami. Na pewno wpływ na otoczenie rynkowe czy internautów, osiąga się swoja konsekwencją i wyrazistością. Miałkie, nic nie wnoszące teksty, artykuły, to czysta strata czasu. Zadawać pytanie oczywiście trzeba, czy iść w &#8220;mainstream&#8221; czy w bycie &#8220;wyrazistym&#8221; przez niektorych odbieranych jako kontrowersyjnych. Otóż nie dla wszystkich na rynku starczy miejsca jeśli wszyscy będziemy w stylu placebo, nie bedziemy konkurencyjni &#8211; zawsze się znajdzie ktoś młodszy, ambitniejszy, z lepszą wiedzą i zaangażowaniem.</p>
<p>Gdy postanowiłem, że zacznę pisać tego bloga, z góry założyłem że będzie to narzędzie czysto komunikacyjne i biznesowe, narzędzie do przeprowadzania testów. Na swoich błędach, próbach uczyłem się co lepiej lub gorzej się sprawdza. Wciąż nie uważam, ze znam wszystkie możliwe sztuczki. Wcześniej, testowałem komentarze na innych blogach, spoglądałem jak reagują i wypowiadają się inni, jak wyglada interakcja między nimi. Gdy już byłem gotowy, zacząłem prezentować swoje przemyślenia na serwisie Interaktywnie.com czy Media2.pl Teksty cieszyły się określową popularnością, były komentowane czy cytowane. Nie ukrywam, że pomogły w zbudowaniu rozpoznawalności i sprawiały dużą satysfakcję. Dziękuje wszystkim komentującym i tym którzy wielokrotnie rozmawiali ze mną a propos działań komunikacyjnych.</p>
<p>Po tym etapie, postanowiłem już pracować na swój własny branding. Blog połączyłem z aktywnością w social media. Nie zawsze miałem pomysł, czy też wszystkie tematy lub działania były sukcesem. Ale czas pokazał, że była to całkiem uda inwestycja. Z każdym artykułem, tygodniem aktywności docierałem do nowych grup odbiorców, także poza branżą interaktywną. Dotarłem, do właściwych grup, które umożliwiły mi aktywność i obecność w mediach tradycyjnych oraz na konferencjach.</p>
<p><strong>Czy warto było?</strong><br />
Odpowiem że, ponikąd tak. Obecnie blog, ma zasięg (miesięczny) sporego branżowego pisma branżowego. Czyta mnie dobrze wyselekcjonowana grupa docelowa – dziennikarze, marketingowy, specjaliści PR, biznes – mały i ten korporacyjny, wszelkie szczeble zarządzania. Teksty, są przyczynkiem do wypowiedzi medialnych, wystąpień publicznych na konferencjach czy rozmów biznesowych. Tematyka która była i jest poruszana, dociera szczególnie do branż które są perspektywiczne biznesowo. Dlatego tak ważnym jest publicity i wiarygodność bloga. W kontaktach z PR’owcami (są bardzo pomocni!) jasno wyznaczam granicę, sprawdzam intencje i konteksty tematów które poruszam lub są w danym momencie gorące.  Uważam że taka granicę powinien wyznaczyć sobie każdy, kto pracuje na swoja markę (niezależnie czy prowadzi bloga, czy też nie). Tak jak w kwestii tematów, które często ląduja na mojej skrzynce mailowej. Nie o wszystkim napisze, tak jak nie chce prowadzić kroniki &#8220;złych wypadków czy wpadek&#8221;. Uważam że w komunikacji dzieje sie też bardzo dużo pozytywnych rzeczy, tylko jakoś nie potrafią się one przebić.</p>
<p><strong>Czy da się na nim zarabiać?</strong><br />
Bezpośrednio przez reklamę, to grosze – nic nie warta aktywność. Ot, można sobie zarobić na bak paliwa (w moim przypadku) w skali miesiąca jak dobrze pójdzie. Przy obecnym wysyceniu rynku, zasięg który osiągnąłem jest maksymalny, a z tego „kasy to raczej nie będzie”. Ale nie jest to zmartwieniem, ponieważ blog pozwala zarabiać inaczej, po to też on powstał, po to był rozwijany. Wystarczy spojrzeć do zakładki „oferta”. Dzięki rozpoznawalności bloga, osoby autora i poruszanych tematów zdobyłem już wiele zleceń, odbyłem i przygotowałem szkolenia czy też strategie komunikacyjne, udzieliłem płatnych wypowiedzi/użyczyłem swój wizerunek. Dzięki temu, mogłem też odbyć szereg wywiadów m.in. z Lechem Wałesą czy prof. Bralczykiem, miałem i mam dostęp do ludzi, środowisk do których wcześniej nie miałbym szansy w ogóle dotrzeć. Nie wspomnę, o takiej „oczywistej oczywistości” – iż nawiązałem szereg kontaktów na kanwie prywatnej, biznesowych czy z różnych branż, pozyskałem wiele bezcennej wiedzy, której nie zdobyłbym bezwiednie „gapiąć się” w TV czy Internet.</p>
<p><strong>Co w przyszłości?</strong><br />
Blog będzie poruszał wszelkie aspekty komunikacji, sprzedaży czy też tematów bieżących &#8211; istotnych w dzisiejszym, szybko zmieniającym się otoczeniu rynkowym. Będą się pojawiać także innych autorów, uważąm że formuła &#8220;otwarta&#8221; bloga, wzbogaci go i rozszerzy spektum poruszanych spraw i poglądów. Będę eksperymentował z wieloma nowymi promocjami, formami komunikacji czy też poruszanymi tematami. Tak by dalej pracować nad marką bloga, pogłębianiem wiedzy i polepszeniem oferty biznesowej, by lepiej uczyć się i poznawać otaczający świat. Co wprost, jest uzupełnieniem dzisiejszych działań.</p>
<p><strong>Czy jestem „ekspertem” czy „prawie jak”?</strong><br />
Tą odpowiedz pozostawiam wszystkim tym, dla których wypowiadam się, z którymi dyskutuję, z którymi prowadzę rozmowy biznesowe. To jest najlepszy miernik, czy jest się dobrym w tym co się robi na co dzień i czy ma się z tego „fun”. Do momentu, gdy jak będzie – blog ten będzie funkcjonował (jeśli nie podołam temu &#8211; dowiecie się gdy spasuje, co też biorę pod uwagę). Jako ważny element z budowania wartości marki własnej oraz prowadzenia działalności biznesowej. Mam świadomość, że wpis taki jak ten jest dla niektórych „zbyt bezpośredni”, ale uważam że pewne sprawy trzeba sobie postawić jasno. Nie prowadzę działalności hobbystycznej, a każdą wydatkowaną godzinę chciałbym dobrze inwestować. Czy jest coś w tym dziwnego? Na pewno, nie będę przepraszał za to że żyję i robię, po prostu lubię to co robię &#8211; każdego dnia. Nikogo &#8220;nie zbawię&#8221; i nie mam takich przesłanek, chęci. Mam też momenty zwątpienia, jak każdy z nas.</p>
<p><strong>3 słowa od&#8230;</strong><br />
Tak więc, dziękuję wszystkim – czytelnikom, krytykom, zwolennikom, zleceniodawcom. To wy jesteście publicznością mojej działalności. Gdy zabraknie mi „pary” czy pomysłu na bloga, dowiecie się pierwsi.</p>
<p><strong>Przepraszam tych którym mogło się nie spodobać to co piszę czy w jaki sposób piszę czy wypowiadam się. Uszanujcie to proszę, jak i ja szanuje Wasze zdanie. Sztuka w tym, by z róznic poglądów wynikały coraz lepsze rzeczy.</strong> Jestem otwarty na wszelkie aspekty wymiany poglądów, artykułów czy prezentowania ciekawych case&#8217;ów, przykładów komunikacji nie tylko marketingowych.</p>
<p>Trochę wiecej luzu, na pewno wszystkim wyjdzie to na lepsze! Peace and love <img src='http://www.gadzinowski.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' title="Blog   „na grzyba to komu”" /> </p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Gadzinowski/~4/1tT1CsJ80ts" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.gadzinowski.pl/blog-strategia-blogowanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>16</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://www.gadzinowski.pl/blog-strategia-blogowanie/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=blog-strategia-blogowanie</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Samsung: prostota przekazu zawsze w cenie</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/Gadzinowski/~3/f8rjYc9vucg/</link>
		<comments>http://www.gadzinowski.pl/prostota-przekazu-marketingowego/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 22 Jul 2010 07:00:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jacek Gadzinowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[akcja promocyjna]]></category>
		<category><![CDATA[marketing internetowy]]></category>
		<category><![CDATA[Samsung]]></category>
		<category><![CDATA[shakedown]]></category>
		<category><![CDATA[social media marketing]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.gadzinowski.pl/?p=5499</guid>
		<description><![CDATA[Nie trzeba dużych pieniędzy i skomplikowanego sprzętu, żeby zorganizować fajną i opłacalną akcję. Wystarczy utopić kilka telefonów.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="wpbuzzer_button" style=""><a title="Post on Google Buzz" class="google-buzz-button" href="http://www.google.com/buzz/post" data-button-style="small-button" data-url="http://www.gadzinowski.pl/prostota-przekazu-marketingowego/" data-imageurl=""></a><script type="text/javascript" src="http://www.google.com/buzz/api/button.js"></script></div><p>Nie trzeba dużych pieniędzy i skomplikowanego sprzętu, żeby zorganizować fajną i opłacalną akcję. Wystarczy utopić kilka telefonów.</p>
<p><span id="more-5499"></span></p>
<p>Akcja, swoim zasięgiem nieco przypominająca<em> <a rel="nofollow" target="_blank" href="http://www.brzoskowski.pl/2010/02/sony-ericsson-i-kampania-pumpt/">kampanię #pumpt</a></em> brandowaną przez Sony Ericsson, została stworzona na potrzeby szwedzkiego oddziału Samsunga. Producent komórek chciał w ten sposób pokazać, jak bardzo wytrzymały jest nowy model telefonu B2100.</p>
<p>W tym celu 70 nowiutkich komórek ułożono na pochyłym, szklanym stole, pod którym postawiono akwarium. Potem uruchomiono stronę <a rel="nofollow" target="_blank" href="http://www.samsungshakedown.com/">samsungshakedown.com</a>. Gracze mieli za zadanie zadzwonić na numer upatrzonego telefonu. Kiedy już to zrobili, komórka zaczynała wibrować i zbliżała się do krawędzi stołu. Mogła wylądować albo na betonowej posadzce, albo w akwarium. Każda komórka miała swój własny numer, na który należało zadzwonić.</p>
<p>Zasada była prosta – jeśli dzięki danemu połączeniu telefon spadnie ze stołu, uczestnik zabawy stał się posiadaczem tego aparatu. Oczywiście o ile telefon nadal działał (o tym można było się przekonać zwyczajnie pozostając na linii). Dzięki czterem kamerom użytkownicy mogli śledzić położenie telefonów i w ten sposób kontrolować wyścig.</p>
<p>Zanim gra ruszyła, Samsung postarał się o porządne nagłośnienie zabawy. W tym celu wykorzystał m.in. bazę subskrybentów newslettera, który regularnie wydaje. Informację zamieszczono również na stronach serwisu <a rel="nofollow" target="_blank" href="http://support-sena.samsung.com/myinspiration/default.aspx">MyInspiration</a>, wykorzystano Facebooka, Twittera, Digg i Delicious oraz elementy wirusowe. Jedną z głównych funkcjonalności samsungshakedown.com było właśnie informowanie znajomych o zabawie.</p>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="550" height="300" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/778xWRF4vAc&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="550" height="300" src="http://www.youtube.com/v/778xWRF4vAc&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p>Popularność gry była na tyle duża, że zdecydowano się na „kilka” odsłon gry (niestety, Samusung stwierdził, że nie warto podawać konkretnej liczby – ja wiem o 2 edycjach). W każdej odnotowano średnio 30 tys. połączeń z telefonami na stole… w ciągu godziny, zaś użytkownicy spędzali na stronie średnio 12 minut. Warto zaznaczyć, że gracze nie płacili za połączenie, ponieważ „po drugiej stronie”, nikt nie odbierał. To dodatkowo zachęcało ludzi – bo jeśli można spróbować za darmo, to czemu by nie?</p>
<p>Jakie były efekty tej zabawy? Jeśli <a rel="nofollow" target="_blank" href="http://www.samsungshakedown.com/competition/">wierzyć Samsungowi</a>, to dzięki niej sprzedaż modelu B2100 w Szwecji wzrosła o 100 procent – nieco ponad 7 tys. w październiku do ponad 15 tys. w grudniu 2009.</p>
<p>Prosto, bez szaleństw a jednak skutecznie: z wykorzystaniem buzz marketingu, marketingu społecznościowego, mobile marketingu i klasycznego marketingu internetowe ze stroną specjalną. Jak dla mnie całkiem nieźle.</p>
<p>Materiał przygotował <a rel="nofollow" target="_blank" href="http://www.brzoskowski.pl">Bartek Brzoskowski </a></p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/Gadzinowski/~4/f8rjYc9vucg" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.gadzinowski.pl/prostota-przekazu-marketingowego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://www.gadzinowski.pl/prostota-przekazu-marketingowego/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=prostota-przekazu-marketingowego</feedburner:origLink></item>
	</channel>
</rss><!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->
