<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/rss2full.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><rss xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/" xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/" version="2.0">

<channel>
	<title>Blog Ancora - Restaurant</title>
	
	<link>http://www.blog.ancora-restaurant.com</link>
	<description>Szef kuchni bloguje. Adam Chrząstowski pisze o gotowaniu: swojej pracy i pasji</description>
	<lastBuildDate>Fri, 07 May 2010 14:00:54 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.1</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/rss+xml" href="http://feeds.feedburner.com/BlogAncora-Restaurant" /><feedburner:info xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" uri="blogancora-restaurant" /><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" /><item>
		<title>Risotto Ancory wśród stu najlepszych świata!</title>
		<link>http://www.blog.ancora-restaurant.com/2010/05/risotto-ancory-wsrod-stu-najlepszych-swiata/</link>
		<comments>http://www.blog.ancora-restaurant.com/2010/05/risotto-ancory-wsrod-stu-najlepszych-swiata/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 07 May 2010 08:36:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Informacje]]></category>
		<category><![CDATA[Guida Gallo]]></category>
		<category><![CDATA[medaliony z sandacza]]></category>
		<category><![CDATA[risotto]]></category>
		<category><![CDATA[risotto z grzybami]]></category>
		<category><![CDATA[szparagi]]></category>
		<category><![CDATA[szyjki rakowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.ancora-restaurant.com/?p=1038</guid>
		<description><![CDATA[
Uwaga uwaga, chwalimy się: przepis na risotto Ancory został wyróżniony przez włoski przewodnik Guida Gallo jako jeden ze stu najlepszych całego świata! 
Przewodnik w formie albumu wydawany jest od kilku lat przez Riso Gallo, czołową włoską markę ryżu. W tym roku autorzy zwrócili się do nas z zaproszeniem, które oczywiście chętnie przyjęliśmy. Nasze risotto jest [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a rel="attachment wp-att-1039" href="http://www.blog.ancora-restaurant.com/2010/05/risotto-ancory-wsrod-stu-najlepszych-swiata/risotto/"><img class="aligncenter size-full wp-image-1039" title="risotto" src="http://img.ancora-restaurant.com/2010/05/risotto.jpg" alt="" width="350" height="350" /></a><br />
Uwaga uwaga, chwalimy się: <strong>przepis na risotto Ancory został wyróżniony przez włoski przewodnik Guida Gallo jako jeden ze stu najlepszych całego świata! </strong><span id="more-1038"></span><br />
Przewodnik w formie albumu wydawany jest od kilku lat przez Riso Gallo, czołową włoską markę ryżu. W tym roku autorzy zwrócili się do nas z zaproszeniem, które oczywiście chętnie przyjęliśmy. Nasze risotto jest jedynym wyróżnionym z całej Europy Środkowej.</p>
<p>Album zawiera przepisy na 101 najlepszych, zdaniem autorów przewodnika risotto na świecie. Ja jednak własnego doświadczenia wiem, że nie można zamknąć tego w gotowej formule &#8211; wszystko zależy od higroskopijności ryżu i tego, w jakich warunkach się go przygotowuje. Kucharz musi być elastyczny, sam wyczuwać, co dzieje się w garnku. Przytoczę pewną anegdotę. Gotowałam kiedyś wspólnie z szefem kuchni włoskiej restauracji Cantinetta Antinori, mieszczącej się we Florencji i będącej najstarszą udokumentowaną restauracją włoską (w jej gmachu znajdowała się stołówka założycieli zakonu Franciszkanów). Przyrządzaliśmy risotto truflowe, używając tych samych produktów i narzędzi. Powtarzałem dokładnie wszystkie ruchy mistrza, a wyszły dwa kompletnie różne w smaku risotta!</p>
<p>Risotto jest tradycyjną potrawą północnych Włoch, za mistrza ryżowego dania uważany jest oczywiście Włoch &#8211; Gualtier Marchesi. Przepisów na risotto jest cała masa. Nasz wyróżniony to risotto z szyjkami rakowymi i medalionem z sandacza &#8211; bardzo ciekawe połączenie smakowe. Obecnie nie mamy go już w karcie, teraz proponujemy równie smaczne risotto z grzybami i kotlecikiem jagnięcym.</p>
<p>Przewodnik nie jest dostępny w wersji polskiej, jego nakład jest ograniczony, ale ja otrzymałem 100 egzemplarzy dla klientów Ancory. Najwięcej potraw pochodzi oczywiście z Włoch, a że Polska włoską kuchnią stoi, tym bardziej jest nam miło, że moje danie wraz ze zdjęciami zostało opublikowane jako jedno ze stu najlepszych. Warto zajrzeć do albumu, z każdą edycją jest coraz lepszy!</p>
<p>Na marginesie dodam jeszcze, ż<strong>e w Ancorze, razem z wiosną, już zawitały szparagi</strong>. W najbliższy weekend podajemy je poza kartą, a od przyszłego tygodnia zagrają główną rolę w nowym menu degustacyjnym. Zapraszam!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.ancora-restaurant.com/2010/05/risotto-ancory-wsrod-stu-najlepszych-swiata/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>14</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wielka majówka</title>
		<link>http://www.blog.ancora-restaurant.com/2010/04/wielka-majowka/</link>
		<comments>http://www.blog.ancora-restaurant.com/2010/04/wielka-majowka/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 29 Apr 2010 09:26:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Informacje]]></category>
		<category><![CDATA[grill]]></category>
		<category><![CDATA[Kurczak]]></category>
		<category><![CDATA[majówka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.ancora-restaurant.com/?p=1026</guid>
		<description><![CDATA[
Trzy dni wolne od pracy cieszą wszystkich. Na zbliżającej się majówce najlepiej rozpocząć sezon grillowy – czy raczej, jak mówią w Krakowie, rusztowy. Widelce w dłoń – oto, wraz z wiosennym słońcem i pogodą nadchodzi&#8230;.
Kurczak w korzennym jogurcie podany na paskach cukinii, z salsą z opiekanej papryki



600 g piersi z kurczaka
1 szklanka gęstego jogurtu naturalnego
2 [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a rel="attachment wp-att-1028" href="http://www.blog.ancora-restaurant.com/2010/04/wielka-majowka/photo_1835_20081108/"></a><a rel="attachment wp-att-1031" href="http://www.blog.ancora-restaurant.com/2010/04/wielka-majowka/photo_1835_20081108-2/"><img class="aligncenter size-full wp-image-1031" title="photo_1835_20081108" src="http://img.ancora-restaurant.com/2010/04/photo_1835_200811081.jpg" alt="" width="424" height="640" /></a></p>
<p>Trzy dni wolne od pracy cieszą wszystkich. Na zbliżającej się majówce najlepiej rozpocząć sezon grillowy – czy raczej, jak mówią w Krakowie, rusztowy. Widelce w dłoń – oto, wraz z wiosennym słońcem i pogodą nadchodzi&#8230;.<br />
<strong>Kurczak w korzennym jogurcie podany na paskach cukinii, z salsą z opiekanej papryki</strong></p>
<p><strong><br />
</strong></p>
<p><span id="more-1026"></span></p>
<p>600 g piersi z kurczaka</p>
<p>1 szklanka gęstego jogurtu naturalnego</p>
<p>2 łyżki mielonego curry</p>
<p>2 łyżki drobno siekanego świeżego imbiru</p>
<p>½ łyżeczki pieprzu cayenne</p>
<p>½ łyżeczki tartej gałki muszkatołowej</p>
<p>3 łyżki miodu</p>
<p>sól</p>
<p>2 średnie cukinie</p>
<p>1 czerwona papryka</p>
<p>15 pomidorków koktajlowych</p>
<p>½ czerwonej cebuli</p>
<p>sok z 1 cytryny</p>
<p>2 łyżki siekanej natki pietruszki</p>
<p>2 łyżki siekanej świeżej mięty</p>
<p>½ szklanki oliwy</p>
<p>sól, pieprz</p>
<p>Piersi z kurczaka pokrój w paski o grubości ok. 1 cm i posól. Do jogurtu dodaj curry, imbir, pieprz cayenne, gałkę, sól i miód. Dokładnie wymieszaj i dodaj do kurczaka. Ponownie wszystko wymieszaj i odstaw na minimum 1 godzinę do zamarynowania.</p>
<p>Cukinie pokrój w cienkie, podłużne paski, posól i lekko opiecz na ruszcie. Paprykę opiecz mocno, tak by skórka na niej sczerniała. Paprykę, pomidorki i cebulę pokrój w kostkę, dodaj sok z cytryny, miętę i natkę pietruszki. Wszystko przypraw i wymieszaj z oliwą. Paski cukinii wymieszaj z salsą. Zamarynowane mięso nadziej na namoczone patyczki do szaszłyków i opiecz na niezbyt gorącym ruszcie. Podaj z paskami cukinii w salsie.</p>
<p>Fot.: Freedigitalphotos.net</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.ancora-restaurant.com/2010/04/wielka-majowka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Olimpiada kulinarna</title>
		<link>http://www.blog.ancora-restaurant.com/2010/04/olimpiada-kulinarna/</link>
		<comments>http://www.blog.ancora-restaurant.com/2010/04/olimpiada-kulinarna/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 22 Apr 2010 12:00:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Informacje]]></category>
		<category><![CDATA[Kuchnia od kuchni]]></category>
		<category><![CDATA[mistrzostwa kulinarne]]></category>
		<category><![CDATA[olimpiada kulinarna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.ancora-restaurant.com/?p=1015</guid>
		<description><![CDATA[Kontynuując opowieść o Olimpiadzie (której pierwszą część przeczytać można TUTAJ): jedziemy. Spakowani na wariata, upchani jak śledzie w niewielkim mercedesie – ale jedziemy. Po przyjeździe na miejsce startujemy od razu tego samego dnia, bez przygotowania, bez aklimatyzacji. Ale jest dobrze – po raz pierwszy w historii polskiej gastronomii nasza drużyna bierze udział w Olimpiadzie Kulinarnej.
Lądujemy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.blog.ancora-restaurant.com/2010/04/ja-czyli-trener/" target="_blank"><strong>Kontynuując opowieść o Olimpiadzie (której pierwszą część przeczytać można TUTAJ):</strong></a> jedziemy. Spakowani na wariata, upchani jak śledzie w niewielkim mercedesie – ale jedziemy. Po przyjeździe na miejsce startujemy od razu tego samego dnia, bez przygotowania, bez aklimatyzacji. Ale jest dobrze – po raz pierwszy w historii polskiej gastronomii nasza drużyna bierze udział w Olimpiadzie Kulinarnej.<span id="more-1015"></span></p>
<p>Lądujemy w jednym boksie z ekipą z Singapuru. I niemal od razu szok: my się spinamy, sami obieramy warzywa – w regulaminie przecież stoi, że wszystko trzeba samodzielnie i na miejscu, filetujemy mięso &#8211; bo znowu: nie dopuszczalne są filety ani gotowe porcje. A tymczasem nasi towarzysze z sąsiedniej lady wszystko mają gotowe, popakowane w woreczkach: obrane, poporcjowane, wyfiletowane.</p>
<p>Jestem trenerem, więc od razu uderzam do przewodniczącego jury z pretensjami. A juror mówi: oni przyjechali z Singapuru, jak to mieli przywieźć? Odpowiadam, że sam z drużyną jechałem 12 godzin samochodem, a singapurczycy tyle samo spędzili w samolocie, więc  jaki problem żeby te rzeczy zapakować i przywieść. Ale to wytłumaczenie nie trafia. W dodatku to, że wszystko robimy na miejscu, przysparza nam jeszcze więcej punktów karnych – okazuje się, że wyrzucając obierki źle segregujemy odpady, że do krojenia używamy desek nie tych, które przewiduje regulamin. Wściekam się, ale od razu staram się wszystko zapamiętać, zanotować – za cztery lata drużyna musi by mądrzejsza o tę wiedzę!</p>
<p>Ostateczna punktacja konkursu uzmysławia nam wszystkie błędy, jakich można uniknąć. Wiemy już, że z królikiem nie poszło najlepiej, ale z kuchni narodów jestem zadowolony. Sędziowie kwękają, że sarna nie jest równo wypieczona &#8211; dla mnie to kolejna nauczka na przyszłość: nie ładować się w smażenie, wrzucić rybę, ustawić 70 st. C na piecu i uniknąć możliwości krytyki, dyktowanej subiektywnym gustem.</p>
<p>Na jaw wychodzi też strategia naszych sąsiadów z boksu. Doświadczeni kolejnymi edycjami Singapurczycy kalkulowali – słusznie, choć to spore niedopatrzenie regulaminu – że bardziej opłaca się stracić punkty za użycie gotowców, ale zyskać za to na prezentacji, ocenie za idealnie skrojone warzywa, perfekcyjnie wyfiletowaną rybę itd. Warto kalkulować? Najwyraźniej tak – na ponad 20 ekip zdobywają 3 miejsce.</p>
<p>Nam 1/3 punktów przepada od razu, jako że nie stawaliśmy w konkurencji stołu. Ale nie jest najgorzej – nie jesteśmy ostatni, wyprzedzamy m.in. Rosjan, Białorusinów, Izrael. Pakujemy się powoli do domu, a ja już myślami jestem przy kolejnej Olimpiadzie.</p>
<p>Wcześniej jednak w wieczór w hotelu, i cenna dla mnie rozmowa. Zapijam smutki przy barze, gdy podchodzi do mnie trener ekipy narodowej Egiptu. Jego zespół chodzi cały dumny, wszyscy obwieszeni medalami, a on, widząc mój  żal z przegranej pyta mnie: który raz jesteś na międzynarodowym konkursie? Odpowiadam, że drugi. &#8211; Jak będziesz jeździł 5-6 lat z ekipą, – mówi mi na to &#8211; Jak będziecie szli cały czas obranym kursem i tylko szlifowali swoje doświadczenie, to będziesz mógł się wściekać na wynik. Teraz ciesz się udziałem, ciesz się doświadczeniem.</p>
<p>- A macie polskiego sędziego? &#8211; pyta znowu. Ja na to, że nie. I słyszę w odpowiedzi: &#8211; I to jest wasz problem! Przypomnij sobie sędziego ze Szwecji – cały czas skrobał o was na tej swojej kartce. Dziwisz się? Kogoś musiał ocenić źle, i zrobi to raczej wam niż np. Niemcom. Czemu? Bo jutro w konkursie startują Szwedzi, a sędzia będzie Niemcem. Więc jeśli Szwed dziś oceni dobrze Niemców, to jutro Niemiec odwzajemni się tym samym Szwedom. I jeżeli jest ekipa, której można bezkarnie przypieprzyć bo jest „niepoukładana” &#8211; to wtedy wali się w nią jak w worek treningowy. Bo przecież ktoś musi być na gorszej pozycji. Proste, prawda? Więc wracaj do domu, pracuj z drużyną, i walcz o to, żeby wystawić własnego sędziego.</p>
<p>Z tym wracam do Polski. Trochę rozczarowany, trochę zadowolony, pełen planów. I od razu wpadam w środek burzy – władze stowarzyszenia właśnie się zmieniły, ja nie jestem już  w zarządzie, od nowego zarządu dostaję burę z góry na dół. Dowiaduję się, jaką daliśmy plamę, i z wielkim hukiem wylatuję ze stanowiska trenera.</p>
<p>Bywa.</p>
<p>Postanawiam zająć się sobą. Postanawiam poczekać na sukcesy moich następców. Postanawiam wyjechać do Chin, prowadzić tam restaurację, i odpuścić polską gastronomię choć na jakiś czas.</p>
<p>A kiedy wracam&#8230; następna olimpiada ma wystartować dosłownie lada dzień. Trenerem jest osoba, z którą – mimo różnic, nazwijmy to, światopoglądowych – postanawiam się skontaktować. Spotykamy się więc i mówię:  &#8211; Sprawa reprezentacji juniorów jest bliska mojemu sercu. Jeśli będziesz potrzebował jakichkolwiek informacji z mojej strony, mojego doświadczenia &#8211; bo ja już tam byłem, obserwowałem, wiem trochę na temat funkcjonowania tego mechanizmu – zadzwoń. Przyjadę, pomogę, doradzę.</p>
<p>Cisza. Nigdy się nie odezwał.</p>
<p>A efekt? Miało być lepiej. Jednak nowy trener pomylił regulaminy: juniorski z seniorskim. Drużyna młodzików pojechała na olimpiadę przygotowana do zadań, jakie czekały na seniorów. Trener – widziałem to na własne oczy, razem z Wojtkiem Amaro i Kurtem Schellerem pojechałem kibicować naszym – biegał do przewodniczącego jury: on w kuchni narodów ma przygotowane główne danie, zakąski i deser, a tu chcą tylko główne danie! I on pyta, dlaczego?!? Dopiero jury wytłumaczyło mu, że przeczytał nie ten regulamin, co trzeba.</p>
<p>Porażka – tak określiłbym ten występ. Kucharzy do drużyny wyłoniono w ogólnopolskim konkursie, tymczasem podczas zawodów dziewczyna stoi przed rybą, którą widzi w całości pierwszy raz w życiu, i płacze. &#8211; Chłopaki – mówię – chodźmy stąd, bo nie wyrobię. Smutne. Wsiedliśmy w samochód i wróciliśmy do Polski.</p>
<p>Do dziś mam pretensje do ówczesnego trenera, że nie potrafił wznieść się ponad partyjne gierki – doraźne sympatie, wyborcze rozgrywki. Na stworzenie reprezentacji seniorów Polska nie ma w tej chwili szans, przede wszystkim ze względu na brak pieniędzy. Ale juniorów moglibyśmy mieć świetnych. Z tym, że na to oczywiście też potrzebne są fundusze  &#8211; teraz już nikt nie zaangażuje się w takie przedsięwzięcie bez chociażby zwrotu kosztów. Ale znalezienie pieniędzy to już praca Stowarzyszenia. Życzę im, żeby stanęli na wysokości zadania – i zawsze pamiętali o prymacie umiejętności nad układzikami.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.ancora-restaurant.com/2010/04/olimpiada-kulinarna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tak pracuje Thomas Keller</title>
		<link>http://www.blog.ancora-restaurant.com/2010/04/tak-pracuje-thomas-keller/</link>
		<comments>http://www.blog.ancora-restaurant.com/2010/04/tak-pracuje-thomas-keller/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 19 Apr 2010 08:56:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Informacje]]></category>
		<category><![CDATA[French Laundry]]></category>
		<category><![CDATA[Thomas Keller]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.ancora-restaurant.com/?p=1003</guid>
		<description><![CDATA[Znalezione w sieci filmy z kuchni mojego mistrza, Thomasa Kellera, najlepiej prezentują odległość, jaką ma pokonania polska gastronomia. Polecam.




]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Znalezione w sieci filmy z kuchni mojego mistrza, Thomasa Kellera, najlepiej prezentują odległość, jaką ma pokonania polska gastronomia. Polecam.</p>
<p></p>
<p><span id="more-1003"></span></p>
<p></p>
<p></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.ancora-restaurant.com/2010/04/tak-pracuje-thomas-keller/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ancora 17-18 kwietnia</title>
		<link>http://www.blog.ancora-restaurant.com/2010/04/ancora-17-18-kwietnia/</link>
		<comments>http://www.blog.ancora-restaurant.com/2010/04/ancora-17-18-kwietnia/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 17 Apr 2010 08:23:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Informacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.ancora-restaurant.com/?p=1001</guid>
		<description><![CDATA[Drodzy Goście
ze względu na uroczystości pogrzebowe w niedzielę 18 kwietnia Ancora czynna będzie od godz. 16. Dziś (sobota, 17 kwietnia) godziny pracy naszej restauracji nie ulegają zmianie.
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Drodzy Goście</p>
<p>ze względu na uroczystości pogrzebowe w niedzielę 18 kwietnia Ancora czynna będzie od godz. 16. Dziś (sobota, 17 kwietnia) godziny pracy naszej restauracji nie ulegają zmianie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.ancora-restaurant.com/2010/04/ancora-17-18-kwietnia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

